edgier25

WordPress – Wiadomości

Żydzi, którzy nienawidzą Chrześcijan

Posted by edgier25 w dniu 26 Luty 2012


“antysemityzm” i “piętnowanie żydów?”

O mój Boże, proszę, wybacz mi…Uczciwie przyznaję się do pomyłki przez nierozważne pomieszanie kolejności słów…

Przecież powinno być:

„Chrześcijanie, którzy nienawidzą żydów”.

No, teraz wszystko jak należy, czyż nie? A teraz, nie ma w tym nic „prowokacyjnego”, teraz tytuł się zgadza?

Widzicie, jak to działa? Tytuł artykułu “Żydzi, którzy nienawidzą Chrześcijan” jest zupełnie nie do przyjęcia (a nawet prawdopodobnie jest nielegalny w wielu krajach), ale proste przestawienie kolejności słów w tytule i od razu układa się w sposób daleki od podżegania, daleki od paszkwilanckiej mowy nienawiści, zmienia się w coś, co nabiera formy „ważnej, naukowej dyskusji, jaka musi mieć miejsce w czasach takich, jak obecne…”

I taki był zresztą pierwotny tytuł rzeczy (czegoś, CZEGO nie powiesz w grzecznym towarzystwie), napisanej przez niejakiego Giuglio Meotti, a co zostało opublikowane na pierwszej stronie izraelskiej gazety, Ynet.

Lecz niech jego “romańskość” cię nie zwiedzie, drogi czytelniku. Pomimo jego włoskobrzmiącego nazwiska oraz tego, że Włochy są domem największej i najbardziej wpływowej sekty chrześcijańskiej na świecie, non c’e niente Christiano (nie ma w nim nic chrześcijańskiego – przypis tłum.). Gdy idzie o jego sposób myślenia i „aktywość”, taki sam z niego „rzymski katolik” jak z Judasza, Barabasza, Foxmana, Dershowitza, Madoffa i całej reszty bandy, o jakiej historia nie pozwala nam zapomnieć. Ekstremista o niezmiennych poglądach, wciąż na prochach, spędza większość swego czasu na haju czegoś, co próbując nazwać w terminologii historycznej, było i jest najbardziej niebezpiecznym narkotykiem znanym ludzkości – judaizmie, tym samym, który wytwarza radioaktywny, toksyczny proces myślowy.

Dla tych, którzy otrzymali błogosławieństwo nie wąchania paranoicznej woni unoszącej się nad indywiduum znanym jako Meotti, wyjaśniam, że to najnowsza wersja skrzypka na dachu, tajna broń żydowska, cenniejsza nawet od korzyści wojny z Iranem. To burek z festynu ujadający na cały głos, który najwidoczniej nie ma zbyt wiele do roboty niż tylko wciąż kiwać mentorskim paluszkiem przed zbiorczą masą 6 miliardów innowierców na planecie (tworząc z nas coś, co ja nazywam Moralną Większością), należy do grona tych, których w jednym komentarzy do poprzedniego artykuł, dobrze scharakteryzował „Gianni1”:

„Na razie macie nas, skur…yny, ale nie myślcie sobie, nawet nie próbujcie robić tej pomyłki, że już jest po wszystkim…Nie jest po wszystkim, a póki to się nie skończy, to my będziemy decydować, kiedy będzie po wszystkim…”

Naprawdę nie lubię do tego struzzo di cane ( ujadania psa-przypis tłum.) przywiązywać więcej uwagi niż na to zasługuje, lecz jego ostatnie defecazione dalla bocca (obrzucanie gó..nem –przypis tłum.) po prostu CZYNI Z NIEGO przykład prawdziwy wzorzec zakażenia.

Rzecz, jaką ostatnio popełnił, zatytułowana “Chrześcijanie, którzy nienawidzą żydów” ostatecznie pozwoliła Meottiemu wyjść z klozetu i pokazać nam w pełnej krasie, jakim jest moralnym i umysłowym degeneratem. Sam tytuł mówi za siebie, mówi też o jego kompleksach i krótkowzrocznym afekcie do spraw nie-innowierczych.

Inkryminowany artykuł to nic innego tylko stęchły, pochodzący z odzysku skrzekot, jaki zaczął się kilka miesięcy temu, gdy współbracia Meottiego z La Kosher Nostra postanowili spożyć posiłek z Wielce Szanownym Stephenem Sizerem, anty-syjonistycznym (czyli chrześcijańskim) Anglikańskim pastorem, który miał pecha zawiadomić mnie o tym poprzez facebooka.

Psiarnia piekielna zrobiła to, co potrafi robić najlepiej, gdy ktoś powie coś mniej szacownego

na temat, który podręcznik medyczny opisuje jako psychozę zbiorową, którą my znamy pod nazwą Izrael. Całe późniejsze przedstawienie jest już typowe dla judaistycznej sztuki teatralnej, czyli rozrywanie szat, lamentowanie, zgrzytanie zębami oraz przejawia się w typowej praktyce walki całą bandą, w jaką zorganizowana żydowskość interesów angażuje się, gdy ktoś świadomy (jak w tym wypadku Wielce Szanowny Stephen Sizer) popełnia rzecz niewybaczalną – mówi głośno coś przeciwko czemuś, co moglibyśmy nazwać mentalnością mafii od „szabas piątku”, a mianowicie, o niszczeniu życia niewinnych ludzi w krainie, której sam Chrystus Pan przepowiedział los „wytarcia z mapy świata” przez gniew słusznie wkurzonego Boga, który wywrze go również na żydach.

W ostatnim “artykule”, Meotti (ponownie w typowej manierze dla środowiska, z którego się wywodzi) robi coś, co robią najlepiej chłopcy z jego stron – skomle i biadoli.

Zakładać jednakże, że to zachowanie jest zwyczajnie denerwujące i ostentacyjnie wstrętne, a również szkodliwe, to wielki błąd, ponieważ w gruncie rzeczy Meotti (i inni zamieszani w podobny biznes) jest kimś, kogo trzeba nazwać intelektualnym terrorystą. Gdy jego kuzyni zrzucają bomby na domy niewinnych ludzi w Gazie, zadaniem Meottiego jest rzucać słowne ładunki wybuchowe w kierunku różnych osób poprzez użycie swego „dziennikarstwa”. W takim biznesie, on (oraz współbracia) mają do dyspozycji 3 x H – bomby, których używają w odniesieniu do wszystkich, zawsze w pierwszym uderzeniu i zawsze przy byle okazji, a są nimi:

Hate, Hitler, Holocaust.

Dlatego, zgodnie z formułą, w swym ostatnim bombardowaniu przeciw W.Sz. Sizerowi, Meotti wybrał pierwszą bombkę na „H” – hate (nienawiść) – mając nadzieję, że osiągnie maksimum efektu i totalne zniszczenie.

Pierwszą rzecz, którą NALEŻY wyjaśnić w tej dyskusji to określenie, co dokładnie żydzi rozumieją jako „nienawiść”. Dwie pozostałe wuderwaffe w syjonistycznym arsenale – Hitler i Holocaust – są w powszechnym użyciu i jako takie straciły swą odkrywczość i znaczenie. Meotti i inni podróżnicy z familii pro-izraelskiej są jak przysłowiowe zepsute dziecko, które przyzwyczaiło się robić po swojemu w jedenastu na 10 przypadków. Więc, gdy przychodzi dwunasty raz i to niepoczytalne, zepsute dziecko słyszy słowo „nie” ze strony moralnie oburzonego świata, to wówczas automatyczną reakcją tego niezdyscyplinowanego, narcystycznego dziecka będzie, że upadnie na podłogę, zacznie kopać, krzyczeć, posika się i zabrudzi pieluchy, dopóki nie dostanie, czego żąda.

Dlatego, gdy ktoś ze świata, jaki nazywamy zdrowym, napotka zastosowanie przez Meottiego i spółkę słowa „nienawiść”, sposób, w jaki należy je tłumaczyć, brzmi następująco:

„Nienawiść to sytuacja, gdy ktoś lub coś przeszkadza nam w realizacji naszej nagłej potrzeby  zaangażowania się w coś złego lub ohydnego”.

Dlatego w takim scenariuszu, protesty wobec nieludzkiego traktowania przez Izrael niewinnych Palestyńczyków są wyrazem „nienawiści”. Gdy Ameryka nie daje Izraelowi wymaganej ilości broni i finansowego wsparcia, to wówczas również mamy do czynienia z „nienawiścią”. Prezydent Obama naciska na Izrael, aby zaprzestał budowania osiedli na Zachodnim Brzegu, słusznie uważając, że taki biznes jeszcze bardziej wciąga świat w i tak już śmiertelne grzęzawisko, to i w tym przypadku widać jaskrawo „nienawiść”. I tak bez końca…

A zatem po osiągnięciu jasności w tych sprawach, zabierzmy się za wyjaśnienie choć trochę tego…”Chrześcijanie, którzy nienawidzą żydów”.

Stosując tę samą naukową metodę, która doprowadziła nas do wynalezienia wszystkich tych dobrych rzeczy, jakie służyły ludzkości, spróbujmy zadać wobec tego kilka pytań odnoszących się do tej potrawy z szaleństwa, jaką serwuje nam Meotti.

Zakładając, że się nie mylisz w swej tezie, Signor Meotti, DLACZEGO istnieje w ogóle taka rzecz, jak „chrześcijańska nienawiść” do żydów? Czy są to bardzo rzadkie przypadki spontanicznego zapłonu, gdzie to ZDARZA SIĘ z niewyjaśnionych powodów, czy są to raczej przypadki na podobieństwo pożaru lasu, gdzie da się rozpoznać punkt zapalny i przyczynę?

Na przykład, FAKT, że żydzi żywili CAŁKOWICIE NIEPRZEJEDNANĄ, biorącą się z trzewi, nienawiść do Jezusa Chrystusa, czego dowodzi wielokrotne planowanie przez nich JEGO zabójstwa i w końcu dokonanie tego w Jerozolimie, przez tych samych dżihadystów, którzy teraz tropią i zabijają Jego wyznawców, czy TO może ma coś wspólnego z odpowiedzią na pytanie DLACZEGO „Chrześcijanie nienawidzą żydów?”

Albo, fakt, że żydzi ułożyli w KODEKS tę nienawiść, a ową księgę zatytułowli Talmud, gdzie Jezus opisany jest jako czarownik, maniak seksualny i syn z nieprawego łoża zrodzony z prostytutki, który obecnie cierpi w piekle, gotowany w kadzi z ekskrementami, czy może TO ma coś wspólnego ze sprawą, dlaczego „Chrześcijanie nienawidzą żydów?”

A może to będzie to – niestety z paroma wyjątkami – żydzi, niewolnicy swego religijnego i politycznego przywództwa, są jak grupa zaborczych, żądnych krwi wilków, grasujących po świecie, doprowadzających narody do bankructw tak samo, jak ich pradziadowie ze Starego Testamentu, wszczynający wojny na Bliskim Wschodzie i w innych miejscach, gdzie potem to CHRZEŚCIJAŃSKIE kraje mają za zadanie toczenie walk, nie mówiąc już nic na temat masakr i ofiar z ludzi, jakich codziennie dopuszcza się Izrael w takich miejscach, jak Gaza, może TO ma jakiś związek z pytaniem dlaczego „Chrześcijanie nienawidzą żydów?”

Albo weźmy przykład bardziej osobisty, może wynika to z faktu, że żydzi, mocno kontrolujący zachodnie media, użyli tej samej broni do zbeszczeszczenia moralności chrześcijańskiej i oszkalowania założyciela Chrześcijaństwa? Niejeden już dzień trwa tam aplikowanie różnych obelżywości wobec „miłości”, jaką ludzie mają dla Jezusa Chrystusa, a co jest skodyfikowane w -niech będzie przeklęty- Talmudzie. Prócz tego, istnieją społeczne i prawne zastosowania tego pokrętnego talmudycznego nastawienia i można je łatwo dostrzec w aż nadto oczywistym zaangażowaniu żydowskich interesów w forsowaniu masowego zarzynania społeczności Chrześcijan przez aborcję na życzenie, pornografię i każdą inną formę moralnego tyfusu.

I pomimo tego, że Chrześcijanie na całym świecie, poddawani są tej formie bezczelnego niby chrześcijańskiego antysemityzmu, to  oczekuje się po nich, że usiądą łagodni i „łykną” to? Obserwując jak nasze społeczeństwa, założone na fundamencie moralności i nauk o człowieku, jakie drogie są naszym sercom, poddane są jawnej kampanii znajdź i zniszcz przez ciebie i twój gang, i zgodzą się na to bez sprzeciwu?

Prawda jest taka, i ty dobrze o tym wiesz, Mr. Meotti, że możesz sobie pleść PRZEZ OKRĄGŁY DZIEŃ przykład za przykładem i kolejny przykład o tym, DLACZEGO „Chrześcijanie nienawidzą żydów”. To dość proste ćwiczenie polegające na badaniu relacji przyczyna-skutek. Co tragiczne, żydzi-wierzący, gdyż oni są tłem i zapleczem kampanii, ogołoceni z moralności o kryminalnym nastawieniu maskowanym religią, pogardzani i usuwani Z KAŻDEGO MIEJSCA, do którego dotarli przez całą historię, o czym pierwszy dowód pojawia się w księdze Genesis.

 

Rozumiejąc to zjawisko nie trudno jest pojąć, że ktoś, kto ugryzł zepsute jabłko, od razu wypluwa jego kawałki, bo to nic innego tylko dany od Boga instynkt samozachowawczy oznaczający, że trzeba się trzymać z daleka od zagrożenia, aby ono nie wniknęło do wnętrza ciała. Przyczyna i skutek.

W sumie, W KAŻDYM WYPADKU, gdzie wykaz niedoli społeczności Chrześcijan po prostu ścina z nóg, jak groźna gorączka i czyni przypadek pacjenta nieuleczalnym, tam zawsze znajdziesz kogoś z synagogi robiącego wszystko, aby rozjątrzyć sytuację na korzyść żydowskich interesów.

A gdy mamy chwilę “zbliżenia się do Jezusa”, jak w opisywanym przypadku W.Sz. Stephena Sizera, jest to zupełnie niezrozumiałe dla środowiska z którego pochodzi wieczny wrzask, mianowicie zorganizowanej komuny żydowskiej, Signor Meotti.

Obecne „zderzenie cywilizacji” między światem Chrześcijan i Islamem ukartowane przez zorganizowaną żydowskość interesów nie może przebiegać zgodnie z planem ułożonym przez ciebie i twych towarzyszy, gdyż przywódcy, jak Szacowny Sizer zaczynają wypowiadać się przeciw temu. W waszym diabolicznym pragnieniu, aby zobaczyć, jak dwaj najpotężniejsi przeciwnicy judaizmu, tj. Chrześciajństwo i Islam, niszczą się na proch w serii wojen, OSTATNIĄ rzeczą, jaką wasz kryminalny syndykat chciały zobaczyć to, gdy Chrześcijanie zaczną zadawać sobie często wyśmiewane pytanie odnoszące się do obecnych wydarzeń – „Co zrobiłby Jezus?”

Naprawdę ciężko trzeba się natrudzić, żeby pogodzić nauki Księcia Pokoju z tymi wszystkimi rzeziami, jakie mają miejsce w Iraku, Afganistanie, Libii, Gazie i wszędzie tam, gdzie ty i twoi koledzy podpalacze, podłożyliście ogień. Jahwe tego zabrania, żeby chrześcijańscy żołnierze mogli zwyczajnie zdecydować się zobaczyć to wszystko jako całkowite przeciwieństwo względem tego, czego ich duchowy Przywódca chciałby bronić, gdyby tu był, a wtedy mielibyście prawdziwe problemy, co?

Nie, wasz idealny chrześcijański pastor to John Hagee, Jerry Falwell lub Pat Robertson, gatunek wilków w przebraniu owiec, przed jakimi ostrzegał nas Jezus, to ludzie, którzy będą wam asystować w maniakalnym pragnieniu ujrzenia świata zalanego krwią dla żydowskich interesów.

A zatem, po rozważeniu wszystkiego, Mr. Meotti, prawdziwe pytanie, jakie trzeba tu zadać i odpowiedzieć na nie, brzmi, czy na pewno dyskusja dotyczy:

„Chrześcijan, którzy nienawidzą żydów”, czy może raczej „żydzów, którzy nienawidzą Chrześcijan?”.

Dociekliwe umysły na pewno chciałby to wiedzieć.

 

***************************************************************************Edgier25@wordpress.com

Jedna odpowiedź to “Żydzi, którzy nienawidzą Chrześcijan”

  1. […] Żydzi, którzy nienawidzą Chrześcijan […]

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: