edgier25

WordPress – Wiadomości

WARSZAWA kupcy wyrzuceni… Brutalna akcja w podziemiach dworca

Posted by edgier25 w dniu 5 Październik 2012


OCHRONIARZ-KURWA I BANDYTA THE THREE IN ONE

Ponad stu ochroniarzy weszło nocą do podziemi przy Dworcu Centralnym – chcieli wyrzucić kupców, którzy od dłuższego czasu nocowali tam w swoich sklepach.

Kupcy z podziemi obok Dworca Centralnego podczas pikiety 10 sierpnia

Opowiada Hanna Wiśniewska, właścicielka jednego ze sklepów w podziemiach: – Było po godz. 3 w nocy, do podziemi weszło kilkunastu ubranych na czarno mężczyzn, w kominiarkach. Zapewne jakaś firma ochroniarska, ale nie mieli żadnych oznaczeń. Był z nimi prezes Kłosińki [szef spółki Warszawskie Przejścia Podziemne, która dzierżawi podziemia od Zarządu Dróg Miejskich]. Obstawili wszystkie zejścia do podziemi, żeby nikt nie mógł wejść ani wyjść. Zaczęli wyłamywać zamki do lokali i siłą wyciągać ludzi ze środka. Kiedy im się udawało, natychmiast zakładali na drzwi sztaby. Wtargnęli też do naszego sklepu, w środku był mąż. O 3.15 zadzwoniłam na policję. Dyspozytorka powiedziała, że mam się nie martwić, bo patrol już jedzie. Przyjechało czterech policjantów, ale stali z boku i tylko się przyglądali. Poszłam ich prosić o pomoc – powiedzieli, że nie są stroną i nie będą interweniować! Ochroniarze wywlekli męża ze sklepu, zakuli go w kajdanki. Karetka zabrała go do szpitala, bo dostał jakiegoś ataku.

– Nie mieliśmy zgłoszenia, by ktoś był siłowo wyciągany z lokalu – twierdzi natomiast asp. Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji. – Było za to zgłoszenie, że ochroniarze są w kominiarkach. Policjanci poinformowali ochroniarzy, że jeśli chcą prowadzić swoje czynności, to muszą zdjąć kominiarki, i tak też się stało – zapewnia. Rzecznik nie potrafił nam odpowiedzieć, dlaczego policjanci biernie przyglądali się całej akcji.

Próbowaliśmy skontaktować się też z kierownictwem spółki Warszawskie Przejścia Podziemne. W sekretariacie tej firmy poinformowano nas, że rzeczniczka do nas oddzwoni.

W podziemiach między Marriottem a Centralnym jest 156 niedużych pawilonów. A w nich kanapkarnie, kwiaciarnie, sklepy z odzieżą, ceramiką, butami, książkami, kosmetykami. Codziennie przechodzi tędy kilkadziesiąt tysięcy ludzi.

W 1992 r. podziemia między Marriottem a Centralnym od Wojewódzkiej Dyrekcji Dróg Miejskich wydzierżawiła na 20 lat firma Randall (później Warszawskie Przejścia Podziemne sp. z o.o., od niedawna – Warszawskie Przejścia Podziemne, spółka komandytowa). Przez cały ten czas za metr kwadratowy płaciła jedynie 3 zł miesięcznie. Powierzchnie podnajęła na handel. Spółka w czerwcu zawarła nową umowę na dzierżawę podziemi z Zarządem Dróg Miejskich, na trzy lata. Płaci 39 zł miesięcznie za metr kwadratowy. Najemcom przedstawiła nowe stawki: czynsze poszybowały nawet do 550-600 zł za m kw.

Część najemców zrezygnowała z handlu, inni postanowili walczyć o swoje miejsca pracy. Zawiązali Stowarzyszenie Kupców „Warszawa Centrum”. W oświadczeniu napisali: „Zarząd spółki administrującej terenem miasta działa z pozycji siły i żadne nasze starania nie wstrzymują restrykcyjnych poczynań drugiej strony, z wyłączaniem prądu włącznie”.

W podziemiach protestowali właściciele 42 sklepów. Ostatnio nocowali w podziemiach, bo bali się, że nocą ich sklepy zostaną siłą przejęte przez firmę WPP.

Podwyżka czynszu o 15 tysięcy: „Nie stać nas na to”.

Protest kupców w podziemiach dworca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: