edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Marzec 19th, 2012

Europa nie chce dłużej pracować………

Posted by edgier25 w dniu 19 marca 2012


EUROBAROMETR: 60 PROC. SPRZECIWIA SIĘ ZMIANOM

PO WASZYM TRUPIE

********************************************************************************************

60 proc. ankietowanych przez Eurobarometr Europejczyków nie chce podniesienia wieku emerytalnego – wynika z zaprezentowanego dziś w Brukseli badania. Do dłuższej pracy Europejczyków mogłoby zachęcić łączenie pracy w niepełnym wymiarze z częściową emeryturą i możliwość stopniowego przechodzenia na emeryturę.Badania Eurobarometru, przeprowadzono pomiędzy wrześniem a listopadem zeszłego roku na próbie ponad 26,7 tys. osób.

Większość Polaków nie chce emerytalnych reform Tuska

PREMIER PÓJDZIE POD PRĄD?

Większość Polaków nie chce emerytalnych reform Tuska

Europa się starzeje, ale się nie niepokoi

Wynika z nich, że dla większości Europejczyków starość zaczyna się w wieku ok. 64 lat, zaś ludzie przestają być młodzi ok. 42. roku życia.

Choć większość badanych (71 proc.) ma świadomość, że Europa się starzeje, jedynie 42 proc. niepokoi ten trend. Najbardziej przejmują się tym Portugalczycy, Grecy i Bułgarzy, najmniej – Holendrzy i Szwedzi.

Europejczycy chcą dłużej pracować

Aż 85 proc. Polaków sprzeciwia się propozycji wydłużenia wieku emerytalnego…

 Europejczycy nie chcą też podniesienia wieku emerytalnego – przeciwko temu jest 60 proc. badanych.

Najmniej entuzjastycznie nastawieni do tego pomysłu są mieszkańcy Rumunii, Łotwy, Słowacji i Chorwacji – od 87 proc. do 81 proc. respondentów w tych krajach nie zgadza się z tym, że wiek emerytalny będzie musiał być podniesiony do 2030 r.

Z kolei w Danii, Holandii, Irlandii i Wielkiej Brytanii ponad połowa mieszkańców (od 58 proc. do 51 proc.) widzi taką konieczność.

W Polsce – według Eurobarometru – na podwyższenie wieku emerytalnego zgadza się 36 proc. respondentów.

Z lutowego sondażu Millward Brown SMG/KRC dla TVN24 wynika, że aż 85 proc. Polaków sprzeciwia się propozycji wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat (rząd pracuje nad projektem ustawy wydłużającej wiek emerytalny).

Chcą też mieć wybór

Większość Europejczyków (53 proc.) nie uważa jednak, że ludzie powinni obowiązkowo odchodzić na emeryturę w określonym wieku. Blisko dwie trzecie badanych (61 proc.) jest zdania, że osoby w wieku emerytalnym powinny mieć możliwość, by dalej pracować.

Jednak tylko jedna trzecia respondentów chciałaby pracować po osiągnięciu wieku emerytalnego. Największy odsetek chętnych do dłuższej pracy jest w Danii, Wielkiej Brytanii, Estonii i na Łotwie (od 57 proc. do 50 proc.), zaś najmniejszy – w Hiszpanii, we Włoszech i Słowenii (od 22 proc. do 16 proc.).

W Polsce gotowych pracować dłużej jest 37 proc. badanych.

Trochę pracy i trochę emerytury

Wśród mechanizmów, które mogłyby zachęcić ludzi do dłuższej aktywności zawodowej, badani wymieniali najczęściej możliwość łączenia pracy w niepełnym wymiarze z częściową emeryturą (65 proc.).

Najwięcej entuzjastów tego rozwiązania jest w Szwecji (90 proc.), Danii (87 proc.), Holandii (84 proc.), Wielkiej Brytanii (82 proc.) i Finlandii (80 proc.); najmniej przekonani są Rumunii (29 proc.) i Grecy (28 proc.).

W Polsce jest 60 proc. zwolenników takiego rozwiązania. Wielu Europejczyków opowiada się też za stopniowym przechodzeniem na emeryturę.

„Nie stać nas na marnowanie waszego potencjału”

Zdaniem respondentów to właśnie zatrudnienie jest obszarem, gdzie osoby starsze najczęściej spotykają się z dyskryminacją. Odpowiednio 15 proc. i 6 proc. Europejczyków doświadczyło lub było świadkami tego zjawiska; w Polsce odsetki te są jeszcze wyższe: 18 proc. i 7 proc.

Jak przekonywała Sarah Harper, gerontolog z Uniwersytetu Oksfordzkiego, podczas konferencji zorganizowanej przez Komisję Europejską w ramach Europejskiego Roku Aktywności Osób Starszych i Solidarności Międzypokoleniowej, Europa starzeje się w takim tempie, że niebawem dłuższa aktywność zawodowa będzie koniecznością. Podkreślała jednak, że nie należy zachęcać do tego ludzi, mówiąc: musicie dłużej pracować, bo nie będzie z czego wypłacać emerytur, ale mówiąc im: cenimy was jako pracowników i nie stać nas na marnowanie waszego potencjału.

Punkt widzenia zależy od opieki 

Harper wskazała, że inne jest postrzeganie starości, a także stosunek do wydłużenia wieku emerytalnego, w zależności od tego, jaką opiekę mają osoby starsze i jaka jest jakość starości w danym kraju. Podkreśliła, że 65 proc. Europejczyków uważa swój kraj za przyjazny osobom starszym – najwyższy odsetek jest w krajach „starej Unii” (np. 80 proc. w Danii, 78 proc. w Luksemburgu, 76 proc. w Belgii), a najniższy w państwach, które stosunkowo niedawno dołączyły do UE (np. 42 proc. w Bułgarii i 37 proc. na Węgrzech). W Polsce wynosi on 50 proc.

Według Eurostatu średni wiek wycofywania się z rynku pracy w UE to ok. 61,5 roku. Najniższy jest w Słowacji (poniżej 59 lat), Polska jest na przedostatnim miejscu. Najpóźniej na emeryturę odchodzą Rumuni, Szwedzi (powyżej 64 lat). W poszczególnych krajach ustawowy wiek emerytalny wynosi od 55 lat do 68 lat, w niektórych krajach jest taki sam dla kobiet i dla mężczyzn, w innych zróżnicowany w zależności od płci.

Posted in POLITYKA | Leave a Comment »

Profesor wzywa do depopulacji ludzkości

Posted by edgier25 w dniu 19 marca 2012


Misja Anglosaksońska :
Trzecia Wojna Światowa
i Odziedziczenie Nowego Świata

Luty 2010

W najnowszym skrypcie profesora uniwersytetu stanowego Colorado, Philipa Cafaro, zatytułowanym “Etyka Klimatyczna i Polityka Ludnościowa”, „globalne ocieplenie” jest fałszywie przedstawione jako największa klęska dla ziemi – i po raz kolejny palcem wskazuje się na ludzkość jako głównego złoczyńcę.

Powtarzając wizje zniesławionego, oenzetowskiego Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (w skrócie IPCC), profesor maluje obraz mrocznego przeznaczenia: str.57 „Naukowcy już teraz mówią o zwiększonych potrzebach ludzkości i jej wpływie na planetę jako o początku nowej epoki geologicznej – antropocenu. Takie samolubne i niszczycielskie przywłaszczanie sobie zasobów ziemi można określić tylko jako eksterminację międzygatunkową.”

Mówi o nowej epoce geologicznej, „antropocenie”. Oczywiście zapomina wspomnieć, że jeżeli istnieje jakaś stała rzecz związana z klimatem, to jest nią jego ciągła zmiana. Co więcej, pomysł, że jakoby emisja CO2 miała znaczący wpływ na atmosferę ziemską w rzeczywistości odłożony został na półkę z fantastyką, tam gdzie jest jego miejsce.

„Nadszedł czas by uznać tę ogromną niesprawiedliwość wobec innych gatunków przejawiającą się przez zmianę klimatu i inne ludzkie ataki na biosferę”, kontynuuje profesor by powiedzieć: „i odpowiednio zreformować naszą etykę i zachowania środowiskowe.” Tym co profesor ma na myśli pisząc „zachowanie” nie jest bynajmniej jakąś kampanią przyjaznego „planowania rodziny”. W istocie pisze, że aby zapobiec globalnemu Armagedonowi należy podjąć najbardziej drakońskie działania: „Zakończenie wzrostu ludzkiej populacji jest niemal na pewno koniecznym (ale nie wystarczającym) warunkiem zapobieżenia katastrofalnej, globalnej zmianie klimatu. Faktycznie, znaczna redukcja aktualnej ilości ludzi może być w tym celu niezbędna.”

Ważne rozróżnienie. Jedną rzeczą jest zatrzymać wzrost. Całkowicie inną rzeczą jest zredukować aktualną liczbę ludności. „Dla osiągnięcia przyzwoitej przyszłości dla biednych tego świata większe szanse uzyskamy gdy zakończymy wzrost globalnej populacji tak szybko jak to tylko możliwe. W rzeczywistości, dla osiągnięcia takiej przyszłości może okazać się konieczna redukcja populacji ludzkiej.”, powtarza profesor na stronie 54.

Philip Cafaro uważa, że jest to kwestia etyczna i jeszcze raz podkreśla, że niezbędne jest nic innego jak tylko znacząca redukcja populacji ludzkiej. „Moje pierwsze istotne twierdzenie w drugiej części tego skryptu jest następujące: porozumienie, dotyczące dopuszczalnych granic globalnej zmiany klimatu wymaga co najmniej tego, że musimy podjąć kroki mające na celu zakończenie wzrostu populacji ludzkiej. W istocie, poważne traktowanie tych granic prawdopodobnie powinno wspierać znaczną redukcję aktualnej globalnej populacji ludzkiej. Biorąc pod uwagę rolę jaką odgrywał i będzie odgrywał wzrost populacji w przyspieszaniu zmian klimatu w normalnych warunkach, żadna mniej rozważna polityka nie będzie miała szans by pominąć tę etyczną zasadę.”

Kwestionując, „Stanowisko IPCC sprawia wrażenie, że kontrola populacji jest sprawą zbyt kontrowersyjną do dyskusji”, profesor kontynuuje krytykę mówiąc „[…] błąd nieporuszenia kwestii populacyjnych wypacza nasze sądy dotyczące tego co powinniśmy zrobić dla dostosowania się i złagodzenia zmian klimatu, oraz tego co składa się na sprawiedliwy międzynarodowy podział pracy w ramach tych działań.”

Kontynuując swój temat przymusowych, ogólnoświatowych działań populacyjnych Cafaro porusza nieodłączne pytanie – czy wprowadzać takie działania siłą, czy też na zasadzie dobrowolności: “[…] kwestia przymusu nie może być pomijana bez końca. Wśród wielu postępowych pisarzy w tej dziedzinie istnieje przekonanie, że dobrowolne metody są wystarczające dla utrzymania populacji na akceptowalnych poziomach, ale prawdopodobnie nie sprawdza się to dla wszystkich czasów i wszystkich miejsc, i może nie sprawdzić się dla świata jako całości w XXI i XXII wieku”.

Profesor dowodzi następnie, że każda polityka ludnościowa, jeśli ma być efektywna, musi być realizowana pod przymusem: „Chińska polityka w znacznym stopniu ustabilizowała populację tego kraju, podczas gdy inne nacje, polegające wyłącznie na metodach dobrowolnych, takie jak Indie, nadal wzrastają.”

Profesor nie może całkowicie uniknąć kwestii oporu przeciwko dyktaturze naukowej pojawiającej się w naszym życiu codziennym. „To prawda, dla wielu ludzi, opowiadanie im jakim rodzajem samochodu mają jeździć lub ile mają mieć dzieci będzie wydawać się nieakceptowalnym pogwałceniem ich praw. W takim przypadku powinniśmy sprawnie zastosować nieprzymusowe lub mniej przymusowe zachęty dla osiągnięcia pożądanych rezultatów. Jeśli te okażą się niewystarczające, wówczas będziemy może zmuszeni zaakceptować bardziej rygorystyczne ograniczenia naszej wolności co do konsumpcji i posiadania dzieci.”

Ta procedura, dobry glina, zły glina, brzmi zbyt znajomo. Za każdym razem gdy ci bio-kraci otwierają usta na początku mówią ludzkim językiem, a kiedy to nie działa, zaczynają krzyczeć i wrzeszczeć.

Opracowanie: Jurriaan Maessen
Tłumaczenie: city-zen

TAGI: 

Nasze źródło przedstawia co następuje:

– Jest zaplanowana Trzecia Wojna światowa – nuklearna i biologiczna. Nasze źródło wierzy, że plan jest już wdrażany i może się zrealizować w ciągu najbliższych 18-24 miesięcy.

– Zacznie się atakiem Izraela na Iran. Iran lub Chiny będą sprowokowane do nuklearnego odwetu. Będzie zawieszenie broni. Świat będzie strachu i chaosie – wszystko dokładnie wyinżynierowane.

– Ten stan będzie użyty jako usprawiedliwienie dla silnej kontroli we wszystkich zachodnich krajach. Plany na to są już gotowe.

– Zostanie skrycie wypuszczona broń biologiczna. Najpierw przeciwko Chińczykom. Jak mrożąco powiedziało nasze źródło, „Chiny dostaną przeziębienia”. Wojna biologiczna rozszerzy się dalej, na zachód. Infrastruktura będzie krytycznie osłabiona.

– To ma być dopiero początek. Po tym, pełna wymiana nuklearna będzie rozpoczęta: „prawdziwa” wojna, z ogromnymi zniszczeniami i utratą życia. Nasze źródło mówi nam, że zaplanowana redukcja populacji przez te połączone środki to 50%. Tę liczbę usłyszał na spotkaniu.

Ten straszliwy scenariusz planowano przez pokolenia. Pierwsze dwie Wojny Światowe były częścią przygotowań do tej ostatniej apokalipsy – tak jak centralizacja zasobów światowych, która była przyspieszona przez równie dobrze zaplanowaną zapaść finansową w październiku 2008.

Nasze źródło spekuluje, że to wszystko jest już ustawione jako scena dla nadchodzącego „wydarzenia geofizycznego” – podobnego typu jak to, które było około 11.500 lat temu. Gdyby to wydarzenie się przytrafiło – w 2012 lub w najbliższej dekadzie – zniszczyłoby cywilizację jaką znamy, przyćmiewając nawet skutki wojny atomowej.

Prawdziwy cel, wytłumaczyło nasze źródło, to ustawić post-katastroficzny świat. By zapewnić, że ten „Nowy Świat” jest tym, którego kontrolerzy chcą, struktury totalitarnej kontroli muszą być na miejscu kiedy ta katastrofa się zdarzy – z wymówką, że populacja je zaakceptuje i będzie się ich domagać. Stan wojenny we właściwych, starannie wybranych krajach przed katastrofą zapewni, że „właściwi” ludzie przetrwają i będą prosperować w świecie po-katastroficznym, przez kolejne 11.500 lat. To co być może było planowane w ukryciu na globalną skalę, przez ostatnich kilka pokoleń, nie jest niczym mniej niż to kto odziedziczy Ziemię.

Nasze źródło nie zostało poinformowane na temat planowanych losów krajów drugiego oraz trzeciego świata takich jak te w Południowej Ameryce, Afryce i Azji. Ale on zakłada, że tym kazanoby radzić sobie samym i prawdopodobnie nie przetrwać dobrze – albo nie przetrwać w ogóle. Totalitarne militarne rządy zachodnich, białych ludzi, są tymi które odziedziczą świat.

Ten plan jest tak zły, tak rasistowski, tak diaboliczny, tak wielki, że prawie niemożliwy do uwierzenia. Ale to wszystko zgadza się z tym co wielu komentatorów, badaczy i świadków którzy mają dostęp do wewnętrznych informacji identyfikowało już od kilku lat. Dla mnie osobiście, to dotąd najwyraźniejszy obraz tego dlaczego świat jest taki jaki jest, i dlaczego sekrety są chronione tak zawzięcie: we wszystkim może chodzić o rasową wyższość. Czwarta Rzesza żyje i ma się dobrze.

Zadziwiająco, nasze źródło nie było pesymistyczne. Podkreślił, tak jak robi to wielu innych badaczy i komentatorów, że świadomość budzi się gwałtownie wszędzie na planecie i że TE ZAPLANOWANE ZDARZENIA NIE SĄ NIEODZOWNE. Jeżeli kiedykolwiek była przyczyna aby pracować wspólnie ku podniesieniu wiedzy o realnym zagrożeniu nas wszystkich, tą przyczyną jest właśnie to.

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, POLITYKA | 1 Comment »

Skandal w katolickich ośrodkach. Kastrowali chłopców

Posted by edgier25 w dniu 19 marca 2012


Tak chciano ich uleczyć ze skłonności homoseksualnych?

 

Holenderski dziennik „NRC Handelsblad” odkrył, że w latach 50. w katolickich placówkach medycznych kastrowano chłopców, których podejrzewano o skłonności homoseksualne. Jedną z ofiar tego procederu był chłopak, którywcześniej został wykorzystany seksualnie przez zakonników w katolickiej szkole – informuje gazeta.pl.Skandal w katolickich ośrodkach. Kastrowali chłopców

PONAD TYSIĄC NOWYCH PRZYPADKÓW MOLESTOWANIA W KOŚCIELE

Chłopak, który był ofiarą molestowania,

po przesłuchaniu przez policję

skierowany został do zakładu

psychiatrycznego prowadzonego przez

Kościół katolicki. Tam stwierdzono, że

ma skłonności homoseksualne i

wykastrowano go – informuje „NRC Handelsblad”.


Nie był to jedyny taki przypadek. Dziennikarze dotarli do dowodów, które świadczą o tym, że w latach 50. w katolickich ośrodkach medycznych przeprowadzono co najmniej 11 takich zabiegów.

Co ciekawe, informacje o kastracjach nieletnich, znane były członkom komisji pracującej pod przewodnictwem byłego ministra edukacji Wima Deetmana, która badała przypadki nadużyć seksualnych w holenderskim Kościele katolickim. Informacje o tym nie znalazły się jednak w opublikowanym przez komisję raporcie.

***********************************Edgier25@wordpress.com

„Wyciszenie i modlitwa”. Tak Kościół karze pedofilii 

Zobacz, jak Watykan traktuje duchownych zboczeńców.

Zmienimy kodeks kanoniczny i nie będzie przedawnienia dla grzechu pedofilii – zapowiedział prałat Charles J. Scicluna z Kongregacji Nauki Wiary.

Obecnie w przypadku pedofilii przestępstwo przedawnia się 10 lat po osiągnięciu przez ofiarę pełnoletności. 

Trybunał Kongregacji rozpatrzył już 3 tys. spraw dotyczących nadużyć duchownych na tle seksualnym.

Jednak w 60 proc. tych przypadków ze względu na podeszły wiek oskarżonych zrezygnowano z procesu, karząc winnych zakazem odprawiania mszy, spowiadania, a także nakazem wyciszenia i poświęcenia się modlitwie – pisze włoski dziennik „Avvenire”.

Tylko 10 proc. winnych usunięto ze stanu duchownego, tyle samo oskarżonych złożyło też rezygnację.

CO 10 KSIĄDZ MA KOCHANKĘ 

W 60 proc. przestępstwa seksualne dotyczyły efebofilii, w 30 proc. związków heteroseksualnych, a w 10 proc. pedofilii.

 

***********************************Edgier25@wordpress.com

 

Posted in Każdy ch... na swój strój | 2 Komentarze »

 
%d blogerów lubi to: