edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Styczeń 24th, 2012

PO DŁUGIM ROZBŁYSKU – BOMBARDOWANIE PROTONOWE – SPODZIEWANE DUŻE TRZĘSIENIA ZIEMI

Posted by edgier25 w dniu 24 stycznia 2012


Dokładnie jak przewidywano o 15:00 czasu uniwersalnego rozpoczął się napór protonów pochodzących ze strony Słońca. Ich prędkość jest znaczna i jest ich ogromnie dużo. Spora część Układu Słonecznego jest już pełna promieniowania wyemitowanego podczas ostatnich aktywności na Słońcu.

Ziemia jest już pod naporem od kilku godzin a indeks planetarny Kp doszedł do poziomu 4. Nie wiadomo czy to już kulminacja czy jeszcze czeka nas eskalacja. Największym problemem burz magnetycznych jest promieniowanie , zgodnie z centrum prognozowania pogody kosmicznej, Weather Space Center w Colorado, USA. Promieniowanie może spowodować nieprawidłowe działanie satelitów i może powodować problemy w komunikacji między pilotami w ruchu powietrznym. Już teraz nie działa szacowanie prędkości wiatru słonecznego. Po prostu tego nie wiemy. Wystarczy popatrzyć powyżej i widac jak wygląda SOHO.

File 18527

Burza, właściwie rozpoczęła się w godzinę po rozbłysk słonecznym w ostatnią niedzielę zakończy się prawdopodobnie przed środa . Jej poziom jest uważany za poważny, jednak istnieją dwa wyższe poziomy. Zdaniem naukowców, ta burza jest najpoważniejszą od maja 2005 roku. Promieniowanie w postaci protonów przychodzi od Słońca. Cała przestrzeń pomiędzy Ziemią i Jowiszem jest wypełniona protonami.

 

Eksperci NASA badali możliwy wpływ aktywności słonecznej i doszli do wniosków, że astronauci na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej nie muszą nic robić, aby specjalnie chronić się przed promieniowaniem. Według Antti Pulkkinena fizyka i specjalisty od rozbłysków słonecznych może być kilka trafień z takiej aktywności. W rezultacie, na początku jest promieniowanie elektromagnetyczne, to promieniowanie istnieje w postaci protonów. Pod koniec koronalnego wyrzutu masy znajdzie się plazma.

 

Zazwyczaj przepływ sięga 1,6-3,2 mln km/godzinę, ale tym razem burza porusza się szczególnie szybko jej prędkość osiąga 6,4 mln km/godzinę. Wyrzut plazmy może spowodować wiele problemów na Ziemi, takich jak, awarie zasilania. W 1989 roku burza słoneczna spowodowała rozległe przerwy w dostępności prądu elektrycznego w Quebeku, Kanada. 

 

W wyniku burzy w południowych szerokościach geograficznych można też będzie zaobserwować zorze. W przeciwieństwie do burzy magnetycznej w październiku 2011 roku, kiedy zorze polarne zaobserwowano nawet w Alabamie, tym razem jest to mało prawdopodobne, aby aż tak spektakularna zorza była widoczna tak daleko na południe. W ciągu ostatnich kilku latSłońce jest wyjątkowo spokojne. Prawie za bardzo. Naukowcy uspokajają jednak, że jest to normalne i jest częścią 11-letniego cyklu aktywności gwiazdy. Jednak niektórzy z nich mówią, że Słońce weszło w niezwykły „miękki” etap cyklu, co zdarza się raz na wiek. Teraz, ten super cichy cykl nie jest już tak cichy, jak się zdawało.

 

 

Źródło: 

 http://earth-chronicles.ru/news/2012-01-24-15773

Posted in ANOMALIE POGODOWE NA ŚWIECIE, ANOMALIE W KOSMOSIE, ZJAWISKA PARANORMALNE | 3 Komentarze »

Logofagowie atakują internet – St. Michalkiewicz:

Posted by edgier25 w dniu 24 stycznia 2012


                                 Logofagowie atakują internet

**********************************************************************************************************************


 

 

Własność intelektualna. Teraz nasi okupanci próbują odebrać nam swobodę wypowiedzi i komunikacji pod pretekstem ochrony tej własności przed piratami.

Pretekst rzeczywiście szczytny i w zasadzie trudno z nim dyskutować, bo jużci – ochrona własności, również intelektualnej, to przecież podstawowy obowiązek państwa. Po cóż byłoby nam ono potrzebne, to całe państwo, ten monopol na przemoc, gdyby nie była ona używana dla ochrony własności, a szerzej – dla sprawiedliwości? Trzeba przyznać, że tym razem nasi okupanci zaangażowali pierwszorzędnych fachowców, którzy dla odebrania miliardom ludzi na ziemi wolności słowa i swobody komunikowania się, wykombinowali rzeczywiście poważną zastawkę. To znaczy – wykombinowaliby, gdyby nie to, że wszystkie takie cwaniackie kombinacje mają swój point faible – i ta również.

Zastanówmy się chwilę, co to właściwie jest, ta „własność intelektualna”, dla ochrony której trzeba poddać internet kontroli naszych okupantów? Przedmiotem własności intelektualnej są niewątpliwie odkrycia naukowe, utwory literackie i wynalazki. Ale one są chronione i jak dotąd – skutecznie przy pomocy znanych od lat instrumentów w postaci patentów i penalizacji plagiatów. W naszym nieszczęśliwym kraju, gdzie prawie nic nie dzieje się naprawdę, ochrona ta może i jest nieskuteczna, ale to nie powód, by milionom ludzi odbierać wolność słowa. Wystarczyłoby poddać kuracji przeczyszczającej wymiar sprawiedliwości, nie mówiąc już o wyższych uczelniach – rozpędzając na cztery wiatry agenturę. Oczywiście nasi okupanci nigdy się na to nie zgodzą, bo jakby wtedy kontrolowali te dziedziny życia społecznego? Jak tedy pamiętamy, wymiar sprawiedliwości nie został poddany kuracji przeczyszczającej, bo nasi okupanci chętnie uczepili się naiwniackiego przekonania pana prof. Adama Strzembosza, że wymiar sprawiedliwości „sam się oczyści”. Ale dlaczego właściwie wymiar sprawiedliwości miałby się „oczyszczać”, zwłaszcza samodzielnie? Ci, którzy ewentualnie mieliby o tym zdecydować, nie mieli na to najmniejszej ochoty tym bardziej, że nowa-stara bezpieka, która transformację ustrojową przebyła w szyku zwartym, bo nie tylko ją do spółki ze swoimi konfidentami przygotowała, nie tylko ją przeprowadziła, ale do dnia dzisiejszego skutecznie nadzoruje jej prawidłowy przebieg, też nie była zainteresowana utratą kontroli i możliwości ręcznego sterowania tak newralgicznym sektorem życia publicznego – co widać jak na dłoni właśnie teraz, kiedy na skutek wojny na górze między bezpieczniackimi watahami, za łby biorą się najważniejsi prokuratorzy. Przeciwnie – w ciągu ostatnich 20 lat poziom zagenturyzowania tego sektora musiał wzrosnąć choćby z tego powodu, że każda spośród 7 oficjalnie istniejących w naszym nieszczęśliwym kraju tajnych służb (CBŚ, CBA, ABW, Agencja Wywiadu, Służba Wywiadu Wojskowego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego – pod którymi to kryptonimami prowadzą życie po życiu Wojskowe Służby Informacyjne , no i wywiad skarbowy) musiała zwerbować sobie właśnie tutaj swoja agenturę – na wszelki wypadek. A o środowiskach naukowych szkoda nawet mówić w sytuacji, kiedy na przykładem „drogiego Bronisława”, który z ostentacyjnym oburzeniem odmówił złożenia oświadczenia lustracyjnego, poszła większość pracowników wyższych uczelni, tworząc ad hoc ruch „w obronie godności” kierowany przez dwóch byłych konfidentów Służby Bezpieczeństwa. Formalnie spora liczba ujawnionych, a zwłaszcza nieujawnionych plagiatów w tak zwanym świecie naukowym, nie pozostaje w związku przyczynowym z nasyceniem tego środowiska konfidentami tajnych służb, ale ten związek niewątpliwie istnieje tak samo, jak istniał w roku 1968, kiedy to uniwersytety przeżyły inwazję „docentów marcowych”. Ci „docenci” nie umarli bezpotomnie; każdy z nich dochował się licznego potomstwa – może nie tak licznego, jak bakterie, ale prawie. Skąd w przeciwnym razie pojawiłyby się w naszym nieszczęśliwym kraju tak liczne hordy „młodych, wykształconych, z wielkich miast”, którzy nie zawsze potrafią napisać kilka zdań bez błędów ortograficznych, ale za to poglądy mają takie jak trzeba i właśnie szturmują komisariaty policji w nadziei, że będą mogli beztrosko spędzić życie na prześladowaniu współobywateli? Ale niezależnie od tego opłakanego stanu faktycznego, w systemie prawnym istnieją skuteczne narzędzia ochrony własności intelektualnej przed plagiatami – bez konieczności kładzenia cenzorskiej łapy na internecie. Istnieje też u nas Urząd Patentowy, którego celem jest ochrona własności intelektualnej w dziedzinie wynalazków. Zatem przynajmniej z tego powodu nie ma żadnej potrzeby przyłączania naszego nieszczęśliwego kraju do porozumienia ACTA – co w imieniu Polski ucznił minisdter Sawicki podczas posiedzenia poświęconego sprawom rolnictwa i rybołówstwa. Od razu widać, jaka rybę nasi okupanci mają nadzieję złowić w zmąconej specjalnie wodzie.

Inna rzecz, że na tak zwane piractwo nie narzekały ani środowiska naukowe, ani literackie, ani wynalazcy. Na piractwo narzekali przede wszystkim pracownicy przemysłu rozrywkowego, którzy piszą teksty piosenek i komponują do nich podkłady muzyczne. Zgodnie z zasadą równości wszystkich obywateli wobec prawa, również prawa własności intelektualnej do tych utworów powinny być chronione, chociaż z drugiej strony niepodobna nie zauważyć, że intelektualna wartość znacznej, a może nawet przeważającej większości z nich nie jest specjalnie imponujaca, a prawdę mówiąc – żadna. Oto fragment piosenki Nergala, uchodzącego za ambasadora Belzebuba za Polskę, a w każdym razie – na województwo pomorskie” „Ujrzyjcie! Dzieci Kaina / nie wszystko zaczyna się od formy drapieżnika / bądźcie ponad nimi! Nie uwalniajcie nikogo! Odepchnijcie litość!” – i tak dalej. Oczywiście Nergal śpiewa, a właściwie wywrzaskuje te bełkoty w języku angielskim, co wśród młodych, wykształconych, którzy nie zawsze są pewni, jak mają się zachować, wzbudza odruchowy szacunek, a zresztą tak naprawdę trudno zrozumieć słowa, bo wrzaski zagłuszane są przez jeszcze głośniejszy wrzask elektrycznych gitar. Podaję przykład Nergala, który wśród swoich wyznawców cieszy się reputacją wielkiego artysty – więc jakaż może być wartość utworów arstystów drobniejszego płazu? Na domiar złego, w przypadku przytłaczającej większości tych produkcji odróżnienie jednego dzieła od drugiego nastręcza bardzo poważne trudności, bo wobec bardzo daleko posuniętego podobieństwa wszystkich do siebie nawzajem bardzo trudne jest udowodnienie plagiatu, a prawdę mówiąc – chyba niemożliwe. Zresztą – o ile mi wiadomo – nie chodzi tutaj o plagiaty, a o piractwo, czyli nagrywanie tych utworów na płyty bez wiedzy i zgody autorów i wykonawców, a następnie rozprowadzanie tych płyt bez odpalania działki autorom ani wykonawcom. To oczywiście karygodne, ale z internetem nie ma to nic wspólnego. Wspólnota z internetem pojawia się w momencie, gdy ktoś kupiona płytę sobie wgra, a następnie puści to nagranie w sieci. Wtedy fani nie muszą kupować płyty – no i to jest ten ból. Ale – powiedzmy sobie szczerze – chociaż formalnie tego rodzaju twórczość podpada pod ochronę własności intelektualnej, to przecież w rzeczywistości tak nie jest. Czyż można chronić to, co nie istnieje? Własność intelektualna, cokolwiek by o niej nie powiedzieć, musi nosić znamiona przynajmniej minimalnego poziomu intelektualnego, bo nikomu chyba nie przyjdzie do głowy, by wznosić prawną palisadę wokół dajmy na to, popularnego za moich czasów w kołach wojskowych utworu zaczynającego się mniej więcej tak: „Ch… ci w d… moja miła, tyś przyczyną moich łez, tyś mnie tryprem zaraziła…” – i tak dalej. Nawiasem mówiąc, jest to utwór dość podobny w duchu i pomyśle do dzieła pretendującego do ochrony przed piractwem, czyli do ochrony własności intelektualnej: „byłem z nią kilka chwil, było tak namiętnie. Myślę, że nie stało się nic”. Jestem pewien, że również w przypadku tego utworu chodzi o obawę autora albo przed zarażeniem, albo przed zapłodnieniem, albo przed jednym i drugim. Nie ma specjalnego powodu, żeby takich wynurzeń słuchać, a tym bardziej – żeby przejmować się koniecznością ich ochrony do tego stopnia, by pod tym pretekstem pozbawiać kilka miliardów ludzi swobody wypowiedzi i swobody komunikowania się. Podobnie argumentował w jednym ze swoich opowiadań Janusz Głowacki: „O czym pisze ten Maks F? – O wojnie. – O wojnie? Mnie też raz Niemcy postawili pod ścianą; zesrałem się oczywiście, ale żeby to zaraz opisywać?”

Zatem, mówiąc między nami, nie ma żadnego ważnego powodu, by pod tak błahym pretekstem miliardom ludzi ograniczać podstawowe swobody. Jeśli jednak ma to miejsce, to są bardzo poważne podstawy do podejrzeń, że nasi okupanci doszli do wniosku, że dalsze utrzymywanie swobody wypowiedzi i swobody komunikowania się za pośrednictwem internetu zagraża ich władzy – a ściśle biorąc – zagraża władzy lichwiarskiej miedzynarodówki, której ci wszyscy Umiłowani przywódcy w podskokach się wysługują. A lichwiarska miedzynarodówka istotnie, może mieć powody do oczuwania zagrożenia, bo miliony ludzi zaczynają rozumieć, że finansowi grandziarze za pośrednictwem siedzących w ich kieszeniach Umiłowanych Przywódców zamierzają przejąć albo przynajmniej położyć łapę na własności miliardów ludzi i jeśli ci ludzie w tej sytuacji się dogadają, to mogą w rezultacie spalić wszystkie kartoteki i w ten sposób zakończyć tak znakomicie rozwijający się etap nasiąkania, a może nawet przejść do etapu wyciskania. Internet znakomicie sprzyja gwałtownemu przybliżeniu takiego niebezpieczeństwa, więc nic dziwnego, że łajdactwo gnieżdżące się po rozmaitych Komisjach Europejskich zostało odpowiednio podkręcone i sprokurowało ACTA.

Tym razem na świecie pojawiła się reakcja; na razie słaba – ale jak wiadomo – omnia principia parva sunt, więc ani jedna, ani druga strona nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Ciekawe, że reakcja pojawiła się również w naszym nieszczęśliwym kraju, chwiejącym się w posadach od wojny na górze między okupujacymi go bezpieczniackimi watahami. Anonimowi hakerzy zablokowali strony wszystkich konstytucyjnych organów władzy tubylczej. Umiłowani Przywódcy w osobie ministra Grasia udają, że nic się nie stało i robią z siebie idiotów, ale pewnie dlatego, że jeszcze nie wiedzą, co na ten temat myślą – mo mogli sobie przeciez pomyśleć, że skoro tak, to może ci sami hakerzy wcześniej weszli sobie niepostrzeżenie na różne strony, pozostawiając tam bomby z opóźnionymi zapłonami? Takiej możliwości wykluczyć nie można zwłaszcza w sytuacji toczącej się przecież nie na żarty wojny na górze, w której zablokowanie strony rządu, Sejmu i prezydenta można potraktować jako pierwsze poważne ostrzeżenie, po którym nastąpią kolejne, znacznie bardziej dotkliwe uderzenia. Jeżeli cos złego może się stać – mówi zasada Murphy`ego – to na pewno się stanie, a w takim razie jest wysoce prawdopodobne, że Wysokie, Wojujące Strony, mogły wykorzystać spontaniczną reakcję internautów, by nałożyć na nią własne przedsięwzięcia. I cóż najlepszego narobił – pewnie nawet „bez swojej wiedzy i zgody” – ten cały pan minister Sawicki? Nie wystarczało mu, że Polska eksportuje kakao do Izraela?

Stanisław Michalkiewicz

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, Każdy ch... na swój strój, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU | Leave a Comment »

KARA ŚMIERCI W UNII – TRAKTAT LIZBOŃSKI PODPISANY W MONACHIUM W 2008 ROKU.

Posted by edgier25 w dniu 24 stycznia 2012


Służby specjalne inspirują ataki hakerskie na strony rządowe

WOJNA W CYBERPRZESTRZENI

Mamy do czynienia z największym protestem w cyberprzestrzeni, który dotknął nasz kraj. Nasi internauci jeszcze nigdy nie byli na tyle zorganizowani – stwierdził w programie „Kontrwywiad” w RMF FM szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej. –Jeśli długotrwałe ataki hakerów zakłócą życie publiczne i na masową skalę nie będą mogły działać instytucje rządowe, wtedy trzeba będzie zastanowić się nad koniecznością wprowadzenia stanu wyjątkowego

 

Panie KOZIEJ!! NIC NIE TRZEBA ZMIENIAĆ….WSZYSTKO JEST PRZYGOTOWANEPRZEZ PAŃSTWA MOCODAWCÓW

20 lutego 2008 roku w Niemieckim Parlamencie w Monachium odbyło się posiedzenie poświęcone Traktatowi Lizbońskiemu. Na spotkaniu tym profesor Schachtschneider z uniwersytetu w Nuremburgu wydobył na światło dzienne całkowicie przemilczany paragraf.

Profesor wyjaśnił, że ów nieznany paragraf oznacza, że wraz z raftyfikacją Traktatu Lizbońskiego przywrócona zostanie w Europie kara śmierci. Kara ta nie jest zapisana w żadnym osobnym traktacie lecz jako przypis, ponieważ wraz z traktatem reformującym Unię Europejską, akceptujemy również Kartę Praw Podstawowych która mówi, że nie ma kary śmierci – lecz później jest przypis który mówi „chyba że w wypadku wojny, zamieszek (riots) i przewrotów (upheaval)” – wówczas możliwa jest kara śmierci.

Profesor Schachtschneider zaznaczył, że klauzula ta jest czymś wyjątkowo skandalicznym, ponieważ wyraźnie została zamaskowana w traktacie pod postacią przypisu do przypisu i poza ekspertami nikt nie zdołałby go odkryć.

***********************************************************************************

zasłyszane….

***********************************************************************************

@Pablo Pakero
Cały czas przebierają nóżkami żeby ludzi wyprowadzić na ulicę i żeby skoczyli sobie do gardeł.
Nie mogą się wprost doczekać kiedy wreszcie poleje się pierwsza krew.
Oczywiście nie piszę o tzw „rządzących”, ale o ich mocodawcach.

Widać po niektórych tzw „rządzących”, że są w coraz większym szoku.

W Argentynie i Brazylii wprowadzono wczoraj kolejne zapowiadane restrykcje anty imigracyjne.
Dotyczą one zakupu ziemi i posiadłości.
Więc mamy czytelny znak, że w tym przypadku nie emigruje z Europy do Ameryki Płd biedota za chlebem, ale emigrują przeważnie wystraszeni bogacze.

Już dawno pisaliśmy, że sytuacja w UE to gangrena i wiele państw zwłaszcza środkowowschodniej Europy znowu zrobi za mięso armatnie.

Z kolei we Francji, WLKB i Włoszech dojdzie do inspirowanych przez służby waśni na tle etnicznym

Na Węgrzech próbowano z Cyganami, ale mądrzy ludzie nie dali się na szczęście napuścić.

Oczywiście będą kolejne wielkie fałszywe zamachy jeśli „wojna w cyberprzestrzeni” i zamieszki nie wystarczą.

Prawdopodobnie Londyn, Berlin, Paryż…taka zachęta do inwazji na Iran itd

Antymaterialny 24.01.2012 11:18:34

dane :http://antymaterialny.nowyekran.pl/post/49491,kim-jest-szef-anonimowych

 

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, Każdy ch... na swój strój, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU | 4 Komentarze »

„Komorowski, matole…”. Ostry protest przeciwników ACTA – Hołdys u Lisa: ACTA służy do łapania przestępców…!!!

Posted by edgier25 w dniu 24 stycznia 2012


„Komorowski, matole…”. Ostry protest przeciwników ACTA 

W tłumie widać też tablicę z obraźliwym napisem

skierowanym pod adresem prezydenta: „Komorowski,

matole, skąd będziesz ściągać pornole?”.

Robi się coraz goręcej. Przed budynkiem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej zebrało się około tysiąca osób. Atmosfera jest napięta. Słychać okrzyki przeciwko przyjmowaniu przez Polskę umowy ACTA…

zasłyszane…….

  • ~oko2012-01-24 19:49

    Nareszcie ludzie przejrzeli na oczy???Precz z PO-PSL to duża zasługa tych chłopskich złodzieji z PSL i mediów zakłamanych-TVPinfo,TVN TVP2

  • ~kontakton2012-01-24 19:31

    PRECZ Z KOMUNĄ NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ I DEMOKRACJA>>>

  • ~Abdank2012-01-24 18:54

    RE: ~Tuso13bicz na wieśniory 
    W tym, że ludzie wychodzą na ulicę nie ma nic złego. Mają prawo manifestować, protestować, mówił rządzącym „nie”. Źle dzieje się dopiero wtedy, gdy ich protest traci na ostrości, ponieważ obok stają ci, którzy może nawet nie wiedzą o co chodzi, ale chcą tylko zaprezentować swoje chamstwo. 
    Tak samo jest na forum. Mądre i słuszne wypowiedzi częst otoną w szambie.

  • ~Powskie POmysły niewyczerpane!2012-01-24 18:50

    Ale POmatolskie draństwo!!! Teraz internet do kontroli i szpiegowania . Przyszło im tez do głowy opodatkowanie opadów deszczu!!!. W Poznaniu, Będzinie już to zrobili, teraz kolej na inne miasta mn. Kraków, Warszawę Potem wszystkie inne..!!! POwskie POmysły są niewyczerpane!!! Kosztem wszystkich ludzi a dlaczego nie swojego elektoratu???

  • ~re: wolna rada2012-01-24 18:45

    Ty ty HOLOTO z pelo – korzystasz z internetu by sobie zdrowo POpluc na ludzi, ktorym w NICZYM NIE DORASTASZ!!

  • ~@ZNIESMACZNIONY2012-01-24 18:42

    ty IMBECYLNY PO-MATOLKU JUZ DAWNO SIE SKOMPROMITOWALES – CIOSANY CHAM Z CIEBIE!! 

    Buhahaha ‚cywilizowany’ jentelygent!!!

  • ~Ogłoszenie2012-01-24 18:41

    ludzie wino wegierskie Dobre fracuskie juz nie bo smierdzi unia

  • ~IKS2012-01-24 18:38

    CO TO ZA LUDZIE W TYM PO ,CHCĄ ZROBIĆ Z NARODU NIEMOTY. WIĘKSZOŚĆ Z NICH ŁŻE ,KŁAMIE W ZYWE OCZY. CZY SĄ JESZCZE U WAS POSŁOWIE MAJĄCY HONOR, ZWYKLI POSŁOWIE NIE FUNKCYJNI, CZY ZASTANAWIAJĄ SIĘ NAD TYM NA CO GŁOSUJĄ CZY TYLKO SA MASZYNKĄ DO GŁOSOWANIA ZA JUDASZOWE SREBRNIKI.

    zródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/376423,komorowski-matole-skad-bedziesz-sciagac-pornole-ostry-protest-przeciwnikow-acta.html

NASTĘPNYM POSUNIĘCIEM BĘDZIE  CHIPOWANIE  LUDZI  !!!!

                                                                      ZNAK BESTII  .

                                                   ŚMIESZNE ALE PRAWDZIWE………..

Hołdys u Lisa: ACTA służy do łapania przestępców…!!!

Zbigniew Hołdys broni ACTA

Chodzi o to, by skasować przemysł nielegalny. Żebyśmy kupując iPhona, czy iPada wiedzieli, że to prawdziwe rzeczy, a nie kłamane – tak Zbigniew Hołdys w programie Tomasza Lisa tłumaczył, dlaczego jest za podpisaniem przez Polskę deklaracji ACTA.

Posted in Każdy ch... na swój strój | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: