edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Grudzień 16th, 2012

CHANG’S 2 LOKALIZACJA BUDOWLI NA KSIĘŻYCU –

Posted by edgier25 w dniu 16 grudnia 2012


zobacz film

https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=hKadoX3rfcE

PIERWSZY DOWÓD NA OKŁAMYWANIE

LUDZI PRZEZ NASA

Właśnie brak dobrych wyjaśnień powoduje, że nie ma co liczyć, że media głównego nurtu podejmą temat. Słynny ufolog Alex Collier twierdzi, że Księżyc pojawił się na orbicie Ziemi najwyżej 11 tysięcy lat temu i został sprowadzony przez inwazyjną cywilizację obcych. Według niego część z tych obcych przebywa pod powierzchnia Księżyca a część nawet pod powierzchnią Ziemi. Trudno powiedzieć, czy jest to prawda, ale uznawanie tego za oczywisty nonsens przy jednoczesnym usłużnym niezauważaniu wielu potwierdzających to faktów można odebrać tylko, jako psychologiczny mechanizm wypierania.

2012 moon  - chang's 2

Wiadomo nie od dziś, że NASA utajnia odkrycia, które nie pasują do forsowanej przez nich wizji kosmosu. Mimo to informacje o ewidentnie sztucznych strukturach znajdujących się tam pozostawały nieznane dla społeczeństwa. Działo się tak głównie, dlatego, że nie wystarczy przyznać, ze po ciemnej stronie Księżyca, niewidocznej z ziemi jest bardzo dużo obiektów o kształcie kopuł czy też regularnych prostopadłościanów przypominających wręcz jakieś fabryki. Trzeba jeszcze zaproponować racjonalne wyjaśnienia. Skoro takich nie ma to lepiej o pewnych sprawach nie mówić. Taka była geneza tego oszustwa. Teraz jednak wychodzi szydło z worka i Chang’e-2 obfotografował całą ciemną stronę Księżyca łamiąc monopol wiodących potęg kosmicznych na informacje o pobliskiej nam przestrzeni kosmicznej.

opis znz

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE W KOSMOSIE, CIEKAWOSTKI, POLITYKA, SF, UFO, WAŻNE | 12 Komentarzy »

AWANTURA O KONIEC ŚWIATA……. KTO MA RACJĘ ???

Posted by edgier25 w dniu 16 grudnia 2012


CZYTAJĄC OD DŁUŻSZEGO CZASU ARTYKUŁY NA TEMATY ZWIĄZANE Z KOŃCEM ŚWIATA MOŻNA MIEĆ ODCZUCIE ,ŻE KTOŚ WIE PONAD WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ ,ŻE NIEUNIKNIONE NIE NASTĄPI …. NA PEWNO NIE W TYM CZASIE , KTÓRY PODAWANY JEST NAM NA CO DZIEŃ …. NIE NIE NIE JESZCZE NIE TERAZ . ONI WIEDZĄ NAJLEPIEJ CO I KIEDY NASTĄPI , ALE TEGO TO  MY NIESTETY NIE BĘDZIEMY WIEDZIELI BO TAJEMNICE TEGO KALIBRU NIE NALEŻĄ SIĘ NASZYM USZOM I OCZOM ,A PRZYNAJMNIEJ NIE Z TAKIM WYPRZEDZENIEM.

JEST TO FORMA KONTROLOWANEGO FALSTARTU I SPRAWDZENIA JAK ZAREAGUJE LUDZKOŚĆ ….. I CO ????   NIKT NIE DOCIEKA PRAWDY – CZEKAJĄ RZESZE LUDZI NA TO CO MA SIĘ WYDARZYĆ  !?  W TAKIM WYPADKU JESTEŚMY ZGUBIENI – MOGĄ ZROBIĆ Z NAMI CO CHCĄ.

Słowa o zagładzie 21 grudnia wywołały ostry konflikt. Wszystko wymknęło się spod kontroli. „Spadkobiercy przepowiedni” są zbulwersowani. Co naprawdę grozi Ziemi po „okresie transformacji”?

Przewidywany na 21 grudnia 2012 roku „koniec świata” jest już „coraz bliżej”. Głos w sprawie mającej nadejść Apokalipsy zabrały ostatnio nawet rządy Stanów Zjednoczonych i Rosji, zdecydowanie zaprzeczając takiej możliwości.

Od dłuższego czasu swoją kampanię informacyjną prowadzi także NASA, która stworzyła nawet specjalną stronę, by rozprawić się z wszystkimi „szkodliwymi mitami”. Twierdzenia dotyczące końca świata są oparte na kalendarzu starożytnych Majów, który stał się prawdziwym fenomenem kulturowym. Jak się jednak okazało, podczas jego odczytywania popełniono wiele błędów, które weszły już jednak na stałe do „kanonu zagłady.

„Koniec świata” w Ameryce Środkowej

21 grudnia w Meksyku i krajach Ameryki Środkowej, w związku z „końcem świata”, odbędą się  specjalne uroczystości, organizowane przez rządy tych państw. Swój udział potwierdzili już w nich prezydenci Gwatemali Otto Perez i Hondurasu Porfirio Lobo. Uroczystości te doprowadziły do ostrego konfliktu w Gwatemali, gdzie przeciwko nim zaprotestowali tamtejsi Majowie.

– Dzień 21 grudnia zwiastuje zakończenie Wielkiego Cyklu o rozpoczęcie nowej, trwającej 5200 lat, ery – oświadczył już kilka tygodni temu gwatemalski minister kultury Carlos Batzin. Jesteśmy w punkcie zwrotnym, w którym naturalny porządek Matki Ziemi zwiąże się z naszym życiem i naszą cywilizacją – dodał. To właśnie te zapowiedzi ministra doprowadziły do ostrego konfliktu z Indianami, którzy postanowili zabrać głos dotyczący rzekomo nadchodzącej Apokalipsy.

Oburzenie Majów. Ostry konflikt z rządem

Około 40 procent liczącej 15 milionów ludności Gwatemali to potomkowie Majów. Udział w rządowych uroczystościach „końca świata”, według prognoz ministerstwa kultury, weźmie 90 tysięcy osób.

– Walczymy z oszustwami, kłamstwami, przeinaczaniem prawdy i czynieniu z naszego ludu sposobu na zarobek – podkreśla Felipe Gomez, lider stowaryszenia Majów o nazwie Oxlaljuj Ajpop. Jak dodaje, mit o końcu świata wymknął się spod kontroli głównie za sprawą Hollywood, w którym powstało kilka filmów dotyczących nadchodzącej zagłady.

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że kilka państw, tak jak Gwatemala, na „wszelki wypadek”, oficjalnie przygotowało się na możliwość końca świata. W innych krajach prawdziwym hitem marketingowym stały się rozmaite wycieczki po miejscach, w których można by się schronić  w związku z przewidywanym zagrożeniem.

Gomez ostro atakuje takie praktyki, zwracając uwagę, że obchody końca świata to show, który znieważa kulturę i religię Majów. Sojusz Oxlaljuj Ajpop opublikował także specjalne oświadczenie, w którym wypunktował, że koniec 13. baktuna oznacza „wielkie zmiany na poziomie osobistym, poziomie rodzin i małych społeczności, który ma utrzymać harmonie i równowagę pomiędzy rodzajem ludzkim a światem przyrody”.

Majowie organizują religijne ceremonie w 5 gwatemalskich miastach i wezwali ministra kultury, by wsparł swoim autorytetem prawdziwe obchody końca starego cyklu i rozpoczęcia nowego.

Nadchodzi „Świat Piątego Słońca”

Majowie już w zeszłym  roku zaprzeczali w sprawie mającego nadchodzić rzekomo końca. Carlos Barrios zgromadził na spotkaniu 600 przedstawicieli starszyzny Majów, którzy zabrali głos w sprawie apokaliptycznych przepowiedni. Ich stanowisko zostało następnie zaprezentowane przez Organizację Studiów Spirytualistycznych Majów.

Indianie podkreślają, że niektórzy naukowcy, którzy prowadzili badania świątyniach Majów, nie odczytali prawidłowo starożytnych inskrypcji i wprowadzili świat w błąd.  „To tylko wyobraźnia niektórych ludzi, starszyzna Majów jest zła z tego powodu. Świat nie skończy się w grudniu 2012 roku, lecz ulegnie przekształceniu. Nie będziemy już Światem Czwartego Słońca, lecz Światem Piątego Słońca” – napisali oświadczeniu.

Majowie zwracają uwagę, że po „okresie transformacji” Ziemi grożą wojny i konflikty społeczne, ale ludzkość przetrwa. – Zmienią się struktury materialne, ale zyskamy możliwość, by stać się bardziej ludzcy – zaznaczyli. Jednocześnie zwrócono także uwagę na to, że gatunek ludzki przeszedł już wiele przemian na przestrzeni dziejów, ale nie zagroziły one nigdy jego istnieniu.

Z opinią Majów zgadza się badacze kultur Mezoameryki. Jak podkreślają, Majowie nigdy nie mówili nic na temat końca świata, który miałby nastąpić 21 grudnia 2012 roku. – Ich kalendarz nie kończy się tego dnia, co więcej, przewiduje trwanie świata przez kolejne miliony lat – twierdzą. Jak dodają, przepowiednie końca świata to wynik błędnej interpretacji kalendarza Majów przez ruchy typu New Age, których zapowiedzi nie są oparte w żadnym razie na podstawach naukowych.

Skąd wzięła się przepowiednia o końcu świata?

21 grudnia, dzień w którym rozpoczyna się zimowe przesilenie, to także koniec 13. Baktuna, który, zdaniem niektórych osób, zwiastuje koniec świata. Potomkowie starożytnych Indian przekonują jednak ,że w tym dniu nie wydarzy się nic złego.

Kalendarz Majów, składający się z cyklu następujących po sobie baktunów, jest oparty na micie, według którego bogowie Majów Quetzalcoatl i Tepeu chcieli stworzyć ludzi na swoje podobieństwo. Ich wysiłki nie były jednak zbyt owocne, tak więc wraz z końcem 13. baktuna, wszystkie znane formy życia miały przestać istnieć, a w ich miejsce bogowie mieli stworzyć nowe, lepsze istoty. Już sam mit mówi więc, ze po 13. baktunie nastanie kolejny cykl, którego początek przypadnie właśnie na 21 grudnia.

Majowie nie uznali jednak dosłownej wymowy mitu za koniec życia na ziemi, lecz za przenośnię opisującą wejście świata w nowy cykl. W ich wierzeniach nie pojawia się więc „koniec świata” w znaczeniu Apokalipsy, lecz słowa o trwaniu i przemianie „ku lepszemu”.

TO ILUMINACI I MASONERIA ZA TYM WSZYSTKIM STOJĄ TO ONI DECYDUJĄ KIEDY I JAK MA NASTĄPIĆ KONIEC ŚWIATA I  ILU LUDZI MA ZGINĄĆ.

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | 1 Comment »

MASONERIA – Wielki Wschód i wielkie perspektywy masonów

Posted by edgier25 w dniu 16 grudnia 2012


Rosnący wpływ masonów niepokoi wielu Francuzów. Odkąd do władzy doszła lewica, masoneria nie kryje ambicji, by sterować debatą publiczną

W siedzibie Wielkiego Wschodu przy ulicy Cadet w IX dzielnicy Paryża odbyło się niedawno spotkanie ministra oświaty Vincenta Peillona z francuskimi masonami. Napisał o tym konserwatywny dziennik „Le Figaro”, relacjonując debatę nad moralnością laicką i „umocnieniem republikańskiej szkoły oraz umocnieniem Republiki poprzez szkołę”. Jak twierdzi gazeta, następny w kolejce do przemawiania przy ulicy Cadet jest przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Claude Bartolone.

Obaj politycy mają być „profanami”, czyli nie należą do masonerii. Jednak zdecydowanie zabiegają o poparcie Wielkiego Wschodu. Jak to się dzieje, że wpływy polityczne masonerii są ciągle tematem dociekań najważniejszych francuskich gazet i tygodników opinii, a informacje dotyczące działalności największej organizacji wolnomularskiej we Francji, Wielkiego Wschodu, stale wyciekają na forum publiczne?

– Żeby zrozumieć ten fenomen, trzeba by sięgnąć głęboko do historii III Republiki. Masoneria jest w pewien sposób częścią systemu politycznego Francji, a z pewnością francuskiej kultury politycznej. Może się to podobać lub nie, ale nikt nie może tego kontestować – mówi prof. Tadeusz Cegielski, historyk, znawca dziejów wolnomularstwa.

„Czy należy pan do masonerii?” – to pytanie, jakie bez wahania zadają więc francuscy dziennikarze, rozmawiający z politykami. Aktualizowanie listy osobistości, które są „braćmi i siostrami”, wydaje się wręcz obowiązkiem mediów. Gdy przy władzy była prawica, jeden z ministrów przyznał publicznie, że 
należy do Wielkiego Wschodu, trzech innych zaś o to podejrzewano. Wolnomularze znajdowali się też w otoczeniu ówczesnego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, wielkim mistrzem Wielkiego Wschodu był nawet jego doradca ds. bezpieczeństwa i terroryzmu.

Loża, kuźnia kadr

Jednak dopiero triumf Partii Socjalistycznej – która po czerwcowych wyborach nie tylko dysponuje większością głosów w Zgromadzeniu Narodowym, sformowała rząd, a w dodatku wyłoniła ze swych szeregów prezydenta Francois Hollande’a – otworzył przed francuskim wolnomularstwem nowe perspektywy.

Ilu ministrów rządu premiera Ayrault należy do masonerii? Dziennikarze francuscy twierdzą, że nawet 12. Połowa z nich nie chce odpowiadać na pytania o przynależność do wolnomularstwa, połowa zaś półsłówkami daje do zrozumienia, że spekulacje prasy mają podstawy.

– Różne grupy zachowują poufność, jeśli chodzi o pewne szczegóły swej działalności. Prawdę mówiąc, w kręgach bankowych czy partiach politycznych jest ona znacznie dalej posunięta niż w wolnomularstwie – mówi prof. Cegielski. – Jednak wśród masonów dyskrecja dotyczy samej przynależności do wolnomularstwa. Można ujawnić oczywiście, że jest się masonem – ja sam to zrobiłem – ale nie wolno bez ich zgody wskazywać innych członków loży. Ta tajemnica przestaje dopiero obowiązywać w wypadku śmierci członka loży.

Obserwatorów życia politycznego Francji niepokoi nie tylko liczba ministrów, którzy należą do masonerii. Masoneria jest kuźnią kadr politycznych, jej adepci zajmują kluczowe stanowiska w administracji rządowej, dysponując realną siłą wykonawczą.

Wielki Wschód to największa obediencja, czyli organizacja masońska kontynentalnej Europy, a przecież we Francji funkcjonują jeszcze inne loże. Przypuszcza się, że do masonerii należy około 150 tysięcy Francuzów. Zważywszy na wolnomularską zasadę nakazującą „braciom” solidarne wspieranie się, stanowi to olbrzymią, nieformalną siłę. „Profani” mają niekiedy wrażenie, że ich kariera cierpi, bo nie są wtajemniczeni w wolnomularstwo. Solidarność masońska wydaje się nawet nadrzędna wobec tej wynikającej z przynależności do partii politycznej – o wybraniu obecnego przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego zdecydowały nie tylko głosy jego socjalistycznych kolegów, ale także zmobilizowanych przez członków Wielkiego Wschodu prawicowych deputowanych.

„Zdejmijcie maski”

– Jeśli dzieje się coś, co wydaje się niezbyt jasne, zazwyczaj ludzie mówią „kryją się za tym masoni” – napisał kilka lat temu liberalny „Le Nouvel Observateur”, podkreślając, że tajemnica spowijająca masonerię jest sprzeczna z ideą przejrzystości życia publicznego. O „niewidzialnej ręce masonerii” pociągającej za sznurki pisał też w obszernym raporcie „Le Point”, twierdząc, że najważniejsze decyzje w biznesie, polityce i wymiarze sprawiedliwości zapadają pod wpływem lobby masonów. To masońskie loże miałyby być miejscem nieformalnych kontaktów na styku biznesu i polityki.

Opiniotwórcze media, oczywiście bezskutecznie, apelują więc o masoński „coming out ” i „zdjęcie z twarzy masek”. Zachowując jednak dyskrecję w kwestii przynależności do wolnomularstwa wpływowych osobistości, masoni coraz śmielej mówią o swych aspiracjach.

Nowy wielki mistrz Wielkiego Wschodu, José Gulino, w bezprecedensowym wywiadzie udzielonym „Le Figaro” jasno sformułował najbliższe cele. – Chcemy mieć wpływ na życie polityczne, ponieważ bronimy określonych wartości: Republiki, wolności, równości, braterstwa i laickości – stwierdził Gulino.

Jak powiedział, masoni będą „aktywnie i czujnie” zajmować się projektami zmian w prawie dotyczących eutanazji, bankowości, szkolnictwa, a także dążyć do wprowadzenia „małżeństwa dla wszystkich”, pozwalającego na zawieranie ślubu przez pary homoseksualne. Oświadczył też, że Kościół katolicki i inne religie nie mogą wypowiadać się w kwestii małżeństw homoseksualnych, gdyż „nie powinny zajmować stanowiska w kwestiach związanych ze sferą publiczną” i „wtrącać się w sprawy Republiki”.

Zgodnie z doktryną kościelną przynależność do wolnomularstwa jest grzechem ciężkim i nie pozwala na przyjmowanie komunii. Dokument na ten temat wydała Kongregacja Nauki Wiary, gdy jej prefektem był kardynał Joseph Ratzinger.

Posted in CIEKAWOSTKI, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Leave a Comment »

Egipskie ciekawostki

Posted by edgier25 w dniu 16 grudnia 2012


Część Egiptu położona pomiędzy Morzem Czerwonym , a Syjonistami . Ukształtowanie tego terenu jest bardzo ciekawe i tajemnicze ze względów prawdopodobnie  militarnych lub też na coś czego ludzie nie powinni wiedzieć . Śledząc ten kawałek lądu część po części można doszukać się prawdziwych rewelacji i choć zoom jest ograniczony tak jak jakość zdjęć zawartych w mapie to i tak warto przeorać egipską ziemię.  

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Posted in CIEKAWOSTKI | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: