edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Październik 21st, 2012

KLECHA SYTY I ZŁODZIEJ CAŁY……….

Posted by edgier25 w dniu 21 października 2012


Premier Tusk zapowiedział, że mimo braku porozumienia ze stroną kościelną skieruje do Sejmu ustawę ustanawiającą możliwość podatkowego odpisu na związek wyznaniowy w wysokości 0,3 procentu

Przypomnijmy, że Kościół (wspierany przez wyznania niekatolickie) uważa, iż taki odpis nie zrekompensuje strat w przychodach, spowodowanych likwidacją Funduszu Kościelnego. Zwłaszcza w pierwszych latach obowiązywania nowego prawa dalece nie wszyscy katolicy skorzystają z tej możliwości.

Kościół postulował więc, by wysokość odpisu (jak w wielu innych krajach) była wyższa. A prowadzący negocjacje minister Boni sugerował, że rzecz nie jest przesądzona, iż możliwy będzie kompromis. „Lepiej dać sobie trochę czasu na rozmowy, niż na siłę forsować zmiany i spalić proponowane rozwiązanie poprzez konflikt” – mówił jeszcze w ubiegłym tygodniu.

Ale premier zdecydował się przeforsować właśnie zmiany na siłę i rozpalić konflikt. Wyłania się pytanie – dlaczego?

Trudno uciec od hipotezy, że ma to związek z kryzysem Platformy. Z sondażem, w którym PO spadła poniżej PiS, i z rozpowszechnieniem w mediach (w tym mainstreamowych) przekonania, że rządzącej partii nie chodzi już o nic poza utrzymaniem władzy. W tej sytuacji Tusk chce odwołać się do antyklerykalnych emocji części społeczeństwa. Wie, że ze względu na kryzys nie będzie mógł dać ludowi chleba. Da więc części tego ludu igrzyska.

Nie jest to zaskoczeniem, bo już od kilku lat kierownictwo Platformy prowadzi kontrolowany flirt z kulturową lewicą. Mają wspólnego wroga, czyli konserwatywną prawicę. Wspólny wróg z reguły zbliża. W dodatku właśnie po lewej stronie sceny znajdują się niewykorzystane – z punktu widzenia PO – pokłady wyborców. Ich przejęcie od Palikota i SLD wzmocniłoby Platformę.

Manewr premiera może być jednak niebezpieczny dla niego samego. Środowe zachowanie części platformerskich konserwatystów (głosowanie wbrew kierownictwu klubu za pracami nad projektem zaostrzenia prawa antyaborcyjnego) pokazuje bowiem, że na skutek eskalacji sporu światopoglądowego partia może mu się zacząć rozłazić w szwach.

A czy manewr Tuska ma szanse być politycznie skuteczny? Zależy to m.in. od reakcji i Kościoła, i PiS. Im będzie ona spokojniejsza, tym mniejsze będą emocje, a zatem tym mniej efektywna będzie strategia platformerskich polittechnologów.

Rzeczpospolita

Posted in KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA | Leave a Comment »

Polscy „Kanciarze” z Czerskiej

Posted by edgier25 w dniu 21 października 2012


Sobotnia „Gazeta Wyborcza” brutalnie zaatakowała przedsiębiorców, którzy – jej zdaniem – są „kanciarzami” i „wiją się jak piskorze”, by nie płacić ZUS.

Co więcej, jest on według odkrywców z ul. Czerskiej bardzo niski i tylko nieuczciwość oraz pazerność właścicieli firm powoduje, że nie jest opłacany. Obydwie tezy nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Co więcej, autorzy tekstu popełniają kardynalne, merytoryczne błędy (mam nadzieję, że nie manipulują), by udowodnić swoje wątpliwe tezy.

Zacznijmy od końca. Omawiając koszty pracy w Polsce, „GW” powołuje się na coroczny raport OECD. Wynika z niego, że w naszym kraju koszty pracy wynoszą blisko 35 proc. Stąd wniosek – „pracodawca z każdych 100 zł przeznaczonych na zatrudnienie pracownika (…) potrąca składki i podatki 34,3 zł”. Niemcy, gdzie koszty pracy wynoszą prawie 50 proc. – płacą według „Wyborczej”: – z każdych 100 euro netto dodatkowe 50.

To oczywista nieprawda. Autorzy nie potrafią poprawnie odczytać danych OECD. Wskaźnik 50 proc. nie oznacza, że ze 100 euro budżet zabiera 50 euro, ale że do 100 euro netto wypłaconych pracownikowi trzeba zapłacić dodatkowe 100 euro w formie publicznych danin. W Polsce na każde 100 zł netto dodatkowo około 55 zł, a nie, jak twierdzi „Wyborcza”, niespełna 35 zł. Aby się o tym przekonać, wystarczy otworzyć pierwszy z brzegu kalkulator płac.

Porównywanie pod względem wysokości obciążeń Polski do Niemiec czy innych krajów bogatego Zachodu też wymaga refleksji, a nie banalnych zestawień statystycznych. Po pierwsze, z naszych pensji płacimy niewiele mniej. Po drugie, przeciętny Niemiec zarabia trzy razy więcej niż Polak, a ceny w sklepach obu krajów są zbliżone. Siła nabywcza tego, co zostaje Niemcowi, jest więc nieporównywalna. Po trzecie, państwo oferuje naszym zachodnim sąsiadom zdecydowanie więcej niż nam. „Wyborcza”, pisząc o rzekomo niskich narzutach na pracę, zapomina, że ogromnie ważne jest też to, co dostajemy w zamian za nasz wkład. W Polsce płacimy dużo, a to, co oferuje nam państwo, jest na opłakanym poziomie. Kraje bogatsze od nas, np. USA, Australia czy Wielka Brytania, są mniej pazerne, a oferują swoim obywatelom więcej.

„GW” winą za unikanie składek obciąża wyłącznie pracodawców. Rzeczywiście, często to oni „proponują” pracownikom samozatrudnienie czy umowę o dzieło, chcąc uniknąć ZUS. Ale równie często jest to obopólna umowa, bo płace netto w Polsce są dramatycznie niskie, a ceny europejskie. Pamiętajmy też, że to firmy tworzą miejsca pracy, a ich właściciele ryzykują najwięcej. Pogarda, jaką wobec nich żywi „Wyborcza” jest trudna do zrozumienia.

Autorzy „GW” pomijają główny powód unikania danin – czyli tego, że są one horrendalnie wysokie. Dobrobyt bierze się z pracy. Jeśli jednak – jak powtarza prof. Robert Gwiazdowski – opodatkowujemy ją jak wódkę, nie dziwmy się, że mamy bezrobocie, tzw. umowy śmieciowe czy unikanie ZUS. To jest prawdziwa przyczyna, a nie – jak chcą mesjasze z ul. Czerskiej – nieuczciwość pracodawców.

Rzeczpospolita

Posted in POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, WAŻNE | Leave a Comment »

PRAWDZIWA DEMOKRACJA MA NA IMIĘ ISLANDIA

Posted by edgier25 w dniu 21 października 2012


Dwie trzecie Islandczyków za nową konstytucją

Dwie trzecie Islandczyków poparło w sobotnim referendum propozycję nowej konstytucji, nad którą pracuje 25-osobowa komisja wyłoniona spośród obywateli reprezentujących wszystkie środowiska

Dziś podano wstępne wyniki referendum.

Choć plebiscyt miał charakter jedynie doradczy, Islandczycy mają nadzieję, że ich zdanie zostanie uwzględnione.

W sobotę wyborcy mieli odpowiedzieć na sześć pytań m.in., czy chcą nowej ustawy zasadniczej opartej na tekście przedstawionym przez komisję. Na to pytanie twierdząco odpowiedziało 66 proc. głosujących – podano po przeliczeniu dwóch trzecich kart do głosowania.

80 proc. uczestników referendów opowiedziało się za tym, by wszystkie zasoby naturalne, które nie są w prywatnych rękach, ogłosić „własnością państwową”.

W projekcie konstytucji znalazł się także zapis, umożliwiający zorganizowanie referendum z inicjatywy obywatelskiej. Inni zapis przewiduje ograniczenie liczby kadencji prezydenta do trzech; obecnie liczba ta nie jest ograniczona.

Frekwencja wyniosła 49 proc., czyli znacznie mniej niż w czasie referendum z 2010 roku, dotyczącego wypłacenia W. Brytanii i Holandii łącznie 5 mld USD tytułem utraconych przez obywateli tych krajów wkładów w zbankrutowanym pod koniec 2008 r. funduszu inwestycyjnym Icesave. Wówczas od urn poszło ok. 72 proc. uprawnionych.

– To bardzo wyraźne wskazanie dla parlamentu. Większość wyborców chce zmian we wszystkich kwestiach poruszonych w referendum – powiedział Thorolfur Matthiasson, ekonomista z Uniwersytetu Islandzkiego.

Do głosowania uprawnionych było 235 tys. ludzi.

W Islandii obowiązuje obecnie konstytucja z 1944 roku, przyjęta po uzyskaniu niepodległości od Danii; od dawna wskazywano na konieczność jej weryfikacji.

Projekt został przygotowany przez 25 członków komisji powołanej w 2010 roku do prac nad nową ustawą zasadniczą, którzy kontaktowali się ze współobywatelami m.in. przez Facebooka i Twittera. Na stronie komisji Islandczycy umieścili ok. 3,6 tys. komentarzy i 370 sugestii związanych z pracami nad nową konstytucją.

Pod koniec lipca ubiegłego roku projekt trafił do parlamentu, a w maju tego roku deputowani postanowili zapytać rodaków o opinię w referendum.

Posted in POLITYKA, WAŻNE | 2 Komentarze »

 
%d blogerów lubi to: