edgier25

WordPress – Wiadomości

Kataklizm globalny (wg G. Gianninoto)

Posted by edgier25 w dniu 25 Styczeń 2013


Gordon Gianninoto to adwokat, budowlaniec, człowiek który miał w swojej przeszłości kontakty z ET. W 1973 roku miał także wizję, w której obserwował zachodzące przebiegunowanie. Od tamtego czasu Gianninoto z uwagą notuje wszelkie zmiany zachodzące w świecie i uważa, że jego wizja zaczyna się spełniać a to, co dzieje się teraz w Japonii, to tylko początek czegoś znacznie większego. Rejon Pacyfiku od dawna przyciągał jego uwagę. Zastanawiające jest to, co spowodowało tą gigantyczną wyrwę w Ziemi, która wypełniona wodą nosi nazwę Oceanu Spokojnego? To właśnie z tego powodu – wg Gianninoto – Ziemia musi dokonać „rearanżacji” istniejących kontynentów po to, aby zachować balans.

Co się wydarzy, gdy nieoczekiwanie Pacyfik zacznie się kurczyć a Atlantyk poszerzać? Pacyfik zacznie się wsuwać pod północnoamerykańską a także azjatycką płytę tektoniczną. Trzęsienia ziemi, tsunami, wybuchy wulkanów w Pierścieniu Ognia to początek tego procesu a ocean tylko dlatego nie zatopił Japonii, bo wsuwa się pod płytę tektoniczną, na której leży ten kraj. Popychany niewyobrażalną siłą region Pacyfiku zaczyna pękać zwiastując kolejne kataklizmy.

Aby wyobrazić sobie skalę tego, co wydarzyło się w Japonii, można porównać to wydarzenie do trzęsienia ziemi w Nowej Zelandii, które zniszczyło miasteczko Christchurch. W skali Richtera określono jego siłę na 6.3. Każda pełna liczba na tej skali jest 10 razy silniejsza od tej, którą poprzedza. Tak więc idąc od 6.3 do 7.3 mamy do czynienia z trzęsieniem ziemi, które jest aż 10 razy silniejsze. Kolejne pomnożenie przez 10 daje 8.3 a następne 9.3. Siłę japońskiego trzęsienia ziemi określono na 9.1, a więc było ono co najmniej tysiąc razy silniejsze, niż to w Nowej Zelandii.

Ziemia, poprzez proces stabilizacyjny, jaki właśnie zachodzi nie jest w stanie utrzymać płyt tektonicznych na obecnych pozycjach. Płyta tektoniczna wsuwając się pod Japonię uniosła się lekko i dlatego mamy do czynienia z tsunami. Obserwując tsunami w telewizji, wyraźnie widać, że nie tyle jest to fala co raczej potężny przypływ.

Katastrofa w Japonii została przewidziana i opisana w przekazie telepatycznym ZETY (Nancy Lieder) i jest to trudne do zaakceptowania dla przeciętnego zjadaczachleba. W przekazie Zety jest mowa o falach o wysokości 180 m. Kiedy Ziemia przestanie się obracać wokół własnej osi, woda która poprzez ten ruch akumuluje się na równiku, popłynie w stronę biegunów. Kiedy więc Ziemia zacznie się kręcić ponownie – wywoła to potężny przypływ.

Nie falę a właśnie przypływ. Taki sam jak ten, który wdarł się na wybrzeże Japonii tyle, że w tym przypadku maksymalna wysokość przypływu miała zaledwie 10 m. Wystarczyło to jednak, aby zniszczyć wszystko co woda napotkała na swojej drodze. ZETA nie podał niestety czasu w którym ma to nastąpić w obawie, że egoiści i cwaniacy będą starali się wykorzystać to dla własnej korzyści, kosztem reszty.

Płyta tektoniczna na której leży Ameryka Północna jest mocna i nie pęknie tak łatwo. Ma jednak jeden słaby punkt. ZETA powiedział, że ten słaby punkt to uskok nowomadrycki i to będzie miejsce następnego trzęsienia ziemi o biblijnych proporcjach.

Co ciekawe, FEMA zakupiła zapasy żywności warte miliard dolarów nie podając powodów takiego posunięcia. W kwietniu tego roku w 8 stanach zostaną przeprowadzone ćwiczenia z udziałem wojska i służb porządkowych w reakcji na sytuację kryzysowa. Czyżby wiedziano o czymś szczególnym?

W rejonie uskoku nowomadryckiego żyje ok. 40 mln ludzi. O ile w Japonii buduje się miasta z myślą o trzęsieniu ziemi, o tyle w USA w środkowych stanach wiele budynków pamięta czasy wojny secesyjnej i nie przetrwa tak silnych wstrząsów zwłaszcza, że rejon ten zapadając się, będzie prawdopodobnie zalany przez ocean.

Kolejnym kataklizmem ma być rozsunięcie się Atlantyku i 100 metrowe tsunami, które zmiecie Anglię, Holandię i Danię. Tsunami dzięki Golfsztromowi oszczędzi USA i Kanadę i uderzy tylko w Europę. W Chinach w głębi lądu zbudowano całe miasta, w których nikt nie mieszka. Wszystko wskazuje na to, że są przygotowane na przyjęcie uchodźców z zalewanego przez tsunami wybrzeża.

Kiedy Atlantyk będzie się poszerzał, dokona rotacji ku zachodowi, co zmiażdży płytę tektoniczną Karaibów a także Amerykę Środkową. Niewielu ludzi przetrwa kataklizm w tej części świata. Południowa Ameryka zostanie w tym samym miejscu w którym znajduje się teraz, bo jest silnie połączona z płytą tektoniczną na której leży Antarktyda.

Indonezja z kolei już tonie. Niektóre części Dżakarty w ciągu miesiąca zapadły się o 3 m. Nie mówi się jednak o tym w mediach. Początkowo nazywano to powodzią, choć tak naprawdę Indonezja pogrąża się w oceanie. Dokładają się do tego 23 aktywne wulkany. Los 220 milionowej populacji tego kraju jest więc nie do pozazdroszczenia.

Wszystko to są tylko zwiastuny przebiegunowania, które gdy nastąpi, – to wg. Gordona Gianninoto – trzęsienie ziemi porównywalne z tym japońskim czeka każdy zakątek Ziemi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: