edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Luty 4th, 2012

Zniewolenie ludzi technologią mikrochipu RFID

Posted by edgier25 w dniu 4 lutego 2012


MICHAEL od wielu lat publikuje artykuły, dotyczące nowej technologii, stosującej mikroczipy, ale wielu naszych nowych Czytelników nie ma wystarczających informacji, o co naprawdę w tej technologii chodzi. Przedstawiamy zatem podsumowanie głównych wydarzeń, związanych z rozwojem technologii mikroczipu.
Niewinny start

Cztery lata temu w Toronto, w Kanadzie wprowadzono prawo, że wszystkie zwierzęta domowe muszą posiadać wszczepiony mikroczip, tak by można było zlokalizować ich właścicieli w przypadku, gdy ulubione zwierzę gdzieś się zabłąka. Potem w prowincji Quebec wprowadzono prawo nakazujące wszczepienie mikroczipów wszystkim zwierzętom hodowanym w gospodarstwach rolnych, jeśli mają być sprzedane na rynku. Celem były informacje dotyczące pochodzenia zwierzęcia i rejestracja jego życia od ocielenia, oprosienia itd. do uboju.

Od wielu lat istnieją tzw. smart karty1. Mają one rozmiary regularnej karty kredytowej, z wyjątkiem tego, że zawierają mikroczip wielkości ziarna ryżu. Jest to bardzo wygodna karta, gdyż można na niej umieścić swoje konto bankowe w mikroczipie, zawartym w karcie i kupować oraz sprzedawać przy jej pomocy towary i usługi w dowolnym czasie. Lecz oczywiście, jeśli zgubimy taką kartę, zgubimy konto bankowe, które ona zawiera.

Dopiero jednak po atakach z 11 września 2001 r. technologia mikroczipu zaczęła faktycznie być rozwijana w celu zastosowania jej we wszelkiego rodzaju przypadkach.

Maszyna rejestrująca odciski palców

W maju 2002 r. poinformowano, że w Houston w Teksasie klienci sklepu Kroger będą dokonywać swoich zakupów bez użycia gotówki, czeków czy kart kredytowych, a zamiast tego będą używać nowej maszyny zwanej „Bezpiecznie dotykasz i płacisz” („Secure Touch-n-Pay”). Jest to maszyna rejestrująca odciski palców, oficjalnie znana jako biometryczny system przetwarzania elektronicznych transakcji finansowych. Skanuje ona odcisk palca klienta, a płatności są automatycznie dokonywane z jego konta.

Również w maju 2002 r. ogłoszono, że przez wszczepienie szczurom do mózgu elektrod o szerokości włosa, uczeni ze Stanów Zjednoczonych stworzyli zdalnie sterowane gryzonie, którym można nakazać zmianę kierunku poruszania się, wspinanie się, skakanie lub odnajdywanie stert gruzów. Postępy nauki spowodują, że w przyszłości będą one mogły uczestniczyć w akcjach poszukiwawczych i ratunkowych.

Nowa karta identyfikacyjna – elektroniczny dowód osobisty

We wrześniu 2002 r. została przedstawiona nowa karta identyfikacyjna2, której obowiązek posiadania zostanie ostatecznie narzucony wszystkim obywatelom USA. W górnej lewej części tej karty znajduje się napis „United States Identification” („Stwierdzenie tożsamości Stanów Zjednoczonych”) z literami USID. Potem pojawiają się słowa: „Department of Homeland Security” („Departament Bezpieczeństwa Krajowego”), pod którymi znajduje się numer ubezpieczenia społecznego, a pod tym data urodzenia. Następnie mamy tam nazwisko obywatela z podstawowymi danymi, włączając miejsce zamieszkania. Po prawej stronie karty znajduje się wdrukowana laserowo fotografia z umiejscowionym na czole osoby urządzeniem identyfikacyjnym, wykorzystującym częstotliwość radiową.

Ponad 30 krajów, od Wloch do Malezji, już wprowadziło identyfikacyjne „smart” karty, takie jak powyżej opisana. Oczekuje się, że goście zagraniczni, którzy odwiedzają teraz Stany Zjednoczone, będą musieli posiadać taką kartę, żeby móc wjechać do USA.

Vericzip

W październiku 2002 r. firma Applied Digital Solutions (Zastosowane Rozwiązania Cyfrowe) rozpoczęła krajową kampanię promującą Vericzip3, mikroczip wielkości ziarenka ryżu, który może być wszczepiany ludziom. Wybrana grupa ludzi została już „zaczipowana” urządzeniami, które automatycznie otwierają drzwi, zapalają światło i wykonują inne skromne cuda.

Naukowiec Kevin Warwick z uniwersytetu Reading w Anglii jest jedną z tych wybitnych osób, które są wiodącymi rzecznikami prawie nieograniczonego, potencjalnego zastosowania takich czipów. Ogólnokrajową (w Stanach Zjednoczonych) wiadomością było to, że rodzinie Jacobsów z Boca Raton na Florydzie wszczepiono na jej życzenie mikroczipy.

Lokalizatory RFID

Istnieje również nowa technologia lokalizacji, która będzie zastosowana do oznaczania każdego produktu na świecie. Ogólna nazwa tej technologii zawarta jest w skrócie RFID4, co oznacza czipy identyfikacyjne o częstotliwości radiowej (radio frequency identification chip). Lokalizatory RFID były z początku zmniejszone do wielkości połowy ziarenka piasku.

14 lutego 2007 r. firma Hitachi przedstawiła najmniejsze i najcieńsze czipy RFID, które mają rozmiary zaledwie 0,05 x 0,05 milimetra. Poprzedni rekord należał również do super-micro „mu-czipu” (lub „µ-chip”) Hitachi, który miał wielkość 0,4 x 0,4 milimetra. Zobaczmy wielkość identyfikatora mu-czip RFID umieszczonego na palcu i przedstawionego na fotografiach. (Tak, to ten maleńki czarny punkcik!)

Teraz porównajmy to z nowymi lokalizatorami RFID. Lokalizatory „typu pyłowego” są około sześćdziesiąt razy mniejsze (niż te przedstawione na fotografiach). Nowe czipy RFID mają 128-bitową pamięć ROM, pozwalającą na przechowywanie niepowtarzalnego 38 cyfrowego numeru, jak ich poprzednik. (http://www.hitachi.co.jp/Prod/mu-chip/)

Oczekują one na sygnał radiowy i odpowiadają, przekazując swój niepowtarzalny kod identyfikacyjny. Kiedy wychodzimy ze sklepu z produktami, które posiadają lokalizatory RFID, czytniki RFID przy drzwiach wyjściowych odnotują te produkty, które kupiliśmy, automatycznie ściągając pieniądze z naszego konta bez konieczności korzystania z gotówki. Komputery przy drzwiach wychwycą także nasz czip identyfikacyjny (z elektronicznego dowodu osobistego), współpracujący z systemem GPS (globalny system pozycyjny) i połączą z kodem elektronicznym komputera sklepowego, umożliwiając mu ściągnięcie pieniędzy z naszego konta.

Urządzenia te mogą być również używane do identyfikacji i śledzenia ludzi. Przypuśćmy, na przykład, że uczestniczyliśmy w jakimś proteście czy innym zorganizowanym działaniu. Jeśli policja rozsypałaby te lokalizatory nad zgromadzeniem, każda osoba mogłaby być śledzona, a potem zidentyfikowana w dowolnym czasie przez silne skanery lokalizatorów. Ten nowy „pył” RFID jest tak mały, że może być umieszczony w każdym produkcie albo wprowadzony w cienki papier, taki, jakiego używa się do druku pieniędzy.

Więcej mikroczipowania ludzi

Lucien Desjardins w artykule zamieszczonym 9 stycznia 2007 r. w „The Canadian” donosi, że lekarze w Stanach Zjednoczonych i w Europie dokonują utrzymanych w tajemnicy posunięć, by doprowadzić do wszczepiania mikroczipów nowo narodzonym dzieciom. Dr Kilde ujawnił, że ówczesny premier Szwecji Olof Palme już w 1973 r. wydał zezwolenie na implantowanie więźniów, a były dyrektor naczelny Data Inspection (Kontroli Danych) Jan Freese wyjawił, że pacjenci domów opieki byli implantowani w połowie lat 1980-tych.

Jednym ze złych skutków posiadania mikroczipu wszczepionego we własne ciało, jest możliwość śledzenia takiej osoby na całym świecie. Według dra Kilde: „Dzisiejsze mikroczipy działają przy pomocy fal radiowych o niskiej częstotliwości, które są na nie skierowane. Przy pomocy satelitów implantowana osoba może być śledzona w każdym miejscu na ziemi”. Według dra Kilde także funkcje mózgu mogą być zdalnie monitorowane przez superkomputery, a nawet zmieniane przez zmiany częstotliwości.

Globalny plan

Kilka miesięcy temu hollywoodzki reżyser i autor filmów dokumentalnych, Aaron Russo, powiedział w wywiadzie radiowym, że zwrócił się do niego Nick Rockefeller i poprosił go o wstąpienie w szeregi członków Rady Stosunków Zagranicznych (CFR). Russo odmówił, ale zapytał Rockefellera: „O co w tym wszystkim chodzi? Macie wszystkie pieniądze na świecie, jakich potrzebujecie, macie całą władzę, jakiej potrzebujecie, więc o co chodzi, jaki jest ostateczny cel?” Rockefeller odpowiedział (parafrazując): „Ostatecznym celem jest zaczipowanie wszystkich ludzi, kontrola całego społeczeństwa, kontrola świata przez bankierów i ludzi elity”.

Niektórzy mogą dowodzić, że nie ma możliwości, żeby całe populacje zaakceptowały mikroczipowanie, że wszystko to za bardzo przypomina opowiadania fantastyki naukowej. Wiemy jednak, że taki dokładnie jest program ludzi, dążących do utworzenia jednego rządu światowego!

Możliwe sposoby podejścia

Zatem, jaki rodzaj zachęty wybiorą oni, żebyśmy zaakceptowali mikroczip? Kevin Haggerty opublikował w wydaniu The Toronto Star z 10 grudnia 2006 r. artykuł zatytułowany „Wszystko, czego potrzebują, to jedno pokolenie” („One generation is all they need”). Przedstawił tam scenariusz implantowania czipów najpierw członkom grup napiętnowanych, jak pedofile, terroryści, dealerzy narkotyków, tych, których społeczeństwo uważa za „najgorszych z najgorszych”. Następnie oznaczone będą osoby oskarżone, żeby nie mogły uciec wymiarowi sprawiedliwości. Więźniowie z wdzięcznością przyjmą te rozwiązania, ponieważ tylko zaczipowani pensjonariusze zakładów karnych będą mogli zostać zwolnieni warunkowo, otrzymać przepustkę na weekend czy wyroki społeczne.

Jednak dotyczy to tylko małej części społeczeństwa. Dlatego inne napiętnowane grupy będą musiały być wybrane za cel ataku, jak np. osoby pozostające na zasiłkach. Osoby otrzymujące zasiłki będą musiały być monitorowane, żeby zmniejszyć oszustwa, wzmóc skuteczność i zagwarantować, że biedni nie będą otrzymywać „niezasłużonych” korzyści.

Pracodawcy zaczną następnie oczekiwać implantów, jako warunku uzyskania pracy. Wojsko USA będzie dążyło do wymagania czipów dla wszystkich żołnierzy, jako środka wzmacniającego dowodzenie i kontrolę pola walki, a także służącego do identyfikacji ludzkich zwłok.

Za tym pójdzie wielki sektor bezpieczeństwa. Służba ochrony, oficerowie policji i pracownicy zakładów poprawczych będą musieli mieć wszczepione czipy. Osoby wykonujące prace precyzyjne znajdą się w tej samej sytuacji. Potem media prawdopodobnie nagłośnią sprawę dziecka, które zostało uprowadzone i wykorzystane lub zamordowane, więc rodzice będą chcieli, żeby wszystkie ich dzieci zostały zaczipowane. Następnie szpitale będą wymagały czipu, żeby otrzymać leczenie medyczne.

Tym, którzy są zaczipowani, będą proponowane specjalne oferty. Kompanie będą oferowały zniżki dla osób, które płacą przy pomocy środków umieszczonych w ich wszczepionych czipach.

Nowa technologia wyposażenia domów będzie wymagała czipu do codziennej obsługi urządzeń domowych. Znalezienie komputera lub urządzeń domowych, które będą działały przy pomocy starej, „ręcznej” technologii stanie się coraz trudniejsze. Posiadanie czipu będzie prawie koniecznością, żeby uczestniczyć w głównym nurcie współczesnego życia, włączając zakupy i prowadzenie samochodu.

Ci, którzy wciąż będą odmawiać przyjęcia czipu, będą oskarżani o próbę ukrycia czegoś. Będą także musieli stale mieć do czynienia z opóźnieniami i niedogodnościami, zarezerwowanymi dla osób nie zaczipowanych.

Wreszcie, w ostateczności, ci, którzy wciąż odmówią przyjęcia czipu, będą uznani za wrogów państwa i zamknięci w specjalnych obozach, gdzie mogą być torturowani, a nawet zabijani, jeśli nie poddadzą się „Antychrystowi”, który będzie wymagał, żeby wszyscy ludzie na ziemi byli zaczipowani. Tak więc to, co mogło stać się przypuszczalnie dobrą rzeczą, w końcu stanie się sposobem zniewolenia ludzkości.

Zostańmy apostołami prawdy!

Nadszedł teraz czas edukacji własnej i osób wokół nas na temat niebezpieczeństw mikroczipu. Rozprowadzajmy wydania bezpłatne MICHAELA, żeby przekazywać informacje na ten temat tylu ludziom, ile się da. Namawiajmy osoby do prenumeraty MICHAELA, żeby mogły dowiadywać się, w jaki sposób przeciwdziałać temu diabolicznemu planowi globalnej kontroli. Organizujmy spotkania, na których będziemy mówić na te tematy.

I rzecz nie mniej ważna: módlmy się i prośmy Boga Wszechmogącego, żeby pomagał nam w tej wielkiej, duchowej walce, jaka trwa między siłami dobra i zła. Pamiętajmy: wszystko, co jest potrzebne dla triumfu zła, to to, żeby dobrzy ludzie nic nie robili!

Melvin Sickler


Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe | 2 Komentarze »

Kometa wkrótce zbliży się do Ziemi – Garradda, C/2009 P1

Posted by edgier25 w dniu 4 lutego 2012


W miniony weekend kometa Garradda była widoczna na tle gwiazdozbioru Liska, niedaleko gromady znanej jako Wieszak.

Kometa Garradda (C/2009 P1), widoczna po lewej stronie zdjęcia, miała wtedy jasność 7 magnitudo. W prawym górnym rogu widać Wieszak, a na górze po lewej gromadę otwartą NGC 6802.

Kometa Garradda (C/2009 P1) – której pozycja w czwartek 8 września jest zaznaczona również na poprzedniej mapce – wciąż przebywa wysoko na niebie, ale na razie nie będzie tak łatwa do odnalezienia, jak w poprzednich dwóch tygodniach. Złoży się na to fakt, że kometa odsunie się od Wieszaka (ale będzie można go wykorzystać jako wskaźnik do komety) i będzie dość daleko od jasnych gwiazd. Dodatkowo sprawę pogorszy silny blask Księżyca (szczególnie pod koniec tygodnia). 

Blask komety powoli się zwiększa, obecnie wynosi około +8 wielkości gwiazdowych. To sprawia, że do jej odnalezienia należy dysponować przynajmniej lornetką i dość ciemnym niebem. Na szczęście kometa ma wyraźne jądro, dzięki czemu stosunkowo łatwo ją odszukać na niebie. 

Aktualna jasność to +6, ale to nieco poniżej progu widzialności gołym okiem. Między listopadem a grudniem obserwacje komety zostały tymczasowo utrudnione przez niską pozycję w gwiazdozbiorze Herkulesa, nad horyzontem, a także złych warunków pogodowych, które towarzyszą zimie.

Symulację orbity komety można oglądnąć tutaj. Peryhelium 1,56 AU od Słońca miało miejsce 24 grudnia 2011 r., kometa od tego czasu zaczęła się zbliżać do Ziemi, co będzie miało miejsce do 5 marca 2012. Ta dość duża kometa minie Ziemię w odległości 1,26 AU, jej jasność nie powinna przekroczyć+6.5 m. Gdyby kometa Garradda  przeszła do 0,8 AU od Ziemi, oglądalibyśmy na niebie bardzo jasny obiekt, który miałby wszelkie szanse zdobyć tytuł „Wielkiej Komety Roku 2012”.

**********************************************************************************************************************

Posted in ANOMALIE W KOSMOSIE, ZJAWISKA PARANORMALNE | 2 Komentarze »

Ciekawy scenariusz….i 5 argumentów na pusty KSIĘŻYC. c / d……

Posted by edgier25 w dniu 4 lutego 2012


Poniżej znajduje się lista pięciu najważniejszych argumentów przemawiających za tym, że Księżyc może być sztucznym obiektem. Dowodów przemawiających za tą teorią jest więcej, ale te są szczególnie interesujące.

 

 

1. Orbita Księżyca jest jakby zaplanowana. Znajduje się w dokładnie takim punkcie miedzy Słońcem i Ziemią, że idealnie przykrywa tarczę naszej gwiazdy podczas zaćmień.

2. Ze swoją wielką średnicą, 3474 km, jest nieprawdopodobnie duży w stosunku do małej ZiemiJowisz, który jest największą planetą Układu Słonecznego ma 64 księżyce, największy z nich Ganimedes ma średnicę 5268 km. Duża wielkość naszego Księżyca czyni go piątym pod względem wielkości satelitą w naszym Układzie Słonecznym.

 

Co więcej tylko wielkie gazowe olbrzymy takie jak Jowisz, Saturn i Neptun mają odpowiednią grawitację, aby uchwycić i utrzymać tak masywny obiekt, jakim jest nasz Księżyc.

 

3. Brak jest przekonującej teorii naukowej, która wyjaśniłaby obecność Księżyca.Nasz satelita to nie jest przechwycona nieregularna planetoida typu Fobosa i Deimosa, czyli księżyców marsjańskich. To jest dobrze ukształtowany regularny obiekt wielkości małej planety. Jest prawie idealnie okrągły tak jak Ziemia. Skoro naukowcy twierdzą, że Księżyc powstał w wyniku jakiejś ogromnej kolizji z naszą planetą to, dlaczego i Ziemia i Księżyc nie są nieregularne, jeśli chodzi o kształt? Nie wiadomo jak to możliwe, że jedna planeta podzieliła się na dwa dokładnie sferyczne obiekty. Robin Brett z NASA powiedział wręcz: „Łatwiej jest wyjaśnić nieistnienie Księżyca niż jego istnienie.”

4. Eksperymenty wykazują, że Księżyc jest pusty. W 1969 roku NASA uderzyła w powierzchnię srebrnego globu za pomocą lądownika księżycowego. Wielkość eksplozji po impakcie szacowano na 1 tonę TNT. Po tym eksperymencie, Maurice Ewing, dyrektor projektu Lunar Seismic Experiment (Księżycowy Eksperyment Sejsmiczny), powiedział „To było jakby ktoś walnął w dzwon, jedno uderzenie a wibracje odbieraliśmy przez 30 minut.”

 

Po jednej z kolejnych misji powtórzono eksperyment, ale hipotetyczna siła eksplozji sięgała 11 ton TNT. Po takim uderzeniu Księżyc rezonował przez 3 godziny i 20 minut. Ten eksperyment pokazał też coś nieoczekiwanego. Księżyc zakołysał się w tak precyzyjny sposób jakby miał jakiś wielki system hydraulicznego zderzaka. Wtedy właśnie Sean C. Soloman z MIT powiedział, że wyniki eksperymentu sugerują „przerażającą możliwość, że Księżyc może być pusty.”

 

5. Cienka skorupa księżycowa ma około 32 kilometry grubości jednak jest ona stworzony z takiej listy elementów, które czynią ją nadzwyczajnie twardą, prawie jak pancerz zaprojektowany do wytrzymanie potężnych uderzeń. Naukowcy nie są w stanie policzyć ogromnych ilości tytanu znalezionych w skałach księżycowych. Na powierzchni znaleziono również izotopy Uranu 236 i Neptuna 237, które powstają wyłącznie w wyniku reakcji jądrowych i są znajdowane na Ziemi w odpadach nuklearnych.

 

Powyższe pięć argumentów to konkretne przykłady zdające się potwierdzać, że z Księżycem jest coś nie tak. Można by było do tego dodać fakt, że Księżyc zawsze zwraca się do nas jedną stroną a druga pozostaje niewidoczna. To wręcz wymarzona sytuacja do ukrycia pewnych działań na jego powierzchni.

 

Jednak przyjęcie do wiadomości, że Księżyc może być strukturą sztuczną wymusza kolejne pytania. Najważniejsze z nich brzmi, dlaczego ktoś miałby tworzyć taki obiekt i umieszczać go w tym konkretnym miejscu. Nie sposób na to pytanie odpowiedzieć autorytarnie, można tylko snuć przypuszczenia. Przypuszczenie pozytywne zakłada, że jest to wielkie laboratorium badawcze rodzaju ludzkiego. Przypuszczenie negatywne jest takie, że Księżyc może być bazą istot, które w jakiś sposób sprawują władzę nad Ziemią uprawiając ludzkość z sobie tylko znanych powodów.

 

Tak czy inaczej warto sobie zdawać sprawę z wielkiej ilości dziwnych zbiegów okoliczności i odkryć księżycowych wymagających wyjaśnień. Czy rządy na świecie znają prawdę o Księżycu? Całkiem prawdopodobne, że tak i dlatego od początku lat 70 tych mocarstwa kosmiczne nagle utraciły większe zainteresowanie naszym satelitą.

zobacz także link

https://edgier25.wordpress.com/2012/01/21/ksiezyc-to-nie-ksiezyc-niewiarygodne-informacje-sztuczny-i-pusty-w-srodku/

https://edgier25.wordpress.com/2012/01/19/zdjecia-ksiezyca-w-nowej-perspektywie-ksiezyc-wcale-nie-jest-szary/

***********************************************************************************

dane ZNZ

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE W KOSMOSIE, UFO, ZJAWISKA PARANORMALNE | Leave a Comment »

Władza w USA przygotowuje się do walk ulicznych na terenie własnego kraju

Posted by edgier25 w dniu 4 lutego 2012


W dniach 22-26 stycznia w Los Angeles odbyły się wspólne ćwiczenia amerykańskich sił zbrojnych, policji i innych służb specjalnych w USA. Celem ćwiczeń było przygotowanie amerykańskich jednostek egzekwujących prawo do prowadzenia walk ulicznych.

 

Jest oczywiste, że wszelkie ćwiczenia wojskowe są tylko na pokaz, często organizuje się je z powodu konieczności wykazania potencjału militarnego ewentualnemu wrogowi. Jeszcze częściej w związku z przygotowaniami do potencjalnie możliwych zdarzeń awaryjnych. Korzystając z tej logiki, należy zauważyć, że ćwiczenia, które odbywają się w amerykańskim mieście, wskazują na prawdopodobne zastosowanie tych umiejętności w realnych warunkach bojowych.

 

Kolejną poszlaką mówiącą, że USA może się przygotowywać do operacji na terenie własnego kraju jest to, co powstało w miejscowości Twentynine Palms w Kalifornii. To największa na świecie baza Marines. Znajduje się tam instalacja symulująca obszary miejskie.  Według źródeł w US Marine Corps, w obiekcie buduje się 1560 sztucznych budynków. Po tym, gdy informacje na temat budowli przeciekły do mediów i Internetu, US Marines wyjaśniało potrzebę stworzenia obiektu, jako ośrodka, który „pozwoli wojsku do podniesienia umiejętności walki, które mogą być przydatne w każdej chwili, gdziekolwiek na świecie”.

Jednak niektórzy niezależni amerykańscy eksperci uważają, że obiekt jest jednoznacznie postrzegany, jako wielki symulator dla żołnierzy szkolących się do działań bojowych w USA, w amerykańskich miastach. Ich głównym argumentem jest to, że elementy walki w środowisku miejskim, tj. specyfika walk ulicznych, w dużej mierze zależy od rozwoju kraju, w którym przebiegają. Zwolennicy tego poglądu twierdzą, że nie ma tam imitacjibudynków typowych dla Bliskiego Wschodu, zwłaszcza w Afganistanie. Budynki w trakcie budowy posiadają wszystkie cechy typowe dla amerykańskiego miasta.

 

Według informacji znajdują się tam  „hotele”, „centra handlowe” i inne obiekty, w których, według niektórych informacji, stacjonują specjalni aktorzy grający role cywilów, których zadaniem jest realizacja złożonych scenariuszy, które pozwalają podnieść proces nauki do maksimum. Nowy obiekt pozwala na prowadzenie szkolenia do 15 000 żołnierzy jednocześnie. W mieście jest nawet fałszywa rzeka, teren zabaw dziedziniec, ogrodzony obszar i okrążające kompleks tunele, schrony i kryjówki.

 

Niektórzy łączą więcej faktów i dodając do ćwiczeń wojska rozszerzenie ilości obozów FEMA (coś jak Ministerstwo Spraw Nadzwyczajnych). Wiele niepokoju budzą dostawy na ich terytorium setki tysięcy plastikowych trumien. Przynajmniej tak nazywa te pojemniki większość amerykańskich zwolenników teorii spiskowych.

Ewentualna wojna domowa w USA, byłaby z pewnością czymś o ogromnej skali. Społeczeństwo amerykańskie jest dobrze uzbrojone i w wypadku konfliktu z Rządem może wystąpić zbrojnie. Pewne koła polityczne w USA zbliżone do lewicy zawsze postulowały zakazanie posiadania broni, ale to jest przywilej, który Amerykanie rozumieją, jako gwarant ich wolności i możliwość walki z ewentualną tyranią. Niewątpliwie dużo łatwiej robić, co się chce ze społeczeństwem rozbrojonym, jak w Polsce, niż z uzbrojonym, jak w USA.

 

Gdy propaganda zawodzi a ludność cywilna jest na granicy wybuchu niezadowolenia widmo wojny domowej zawsze może zajrzeć w oczy. Wojna na terenie USA, jaki i na terenie Europy nie jest czymś całkowicie wykluczonym a biorąc pod uwagę przygotowania władzy na taki scenariusz można wysnuć wniosek, że ryzyko jest na tyle duże, że uznano za warte rozpoczęcia ćwiczenia w pacyfikacji zgromadzeń, lub w wersji USA, ćwiczenia walk ulicznych.

ZOBACZ TEŻ OBOZY FEMA  link

https://edgier25.wordpress.com/fema-rzadowe-obozy-koncentracyjne-w-usa/

dane ZNZ

 

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe | Leave a Comment »

FOTORADARY wariują na mrozie! NIE PRZYJMUJ MANDATU gdy temperatura spada ponizej – 10 STOPNI

Posted by edgier25 w dniu 4 lutego 2012


                             wypada wiedzieć ………

Jeśli fotoradar zrobił ci zdjęcie, zanim zapłacisz mandat, sprawdź, jaka była temperatura. Siarczysty mróz jest sprzymierzeńcem kierowców, bo producenci fotoradarów nie przewidują pracy tych urządzeń w zbyt niskich temperaturach. Pomiary mogą być wtedy mało dokładne… W sądzie sprawa jest wygrana.

– Wracałem od rodziny krajową jedynką. Staram się jeździć przepisowo, ale droga była pusta, dobrze się jechało i tak jakoś na liczniku zrobiło się te 70 km/h zamiast 50 km/h. Zanim się zorientowałem, zobaczyłem błysk z radaru – mówi Radosław Czekański (41 l.) z Koszalina.

– Ale nie zamierzam płacić tego mandatu, bo temperatura powietrza sięgała minus 14 stopni Celsjusza i w tych warunkach pogodowych fotoradar nie miał prawa robić zdjęć. Było za zimno. Jak dostanę mandat, to odwołam się do sądu i wygram.

Piotr Simiński (40 l.), komendant straży miejskiej w Koszalinie, przyznaje, że kierowca w takiej sytuacji ma prawo nie przyjąć mandatu.

– Sąd zwraca się do instytutu meteorologii o przesłanie informacji, jaka temperatura panowała w danym dniu, w danym regionie i jeśli była zbyt niska, by fotoradar mógł legalnie pracować, to zwykle orzeka na korzyść kierowcy. Moi strażnicy nie wystawiają fotoradaru już przy minus 7 stopniach Celsjusza, by nie tworzyć niepotrzebnych wątpliwości prawnych.

**********************************************************************************************************************

W Bydgoszczy  na ul. Fordońskiej od Fabrycznej do Wyścigowej straszy to poniższe indywiduum ……

TO STRASZYDŁO TO METODA ZAROBKOWANIA STRAŻY MIEJSKIEJ I REPEROWANIA BUDŻETU MIEJSKIEGO .  USTAWIONY JEST NA ODCINKU DROGI DWUPASMOWEJ W KIERUNKU TORUNIA .

NALEŻY WSPOMNIEĆ ,ŻE NA TYM TERENIE SĄ WYŁĄCZNIE ZAKŁADY PRZEMYSŁOWE OCZYWIŚCIE MOWA JEST O MIEJSCACH , GDZIE USTAWIANE JEST TO INDYWIDUUM –  DZIWNY TO ODCINEK DROGI NIE POSIADAJĄCY ZNAKÓW Z OGRANICZENIAMI PRĘDKOŚCI JAKIE POSIADAJĄ INNE ODCINKI ULICY FORDOŃSKIEJ ….. JEST TO PRZYKŁAD JAK MOŻNA LUDZI ROBIĆ W CH…   I TO ZGODNIE Z KODEKSEM ICH KODEKSEM .

WIADOMO ,ŻE W TERENIE ZABUDOWANYM O ILE NIE MA ZNAKÓW OGRANICZENIA PRĘDKOŚCI JAZDA POWINNA ODBYWAĆ  Z OGRANICZENIEM DO 50 KM/h .

JADĄC DALEJ ULICĄ FORDOŃSKĄ DOJEŻDŻAMY DO MIEJSCA NA PRAWDĘ NIEBEZPIECZNEGO , A MIANOWICIE DO ULICY WIŚLANEJ – JEST TO CZARNA DZIURA NA MAPIE BYDGOSZCZY W OKOLICY KŁADKI I NIE TYLKO …. WYPADKI Z UDZIAŁEM PIESZYCH PRZEBIEGAJĄCYCH NA WYSOKOŚCI PRZYSTANKÓW AUTOBUSOWYCH, KOLIZJE  itd.  I CO DZIWNE TAM SIEDZĄCEJ DUPY STRAŻNIKA MIEJSKIEGO W SWOJE CZERWONEJ SKODZINIE NIE ODNOTUJESZ ,  A DLACZEGO ??? BO TAM JEST OGRANICZENIE PRĘDKOŚCI DO 70 km/h , A TO JUŻ SIĘ NIE OPŁACA  !!!!

W BYDGOSZCZY JEST BARDZO DUŻO MIEJSC , GDZIE WIDOK TEGO CZEGOŚ BYŁBY BARDZIEJ WSKAZANY…..???

JA KIEDY WIDZĄC CZERWONEGO  BARANA -TRĄBIĘ !!!  (bo nie ma zakazu używania sygnałów dźwiękowych na tym odcinku , a zawsze ktoś gwałtownie hamuje na widok czerwonej skody powodując tym samym zagrożenie w ruchu drogowym) WTEDY INNI KIEROWCY ZWALNIAJĄ TYM SAMYM  CZYNIĄC ZAROBEK MNIEJSZY .

ZAUWAŻCIE – W CIEPLEJSZE DNI NO O WIELE CIEPLEJSZE  KIEROWCA SKODY CHOWA SIĘ LUB ŚPI – JAKBY NIE PATRZYŁ PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM ……

        NIECH BIORĄ PRZYKŁAD Z PATROLI POLICYJNYCH W

                            SAMOCHODACH OZNAKOWANYCH  

                             ” DZIAŁANIE PREWENCYJNE ”  

TAK ,ŻE ZWRACAĆ UWAGĘ I DO DZIEŁA – SYGNAŁY W DŁOŃ…!!!

***********************************************************************************

Zgodnie z art. 29 ustawy Prawo o ruchu drogowym na obszarze zabudowanym wolno to uczynić kierującemu samochodem wyłącznie wtedy, kiedy jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem. W każdym innym przypadku włączenie sygnału stanowi wykroczenie, za które grozi 100-złotowy mandat karny. W praktyce czasem trudno określić, kiedy kierowca ma do czynienia z grożącym jemu bądź innym uczestnikom ruchu niebezpieczeństwem. TAKIE NIEBEZPIECZEŃSTWO WŁAŚNIE  CZYHA  NA KIEROWCÓW NA WSPOMNIANYM ODCINKU DROGI I TO WYRAŹNE !!!  CHCĄC WYPRZEDZIĆ INNY POJAZD ALBO JADĄC ZA POJAZDEM TEN Z PRZODU WIDZĄC INTRUZA NA POBOCZU GWAŁTOWNIE HAMUJE , A TAKIE PRZYPADKI SĄ TAM NAGMINNE ……….  

Na pewno będzie to sytuacja zajechania drogi przez inny pojazd, nagłego wtargnięcia na jezdnię pieszego lub wymuszenia pierwszeństwa przejazdu. W takich przypadkach użycie sygnału będzie jak najbardziej uzasadnione. Jednak pozdrowienie przy pomocy klaksonu znajomego, który idzie chodnikiem, jest wykroczeniem, które może kierowcę kosztować 100 złotych.

**********************************************************************************************************************

Posted in Każdy ch... na swój strój | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: