edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Kwiecień 2013

UCIEKAJCIE Z TEGO KRAJU!!! RATUJCIE SIĘ!……..

Posted by edgier25 w dniu 28 kwietnia 2013


zasłyszane….

Do ostatnich słów tekstu: NIE CZEKAJCIE Z UCIECZKĄ, AŻ SIĘ ZAWALI. NIE JEDŹCIE DO UK NA POTWORNĄ SKROBANKĘ, ZOSTAŃCIE TAM I ZACZNIJCIE NORMALNIE ŻYĆ – TAM SIĘ DA. UCIEKAJCIE Z TEGO KRAJU!!! RATUJCIE SIĘ!
DOBROBYT NA ZACHODZIE NIE BĘDZIE NA WAS CZEKAŁ. W PRZYSZŁYM ROKU POZWOLENIA NA LEGALNĄ PRACĘ DOSTANĄ BUŁGARZY I RUMUNII. jUŻ NIE BĘDZIE TAK ŁATWO. PAKUJCIE SIĘ I RATUJCIE WASZE MAŁŻENSTWA, PLANOWANE DZIECI I MARZENIA. nIE POZWÓLCIE, ZEBY TO CHORE MAFIJNE PAŃSTWO ODEBRAŁO WAM MARZENIA!!!!!

artykuł

„Płaczę, zasypiając w tym śmierdzącym, cudzym mieszkaniu”. Jak mieszkają 30-latkowie? [WASZE KOMENTARZE]

Zapytaliśmy 30-latków o to, jak mieszkają: o kredyty, decyzje, metraże. Pokazaliśmy też zdjęcia ich mieszkań i wywołaliśmy gorącą dyskusję. Bardzo dziękujemy za wszystkie głosy. Najciekawsze komentarze publikujemy poniżej.

„Polska nie składa się tylko z Warszawy”

ar.zielinski:„Trudno mi powiedzieć, co ten artykuł ma na celu, ale z pewnością rozsierdzi tysiące młodych ludzi, dla których pokazane na zdjęciach mieszkania są szczytem luksusu. Polska nie składa się tylko z Warszawy (ale jak rozumiem redaktorzy nie zapuszczają się poza stolicę), pojedźcie na prowincję, zobaczcie, jak tam wyglądają mieszkania. Nawet do mitycznego Krakowa warto się ruszyć, skoro boicie się do takiego na przykład Krzęcina. W porównaniu do lokali wKrakowie, także wynajmowanych przez kilka osób wspólnie to, co pokazaliście, to piękne wnętrza, wyposażone w AGD, meble”.

 

„Płaczę, kiedy idę spać w tym śmierdzącym, cudzym mieszkaniu”

sferyczna:„Mam 30 lat, singielka, ze wsi, w Warszawie. Pracowałam za granicą 2 lata, nie udało się odłożyć, musiałam pomóc rodzicom, wróciłam do Polski. Zarabiam tyle co za granicą (tam minimum, u nas średnie zarobki, a znajomi uważają, że zarabiam kokosy i już dawno powinnam mieszkać w apartamentowcu), mimo wszystko nie stać mnie na wynajmowanie samej mieszkania, kawalerki (oszczędzam na własne). Wynajmuję mały 9 m2 pokoik w 43 m2 mieszkaniu, płacę bardzo mało jak na Warszawę i lokalizację blisko metra, ale ciągle nie stać mnie na kredyt.Płaczę, kiedy idę spać w tym śmierdzącym, cudzym mieszkaniu, które po dziadku odziedziczyła dziewczyna młodsza ode mnie. Kiszę się tu już 3 lata, w tempie, w jakim odkładam oszczędności (zakładając, że mnie nie zwolnią), może za 5 lat będę mogła pomyśleć o kredycie. Żałuję, że wróciłam do Polski. Gdyby mnie sytuacja nie zmusiła, już dawno bym była na swoim za granicą. Tam, zarabiając najniższą krajową, nie bałam się o przyszłość, podróżowałam, stać mnie było na dobre jedzenie, wynajęcie DOMU jednorodzinnego… Bardziej chyba żałuję, że poznałam, jak smakuje takie życie, a wróciłam do Polski, gdzie ta sama kanapka w Subwayu to wydatek, który trzeba dobrze przemyśleć (a smakuje jak tektura, podana przez smutnego studenta)”.„Jak żona by była w ciąży i odeszła nam jej pensja, to pa, pa, już po nas”

karolinaimarcin:”My, Ona 31, Ja 36 lat, mamy już dziecko, nasze M kupiliśmy z rynku wtórnego, praktycznie jest do remontu, ale Bank ustalił dla „siebie” korzystną wycenę i na remont już nie dał kasy. Oboje pracujemy, spłacamy kredyt, ale podobnie jak wielu innych każdy „niespodziewany” wydatek to dla nas ogromny kłopot.Czego się obawiamy? Mieszkanie ma starą instalację elektryczną i wodociągową, jakaś awaria i leżymy. Na kredyt na remont w tej chwili przy tych obciążeniach, czyli rata kredytu, plus czynsz i inne opłaty za mieszkanie, o czym niewielu mówi, to praktycznie 90% naszych pieniędzy i nie stać nas. Podobnie jest z „drugim” dzieckiem, to ekonomiczne morderstwo, jak żona by była w ciąży i odeszła nam jej pensja, to pa, pa, już po nas. W tej sytuacji, dbamy, aby nic nam się nie przytrafiło, ewentualnie wycieczka do UK (ok. 1000 PLN za zabieg) i wracamy do normalnego życia, czyli walki o przetrwanie. Na rynku pracy coraz gorzej, perspektywy pracy na umowę-zlecenie to będzie sygnał, że trzeba uciekać gdzieś do normalnego kraju. To tyle”.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13822550,_Placze__zasypiajac_w_tym_smierdzacym__cudzym_mieszkaniu__.html#TRNajCzytSST

Reklamy

Posted in POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: | 4 Komentarze »

Kataklizm w 2013 ! DZIWNE PRZEKAZY….?

Posted by edgier25 w dniu 26 kwietnia 2013


W roku 2008 Farsight Institute przeprowadził eksperyment ze zdalnym widzeniem przyszłości. Zespół 8-iu kwalifikowanych – „rządowych’ – zdalnych obserwatorów (remote viewers), miał wyznaczonych 9 różnych celów, konkretnie różnych miejsc na całym świecie, i zadanie zaobserwowania potencjalnych zmian klimatycznych w tych miejscach w roku 2013. Przeprowadzono 113 sesji zdalnego widzenia. I wyszło coś nieoczekiwanego. Obserwatorzy ujrzeli wiele scen które można podsumować w następujących punktach: – upadek do oceanu jakiegoś wielkiego obiektu, prawdopodobnie meteorytu, – ogromne fale tsunami zalewające wybrzeża, – spontaniczną lub samozorganizowaną ucieczkę ludności wgłąb lądu, – brak jakiejkolwiek rządowej akcji ratunkowej, – przerwanie łańcucha dostaw żywności, – ustanie wszelkiego transportu, – ogromne zniszczenia budynków w rejonach przybrzeżnych po przejściu fal tsunami, – wzrost aktywności wulkanicznej, prawdopodobnie na skutek uderzenia meteorytu, – wzrost – jak to określono – „radiacji” słonecznej. O wielkości fal i ich dalekim wejściu w ląd (przynajmniej w niektórych miejscach) świadczy scena dojścia fal do stóp góry Kilimandżaro w Afryce. Co jest pocieszające, w artykule i zawartym w nim filmiku porusza się teorię wielu równoległych linii czasowych tworzących niby spójną rzeczywistość, w skrócie chodzi o to, że każdy ma indywidualną lub grupową z innymi ludźmi rzeczywistość i ten konkretny kataklizm może np. dotyczyć tylko linii czasowej tych zdalnych obserwatorów, ludzie z innych linii mogą nie mieć żadnego kataklizmu albo inny, jeszcze inni mieli już swój kataklizm wcześniej itp. Acha, z marcem 2013 jako właściwym czasem globalnego kataklizmu, słyszałem już z innych źródeł (teraz nie pamiętam dokładnie), więc coś może być na rzeczy.

PS. Na końcu artykułu jest jeszcze dodana wypowiedź niejakiego Eda Damesa, też niby zdalnego obserwatora. Ten facet akurat wiele różnych rzeczy opowiada i nie wiem czy warto mu wierzyć. W każdym bądź razie w tej wypowiedzi mówi on co innego niż wyżej podano, mianowicie, że przyczyną kataklizmu w najbliższym czasie (dokładnego czasu nie określa) będzie mega-flara słoneczna, tzw. kill-shot, który wyłączy elektrykę na całym świecie. Opisuje on dosyć realistycznie, jakie będą tego skutki. Finalnie opowiada on o zaobserwowanych przez siebie i innych zdalnych obserwatorów miejscach gdzie niszczycielskie skutki kataklizmu maja być mniejsze, tzw. sanktuariach. I tych sanktuariów ma być bardzo mało, najmniej na półkuli południowej a większość na północnej. Najwięcej w Europie. Jak mówi: „W północnej Europie, ale nie za daleko na północ. Na przykład w takich miejscach jak Austria, Polska, część Rosji .”

TŁUMACZNIE TRANSLATORA ZE STRONY..

http://www.viewzone.com/rv2013.html

Dan Eden

Od redakcji: Wkrótce będziemy wiedzieć, czy zdalne postrzeganie jest rzeczywistością, czy też nie. W poniższym artykule dowiesz się, jak zdalne widzowie poczyniły pewne prognozy na temat katastrofy, które będą miały wpływ na Ziemię. Czas tej katastrofy, jak się przewiduje się stać tuż po trzeciej próbie nuklearnej w Korei.

Chociaż koreański detonacja ma związku, to jest marker, że będzie się działo tuż przed katastrofę. Koreański detonacji się 11 lutego 2013 – tego samego dnia papież zrezygnował. Więc teraz czekamy …

 meteor na planecie

Ta historia będzie cios umysłu. To, co zwykle dzieje się z nami, kiedy dowiadujemy się czegoś o świecie, który wydaje się zupełnie irracjonalne – ale prawdziwe. W tej historii mamy do czynienia z czasem, w przyszłości mają być dokładne, a istnieniem kontraktów i wiele inny.

Ale czekaj! Jeśli uważasz, że to jest jakiś pseudo-nauki, jesteś martwy w porządku. Ponieważ dowód tegonaukowego odkrycia pochodzi z ogromnych ceną: globalnej katastrofy do połowy 2013.

Powrót w 2008 roku niektóre prognozy zostały wykonane przez zespół z najlepszych, wyszkolonych wojskowych oddalonych „widzów” – każdy z ponad dziesięciu lat udanej eksploatacji. Lyn Buchanan z US Army Intelligence and Glenn Wheaton, amerykańskich sił specjalnych brał udział w projekcie prowadzonym przez Farsight Instytutu pierwotnie zaprojektowany do wykrywania minut zmian klimatycznych na wybrane cele na całym świecie. Zamiast zmiany klimatu, zdalne widzowie zobaczyliśmy ogromną błyskawiczny wpływ na oceanie z katastrofalne fale pływowe i wulkanizmu. Wszystko to dzieje się w 2013 roku.

Wyniki były nieoczekiwane, ale powinna być traktowana poważnie. Wygląda na to, że rządy świata są już przygotowania do takiej imprezy. Środowisko naukowe uważa te prognozy się tak silny i niezawodny, że proponowany pozwolić reputację zdalnego widzenia, jako nauki, odpoczynku po tej strasznej przepowiedni.

Musisz wiedzieć o tym. To jest prawdziwe.

Po pierwsze, co to jest Remote Ogląda?

Zdalny podgląd jest talent, w którym niektóre osoby mogą uzyskać informacje z imprez i miejsc, które są daleko zarówno odległość i czas. Zjawisko to nie jest do końca poznany, ale wielokrotnie potwierdzone przez eksperymenty.

Zdalny podgląd została spopularyzowana w 1990, po ujawnienia dokumentów związanych z Stargate Project, 20.000.000 dolarów programu badań sponsorowanych przez rząd federalny Stanów Zjednoczonych w celu ustalenia, czy istnieje jakiś potencjał wojskowy zastosowanie zjawisk psychicznych. Program „zakończone” w 1995 r., powołując się na brak udokumentowanych dowodów, że program miał jakąkolwiek wartość dla wywiadu. Przynajmniej to jest „oficjalne” stanowisko.

Wiele osób uważa, że ​​zdolności zdalnego Widzowie są obecne w większości ludzi, i może być opracowany z odpowiedniej instrukcji. Że sam jest chyba wystarczający powód, aby „oficjalnie” zaprzecza, że ​​ma żadnej wartości.

 

Krótka historia zdalnego podglądu 

Jednym z najbardziej udanych widzów odległych był Joseph McMoneagle [ na zdjęciu z lewej ]. Jego bilans pozostaje sklasyfikowany, jednak to było imponujące wystarczy przyznano Legion armii USA z Medalem Zasługi, jednego z najwyższych wyróżnień zasłużonych udzielonych cywilnych w Ameryce.Joe McMoneagle został zwerbowany do udziału w Stanford Research Institute (SRI) w Atwater Skip [ na zdjęciu po prawej ]. Przejdź pracował z Departamentu Obrony (DoD), aby znaleźć odpowiednich kandydatów na podstawie, jak długo pozostawały w niektórych trudnych miejscach za granicą.

Jeśli pewna pozycja miała średnią statystyczną, powiedzmy, 6 miesięcy przed oficerem albo wniosek lub został zmuszony do zmiany swojego zadania, rekruter będzie szukać oficera, który pozostał dłużej niż przeciętnie. Uważano, że urzędnik musi mieć jakiś mechanizm radzenia sobie. Sądzono, że mechanizm ten dotyczy zdolności psi. W przypadku McMoneagle, on pozostał na swoim stanowisku od kilkunastu lat poza średni czas służył w jego pracy.

McMoneagle był pierwszy zdalny podgląd w programie i nadano nazwę „# 001” i ma reputację jako najlepszy z najlepszych widzów zdalnych. McMoneagle był nieco nietypowy, sposób otrzymał on swoje zadania celem było to, co nazywa „double blind” metoda. Fotografia lub opis celu została umieszczona w kopercie, która została umieszczona w kolejnej koperty i często była w innym pokoju, z którego Joe zrobił jego zdalny podgląd.

Innymi słowy: Joe zrobił jego zdalny podgląd bez powiadomienia o celu. Ta informacja nie istnieje, ale nie zostało pokazane na Joe przed jego sesji przeglądania.

Ta rozbudowana procedura została specjalnie zaprojektowany, aby uniknąć tego, co odległe widzowie nazywają „przodu”, gdzie wszelkie podpowiedzi lub znajomość celu może zanieczyścić sesję i odwrócić uwagę widza od otrzymania podświadome postrzeganie. McMoneagle zawsze się, że nie mają pojęcia o celu.

Ten rodzaj tajemniczości była wskazówką, że coś niezwykłego czasu.

Zdalne oglądanie wymaga widz dostać w rodzaj transu i stanu medytacyjnego. Z biegiem lat, McMoneagle uzyskać dodatkowe szkolenie na medytacyjną techniką „Hemi-Sync ©”, opracowany przez Instytut Monroe. Technika ta wykorzystuje dźwięki o różnych częstotliwościach, dostarczonych przez słuchawki, aby ujednolicić fale mózgowe zdalnego widza, pozwalając im szybko i sprawniej uzyskać dostęp do ich podświadomości. Według McMoneagle po użyciu nagranych dźwięków wielu lat już nie musi korzystać ze słuchawek i może myśleć o dźwiękach, aby uzyskać ten sam efekt.

Zespół Stanford badał umiejętności wielu odległych widzów do oglądania i zgłosić się na wydarzeniach w czasie rzeczywistym. W niektórych przypadkach były one do zbadania tajnych celów wojskowych, zarówno krajowych, jak i za granicą, i osiągnął wielki sukces. Ale najbardziej fascynujący aspekt zdalnego podglądu jest możliwość zdalnego podglądu, aby zobaczyć i opisać przyszłość.

 

Jak Remote Viewing Works …
i wtedy te 2012/2013 przewidywania!

W zdalnego widzenia nie zawsze są trzy wydarzenia, które mają miejsce: Remote Attempt widzenia (RVA), gdzie pilot widz faktycznie stara się zobaczyć to wydarzenie docelowej w przyszłości. Następnie jest impreza docelowa (TE) – rzecz zdalne widz próbuje zobaczyć – i wreszcie przydzielanie zadań (TA) – gdy jakaś osoba daje zadanie, co zdalny podgląd należy szukać.

Gdy pilot zdalnego przeglądania zdarzenia przyszłego, tradycyjny protokół był TA zamówienie – RVA – TE.Innymi słowy, niektóre osoby będą siedzieć zdalnego widza w dół i wyjaśnić czas i miejsce jakiegoś przyszłego zdarzenia (TA), a następnie Remote Viewer będzie próbował „zobaczyć” go i opisać to (RVA), a na końcu jest rzeczywista wydarzenie, które dzieje się później (TE). Ma to sens dla nas. To liniowe rozwoju w czasie. Ale procedura nie zawsze skutkuje w dobrych prognoz.

Niektórzy badacze próbowali inną sekwencję RVA – TE – TA i to działało znacznie lepiej. Według rzecznika Farsight Instytutu, dr Courtney Brown:

 

„Udało nam się w stanie, w sposób deterministyczny, opisać przyszłości i za każdym razem.” [ * ]

W tym protokole, zdalny podgląd nadal opisywać zdarzenia przyszłego, ale osoba, przypisując zadanie robi to tylko po Remote Viewer jest oglądany i opisane w cel. Mylić?

Przykładem tego protokołu bardzo skutecznego następujący: To styczniu. Zdalne widz jest proszony o „zobaczyć” pewne przyszłe zdarzenia, które będą przypisane do niego w marcu. Z tej instrukcji, niektóre zdarzenia widać, spisane lub sporządzenia, a następnie umieścić w bezpiecznym. Znane jest tylko do użytkownika zdalnego. W marcu, target jest przypisany do tego samego Remote Viewer – który ma już swoje prognozy dwa miesiące wcześniej. Cel jest pewne zdarzenie, które miało miejsce w lutym.

Brzmi to irracjonalne, ale to działa. Dlaczego?

 

W teorii jest to, że żyjemy w różnych wszechświatów lub futures wielu. Ścieżka przeszłość-teraźniejszość-przyszłość jest nasza timeline rzeczywistością. Z perspektywy teraźniejszości, przeszłości jest stałe i niezmienne. Stało się to już. Ale przyszłość, wydaje się mieć wiele różnych ścieżek możliwości. Wiedząc, która ścieżka jest na naszej osi czasu jest wymagany do rzeczywistych przyszłych wydarzeń. Czy jest to możliwe?

W każdej chwili jesteśmy na skrzyżowaniu z wielu dróg prowadzących do przyszłych zdarzeń.Umieszczając pewne znane wydarzenie w przyszłości jesteśmy w rzeczywistości, wołając lub oddanie się znak, który mówi: „Tutaj! To jest prawdziwa timeline!”

W celu „zobaczyć” przyszłość dokładnie musi być „marker” wydarzenie – atraktor w rodzaju – ciągnąć nas w niektórych ścieżkach możliwości.Ponieważ zdarzenie docelowa została wybrana w przyszłości, w którym unikalny przyszłych zdarzeń się ustalono. Ścieżka jest następnie przez zdalnego widza, pozwalając mu na wizualizacji zdarzeń w przyszłości. Można zatem przewidzieć.

Oto świetny film, w którym Dr Brown wyjaśnia protokół opisując przyszłe wydarzenia. Jego warunki są nieco inne od mojego wyjaśnienia, ale sens jest ten sam.

 

Remote Przedstawiamy 2012-2013: nie dobre wieści …

W 2008 roku zespół 8 wojskowych klasy widzów odległych zadano aby zobaczyć kilka celów jednocześnie, że rzeczywiste zadania docelowe dla każdej sesji zostaną przekazane im w przyszłości. Sesje miały numer (S1, S2 …) i notatki i rysunki z każdej sesji były zbierane, skanowane, zaszyfrowany, a następnie pobrane przez dziesiątki tysięcy użytkowników internetu w terminie przyszłym, kiedy kody szyfrujące będą opublikowane .To gwarantuje, że wyniki sesji zdalnego widzenia nie może być zmieniony.

Nie było w sumie 113 sesji. Po sesje były rejestrowane, cele zostały wybrane w sposób przypadkowy, parowanie każdej sesji jeden z trzech możliwych warunków docelowych w 9 różnych miejscach na całym świecie:

1. Vaitupu, Tuvalu
2. Fort Jesus, Mombasa Kenya
3. Sydney Opera House, Sydney, Australia
4. Kilimandżaro, Tanzania
5. United States Congress Building, Washington, DC
6. Malé International Airport, Male, Malediwy
7. KITV Building, Honolulu, Hawaje
8. Vehicle Assembly Building na uruchamianie Complex 39, Kennedy Space Center, Merritt Island, Florida
9. Key West, Florida

Te trzy warunki to:

1. Data z czerwca 2008 r.

A. „01 czerwca 2013, 12 target południe czasu miejscowego, po osi czasu, w którym kierownictwo głównego nurtu światowej zakładu naukowego nadal zignorować lub odrzucić (1) rzeczywistość zdalnego widzenia zjawiska, oraz (2) Istnienie życia nie pochodzą z Ziemi. ”

B. „01 czerwca 2013, 12 target południe czasu lokalnego, po osi czasu, w którym do końca 2009 przywódców głównego nurtu światowej zakładu naukowego publicznie uznania (1) rzeczywistość zdalnego widzenia zjawiska, oraz (2) Istnienie życia nie pochodzą z Ziemi. ”

Każdy sesji zdalnego widzenia, które zostały już zarejestrowane było związane z określoną lokalizacją geograficzną i kondycji. Wyniki, początkowo myślałem, aby pokazać zmiany poziomu morza i klimat, były dramatyczne.

Te sesje, które były związane z zadaniami w 2008 r. wykazały, lokalizacje, jak były. Przykład widać poniżej.Sesja ta była związana z Sydney Opera House (na poziomie morza).

Opisy Mt Tanzanii. Kilimanjaro są również, jak można by się spodziewać w 2008 r. [ poniżej ].

 

Ale coś radykalnie źle się dzieje, gdy albo warunek 2013-lub 2013-B jest przypisany.

 

Opisy coś jasnego na niebie, ludzie patrząc w zdumieniu, po organizowanych masowych migracji z regionów nadmorskich.

 

Podsumowanie tego, co było postrzegane przez tych odległych widzów wygląda tak:

Ogólnie rzecz biorąc, te zdalnie sprawdzające dane sugerują następujące rodzaje zmian fizycznych w wielu z wymienionych lokalizacji geograficznych do połowy 2013:

1. Wpływy z tego, co wydaje się być duże meteoryty prowadzące do wulkanizmu tsunami i możliwe
2. Obszerne i stanowczy zalanie obszarów przybrzeżnych
3. Nadmierne promieniowanie słoneczne
4. Burze i inne trudne warunki pogodowe

Jeśli chodzi o efekty tych zmian u ludzi, dane te sugerują również:

1. Masywne samoorganizacji przeniesienie z obszarów przybrzeżnych (uchodźcy)
2. Podział ratownictwa lub innych znaczących funkcjonującej rządowej
3. Podział systemu dostaw żywności
4. Podział systemu transportu kołowego
. 5. Obszerne utrata budynków w pobliżu wybrzeża

Video ze specyfiką i szczegóły projektu zdalnego podglądu można obejrzeć tutaj:

Spekulacje, że rządy zdają sobie sprawę z tych rzeczy …

Według Farsight Instytutu, są pewne wydarzenia, które miały miejsce na całym świecie, które oznaczają wiedzę o tym, czy jakiś inny podobny katastrofa w naszej najbliższej przyszłości.

 

1. US Space Shuttle uruchomiła swoją ostatnią misję w połowie 2011 roku. W tym czasie, NASA całkowicie abanded jego finansowany przez rząd programu załogowych lotów kosmicznych. Biorąc pod uwagę inwestycje, które US dokonał w uruchomieniu ludzi w kosmos od 1960 roku, to jest dziwne, zwłaszcza, że ​​prywatne wysiłki zmierzające do uruchomienia ludzi w kosmos to rok od hotelu, a obecnie niesprawdzone. To tak, jakby rząd nie przewiduje możliwości, aby uruchomić ludzi w kosmos w najbliższej przyszłości ze względów obecnie określone.2. Svalbard Globalny Skarbiec Nasion zamknięto w 2011 roku. Ten bank nasion pozwoli świat, aby ponownie uruchomić rolnictwa danego globalna katastrofa. ONZ oficjalnie kontrolowane placówki, która może wydawać się dziwne dla norweskiego projektu. Moment ten projekt wydaje się dziwnym zbiegiem okoliczności.

3. Zadłużenie USA i globalnej. To tak, jakby różne rządy nie oczekują, aby spłacić swoje długi, może przewidywania globalnego ekonomicznego resetu z przyczyn obecnie określone.

4. Dewaluacji dolara wydaje się trend, który pozostanie. Moody, Standard and Poor i Fitch ogłosiła, że ​​mogą one być dewaluacji ratingu amerykańskich obligacji skarbowych (patrz NY Times artykuł, 15 marca 2010 r., jak również artykuł wstępny w dniu 20 marca 2010 r.), i nie było dyskusji w Stanach Nations Międzynarodowego Funduszu Walutowego wycofywania jej zależność od dolara amerykańskiego. Rządy wydają się działać tak, jakby dolar zostanie zastąpiony jako waluty światowej.

5. Kopanie, kopanie jest wszędzie. US nie ma wrogów, jądrowe, jednak jest kopanie ogromnych podziemnych w niegościnnych regionach trudnych dla mas do osiągnięcia. Dlaczego? Z drugiej strony, Chińczycy mają tendencję do myślenia zbiorowego, a Chiny kopanie niezwykłe kompleksy metra pod większość swoich największych miastach w programie katastrofy, która wydaje się dziwne, pod względem terminu i zakresu. Zobacz, na przykład, NY Times artykuł Keith Bradsher, 27 marca 2009 roku. Subways są, oczywiście, dogodnie zlokalizowane podziemne tunele i takie tunele mogłyby pomieścić miliony ludzi w sytuacji zagrożenia. Rosja ogłosiła w 2011 roku, że jest dodanie 5000 nowych schronów atomowych bombowe w Moskwie, co pozwala na ochronę wszystkich mieszkańców Moskwy. Program ma być pośpiechu tak, że jest gotowy w 2012 roku.Dlaczego? Rosja nie ma jądrowych wrogów. Nowe systemy Rosji metra zostały również miejsce głębiej niż potrzeba, aby mogły być stosowane jako głęboko pogotowia. Ponownie, dlaczego?Dlaczego wszystkie te preparaty, i dlaczego ten pośpiech?

6. NASA jest teraz przewidują, że Słońce może generować bezprecedensowe burz słonecznych przez dłuższy czas, w latach 2012-13. Nie możemy dokładnie przewidzieć pogodę normalną ziemską tydzień wcześniej, i to bynajmniej nie jest jasne, jak NASA może to zrobić z szacunkiem nieocenionej pogody na Słońcu rok wcześniej. Oni mówią, że jesteśmy bardziej zależne od trudnej technologii komputerowej teraz. Ale mieliśmy podobne zależności, w 2001 i 1990 roku, kiedy 11-lata poprzednie cykle słoneczne uderzenie. Czym różni się o obecnym cyklu? Niektórzy mogą sugerować, że NASA działa jako jeśli ma jakieś dodatkowe informacje, które nie są obecnie określone. [ * ]

 

 

Profesjonalne zdalne widzowie zawsze ostrzegają, że ich widok przyszłych zdarzeń jest tylko jedna możliwość. Niektóre kluczowe wydarzenia mogą zmienić przyszłe terminy, gdybyśmy tylko wiedzieli, co to było i jak nimi manipulować. Farsight Institute odkrył dowód czegoś zarówno niesamowite i trudno zrozumieć, o czasie. Jak powiedział dr Courtney Bown,

 

„Wielu teorii wszechświat jest prawidłowa lub zdalne zjawisko widzenia działa tak, jakby to jest prawidłowe.”

 

UPDATE: Ed Dames ujawnia RV wytypowanych wojskowych w 2013 r.

 

W tym właśnie wydana wideo YouTube, emerytowany oficer wywiadu wojskowego, Ed Dames, opowiada o tym, co jest w sklepie dla świata, w bardzo bliskiej przyszłości. Musi obejrzeć film!

Pod koniec tego filmu, Ames wynika, że ​​zdalne widzowie otrzymali zadanie przewidywania zdarzeń, które mogłyby się wydarzyć przed wpływem słonecznego lub meteor. Zdalne widzowie byli w stanie dać dwa: detonacja bomby jądrowej przez innego Korei Północnej i awaryjnego lądowania jakiegoś typu pojazdu latającego (samolotu lub być może pod ucieczka stacji kosmicznej) z powodu zanieczyszczeń spada w kierunku Ziemi.

UPDATE: Ed Dames ujawnia RV wytypowanych wojskowych

Złe wieści … Aktualizacja: 11 lutego 2013

Hong Kong (CNN) – Korea Północna Wydawało się, że prowadzone trzecim podziemne bomby jądrowej testów Wtorek, urzędników i ekspertów powiedział, jak sejsmolodzy USA odnotowano aktywność skoncentrowany w pobliżu miejsca skrytej reżimu dwóch poprzednich prób nuklearnych.

Chociaż Korea Północna ostrzegła świat swoich planów przeprowadzenia nowego testu w wojowniczej rachunku w zeszłym miesiącu, że ruch jest nadal prawdopodobne grzechotka sytuacji bezpieczeństwa w Azji Północno-Wschodniej, jak analitycy próbują ustalić moc i złożoność urządzenia Północnym Uważa się, że zdetonowana.

To również dało prowokacyjny przypomnieniem pozornie opornego wyzwanie dla polityki zagranicznej prezydenta Baracka Obamy na przodzie swojego państwa Unii adres później wtorek.

Teren wokół podawanej epicentrum wielkości 4,9 zakłóceń w północno-wschodniej Korei Północnej ma niewiele lub nie historii trzęsień ziemi lub naturalnych zagrożeń sejsmicznych, według amerykańskich map geologicznych badania. Zaburzenia wtorek odbyła się na głębokości około 1 km, USGS powiedział.

 

Posted in ANOMALIE POGODOWE NA ŚWIECIE, ANOMALIE W KOSMOSIE, CIEKAWOSTKI, SF, ZJAWISKA PARANORMALNE | Otagowane: , | 3 Komentarze »

WHO:Nowa odmiana ptasiej grypy jest jedną z najgroźniejszych i przenosi się łatwiej na ludzi

Posted by edgier25 w dniu 24 kwietnia 2013


Nowa odmiana ptasiej grypy jest jedną z najgroźniejszych i przenosi się łatwiej na ludzi niż ta, która od 2003 roku zabiła kilkaset osób na całym świecie – poinformowała w środę Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

Według WHO od marca bieżącego roku na nową odmianę ptasiej grypy zmarły w Chinach 22 osoby, a obecność wirusa H7N9 stwierdzono u ponad 100 ludzi w tym kraju.Chociaż nie jest jasne, jak ludzie się zarażają, eksperci WHO nie widzą na razie dowodów na najbardziej niepokojący scenariusz – przenoszenia się wirusa z człowieka na człowieka.

Wysoki przedstawiciel WHO Keiji Fukuda powiedział, że „sytuacja pozostaje złożona, trudna i ewoluuje”. „Wśród wirusów grypy ten jest szczególnie niebezpieczny dla ludzi” – oświadczył Fukuda na briefingu w Pekinie. Przypomniał, że poprzedni wirus H5N1 zabił 30 z 45 osób zainfekowanych w Chinach między rokiem 2003 a 2013.

Jeden z najbardziej niebezpiecznych wirusów 

Chociaż H7N9 nie spowodował jeszcze tylu zgonów, jest, zdaniem przedstawiciela WHO, jednym z najbardziej niebezpiecznych wirusów grypy. Eksperci, zajmujący się nowym wirusem, zwracają uwagę, że jest trudniejszy do stwierdzenia, bo u zarażonego nim drobiu może nie wywoływać widomych oznak choroby.

Fukuda powiedział też, że H7N9 łatwiej się przenosi na ludzi niż poprzedni H5N1, który od roku 2003 zabił na świecie 371 osób.

Wciąż nie udało się ustalić, w jaki sposób H7N9 jest przenoszony. Przed kilkoma dniami WHO opublikowała dane, z których wynika, że tylko część zarażonych osób miała kontakt z drobiem.

Autor: jk//gak/k / Źródło: PAP

Posted in CIEKAWOSTKI, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, WAŻNE | Otagowane: , | Leave a Comment »

11 września- powtórka ??? „Izwiestija”: Tamerlana szkolili Amerykanie w Gruzji

Posted by edgier25 w dniu 24 kwietnia 2013


Rosyjski dziennik „Izwiestija” twierdzi, że ma dokumenty, które udowadniają, że Tamerlan Carnajew – jeden z dwóch zamachowców z Bostonu – przebywał w Gruzji i był tam szkolony przez Gruzinów i Amerykanów. „Tamerlan Carnajew nigdy nie był w Gruzj” – zapewniło w środę Tbilisi.

Dziennik utrzymuje, że ma dokumenty gruzińskiego kontrwywiadu, w tym raport pułkownika Grigorija Czanturii, w którym napisał on do szefa MSW Irakliego Garibaszwilego, że w seminariach organizowanych latem 2012 roku przez Fundację Kaukazu i amerykańską organizację Jamestown uczestniczył Tamerlan Carnajew, jeden z dwóch sprawców zamachu podczas maratonu w Bostonie.

Amerykanie i Gruzini szkoli „dla własnych interesów”

"Izwiestija": Tamerlana szkolili Amerykanie w Gruzji

Według „Izwiestii” Fundacja miała zajmować się werbunkiem mieszkańców Północnego Kaukazu na rzecz interesów USA i Gruzji.

Gruzińskie MSW kategorycznie zaprzeczyło tym doniesieniom, podkreślając, że „Carnajew nigdy nie był w Gruzji”.

„Nie odwiedzał naszego kraju i nie uczestniczył w żadnych seminariach dla młodych mieszkańców Kaukazu” – zaznaczyło ministerstwo. Jego przedstawiciel oświadczył też, że w gruzińskim kontrwywiadzie ani w całym resorcie spraw wewnętrznych w zarządzie głównym departamentu kontrwywiadu nie pracuje żaden płk Grigorij Czanturia.

Szef gruzińskiej Fundacji Kaukazu, prof. Giwi Gambaszydze powiedział „Izwiestiom”, że nie zna Tamerlana Carnajewa i informacje o jego udziale w konferencjach pod egidą jego organizacji są niezgodne z prawdą. Według profesora fundacja w lipcu ubiegłego roku w Achalciche „rzeczywiście zorganizowała doroczną konferencję naukową na temat Kaukazu, lecz wśród jej uczestników nie było Carnajewa”.

Gambaszydze, który od 15 lat stoi na czele komisji ds. współpracy z Kaukazem Gruzińskiej Akademii Nauk, potwierdził, że jego organizacja przeprowadziła jedno wspólne przedsięwzięcie z amerykańską organizacją Jamestown – w 2011 roku konferencję o „ludobójstwie rosyjskiego imperium na Czerkiesach w XIX wieku”.

Bracia Carnajewowie – 26-letni Tamerlan i 19-letni Dżochar – przeprowadzili 16 kwietnia zamach podczas maratonu w Bostonie; zginęły trzy osoby, a ponad 200 zostało rannych. Tamerlan zginął później podczas policyjnej obławy. Dżochara schwytano z piątku na sobotę; został ciężko ranny i przebywa w szpitalu.

Tajemniczy Misza manipulował Tamerlanem? „Ukradł mu umysł”

Amerykańscy śledczy uważają, że zamachowcami z Bostonu kierowały motywy religijne. Rodzina Carnajewów twierdzi, że Tamerlan stał się fanatycznym muzułmaninem pod wpływem tajemniczego Miszy, islamskiego konwertyty.

Przez kilka ostatnich lat Tamerlan Carnajew znajdował się pod bardzo dużym wpływem nowego przyjaciela, który tak pokierował Czeczenem, że ten z niezbyt religijnego człowieka stał się głęboko wierzącym muzułmaninem. O istnieniu tajemniczego Miszy mówią krewni braci Carnajewów.

 

Spotkanie, które zmieniło Tamerlana

Rodzina Tamerlana i Dżochara wyemigrowała z Dagestanu do USA w 2002 r. Chłopcy dorastali w muzułmańskiej rodzinie, ale rzadko chodzili do meczetu, w domu nie dyskutowano też raczej o religii. Sytuacja zmieniła się w 2008 lub 2009 r., gdy Tamerlan spotkał Miszę, nieco starszego, krępego i łysego mężczyznę z farbowaną na czerwono brodą. Mieli się spotykać w meczecie w Bostonie. Z relacji krewnych wynika, że Misza to z pochodzenia Ormianin, który przeszedł na islam.Rodzina twierdzi, że to pod wpływem Miszy Tamerlan porzucił boks i muzykę. Zaczął potępiać wojny w Afganistanie i Iraku. Zagłębił się w stronach internetowych i literaturze szerzących spiskową teorię, że za zamachami 11 września 2001 stoi CIA, a światem rządzą zza kulis Żydzi.

– To było tak, jakby po prostu ukradł mu umysł – mówi wuj Tamerlana, Rusłan Carni, przypominając swoje rozmowy z ojcem zamachowca, zaniepokojonym wpływem Miszy na syna.

Ważniejszy od ojca?

 

Wszyscy kochali Tamerlana. Był najstarszy i pod wieloma względami wzorem dla sióstr i brata. Można było wciąż słyszeć, jak młodszy brat i siostry mówią: „Tamerlan powiedział to, Tamerlan powiedział tamto”. Dżochar kochał go. Zrobiłby wszystko, co powie Tamerlan.

Elmirza Chożugow

Jak wspomina 26-letni Elmirza Chożugow, były mąż siostry Tamerlana, Ailiny, kiedyś Misza pojawił się w domu Carnajewów. Przez godziny dyskutował z Tamerlanem w kuchni. – Misza mówił mu, czym jest islam, co dobrego jest w islamie, a co złego – wspomina były szwagier Tamerlana. Rozmowę przerwał dopiero powrót ojca, który był wyraźnie zły z obecności Miszy w ich domu. Z relacji krewnych wynika, że Carnajew senior był coraz bardziej zaniepokojony, że syn bardziej słucha się Miszy niż własnego ojca.

Zdaniem Chożugowa, Tamerlan wszystko, co wiedział o islamie, wiedział od Miszy i z radykalnych stron internetowych. Duchowa przemiana młodego mężczyzny miała zaś ogromny wpływ na rodzeństwo, zwłaszcza młodszego brata Dżochara.

– Wszyscy kochali Tamerlana. Był najstarszy i pod wieloma względami wzorem dla sióstr i brata – mówi Chożugow. – Można było wciąż słyszeć, jak młodszy brat i siostry mówią: „Tamerlan powiedział to, Tamerlan powiedział tamto”. Dżochar kochał go. Zrobiłby wszystko, co powie Tamerlan.

Dziennikarzom nie udało się dotychczas ustalić tożsamości Miszy, ani tym bardziej z nim porozmawiać. Nie wiadomo, czy z Miszą kontaktowało się już FBI.

Autor: adso/jaś / Źródło: PAP

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, POLITYKA, SEKTY, WAŻNE | Otagowane: , | Leave a Comment »

KATYŃ WSCHÓD/ZACHÓD – TACY Z NICH SOJUSZNICY JAK Z KOZIEJ DUPY TRĄBA !

Posted by edgier25 w dniu 18 kwietnia 2013


„Ma pan milczeć, pułkowniku”. Amerykanin w Katyniu

Kiedy na własne oczy zobaczył groby polskich oficerów, nie miał już wątpliwości, kto ich zamordował. Ale zwierzchnicy w Pentagonie tylko udawali, że chcą go słuchać.

„Pańskie przeżycia zostały spisane dokładnie tak, jak pan je podyktował. Będą mogły być wykorzystane w sposób, jaki rząd Stanów Zjednoczonych uzna za właściwy. Ze względu na charakter raportu i jego możliwe polityczne implikacje, nakazuje się panu nie wspominać ani nie omawiać tej sprawy z nikim” – mówił rozkaz.

Raport Van Vlieta zakwalifikowano jako ściśle tajny, wkrótce ślad po tym dokumencie miał w ogóle zaginąć. A mowa o świadectwie człowieka, który nie tylko był w katyńskim lesie, ale dosłownie stąpał po trupach polskich oficerów. I nie miał żadnych wątpliwości, kto naprawdę ich rozstrzelał.

Kim był John Van Vliet i dlaczego jego przełożeni w Pentagonie kazali mu siedzieć cicho?

Z Afryki do katyńskiego lasu

Zawodowym oficerem został jeszcze przed wojną. Trafił do Afryki Północnej jesienią 1942 r. wraz z alianckim desantem w Algierii.

Na początku następnego roku podczas walk w Tunezji batalion piechoty dowodzony przez Van Vlieta został nagle otoczony przez żołnierzy Afrika Korps. Trzy tysiące kilometrów dalej, mniej więcej w tym samym czasie, oddziały niemieckie stacjonujące w okolicach Smoleńska po raz pierwszy natknęły się na groby w lesie katyńskim.

Van Vlieta przetransportowano samolotem do Neapolu, a następnie umieszczono w oflagu w Rotenburgu, już na terenie Rzeszy. Spośród ponad 120 amerykańskich oficerów (przetrzymywano tam także Brytyjczyków) był w obozie najwyższy stopniem.

Po kilku tygodniach pobytu za drutami Van Vliet – tak jak inni alianccy jeńcy – dowiedział się z niemieckiego radia i prasy, że hitlerowcy znaleźli groby w Katyniu. Nie przywiązywano do tej informacji wielkiej wagi, bo oficerowie na ogół byli przekonani, że to kampania goebbelsowskiej propagandy i że polskich oficerów wymordowali Niemcy. Wkrótce komendant obozu wezwał pułkownika i oświadczył, że ten wraz z kilkoma innymi oficerami zostanie wysłany do Katynia jako świadek ekshumacji.

Van Vliet odmówił, powołując się na konwencję genewską – miał prawo podejrzewać, że Niemcy chcą użyć jego obecności jako narzędzia propagandowego. Ale jego i kilku jeszcze jeńców i tak zabrano do Berlina, a stamtąd samolotem do Smoleńska. „Przymusowi ochotnicy” uzgodnili po drodze, że nie będą zdradzać Niemcom własnych opinii na temat tego, co zobaczą na miejscu, ani w ogóle wypowiadać się tak, by mogła to wykorzystać propaganda wroga.

„Stąpaliśmy po stosach ciał”

Kiedy alianccy oficerowie dotarli do lasu katyńskiego, uderzył ich odór rozkładających się ciał. Zobaczyli otwarte groby, widzieli identyfikowanie zwłok, w ich obecności wyjmowano przedmioty ukryte w butach czy kieszeniach ofiar. Niemcy pokazywali im listy, fotografie i inne rzeczy znalezione przy zwłokach Polaków. Pozwolili też świadkom wybrać na chybił trafił jedno z ciał, które miało zostać zbadane w ich obecności na stole sekcyjnym.

„Nasz przewodnik kazał nam wejść do jednego z dołów – stąpaliśmy po stosach ciał, skierowanych twarzami w dół. Było pięć, może siedem warstw zwłok, jakieś pięć stóp pod warstwą ziemi. Obok jednego z dołów leżało może trzysta trupów, wszystkie miały ręce skrępowane z tyłu” – relacjonował po wojnie Van Vliet.

Cały czas fotografowano ich i filmowano, później mieli dostać nawet odbitki zdjęć wraz z zapewnieniem, że nie zostaną wykorzystane propagandowo. Po makabrycznej wizycie w Katyniu alianckich oficerów przewieziono z powrotem do obozu jenieckiego.

Byli wstrząśnięci. Van Vliet uważał Rosjan za „przyjaciela i sojusznika”, a do Niemców „żywił osobistą urazę”. Ale jeszcze na miejscu musiał przyjąć do wiadomości, że tym razem to wrogowie mówią prawdę, a sojusznicy kłamią. Z jeszcze jednym oficerem ustalił, że po powrocie do obozu nie pisną ani słowa, by nie powstało wrażenie, że solidaryzują się z Niemcami. Umówili się też, że po wojnie to Van Vliet, jako najstarszy stopniem, złoży przełożonym odpowiedni raport.

Buty i daty

Jak Van Vliet doszedł do wniosku, że to Sowieci są odpowiedzialni za zbrodnię w Katyniu?

Od początku był zaskoczony tym, że kiedy już Niemcy przywieźli na miejsce jego i innych świadków, mógł się swobodnie poruszać po terenie ekshumacji, a także rozmawiać z polskimi lekarzami i rosyjskimi robotnikami, którzy pracowali przy grobach.

Przypomnijmy: Niemcy twierdzili, że mordu dokonano wiosną 1940 r., kiedy jeszcze te tereny znajdowały się pod kontrolą NKWD. Miały o tym świadczyć m.in. dokumenty znalezione przy zwłokach, z których żaden nie był starszy niż z maja 1940 r. Moskwa twierdziła natomiast, że polskich oficerów zamordowali hitlerowcy już po inwazji na ZSRR, a listy czy dzienniki znalezione w grobach, które miały pochodzić z 1941 r., Niemcy zawczasu wydobyli – aby uwiarygodnić własną wersję.

Ale na miejscu Van Vliet przekonał się, że ekshumowane zwłoki były sprasowane i pozlepiane – i to od dłuższego czasu. Widział, jak się rozpadały, kiedy próbowano je rozdzielać. Było oczywiste, że Niemcy po prostu nie mogli wcześniej przeszukiwać tysięcy tak zachowanych ciał w celu odszukania dokumentów, które mogłyby wskazywać na ich winę.

Przede wszystkim jednak uwagę Van Vlieta zwróciły ubrania i buty ofiar. Sowieci twierdzili, że polscy oficerowie – zanim latem 1941 r. wpadli w ręce hitlerowców – przez blisko dwa lata pracowali przy budowie dróg. Tymczasem Amerykanin ku własnemu zdumieniu dostrzegł, że Polacy nie mieli znoszonych butów – a przecież musieliby je podniszczyć podczas takiej pracy. Poza tym na ogół mieli na sobie zimowe płaszcze. Po co mieliby je nosić latem?

„Żaden z nas nie może powiedzieć ani słowa”

Kiedy John Van Vliet i inni alianccy oficerowie byli w Katyniu, na Zachodzie jeszcze na dobrą sprawę nie wiedziano, co się tam wydarzyło. Goebbels zacierał ręce: Niemcom udało się wbić klin w koalicję antyhitlerowską. Sowieci szybko wykorzystali sprawę, by oskarżyć rząd Sikorskiego o zmowę z Hitlerem i zerwać stosunki dyplomatyczne.

Ale Brytyjczycy i Amerykanie, zrazu niezorientowani w sytuacji, prawdę poznali bardzo szybko. W Londynie krążył raport Owena O’Malleya, brytyjskiego ambasadora przy polskim rządzie na uchodźstwie. Amerykanie wiedzieli o zbrodni od Henry’ego Szymanskiego, oficera wywiadu wojskowego przy Armii Polskiej na Wschodzie.

Wiedzieli, ale nie zamierzali nic z tym zrobić. Churchill pisał do swoich ministrów: „Żaden z nas nie może powiedzieć o tym ani słowa”. Roosevelt widział raporty i zdjęcia z ekshumacji polskich oficerów, ale szedł w zaparte: „To wszystko niemiecka propaganda i spisek. Jestem absolutnie przekonany, że Rosjanie tego nie zrobili” – mówił.

Zachodni sojusznicy Polski przedłożyli dobro koalicji ze Stalinem ponad prawdę o Katyniu. Pułkownik Van Vliet miał się przekonać, że nawet po klęsce Hitlera ta reguła w grze mocarstw nadal obowiązuje.

http://wiadomosci.onet.pl

edgier25

To chazarskie żydostwo mordowało Polaków w Katyniu

Kto mordował Polaków w Katyniu? Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla „Życia Warszawy” z 4 października 1994 r. stwierdził: „Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów – wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski”.

Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana. ( Źródło)

Szokujące wyznanie: Izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków.

Izraelska gazeta „Maariv” z 21 lipca 1971 r. wyjawia końcowy sekret katyńskiej masakry. Wydra powiedział izraelskiej gazecie „Maariv” jak trzech sowiecko-żydowskich oficerów, którzy też byli świadkami zabójstw, powiedziało mu o mordowaniu. Zaznaczył, że dochowa tajemnicy przez cały czas, ale teraz chce ją wyjawić, nim umrze.

Nazwał swojego informatora sowieckim majorem Joshua Sorokin, który przyznał się, że brał udział w masowych egzekucjach na początku wojny. Gazeta przytoczyła wypowiedź Vidry: „Żydowski major w tajnej sowieckiej służbie i inni oficerowie przyznali mi się, że okrutnie zamordowali 12 tys. polskich oficerów w lesie katyńskim po wybuchu II wojny światowej”.

W drugim obozie pracy dwa lata później dwóch innych oficerów powiedziało, że brali udział w mordach. Wydra powiedział, że wierzyli w niego, ponieważ był Żydem.

Jeden z oficerów, utożsamiany jako porucznik Aleksander Susłow, powiedział mu: „Chcę ci opowiedzieć historię mojego życia”. Tichonow (drugi oficer) i ja jesteśmy dwoma najbardziej nieszczęśliwymi ludźmi na całym świecie. Mordowałem »polaczków« moimi własnymi rękami. Zastrzeliłem ich.”

dr Ed Fields

Stalin wybrał Żydów do mordowania Polaków w Katyniu

Zgodnie z paktem Ribbentrop-Mołotow, w 1939 r. Sowietom przypadła wschodnia część Polski, a Niemcom zachodnia. Tajna policja Stalina NKWD (dziś KGB) systematycznie ujarzmiała miasta pod jego kontrolę. Mieli rozkaz zgarniać wszystkich, którzy mogliby stanowić w przyszłości potencjalne zagrożenie dla komunizmu. Aresztowano więc około 15 tys. Polaków. 10 tys. stanowili oficerowie Wojska Polskiego, 5 tys. to cywile, wśród nich lekarze, prawnicy, dziennikarze, pisarze, przemysłowcy, biznesmeni, profesorowie uniwersytetów i nauczyciele szkół średnich. Wszyscy byli odtransportowani do trzech obozów koncentracyjnych w Rosji. My wiemy tylko o losie więźniów z obozu Kozielsk, ponieważ ich ciała zostały odkryte w Katyniu przez Niemców w 1943 r. Sowieci po 46 latach (wreszcie) przyznali się do odpowiedzialności za zbrodnię, którą zrzucili na Niemców. Stalin wierzył, że wykształceni polscy dowódcy mogą któregoś dnia unicestwić jego plany skomunizowania okupowanego kraju. Oni byli utalentowaną elitą narodu. To automatycznie czyniło ich niebezpiecznymi wobec planu Stalina podboju drugich narodów.

Kto mógł mordować Polaków?

Zamordować 15 tys. niewinnych to potworne zadanie, nawet dla najbardziej zatwardziałych oprawców. Stalin zwrócił się do szefa Sowieckiej Tajnej Policji, Żyda Ławrientija Berii. Oni dyskutowali o masowym mordzie i zdecydowali, że to zadanie wykona dominująca grupa żydowskiego aparatu bezpieczeństwa. Dawna nienawiść do Polaków katolików była notorycznie wiadoma.

Polakom w Kozielsku powiedziano, że jako wolni ludzie wrócą do domów. Pozwolono im uroczyście świętować noc przed załadowaniem na pociągi. Uściski i okrzyki „do zobaczenia w Warszawie!” wypełniały powietrze. Uciecha i radość wkrótce wygasły, kiedy odkryli, że pociągi jechały nie na zachód, ale na wschód, i były obstawione podwójną strażą.

Gdy pociąg wjechał i zatrzymał się na stacji Gniezdowo w pobliżu lasu katyńskiego, polskich jeńców ogarnęło przerażenie. Zaczęło się wyładowanie, bagaże rzucano na ciężarówkę, a jeńców zamykano w zakratowanych przyczepach ciężarówek. Stąd byli zawożeni do baraków robotników leśnych. Skazańców brano po trzech do baraków. Tam ograbiono ich z reszty posiadanych rzeczy, takich jak zegarki, pierścionki itp. Wreszcie zagnano ich nad ogromne doły i to, co zobaczyli, było horrorem nad horrory: na dnie tych dołów zobaczyli ciała swoich kolegów, którzy odjechali pociągiem przed nimi. Ciała były ułożone jedno na drugim, jak sardynki – wspak. Układała je grupa Żydów brodzących w głębokich kałużach krwi, czekając na nowe porcje zwłok walących się w głęboką otchłań dołów, które miały spocząć na innych ciałach, żeby było miejsce na ściśnięcie więcej i więcej. Rzędy były wysokie na 12 ciał.
Niektórzy jeńcy stawiali opór Żydom wiążącym im ręce z tyłu. Wówczas ci zarzucali im płaszcze na głowy i wiązali ręce z przodu. Niektórym jeńcom pchano w usta trociny, co NKWD uznało za właściwy środek na uspokojenie. Obawiali się, że krzyki mogą wywołać opór czekających na swoją kolej w więźniarkach. Wielu było zabitych jednym strzałem w tył głowy i szyję, wielu kilkoma strzałami, wielu było przebitych bagnetem w plecy, piersi, co oznaczało, że jeńcy stawiali opór. 4253 było pochowanych w Katyniu. Dziś Polacy domagają się poinformowania, gdzie pochowane są ciała pozostałych 10 tysięcy jeńców. Ostatni rozdział tego straszliwego epizodu jeszcze będzie opowiedziany.

Żydzi, którzy mordowali Polaków w Katyniu

Dziennik Izraela „Maariv” ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim. Polski Żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema Żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.

Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: „świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem”. Vidro mówił dziennikowi „Maariv”:

Żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro: „Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas… Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.”

Część tych opowieści jest reprodukowana na tej samej stronie wraz ze zdjęciem Vidro. Jest również interesujące, że w Katyniu było również mordowanych trochę Żydów. NKWD była ostrożna, selektywnie wybierała kogo „aresztować” spośród 15 tysięcy ofiar. Dziś wiadomo, że 80% polskich Żydów popierało żydowski Bund, który stał się komunistyczną partią Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu, było traktowanych jak reszta Polaków. Polityką Stalina było: „śmierć wszystkim, którzy mogliby sprzeciwiać się komunizmowi”.

Stalin mianował Żydów komendantami gułagów

Aleksander Sołżenicyn, światowej sławy rosyjski autor 712-stronicowej książki „Archipelag Gułag”, na 79 stronie zamieścił 6 zdjęć ludzi, którzy zarządzali najbardziej morderczymi obozami więziennymi w Rosji. Wszyscy byli Żydami: Aron Solts, Naftaly Frenkel, Yakow Rappoport, Matvei Berman, Lazar Kogan i Genrikh Yagoda.

Sołżenicyn opisuje jak Frenkel najbardziej pasował do wszystkich profesjonalnych mordów: „Frenkel ma oczy badacza i prześladowcy, z wargami sceptyka… człowiek z niezwykłą miłością władzy, nieograniczonej władzy, pragnący, by się go bano!” Jest to opis Khazara żydowskiej rasy, który dziś jest komendantem (zarządcą obozów koncentracyjnych, w których trzyma się tysiące Palestyńczyków). Módlmy się za te biedne ofiary.

Więcej szokujących wieści

Katyńska masakra w Trzebusce

Została odkryta nowa, nieznana masakra Polaków przez Sowietów. Organizacja „Wiejska Solidarność” doniosła, że sowiecka tajna policja zamordowała 600 Polaków między 24 sierpnia a listopadem 1944 roku w lesie w Trzebusce, w pobliżu miasta Rzeszów. Zamordowani byli znów członkami inteligencji polskiej, włącznie z oficerami AK, przywódcami organizacji i księżmi. Wszystkie ofiary miały podcięte gardła od ucha do ucha. Ich groby odkryto w 1980 r., ale rząd komunistyczny PRL zdławił wiadomość o tym „Drugim Katyniu”. W 1945 r. polski oficer napisał raport o powyższej masakrze, ale został aresztowany przez bezpiekę i ślad po nim zaginął.
Polski tygodnik wychodzący w Londynie donosił, że masową masakrę zarządził dowódca I Armii marszałek Iwan Koniew. Tygodnik londyński miał naocznego świadka, który zeznał, że więźniowie byli trzymani w sowieckich obozach koncentracyjnych w brutalnych i nieludzkich warunkach zanim zostali zamordowani.
Ta sprawa jest szczególnie bolesna, ponieważ mordu dokonali ci, którzy głosili (w tym czasie), że są „wyzwolicielami Polski”.

Tłumaczył W.N.
Wreszcie Prawda
Czasopismo USA „The truth at last” nr 336/1989

Katyń to zbrodnia i czystka etniczna,

to ludobójstwo dokonane przez Żyda Berie i żydowskie NKWD, dokonane w przeważającej większości na oficerach Wojska Polskiego narodowości polskiej lub tych obywatelach polskich żydowskiego pochodzenia którzy pozostali do końca wierni Rzeczpospolitej oraz złożonej przysiędze.

Kapłan Rosyjskiej Zagranicznej Cerkwi Prawosławnej podczas modlitwy za spokój wszystkich dusz tych, którzy zastali zamordowani przez żydobolszewicką władzę. Katyń 15.08.2011 r.

Oceniając Zbrodnie Katyńską trzeba zapytać wprost. Od kogo wyszedł ten pomysł? Czy był to Beria, czy też Stalin? Kto przygotował go do wprowadzenia? Kto przygotował listy osób przeznaczonych do rostrzelania? Nie można usprawiedliwiać Stalina i tych co podpisali rozkaz egezekucji, ale oczywistym jest, że za zbrodnie odpowiada przedewszystkim żydowskie NKWD kierowane przez żydowskiego zbrodniarza Berie.

Mówi się… Federacja Rosyjska nie chce ujawniena dokumentów katyńskich. Nie, to nie państwo rosyjskie tego nie chce… nie chcą tego konkretni ludzie, ci ludzie, którzy dobrze wiedzą, że w aktach Katynia jest dowód na to, wg jakiego klucza dokonano tej zbrodni.

Wciska się opinii publicznej… że z Katynia uratowano jedynie… 400 osób, reklamowanych z powodu na wykształcenie itp. Prawda jest niestety inna. Z obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku uwolniono ok. 1700 oficerów Wojska Polskiego, Straży Graniczej bądz Policji Państwowej. Te osoby przeniesiono do obozu w Griazowcu. Kolejne 2 tyś. urzędników policji i pograniczników umieszczono w obozie w Siuzdalu. Pierwszy z nich już jeden dzień po ogłoszeniu amnestii stał się zaczynem Armii Andersa.

To rodzi się pytanie. Skąd Anders wiedział, kto znajduję się w griazowieckim obozie? A wiedział po już jeden dzień od podpisania umowy Sikorski – Mayski, był w tym obozie i przekazał informacje o amnestii. Kim był faktycznie Andres (red. był Żydem prowinencji niemieckiej), kim byli uratowani oficerowie? Nie można też nie wiedzieć, iż około 3 tyś. osób z Armii Andersa zdezerterowało w Palestynie dając podwaliny pod Państwo Izrael. Odszukajmy “Liste Palestyńską”… Ten wykaz jeszcze bardziej unaoczni jaki klucz zatosowano w Katyniu.

Odpowiedzi dostarcza dawno już znana, aczkolwiek nie powszechnie, lista osób osadzonych w Griazowcu. Mnóstwo na niej nazwisk i imion wskazujących na żydowskie pochodzenie. Lista – Griazowiec PDF, [*]

 

Izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków.

Dziennik Izraela „Maariv” ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim. Polski Żyd Abraham Vidro

(Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema Żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.

Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: „świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem”. Vidro mówił dziennikowi „Maariv”:

Żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro: „Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas… Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.”

Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla “Życia Warszawy” z 4 października 1994 r. stwierdził: “Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów – wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski”. Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana. KATYŃ – izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków:

zobacz  też……………

https://edgier25.wordpress.com/2012/03/26/mit-6-milionow-obszerny-art-holokaust-cd/

 

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, POLITYKA, SEKTY, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , | Leave a Comment »

Wielodzietność się nie opłaca? Demograf: Przechodzimy od ilości do jakości. KRÓLICZE ZAPĘDY.

Posted by edgier25 w dniu 14 kwietnia 2013


Współczesne rodziny są mniej liczne niż te sprzed lat m.in. dlatego, że dzieci nie są już dla rodziców niewymagającą dużych nakładów ekonomicznych siłą roboczą, jak to często bywało w przeszłości – uważa historyk i demograf z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Liczące jedno lub dwoje dzieci rodziny to jeden z bieżących przejawów transformacji demograficznej, polegającej na przejściu od wysokiej umieralności i wysokiej płodności do sytuacji, w której żyjemy dłużej i mamy mniej dzieci. O tym procesie i jego wpływie na dzieje człowieka mówił podczas sobotniego spotkania w ramach cyklu „Spory z historią” w Muzeum w Gliwicach historyk i demograf Bartosz Ogórek z Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.Jeszcze na początku lat 50. ubiegłego wieku statystyczna Polka rodziła blisko czworo dzieci, obecnie mniej niż 1,5. Pod względem demograficznym Polska znajduje się poniżej granicy prostej zastępowalności pokoleń, po przekroczeniu której dana społeczność zaczyna się kurczyć.

ILOŚĆ - NIE JAKOŚĆ

– W procesie transformacji demograficznej obserwujemy zjawisko przechodzenia od ilości do jakości posiadanych dzieci. W przeszłości opłacało się mieć dużo dzieci, bo wobec braku obowiązku edukacji nie wymagały one dużych nakładów, a jednocześnie dość szybko były w stanie włączyć się do pracy w gospodarstwie domowym, rolnym czy rzemieślniczym. W nowoczesnych społeczeństwach, do których zalicza się też Polska, dzieci nie są już postrzegane jako inwestycja na przyszłość, choć dużo się w nie inwestuje – to dzieci „wysokiej jakości” – powiedział Bartosz Ogórek, zastrzegając, że ta ekonomiczna interpretacja dzietności nie bierze pod uwagę czynników emocjonalnych i psychologicznych.

 

Ścisły związek dzietności z umieralnością

We współczesnych społeczeństwach ludzie nie oczekują raczej, że na starość dzieci będą ich wspierać finansowo, zwłaszcza że ciężar zabezpieczenia na starość wzięło na siebie państwo. Rodzice łożą więc nie tylko relatywnie długo na dorastające dziecko, ale część z nich nawet na dorosłe dzieci.

W procesie transformacji demograficznej obserwujemy zjawisko przechodzenia od ilości do jakości posiadanych dzieci. (…) W nowoczesnych społeczeństwach, do których zalicza się też Polska, dzieci nie są już postrzegane jako inwestycja na przyszłość, choć dużo się w nie inwestuje – to dzieci „wysokiej jakości”.

Bartosz Ogórek, historyk i demograf Uniwersytetu Jagiellońskiego

Mniejsza dzietność pozostaje też – według niektórych demografów – w ścisłym związku z niższą umieralnością. Jeszcze w 1869 r. przeciętne dalsze trwanie życia w momencie urodzenia, czyli średnia ilość lat życia przypadających na daną osobę przy założeniu, że warunki życia pozostaną niezmienne, jak w chwili narodzin, wynosiła w Krakowie zaledwie 28 lat w przypadku mężczyzny i 30 – kobiety. Jak podkreślił Bartosz Ogórek, wynik ten zaniża bardzo wysoka w owym czasie umieralność niemowląt.

Współcześnie jest to wiek 81,5 lat dla kobiet i 75 lat dla mężczyzn, żyjących w Krakowie. Tak duży wzrost to w pierwszej kolejności efekt znaczącego ograniczenia umieralności niemowląt i dzieci, a w dalszej – również upowszechnienia antybiotyków oraz szczepień. „

– Niepokojące są współczesne tendencje do kwestionowania zasadności szczepień, które utrzymują groźne choroby w ryzach, na niskim poziomie. Nasi przodkowie niemal w każdym pokoleniu mieli do czynienia z epidemiami, byli na to w pewnym sensie przygotowani. Współczesne społeczeństwa nie są na to gotowe – zaznaczył Ogórek.

„Zacofany” system społeczny

Według badacza, opracowanie nowoczesnych metod antykoncepcji to skutek dążenia ludzi do ograniczenia dzietności. – Ludzkość od zawsze stosowała pewne metody kontroli urodzeń, począwszy od stosunków przerywanych, aż po tak ekstremalne formy jak dzieciobójstwo. Wynalezienie pigułki było więc efektem poszukiwań bezpiecznych i skutecznych środków antykoncepcyjnych – podkreślił Ogórek.Zaznaczył, że sam fakt ograniczenia populacji nie jest tak dużym problemem demograficznym, jak jej niewłaściwa struktura, czyli zbyt mała liczba dzieci i osób w wieku produkcyjnym.

– Dlatego wiele krajów decyduje się wspierać dzietność obywateli. To działania kosztowne, ale skuteczne, co pokazuje przykład Francji czy krajów skandynawskich – wskazał Bartosz Ogórek.

Jak podkreślił, mimo tak drastycznych zmian długości życia i dzietności najważniejsze aspekty regulujące cykl życia człowieka  – czyli system szkolny i emerytalny – powstały w XIX w., kiedy ludzie żyli o połowę krócej i mieli dwukrotnie więcej dzieci.

– Wydaje się więc, że obecny system społeczny jest „zacofany”, niedostosowany do realiów demograficznych. Próby delikatnych korekt, jak podniesienie wieku emerytalnego, czy obniżenie dolnej granicy wieku szkolnego, na dłuższą metę nie przyniosą poprawy sytuacji – potrzebna jest całkowicie nowa jakość – podsumował Bartosz Ogórek.

Autor: dp / Źródło: PAP

Posted in POLITYKA, WAŻNE | Otagowane: , | Leave a Comment »

Mamy mniej niż tysiąc lat, by opuścić Ziemię

Posted by edgier25 w dniu 14 kwietnia 2013


– Nie przeżyjemy kolejnego tysiąca lat bez ucieczki z naszej kruchej planety – uważa słynny astrofizyk i kosmolog Stephen Hawking. Według niego ludzie powinni skupić się na eksploracji kosmosu, by uratować nasz gatunek.

Hawking: mamy mniej niż tysiąc lat, by opuścić Ziemię

71-letni naukowiec opowiedział o swoich przewidywaniach w czasie godzinnego wykładu w szpitalu w Los Angeles.

Hawking choruje na stwardnienie zanikowe boczne, dlatego przemawiał za pomocą specjalnego syntezatora mowy, który przetwarza na dźwięki ruchy jego oczu i policzków. Profesor od 50 lat porusza się na wózku inwalidzkim.

– Nie przeżyjemy kolejnego tysiąca lat bez ucieczki z naszej kruchej planety – ostrzegał.

– Kosmiczna ekspansja będzie miała ogromny wpływ. Kompletnie zmieni przyszłość ludzkiej rasy i być może wpłynie na to, że będziemy mieć jakąkolwiek przyszłość – mówił Hawking.

Zyskać kontrolę nad kosmosem

– Żeby zrozumieć kosmos na głębszym poziomie, musimy raczej myśleć, że coś tam jest, niż że nie ma tam niczego – powiedział Hawking. – Jeśli zrozumiesz jak funkcjonuje kosmos, w pewnym sensie zyskasz nam nim kontrolę.

Profesor Hawking

Naukowiec opracował teorię promieniowania nazwanego swoim nazwiskiem, o której opowiadał podczas tego samego wykładu.

Zgodnie z obowiązującą we współczesnej fizyce teorią czarnych dziur, obszaru tych obiektów nie są w stanie opuścić ani materia, ani światło, które się tam znajdują. To przekonanie podzielał również Hawking. Później jednak zaczął być sceptyczny. Wreszcie sam sformułował zakładającą istnienie wyjątku nową teorię, łączącą w sobie zupełnie różne opisy z zakresu ogólnej teorii względności i mechaniki kwantowej. Uważa ją za swoje największe osiągnięcie.

Źródło: Metro.co.uk, Independent.co.uk

Autor: pk/rs

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ | Otagowane: | 1 Comment »

TEN RZĄD NIE MA ZA GROSZ HONORU. POsprzedają wszystko – będziemy zdychać z głodu !!!

Posted by edgier25 w dniu 12 kwietnia 2013


Ukraińcy kupują polską ziemię

POLAKU ….. A CO ZOSTANIE TOBIE????  

TORBA I KIJ NA STAROŚĆ

Ziemią na Mazowszu i Dolnym Śląsku najbardziej zainteresowani są cudzoziemcy – wynika z raportu MSW, który opisuje „Rzeczpospolita”.

Gazeta dotarła do raportu, w którym MSW podsumowało realizację w 2012 r. ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców.

Wynika z niego, że kryzys nie zahamował zakupów ziemi. Nadal kupują ją głównie nasi sąsiedzi z krajów UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

W ubiegłym roku obywatele Ukrainy otrzymali 50 zezwoleń (w 2011 r. 43 – red.) na zakup ziemi, czyli 15 proc. wszystkich wydanych rzecz cudzoziemców.

Wioletta Idaszak, naczelnik wydziału w MSW

Naszą ziemią zainteresowani byli głównie Niemcy, Holendrzy i – co zaskakujące – Ukraińcy.

– W ubiegłym roku obywatele Ukrainy otrzymali 50 zezwoleń (w 2011 r. 43 – red.) na zakup ziemi, czyli 15 proc. wszystkich wydanych rzecz cudzoziemców – mówi Wioletta Idaszak, naczelnik wydziału w MSW.

Na cele mieszkaniowe

Najchętniej kupowana jest ziemia na Mazowszu i Dolnym Śląsku. W 2012 r. było też nieco więcej chętnych na grunty na Mazurach.

– Obywatele krajów UE kupują zwykle nieruchomości na cele rekreacyjne lub mieszkaniowe – mówi Idaszak.

MSW twierdzi, że obawy „wykupywania ziemi rolnej przez cudzoziemców” są nieuzasadnione. Od 1999 r. do 2012 r. obcokrajowcy kupili u nas łącznie ok. 46 tys. hektarów, czyli 0,15 proc. powierzchni kraju.

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , , | Leave a Comment »

Jak Syjonista stawał się Polakiem- POLACY STAJĄ SIĘ ŚWIADOMI

Posted by edgier25 w dniu 5 kwietnia 2013


POLACY STAJĄ SIĘ NARODEM ŚWIADOMYM I CHOĆ TO IDZIE CIĘŻKO TO CO RAZ CZĘŚCIEJ POJAWIAJĄ SIĘ WPISY I KOMENTARZE  UTWIERDZJĄCE NAS W PRZEKONANIU O SŁUSZNOŚCI PISANIA  ARTYKUŁÓW O BRZMIENIU CZYSTO NARODOWYM

W 1948 rok Konsulat RP w Rzymie alarmował Ministerstwo Administracji Publicznej… Żydzi w Zarządzie Miasta Krakowa masowo fałszują potwierdzenia polskiego obywatelstwa. W kilka lat po wojnie Konsulat Generalny RP w Rzymie wystąpił do Ministerstwa Administracji Publicznej z wnioskiem o weryfikacje tożsamości osób podających się za obywateli polskich.

Konsulat pisał:

„…

Stefania Wirosław, zam. w Rzymie przedłożyła oryginale poświadczenie obywatelstwa wystawione 23.08.1948 r. nr 4473/47 wystawione przez niejakiego Holly, naczelnika wydziału w Zarządzie Miasta Krakowa, potwierdzające, że do 1947 rok mieszkała w Krakowie, podczas gdy z innych dokumentów wynikało, że mieszkała i urodziła się we Lwowie.

Mojżesz Heller, syn Chaskala, ur. 30.04.1920 r. w Będzinie, który podał, że mieszkał w Będzinie przy ul Berka Joselewicza, a później podał, że mieszkał w Krakowie. Konsulatowi przedłożył potwierdzenie nr 173/48 podpisane przez Alberta Kaminskiego.

Michał Weksler, ur. 14.03.1910, w Wilnie, syn Berka, uzyskał tytuł mgr praw na Uniwersytecie w Wilnie i podał, że mieszkał przy ul Ciemnej 15. Konsulatowi przedłożył zaświadczenie nr. 4834/47 wydanego przez Zarząd Miasta Krakowa.

Dr Ohri Izak, syn Wolfa, ur. w 1905 w Łowiczu, jego żona Sussana z Birnbaumów Ohri, ur. w 1913 roku w Jarosławiu podali, że ostatnio mieszkali w Warszawie. Przedłożone zaświadczenie miało nr 749/47”.

W odpowiedzi Inspektor MAP pisał do Rzymu:

„… w wyniku dochodzenia stwierdzamy, że sprawy wydania poświadczenia obywatelstwa polskiego osobom wyszczególnionym w cytowanym dokumencie Konsulatu Generalnego w Rzymie zostały załatwione przez Zarząd Miasta Krakowa z naruszeniem prawa, obowiązujących przepisów, a pod względem merytorycznym, bez przeprowadzenia potrzebnych dochodzeń, zdążających do ustalenia wszystkich okoliczności faktycznych, na podstawie których można by było stwierdzić, czy interesownej stronie rzeczywiście obywatelstwo się należy. Wydawane zaświadczenia bazowały na zeznaniach dwóch świadków, których nie weryfikowano”. Nadto inspektor MAP ustalił dalsze takie przypadki poświadczania nieprawdy przy wydawaniu zaświadczeń o obywatelstwie polskim – miedzy innymi z Budapesztu.

Byli to: „

Muszalalewicz Stanisław, Schleimer Józef, Rosel Sami, Honigmann Schneidel – Węgry, Singer Róza – Węgry, Schnapp Jakób Mozes – Węgry, Rosenkranz Machel, Kilian Stanisław, Engelstein Markus, Korski Henryk, Wang Michał, Grunber Michał, Zahler Michał, Rosler Chaim, Rosler Sami, Szpira Uszer Hersch, Streicher Szasza, Fischel Reinica, Schwarz Fischer, Betscher Ignacy, Duen Gryda, Sanberg Markus Menchel, Sobel Wiktor, Mund Joachim”. Nieprawdziwe poświadczenia wystawiali: „Holly, Jaworek, Kotlarz, Meyro, Babikówna, Bartowicz, Parasiewicz”. W konkluzji protokołu inspektor Parowski napisał: „Urząd Wojewódzki był bierny i należałoby w swoim czasie powrócić do tej sprawy”. Jakie były ostateczne konsekwencje dla osób masowo potwierdzających obywatelstwo polskie tego póki co nie wiadomo. Zarząd Miejskie w Krakowie wydał kilka tysięcy takich zaświadczeń. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że skala fałszowania dokumentów w zakresie tożsamości, obywatelstwa oraz wyznania była masowa. Z akt Powiatowego Urzędu Repatriacji w Kielcach wynika, że w przypadku inwentaryzacji repatriantów ze wschodu, przyjmowano identyczny sposób potwierdzania, tj. na dwóch świadków. Wszystkie te osoby podawały narodowość polska wyznanie katolickie. Były to następujące przypadki: „

W ramach repatriacji do Kielc przybyli:

Maria Bodnar – ur. Stanisławów, świadkowie: Barankowski Edmund z Wołgogradu.

Budzynski Jan – świadek Czarnecki z Brześcia, Paweł Grabiec.

Dangert Maria z d. Sołsa – św. Scheibel Jadwiga, Zapała Wawrzyniec.

Olgierd Figura – św. Negenbauer, Fryc Aleksander, Bujak Feliks.

Bronisław Gajos, Jadwiga Gajos – św. Białas.

Gil Karol – matka Anna Kruk.

Hejdenraich Teofil – ur. w Bodzentynie, św. Łazarek, Kidawa.

Kaminska Eleonora – ur. Jędrzejów, św. Jadwiga Scheibel.

Kiss Joanna – ur. w Lwowie, św. Muecke, Dworak.

Klokowicz Władzysław – ur. Gnojono , syn Tekli Sikory, św. Adamczyk, przyjazd z Charkowa.

Kussy Rozalia – św. Maria Szmit.

Neugebauer Eugeniusz – św. Kogut.

Kuszewska Filomena,

Józef Kowal – syn Mekli Wzorek.

Domagała, Olendzki Bronisław, Józef Kowal, Arciszewska, Góralczyk Tekla, Biernacki, Czarnecka Rozalia. Czarnecki Franciszek, Gach Olimpia, Lipinski Stanisław, Lipiec Józef, Jaworska Helena, Karczmarski Marian”.

I jeszcze jeden pan, był to – Stanisław Plater – Zyberk, syn Józefa i Małgorzaty z Wielkopolskich.

Dalej…

MAP, departament polityczny zaświadcza, że: „Grunspan Abraham, ur.1907 roku w Rzeszowie, syn Pinkasa i Chairy z Bergerów jest identyczny z ob. Zielonka Adam, zam. Warszawa, przy ul Jaworzyńskiej nr 15/18, komisariat MO XI. Na podstawie aktu zmiany nazwiska wydanego dnia 10.01.1947 r. z dnia ldz. 014/17/47, nosi nazwisko ZIELINSKI ADAM”.

I tak:

Jerzy Dankiewicz został Adamem Nowakiem.

Sara Goldstein została Górzańską (urząd woj. Kraków).

Greinbaum vel Grzybek został Grańskim.

Schattan został Szatanem.

Niemiec został Niemskim.

Na przykład w Kielcach istnieje ewidencja zmiany nazwisk już od 1930 roku. Na masową skalę zmieniano również nazwiska w Wojsku Polskim II Rzeczpospolitej, a późnej w LWP. W dniu 11 maja 1920 roku, ówczesny Sejm wydał z siebie Ustawę w przedmiocie nazwisk przybranych w wojsku. Zmiana nazwiska mogła nastąpić na wniosek MON a dekretem akceptował taką zmianę sam Naczelnik Piłsudski.

Następnym aktem służącym zmianie nazwisk był Dekret Krajowej Rady Narodowej z dnia 10 listopada 1945 roku.

Repatriacja ze wschodu… czyli Żydzi w powojennej Polsce

Centralny Komitet Żydów Polskich pisał w dniu 2 marca 1946 r. do MAP. W Polsce było przed II wojna światową ok. 3.5 mln Żydów (liczba ta jest zaniżona o ok. 500 tyś), zamordowanych zaś – około 3.2 mln (czy w tej liczbie byli tylko polscy żydzi?).

W ramach tylko jednego kontyngentu reparacyjnego, który został ze szczegółami rozpisany przez CKŻP w relacji do MAP, który przybył do Polski z 220 tyś osób, było 65 % osób (140 tyś) pochodzenia żydowskiego. Te osoby pochodziły z obszaru całego ZSRR, przeważnie jednak z całej Ukrainy. Dokumenty podają, że 28 tyś osób trafiło do Szczecina i okolic, a prawie 90 tyś na Dolny Śląsk).

Gdzie i ile żydów osiedlono na Dolnym Śląsku?

Wrocław – 13. 000 tyś, Rybach – 10.000, Niemcza – 600, Zagorze – 1.200, Wyganowo – 138,

Piotrolesie – 1.500, Bielawa – 4.800, Wałbrzych – 7.500, Boża Góra – 750, Solice Dolne – 620,

Węgłowo – 700, Frydlant – 1.000, Biały Kamień – 1.420, Gierszcze Proste – 764, Gaj – 520,

Jar – 130, Kłodzko – 3.500, Ludwikowo – 800, Duszniki – 540, Nowa Ruda – 700, Gródek – 120, Puszczyków – 150, Bystrzyca – 900, Ząbkowice – 1.300, Ziębice – 2.400, Świdnica – 2.400,

Fryborg – 700, Strzegom – 1.200, Kamienna Góra – 1.700, Lubawa – 2.000, Złotoryja – 1.100,

Legnica – 4.200, Jelenia Góra – 600, Zgorzelec – 600, Jawor – 900, Brzeg – 90, Lądek Zdrój -90, Zóraw – 700, Przemkowo – 700, Bolków – 700.

Z innych dokumentów wynika, że w samej Łodzi zamieszkało po wojnie 10 tyś, z czego 4 tyś repatriowano dalej na Ziemie Odzyskane, w Krakowie zarejestrowano po wojnie 20 tyś osób pochodzenia żydowskiego.

Życie powojenne Żydów w Polce

Towarzystwo Ochrony Zdrowia miało… czyli samodzielny NFZ, 15 oddziałów, 41 pododdziałów, sanatoria na 630 łóżek, żłobki na 600 łóżek, izby położnicze na 65 łóżek, poradnie gruźlicze na 200 łóżek, poradnie dziecka w ilości 6, ambulatoria w 33 miastach, domy starców na 35 miejsc, bursa w Otwocku na 20 miejsc, domy dziecka na 900 miejsc, świetlice na 3.500 miejsc.

CKŻ podlegały również:

Świetlice na 3.500 miejsc.

Szkoły żydowskie na 3.000 miejsc.

Warszawa – 50, Kraków – 230, Łódź – 340, Szczecin – 306, Lublin – 42, Szczecin Zelichów – 55, Chorzów – 35, Bytom – 9, Opole 10, Wrocław – 284, Dzierżoniów- 221, Bielawa – 161, Piotrolesie – 108, Zagorze – 24, Kłodzko – 38, Nowa Ruda- 25, Bystrztyca – 76, Zabkowice – 39, Wałbrzych – 180, Frydlant – 18, Swidnica – 80, Zary – 42, Jawor – 31, Strzegom – 41, Legnica – 145, Chojnów – 17, Bolków – 19, Złotoryja -18, Kamienna Góra -16, Lubawa – 26.

Stowarzyszenie ORT (Organizacji Twórczej) dysponowało ilością 1.500 etatów praktycznej nauki zawodu.

W rożnych gałęziach gospodarki pracowali Żydzi w następującej ilości- zapewne ujawniana cześć:

Kopalnie – 971, Porty – 80, Metalowy – 2.000, PKP – 200, Włókienniczy – 3.500, Fabryki państwowe – 2.500, Fabryki samorządowe – 500, Rolnictwo – 1.100, Spółdzielnie – 3.500, Warsztaty indw. – 1.500, Wolne zawody – 5.500, Urzędy państwowe – brak informacji, Urzędy samorządowe – 3.500, Organizacje społeczne – 2.700, Handel – 950.

Łącznie ok. 28 tyś osób.

Wojewódzki Komisarz ds. produktywizacji ludności żydowskiej z Gdańska pisał do MAP: „

Ilość Żydów w woj. Gdańskim wynosi około 1.200, z czego 90 % pracuje w Wojsku Polskim, Milicji Obywatelskiej oraz Urzędzie Bezpieczeństwa często pod zmienionym nazwiskami. 50 osób pracuje w portach i rzemiośle”.

Komisarz Zralek pisał dalej:

„Moim zdaniem należało by OKZ w Gdańsku pozostawić wolna rękę i inicjatywę w wyborze momentu ujawnienia się Żydów”.

Z Małopolski przyszła następująca relacja:

„Do narodowości żydowskiej przyznało się 8 tyś osób, a dodatkowe 19 tyś to repatrianci. 250 osób narodowości żydowskiej przybyło z Rumuni.

Na 1.600 osób zatrudnionych było (nie zmienione nazwiska): „

Urzędnikami – 700, Adwokatami – 60, Lekarzami – 25, Dentystami – 10, Inżynierami – 14, WP – 20, UB – 50, Nauczyciele i prof. – 25, Plastycy – 10, Muzycy – 14, Bibliotekarze – 5, Kler – 21, Krawiec – 250, Kupcy – 150, Farmacja – 8”.

W ramach przyjmowania obywatelstwa polskiego, w oparciu o służbę w WP, tyko w jednym rzucie wystąpiła grupa 650 oficerów Armii Radzieckiej, służących w Wojsku Polskim. Były to osoby pochodzenia żydowskiego.

W powojennej Polsce było 80 kongregacji wyznaniowych, przy czym czynnych było 71 rabinów.

I to wszystko na 100 tyś osób ocalałych z II wojny światowej i 130 tyś repatriantów przybyłych ze wschodu, z czego znaczna cześć miała wyemigrować do Izraela, a dziś z tego pozostało jedynie 15 tyś.

Komentarz:

Jak widać, można było bardzo szybko zostać Polakiem i katolikiem, wystarczyło mieć dwóch ziomków, którzy musieli jedynie powiedzieć – my znamy te osoby.

Obecnie mnóstwo obywateli Izraela uzyskuje z polskich USC potwierdzenia służące odzyskiwaniu obywatelstwa, przy czym wcześniej mogły one wejść w nieprawdziwą tożsamość albo co jest bardziej niebezpieczne, mogły w Izraelu zmienić nazwisko (lub co najmniej końcówkę albo jakaś jego cześć) i wejść z rodzinę, która zginęła podczas wojny. Przy odzyskiwaniu mienia pożydowskiego polskie sądy nie badają (przeważnie wiedząc o tym) czy strona nie zmieniała od czasów wojny nazwiska. Jeżeli dołożyć do tego, że Izrael stworzył stronę internetową, na której można wybrać sobie rodzinę, w którą chce się wejść, to o patologie już nie trudno.

Petent: wychodzi się na stronę:

Dopasowuje się życiorys, zmienia się nazwisko lub jego człon, poczym idzie się po obywatelstwo polskie, składa się wniosek do sądu o odzyskanie nieruchomości i co najważniejsze, przy zdominowaniu przez staroduchownych środowisk adwokackich, notarialnych i sędziowskich oraz skali polskiej korupcji, wszystko jest możliwie.

Do niedawna dokumenty się fałszowało, teraz można to robić w bardziej wyrafinowany sposób. Fałszowano raz, dlaczego nie zrobić tego ponownie. Do tego Polska ma zapłacić raz jeszcze 60 mld zł.

Brawo Kaczyńscy… po 60 latach okupacji… mamy IV Rzeczpospolitą

Zbigniew NOWAK

edgier25

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, SEKTY, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: | Leave a Comment »

Dlaczego Polska padła z końcem XVIII wieku?

Posted by edgier25 w dniu 5 kwietnia 2013


Co to znaczy: padła? To znaczy, że zawaliła się jak spróchniały dom, który, jak twierdzą te państwa, które na tym skorzystały, trzeba było rozebrać na części i podzielić się nimi. To wydarzenie, jeśli weźmie się pod uwagę jak potężna obszarowo była stara Polska – liczyła przeszło 1.000.000 kilometrów kwadratowych, więc 3 razy tyle, ile liczy dzisiejsza – wprowadzić nas musi w osłupienie. Jakim sposobem tak ogromne państwo mogło zwyczajnie rąbnąć? Nie stało się to w żadnych zamierzchłych czasach, ale zaledwie 200 lat temu. Cóż to jest 200 lat?! To są 3 żywoty ludzkie liczone po 70 lat życia. Wydarzenie to nie tylko nas dziwi, ale i pali wstydem, bo to przydarzyło się nam, Polakom; bo to ciągle jeszcze nie zagojona, ropiejąca rana; my ciągle jeszcze nie wiemy: stoimy, czy nie stoimy?

Na pytanie: dlaczego Polska padła?, dali już jakoby odpowiedź nasi najlepsi historycy: Walerian Kalinka, Józef Szujski, Michał Bobrzyński, którzy tworzyli tak zwaną szkołę krakowską. Ich diagnoza sprowadzała się do stwierdzenia, że Polska padła z własnej winy: a bo rząd był słaby, a bo parlamentaryzm był wybujały, a bo Polakom brakowało instynktu samorządności. Byli jeszcze historycy ze szkoły warszawskiej i podobnie myśleli, mając jedynie więcej wiary w możliwość podniesienia się Polski.

bioną przez naszych szacownych historyków, odrzucić. Inna była przyczyna upadku Polski. Bo oto co się naprawdę stało. Obrazowo mówiąc, Polska to był dom, w którym mieszkał gospodarz i w którym w pewnej chwili zamieszkał razem z nimi jego gość. Gospodarzem byli Polacy, a gościem byli Żydzi. Ten gość był więcej niż nieciekawy, bo to był unikalny w skali światowej przestępca, oszust i zdrajca, a jeśli mu okoliczności na to pozwalały, to i morderca, o czym gospodarz zasadniczo nie wiedział, a docierające o tym ze świata pogłosy lekceważył. Tymczasem byłby to niezrozumiały wyjątek, gdyby taki gość w domu dobrodusznie naiwnego gospodarza nie dokonał na niego zamachu, by jego miejsce zająć. Nie dajmy historykom wmawiać sobie – zresztą to robią przede wszystkim nasi wrogowie – że Polska upadła wskutek braku energii, cnót i zmysłu państwowego Polaków. Nie plujmy sami na siebie i nie pozwalajmy robić tego innym. Nie ma powodu, byśmy tracili wiarę w swoje państwowotwórcze siły.

Wielu uzna może, że to określenie: unikalny w skali światowej przestępca i morderca, jest wyrazem skrajnego antysemityzmu i zechce łaskawie zniechęcić się. Żeby do tego nie doszło, sięgnijmy od razu po dowody, które pokażą, że to wcale nie histeria, a zwyczajna prawda.

Najprzód tedy dajmy małą próbkę tych wypowiedzi o Żydach, które pojawiły się w świecie na przestrzeni 2000 lat. Bez obawy jednak, ograniczymy się do kilku spośród tysiąca.

Pierwszą osobą, do której zgłosimy się po wypowiedź na temat Żydów, będzie… Jezus Chrystus. Kto nie wierzy w boskość Chrystusa, musi przynajmniej przyznać, że był to genialny wizjoner dziejów ludzkości. Otóż według Chrystusa, dzieje ludzkości w swej podstawowej konstrukcji są przepołowione na dzieje dobra i na dzieje zła; pierwsze realizują Królestwo Boże, które zmierza ku wieczności i dlatego jest jakby nie z tego świata; drugie realizują królestwo szatana, które, nie zmierzając do Boga i wieczności, zasklepia się wyłącznie w świecie doczesnym i z nienawiścią zwalcza to pierwsze. Zaś Żydom rzuca Chrystus w twarz, że są satanistami, mówiąc im: „Wy z ojca diabła jesteście i chcecie pełnić jego wolę”, a tym samym stwierdza, że Żydzi należą do królestwa szatana. „Jak mnie prześladowali, tak i was prześladować będą” – zapowiedział nam Chrystus, podkreślając stałość tej opozycji 2 królestw, co jest sednem historii świata. O tym powinno się pisać w podręcznikach szkolnych, jeśli młode pokolenie chce się uczyć prawdziwej historii. To, co się świeżo na naszych oczach dzieje, tę prawdę o 2 królestwach jaskrawo nam ilustruje. Żydomasoński twór, Unia Europejska, bez chrześcijaństwa i bez Boga, zalał Europę i wprowadza do niej najdziksze obyczaje, barbarzyństwo na każdym kroku. Przekonujemy się, że Chrystus miał rację, mówiąc o Żydach i o szatanie jako o wspólnikach w złym.

U progu czasów nowożytnych na temat Żydów zabrał głos w osobnej książce „Żydzi a kłamstwo” wielki reformator religijny, Marcin Luter. Oto mały fragment z jego dzieła:

„Żydzi to wierutni kłamcy i pijawki krwiożercze. Żydzi są nieznośnym ciężarem naszym. Narzekają na nas, że ich gnębimy i uciskamy, a nie ma wśród nas nikogo, co by na oścież nie otworzył domów swych, aby wyszli do miejsca, z którego do nas przybyli. Jeszcze byśmy ich podarunkami obsypali na drogę, by się tylko od nas wynieśli. Żydzi nas w naszym własnym kraju uciskają, my w pocie czoła pracujemy, a oni spokojnie owoc naszej pracy zjadają. Rabują nasze pieniądze i dobra lichwą. Żydzi są tak hardzi, że nie słuchają nikogo; choć słyszą argumenty, nie ustępują. Jest to naród złośliwy, nękający inne narody przez lichwę i grabież. Jeśli władcy pożyczą oni 100 florenów, wycisnął 20.000 z poddanych. Musimy ich się strzec. Książęta i rząd siedzą z boku i śpią. Żydzi nie tylko praktykują lichwę, ale uczą, że ta lichwa jest prawem im nadaną, że sam Bóg przez usta Mojżesza nakazał im uprawiać lichwę wśród innowierców. Żaden poganin nie czyni takich rzeczy i nikt by tego nie robił oprócz samego diabła i tych, którymi on zawładnął, jak zawładnął Żydami. Cóż nam począć? Zastosujmy mądrość innych krajów, jak Francja, Hiszpania, które zmusiły ich, aby zdali sprawę z tego, co ukradli, i postąpili sprawiedliwie wydalając Żydów z kraju. A więc precz!”

Z wypowiedzi Lutra wynika, że Żydzi wśród narodów świata są skorpionem. W tym miejscu, robiąc małą odskocznię, postawmy sobie pytanie, jak do tego doszło, że Żydzi stali się takim skorpionem. Wiadomo, że to jest zjawisko tajemnicze i wyjątkowe w skali świata. W Księdze Powtórzonego Prawa, którą przypisuje się autorstwu mojżeszowemu, znajduje się całkiem otwarta wypowiedź:

„I uczyni cię Pan głową, a nie ogonem, i ty będziesz zawsze tylko na górze, a nigdy nie będziesz na dole. Ty będziesz pożyczał wielu narodom, a sam u nikogo nie zaciągniesz pożyczki. Jahwe umieści cię zawsze na czele, a nie na końcu, zawsze będziesz górą, a nigdy ostatni.”

W tym krótkim tekście zawarta została cała konstytucja narodu żydowskiego, w której wyłożony został cel: zapanowanie nad narodami świata, i podane zostały środki: lichwiarskie sztuczki finansowe. Żydzi mają być panami świata, ponieważ będą finansjerą świata. Ma tu miejsce niezwykły szowinizm narodowy, który Żydom podsuwa i zaleca ich religia. To jest ten niebywały, unikalny w skali światowej skandal, że mafijność narodu żydowskiego wypływa z jego religii do tego celu zmajstrowanej, co czyni z Żydów tak upartych i bezwzględnych przestępców.

Przejdźmy teraz do dalszych wypowiedzi. Beniamin Franklin podzielił się swoją wiedzą o Żydach na zebraniu Kongresu Stanów w 1787 roku:
„Wszędzie, gdzie się pojawili, kolejność była ta sama. Od podkopywania poziomu moralnego ludności przez namowę do zbrodni, z której mogli korzystać jako paserzy, czy inaczej od stępienia ideałów przez zarażenie ludzi materialistycznym światopoglądem, od systematycznego niszczenia handlu do opanowywania z jednej strony lichwą, nieuczciwą konkurencją, oszustwem i korupcją bogactw i kapitałów krajowych – za ich zaś pomocą sprężyn życia państwowego, czyniąc sobie powolnymi potrzebujące grosza władze – a z drugiej strony do ostatecznej ruiny społeczeństwa na drodze rewolucji i rzucenia ich bezwiednej masy pod stopy żydowskie… Jeśli w przedłożonym tu projekcie konstytucji nie wyłączycie Żydów z granic Stanów Zjednoczonych, natenczas nie przeminą 2 stulecia, a Żydzi napłyną tu tak masowo, że kraj nasz opanują i pożrą. Jeśli wy ich nie wyłączycie, natenczas potomkowie wasi będą tymi, którzy tam w pocie czoła pracować będą w służbie u Żydów, a Żydzi, tucząc się ich pracą, będą się rozpierali w kantorach i zacierali ręce z zadowolenia.”
Tak, Franklin trafnie to zauważył, że Żydzi podstępem zagarniają bogactwa gospodarza, by następnie stanąć za pulpitem sterowniczym jego państwa. To się już dziś w Ameryce stało. W tej chwili jest ona zadłużona powyżej uszu w swoim własnym jakoby banku, a w rzeczywistości w kieszeniach żydowskich, bo bank jest własnością Żydów, na sumę 13 bilionów dolarów. Ile odsetek płaci Żydom skarb państwa? Tak tedy żydowscy bankierzy wessali już całe bogactwo Stanów Zjednoczonych i ich obywateli uczynili swoimi niewolnikami. Tak jest, jeśli się weźmie pod uwagę, że na każdego obywatela przypada z bogactwa kraju 20.000 dolarów, zaś państwowego długu 64.000 dolarów. Czym się to – chyba już wkrótce – skończy?

Również sami Żydzi dają świadectwa o sobie samych, które wyciekły im wbrew ich woli, a w których zupełnie się odkrywają. Dokumentem, który odsłania bez reszty najtajniejsze kulisy działania Żydów na całym świecie, są „Protokoły Mędrców Syjonu”. Na ich temat Żydzi nie byli w stanie nic powiedzieć poza jednym: że są fałszywe. Jest stara zasada łacińska: gratis asseritur, gratis negatur, co znaczy: jeśli bez dowodów się coś stwierdza, to bez dowodów można temu zaprzeczyć. Ale dowody przeciw żydowskiemu twierdzeniu mamy, zwłaszcza teraz po upływie czasu, bo się ze zdumieniem przekonujemy, jak punkt po punkcie cały rozkład jazdy, zawartych w tych Protokołach, jest przez Żydów w świecie realizowany.

Z tym dokumentem łączy się inny, krótki, ale porażający, sporządzony w formie ulotki w języku hebrajskim, więc jakby zaszyfrowany, który polscy wojskowi znaleźli u żydowskiego dowódcy pułkowego, Zundera, w 1919 roku. Oto jego brzmienie:

„Synowie Izraela! Godzina naszego zwycięstwa jest bliska. Jesteśmy u progu panowania nad światem, to, o czym mogliśmy jedynie w marzeniu myśleć, staje się obecnie rzeczywistością… Przez zręczną propagandę poddaliśmy krytyce i wyszydzeniu powagę i praktykę religii, która jest nam obcą, złupiliśmy te świątynie, które są nam obce, zachwialiśmy wśród narodów i państw ich kulturę i ich tradycje, znaleźliśmy wśród tych narodów i państw ich kulturę i ich tradycje, znaleźliśmy wśród tych narodów więcej ludzi do naszej pracy, niż było nam potrzeba. Zrobiliśmy wszystko, co potrzebne, by podbić naród rosyjski przez potęgę żydowską i zmusiliśmy go w końcu, by upadł na kolana przed nami. Rosja, śmiertelnie zraniona, jest teraz na naszej łasce. Strach przeklęty przed niebezpieczeństwem nie powinien nam pozwolić ani na współczucie, ani na litość. Nareszcie danym nam jest patrzeć na łzy narodu rosyjskiego. Zabierając mu jego dobro i jego złoto, uczyniliśmy z tego narodu podłych niewolników. Lecz bądźcie roztropnymi i dyskretnymi. Należy zniszczyć najlepsze elementy, elementy uświadomione, aby Rosja nie otrzymała już więcej rządów… Wojna i walki wewnętrzne zniszczą skarby kultury stworzone przez narody chrześcijańskie. Bądźcie roztropnymi, synowie Izraela. Bronstein, Apfelbaum, Rosenfeld, Steingerg (Trocki, Zinowiew, Kamieniew) i mnóstwo innych wiernych synów Izraela jest w komisariatach, odgrywają pierwszą rolę. Synowie Izraela! Zewrzyjcie bardziej szeregi i walczcie za wasz wieczny ideał.”

Przytoczyliśmy tylko kilka świadectw z tysiąca możliwych. A teraz przyjrzyjmy się, z konieczności pobieżnie, jak to zamieszkiwanie żydowskich gości razem z Polakami na przestrzeni wieków się przedstawiało. Zacząć nam trzeba od połowy XIII wieku, kiedy to z obszaru całej niemal Europy – z Hiszpanii, Francji, Niemiec, Czech – przez rozgrodzone granice ciągnęli do Polski Żydzi. Szczególnym ich instalatorem okazał się Bolesław Pobożny, książę kaliski. Ich ciężkim, a jakoby niezasłużonym losem wzruszał się do łez. Płakali mu tedy Żydzi w kamizelkę, wciskając równocześnie do rąk sakiewki z pieniędzmi; zaklinali się na swoją niewinność i wyrzekali na złość ludzi, którzy im wszystkiego zazdrościli. Książę zarzekł się, że w Polsce zawiść ich nigdy nie dosięgnie. W wydanych w 1264 roku Statuta Judeorum tym szatańskim oszustom nadał… nietykalność!, coś jakby dzisiejszy immunitet poselski, wyłączając ich spod gestii sądów miejskich; także zagwarantował nienaruszalność ich majątków, co pozwalało im na dowolny szaber. Król Kazimierz Wielki te statuty Bolesława Pobożnego ubogacił dalszymi korzystnymi dla Żydów rozwiązaniami i zatwierdzi na obszarze całego kraju w roku 1334. Król Kazimierz Jagiellończyk natomiast udzielił Żydom przywileju bicia monety i wypuszczania jej na rynek, czyli zawodowym przestępcom finansowym dał kontrolę nad finansami państwa. Żydzi, mając w ręku pieniądze państwa, mieli nad nim większą władzę aniżeli król i sejmy. Żyd Mayer Anselm Rothschild powiedział: „Pozwólcie mi tworzyć i kontrolować pieniądze państwa, a ja nie dbam o to, kto ustala jakie prawa”. Jako przykład niech posłuży to, co wydarzyło się w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Żydzi, mając w swoich prywatnych rękach Bank Rezerwy Federalnej, będący naczelnym bankiem Stanów, najprzód przez rozdęcie podaży pieniądza, a następnie przez nagły jego niedobór wywołali słynny kryzys gospodarczy lat trzydziestych. Podobnego wyczynu dokonała ekipa żydowska u nas w Polsce w późnych latach osiemdziesiątych i w latach dziewięćdziesiątych. Najprzód nastąpiło rozdęcie podaży pieniądza na rynku, co nazywało się inflacją, a potem Żyd Balcerowicz, przy współpracy z Żydówką Gronkiewicz-Waltz, wyssał pieniądze z kraju, czyli spowodowali dotkliwy ich niedobór na rynku, wskutek czego naród polski znalazł się przed panami Żydami na kolanach, zdany na ich niełaskę.

Współżycie z rozmnażającymi się niepomiernie w kraju Żydami tak się z czasem ułożyło, że magnaci, szlachta, a nawet Kościół – każde miało Żyda diabła na swoje usługi. Pisze o tym Andrzej Szcześniak:

„…począwszy od lat 60. XVI wieku, Żydzi… przejmowali wszystkie opłaty podatkowe, z rogatkami włącznie, dzierżawili folwarki pod zastaw gotówki, zarządzali samodzielnie majątkami i coraz częściej przejmowali je na własność w zamian za niespłaconą lichwę; dostawali w dzierżawę młyny oraz gorzelnie, wykupywali barki, którymi wożono zboże do Gdańska; dramatyczny był fakt, że leniwa i łatwowierna szlachta polska cedowała swoje prawa pańszczyźniane zarówno w odniesieniu do chłopów polskich jak i ukraińskich; nałożone na Kozaków podatki puszczali magnaci w dzierżawę swoim plenipotentom Żydom; Kozacy musieli opłacać podatek od każdej świeżo poślubionej pary, każdego nowonarodzonego dziecka; aby zapobiec ominięciu tych podatków, arendarze żydowscy przechowywali u siebie klucze od cerkwi i duchowny, który chciał ochrzcić dziecko lub udzielić ślubu, otrzymywał te klucze dopiero po uiszczeniu daniny. Żydzi przywłaszczyli sobie władzę sędziowską nad chłopami ukraińskimi, utrudniając sprawowanie obrządku; gnębieni Kozacy większą nienawiścią obdarzali Żydów niż szlachtę; Bohdan Chmielnicki, zagrzewając do powstania, głosił: »Polacy oddali nas w niewolę przeklętemu nasieniu żydowskiemu«.” Jest prawie pewne, że gdyby nie destrukcyjna rola Żydów na Ukrainie, wojen kozackich by nie było, a wtedy całkiem inaczej mogłyby wyglądać dzieje Polski.
Szlachta, zleciwszy Żydom prowadzenie swoich interesów, otrzymywała w zamian spokój i bezmiar wolnego czasu, który mogła obracać na pijaństwo, na karczemne awantury, na zajazdy sąsiedzkie. Nieróbstwo degenerowało szlachtę, pozbawiając ją zmysłu przedsiębiorczości, rodząc w niej pogardę dla pracy w ogóle, a w handlu i w rzemiośle w szczególności. Żydzi, przejąwszy monopol na zaspokajanie popytu szlachty i dołączywszy do tego nieuczciwą konkurencję, doprowadzili do ruiny miasta polskie. To więc nawet nie szlachta przez swoje egoistyczne klasowo ustawodawstwo, ale Żydzi doprowadzili do upadku miast w Polsce.

Szczególnie katastrofalne dla kraju było dzierżawienie przez Żydów karczem. Szlachcic chętnie dzierżawił Żydowi karczmę, bo Polak nie wyciągnął z karczmy ani połowy tego, co Żyd. Serwując napoje, Żyd nieomylnym instynktem sięgał po gorzałkę, rugował zaś narzucone mu w pewnym okresie ustawą państwa piwo i wino, dolewając do nich siuśki. Gorzałka w rękach Żyda była wtedy tym, czym dzisiaj są narkotyki mocne. W ten sposób Żydzi rujnowali zdrowie, moralność, siły twórcze narodu i ogołacali z majątków. To, że dziś jeszcze pijaństwo jest plagą jakby specjalnie narodu polskiego, że z tego powodu jesteśmy podawani na śmiech u innych narodów, zawdzięczamy Żydom, ich parowiekowej działalności u nas. Gdy to przed niedawnym czasem bardzo oględnie wypominał Żydom prymas Glemp, kosmopolita i znakomity Europejczyk Adam Michnik surowo go za to zganił, a Żydzi aż w Nowym Jorku urządzili mu za to słynny kociokwik.

Gdy się mówi o Żydach, nie można nie powiedzieć nic o ich lichwie. Kredyty Provident, pleniące się u nas w ostatnim czasie, wywołują dreszcz przerażenia, a jednak daleko im jeszcze do ówczesnej żydowskiej lichwy. W Małopolsce Żydzi brali 54% od pożyczonej sumy, w Wielkopolsce, bogatszej, brali 108%, zaś od ludzi, których przycisnęła konieczność, korzystając bezlitośnie z okazji żądali 240%. Te usługi kredytowe, chociaż były tak wysoko oprocentowane, miały wzięcie, ponieważ lekkomyślna magnateria i szlachta wypuszczała za nie Żydom dzierżawy, więc pot wylewali poddani.

Całe szczególne zło tej plagi ściągania przez Żydów pieniędzy z ogromnego obszarowo i ludnego kraju leżało w tym, że Żydzi, ściągnąwszy je raz do siebie, nie wypuszczali ich więcej z rąk, ponieważ w nic już nie inwestowali: ani w budownictwo – nie powstawały żadne okazałe gmachy, żadne mosty, ze starych i zabrudzonych budynków sypał się tynk i zlatywała dachówka, miasta pozostawały bez kanalizacji; ani w rozwój rzemiosła, ani fabryki; nie zakładali pożytecznych instytucji, nie mogły się zawiązywać towarzystwa dla naukowych badań, wynalazków i poszukiwań geologicznych; nie budowano dróg, kanałów, nie poprawiano spławności rzek, nie zakładano portów i nie budowano statków. Gospodarka Rzeczypospolitej stała się chińską gospodarką dawnego typu z jej kompletnym zastojem, a nawet gorzej jeszcze: w połowie XVIII wieku Polska nie osiągnęła nawet tego stanu gospodarki, jaki miała 200 lat wcześniej, a więc w połowie XVI wieku. To było zjawisko kuriozalne, któremu ze zdziwieniem i z uśmiechem kpiny przyglądała się Europa – na tę anomalię rozwoju wstecz.
A jednak pieniądze szły od Żydów dalej, ale za granicę dla realizacji żydowskich celów w Europie i w świecie: dla rozdmuchania i utrzymania we wrzeniu ruchów reformacyjnych, zakładania i uposażania licznych lóż masońskich, tworzenia fortun żydowskiej finansjery w Europie i w Nowym Świecie. Start żydowskiej finansjery do jej dzisiejszej globalnej potęgi rozpoczął się w XVII wieku, w Anglii, w oparciu o polskie złote dukaty. Cytuję wypowiedź pana Jaseckiego, zamieszczoną w tygodniku „Tylko Polska”:

„…król angielski bardzo potrzebował pieniędzy na wojnę, więc grupa lichwiarzy żydowskich zaoferowała mu brzęczące złoto, solidne, polskie dukaty, ale za prawo emitowania pieniądza papierowego na obszarze królestwa.

Tak powstał bank drenujący papierowym pieniądzem dużą gospodarkę zamorskiego kraju z koloniami, a profity stokrotnie przewyższyły pożyczkę, której król nigdy nie zwrócił, bo zawsze był biedny, podczas gdy jego wierzyciele puchli od bogactwa. Polskie talary i dukaty złote Żydzi ściągali z obiegu w Polsce, na ich miejsce podrzucając łudząco podobne fałszywki. W ten sposób ogołocili narodowy skarb polski, uszczęśliwili króla angielskiego i obłowili się suto, opanowując bankowość całego świata.”

To bezmyślne wysługiwanie się Żydom przez szlachtę i magnatów piętnowali biskupi na soborze w Przemyślu w 1723 roku:

„Żydzi, ten gad jadowity, ci wygnańcy palestyńscy… bogacą się z krzywdy i wyzysku chrześcijan, pełni pychy, nienawiści i chytrości, stawiają sobie za główny cel swej przewrotnej działalności podstęp, zbrodnię, fałsz i wszelkiego rodzaju występki… Jakże nad wyraz bolesną jest rzeczą, iż wielu wśród magnatów polskich i szlachty popiera Żydów, dając im łatwiejszy do siebie dostęp, aniżeli katolikom, łudząc się nadzieją przyszłych zysków i pożyczek pieniężnych od Żydów, a nie bacząc na to, że pieniądze w tak nieuczciwy sposób nabyte prędko utracą i ściągną na siebie i na swoje potomstwo karę Bożą i utratę błogosławieństwa Bożego.”

Widać, że biskupi przejęci byli do głębi sprawą niezwykłej szkodliwości Żydów w Polsce i przeczuwali idącą stąd dla kraju katastrofę – tekst, chociaż oficjalny, napisany jest cały w podnieceniu i w nerwach. Jednak nawet największe emocje biskupie nie poruszyły zastanych trybów machiny państwowej. Bogata szlachta i pyszna magnateria, rządząc się krótkowzrocznym egoizmem, nie baczyły na to, że odsuwają od życia gospodarczego społeczeństwo polskie i że rujnują kraj, że przez to i samym sobie, i swoim potomkom usuwają grunt spod nóg.
W sprawę tego rzucającego się już nazbyt w oczy zapuszczenia kraju wmieszał się mocno zaniepokojony i do żywego przejęty papież Benedykt XIV specjalną encykliką „A quo primum” z roku 1757, skierowaną specjalnie do narodu polskiego. Oto fragment:

„Dowiedzieliśmy się od wiarygodnych osób, znających stosunki w Polsce, jako też z uskarżania się tych, którzy w tym królestwie mieszkają, że się tak wielka liczba Żydów rozmnożyła w Polsce, iż niektóre miejscowości, miasta i miasteczka… teraz zrujnowane i wielką liczbą Żydów napełnione tak dalece, że w nich mało co znajduje się chrześcijan. Z miłosierdzia do naszego społeczeństwa przyjęci, tę nam zapłatę oddają według przysłowia: mysz w torbie, wąż na łonie, ogień na ręku zwykli swoim gospodarzom oddawać.” Encyklika kończy się apelem, aby „ze szlachetnego Królestwa Polskiego ta zakała i hańba usunięta została”.
Czy to wyraźne żądanie papieża usunięcia z Polski Żydów mogło być w tym czasie jeszcze przez Polskę spełnione? Musiałaby na to znaleźć się żelazna wola u duchowieństwa, jak i przede wszystkim u króla, żeby zwalczyć opór dużej części szlachty i magnaterii, nawykłych do kontaktów z Żydami. A poza tym, czy sąsiedzi Polski na taką ekspulsję by pozwolili? Żydzi w tym czasie stanowili 10% ludności kraju – tyle samo co szlachta.

Papieża Benedykta przerażało to, że tak ogromna część życia gospodarczego i społecznego Polski oddana była w obce, i w dodatku w żydowskie ręce. Dzisiaj mamy w Polsce sytuację bliźniaczo podobną do tej z połowy XVIII wieku. Czy zatem obecny papież, o którym wokół ciągle się słyszy, że to nasz rodak, skierował do Polski podobną encyklikę? Bynajmniej, z jego strony słychać tylko uspokajające nas odzywki, że „Kraj nasz zmierza odważnie ku nowym horyzontom rozwoju w pokoju i pomyślności”, a poza tym słowa: „Przestańcie się lękać”. Czyli co: mamy się zdać biernie na falę, żeby nas niosła dokąd sama chce?

Działalność żydowskiej jemioły, katastrofalna dla gospodarki i finansów państwa, była równie katastrofalna dla polityki. Spełniało się to, co tak trafnie i dosadnie wypowiedział o Żydach papież Benedykt XIV, że oni mają dla swojego gospodarza „węża na łonie i ogień w ręku”. Już w XVI i w XVII wieku doszły w Europie do głosu na wielką skalę polityczne ruchy spiskowe, które wyładowały się w Niemczech tragiczną dla Kościoła katolickiego reformacją Lutra, a w Polsce katastrofą Potopu Szwedzkiego. Rozwijały je żydowskie tajne organizacje: Zakon Palmowy i Różokrzyżowcy, którzy byli kontynuacją Zakonu Templariuszy, zniszczonego przez francuskiego króla Filipa IV Pięknego. W centrum tego ruchu jako główny spiritus movens na Europę Środkowo-Wschodnią znajdował się Jan Amos Komenski. Przybył on do Polski przed połową XVII wieku i został przyjęty w Lesznie, gdzie ofiarowano mu posadę kierownika gimnazjum. Ten skromny kierownik, przepojony myślami żydowskiej kabały, stworzył w Lesznie fundamentalne dla masonerii do dziś dzieło: „Praeludia Pansophia” (Wprowadzenie do wszechwiedzy), w którym przedstawił konkretne rozwiązania dla Nowego Porządku Świata, do ustanowienia i utrzymania którego czuje się tak bardzo powołana rasa żydowska. Jednak Komenski okazał się potężny nie tylko jako twórca teorii, ponieważ to w jego rękach znajdowały się sprężyny zbrodniczego spisku zawiązanego w Europie, którego ofiarą miała się stać Polska.

W 1655 roku spisek przeciwko Polsce uknuli: Oliwer Cromwell – Żyd pełniący w Anglii funkcję regenta, szwedzki król Karol X Gustaw, elektor brandenburski – Fryderyk Wilhelm i książę siedmiogrodzki – Jerzy I Rakoczy. Wszyscy oni działali w sprzysiężeniu zwanym Zakonem Palmowym. Organizatorzy Potopu planowali dokonać rozbioru Polski w następujący sposób: Szwecja miała otrzymać Inflanty, Kurlandię, Prusy, Żmudź i część Litwy; Brandenburgii miały przypaść województwa: poznańskie, kaliskie, łęczyckie, sieradzkie; Rakoczy miał zagarnąć resztę, z wyjątkiem Ukrainy, którą pozostawiano Chmielnickiemu. Komenski utrzymywał szerokie kontakty z żydowskimi ośrodkami spiskowymi Europy, podróżując do Londynu, Amsterdamu, gdzie był fetowany i uczczony tytułami profesorskimi, a także zaopatrzony w pieniądze, do Szwecji. Polska pozostawała bastionem katolicyzmu w Europie Środkowo-Wschodniej i ponieważ fala reformacji o nią się rozbijała, żydostwo zdecydowało się rozwalić Polskę militarnie. To nie ucieczka podkanclerzego Hieronima Radziejowskiego sprowadziła na Polskę szwedzką nawałę, ale podróże i kontakty Komenskiego. Gdy już wojska szwedzkie rozlały się po kraju, okazało się, że ludność żydowska jest jego wrogiem. Polscy dowódcy wojskowi zmuszeni byli bronić się przed żydowskimi kolaborantami, wykonując na nich liczne wyroki śmierci. Zdrajca Komenski ratował się ucieczką z kraju, bo jego knowania wyszły na jaw. Podziw bierze, że Polska w połowie XVII wieku zdołała jeszcze zrzucić z siebie tyle nieprzyjacielskich wojsk, które falami naciągały na nią ze wszystkich stron, i wyjść ze zmagań zwycięsko. Odniesionych jednak ciężkich ran nie zdołała już uleczyć do samych rozbiorów. Straciła 1/4 część swojej ludności, tysiące wsi było spalonych, wiele miast ziało pustką, ustał eksport zboża do Gdańska i nigdy już nie powrócił. Potop Szwedzki był pierwszym wielkim ukąszeniem przez żydowskiego skorpiona, którego państwo trzymało u siebie w domu. Zaatakowane zostało państwo za swój katolicyzm, w którym Żydzi upatrywali zawsze największego swojego wroga, jako że jest on bezkompromisowym bastionem wartości. Stało się to w chwili, kiedy Polska była najbardziej osłabiona długotrwałymi wojnami kozackimi na Wschodzie i uporczywym pchaniem się na nią wojsk rosyjskich z północy.

Pod koniec jeszcze tego samego XVII wieku pojawiła się w całej swej beznadziei druga katastrofa, tym razem czysto politycznej natury. Okazało się, że rządzić Polską już nie można było: stała się niesterowalnym okrętem. Ujawnił to w tragicznej mowie wygłoszonej na radzie senatu w marcu 1688 roku król Jan III Sobieski:

„Zdumiewa się, i słusznie, cały świat nad nami i nad rządami naszymi, zdumiewa się Rzym z głową chrześcijaństwa, zdumiewają się sprzymierzeńcy, zdumiewa się pogaństwo, ale zdumiewa się sama natura, która najmniejszemu i najlichszemu zwierzęciu dawszy sposób obrony, nam tylko samym odejmuje nie jakaś przemoc albo nieuniknione przeznaczenie, ale jakoby z umysłu nasadzona złośliwość.”

Król i inni nie wiedzieli, a powinni wiedzieć, z czyjego „umysłu nasadzona była ta złośliwość”: z umysłu plemienia, które było w Polsce gościem. A poza tym król Sobieski zbierał w XVII wieku tragiczne owoce tego, co tak lekkomyślnie, wbrew doświadczeniu narodów, nasadzili w Polsce książę kaliski Bolesław Pobożny w XIII wieku i król Kazimierz wielki w XIV. Czy Bolesław Pobożny mógł być pobożnym, gdy był tak naiwny, żeby nie powiedzieć: głupi? Czy Kazimierz Wielki mógł być wielkim, będąc tak lekkomyślnym? Ci ludzie – książę Bolesław Pobożny i król Kazimierz Wielki – jako bezmyślni instalatorzy Żydów w Polsce, w dodatku na miodowych warunkach, są odpowiedzialni za bezprzykładną anarchię w kraju w 300 lat później i za rozebranie kraju w 400 lat później.

Żydzi, mając przywilej na bycie państwem w państwie, byli ponad prawem, stąd mogli sobie pozwalać na niesłychaną arogancję w stosunku do ludności kraju. Do tego czujnie dbali, by swoje bezprawie chronić i poszerzać jeszcze; robili to, podsypując pieniędzmi gdzie należało – dziś ten proceder nazywa się korumpowaniem. Korumpowali zatem ludzi na urzędach, posłów na sejmikach i na sejmach, by udaremnić wydanie ustaw, które by zaprowadziły w kraju porządek. Łatwo psuje się ludzi, gdy kraj jest biedny; ludzie w wyniku biedy przyzwyczajali się do prywaty, nie myśląc o dobru wspólnym. To więc Żydzi zrywali w Polsce sejmy. Pisze o tym Andrzej Szcześniak:

„Równolegle z funkcjonowaniem samorządu żydowskiego i Sejmu Czterech Ziem Żydzi przystąpili do zdobywania wpływów i na polskich sejmikach, i sejmach, a w wielu przypadkach przyczyniali się również do ich zrywania, jeśli sprawy układały się niepomyślnie dla interesów żydowskich; znany jest cały system działań korupcyjnych już od 1623 roku, z opracowanymi tabelami wysokości łapówek w zależności od rangi tego, kogo zamierzano przekupić; inne były stawki dla marszałka sejmu, inne dla jego sekretarzy i posłów; w 1628 Waad Litewski podjął uchwałę o sfinansowaniu z własnych zasobów łapówek dla wpływowego otoczenia króla Władysława IV; wszystkie te wydatki, dokładnie odnotowane w księgach żydowskich, znalezione później, stanowiły materiał potrzebny do rozliczenia się z wydanych sum; do przekupywania polskich urzędników i posłów powołano tak zwanych „sztadlanów”, czyli narodowych syndyków; byli oni mianowani specjalnymi aktami przez żydowskie władze autonomiczne i kontraktowo opłacani za swą działalność; na Litwie utrzymywano specjalny fundusz korupcyjny centralny i fundusze lokalne.”

Szczególnie szkodliwa dla Polski była grupa Żydów, których nazywano frankistami. W XVII wieku Żyd Frank Lejbowicz rozkręcił ogromny dialog chrześcijańsko-żydowski, w wyniku którego aż 27.000 Żydów przeszło na chrześcijaństwo, z czego 3.000 otrzymało w nagrodę indygenat szlachecki. W polskich strojach, z polskimi nazwiskami, herbowi, byli przez szlachtę uważani prędko za swoich, zajmowali wysokie stanowiska świeckie i kościelne, stąd znali wszystkie zamierzenia środowisk polskich zanim nawet zdążyły zakiełkować. Łatwo teraz zrozumieć, skąd się brało to ustawiczne wariackie zrywanie sejmów, nie dopuszczające do uchwalenia żadnej dyscyplinującej naród i państwo ustawy. Robili to owi Żydzi jako posłowie udający Polaków i wykorzystujący przewrotnie „liberum veto”. Poza tym organizowali w kraju masońskie loże, wywoływali powstania, przygotowując zarazem ich upadek: tak było z Konfederacją Targowicką, z Powstaniem Kościuszkowskim, z Powstaniem Listopadowym i Styczniowym. W duszach żydowskich neofitów żarzył się żydowski patriotyzm, śmiertelnie wrogi polskiej racji stanu. Kuriozalne jest też to, że pierwsza decyzja o dokonaniu rozbiorów Polski wcale nie wyszła od carycy Katarzyny II i króla pruskiego Fryderyka I, choć to były 2 jastrzębie, ale została powzięta na posiedzeniu loży masońskiej, tego narzędzia żydowskiej konspiracji, w Monachium.

Celnym podsumowaniem naszych wywodów niech będzie to, co napisał Francuz Drumont w książce „La France Juiven” w 1885 roku:
„Ponieważ Francja miała 800.000 Żydów, wygnała ich w XIV wieku, by istnieć. Ponieważ ich wygnała, stała się największym narodem Europy. Ponieważ Polska przyjęła tych Żydów, zniknęła z rzędu narodów, wydana na pastwę konspiracji i anarchii. Ponieważ Francja z kolei przyjęła z powrotem tych Żydów, jest w stanie upadku.”

Tak by się przedstawiała szkicowa z konieczności odpowiedź na pytanie: dlaczego Polska padła? Wypływają z niej dla nas pewne aktualne wnioski.
Zastanawiające jest i nas, Polaków, zawstydzające, że taki barbarzyński ordynus, Iwan IV Groźny, był o niebo mądrzejszy, ostrożniejszy i bardziej względem własnego narodu odpowiedzialny, aniżeli błyszczący na piedestale polscy dostojnicy. Zabronił on pod karą śmierci wstępu choćby jednego tylko Żyda w obręb swojego państwa. Jak za Batorego w wyniku przegranej wojny zmuszony był ustąpić Polsce miasta Połock i Psków, to wymóg w umowie na stronie polskiej, że nie wpuści ona do nich Żydów. Kto wie, czy tym samym nie kierował się również car Piotr I, który królowi pruskiemu Fryderykowi na jego przynaglającą propozycję przystąpienia do rozbiorów Polski odpalił pouczająco: es sei nicht praktikabel (czegoś takiego się nie praktykuje).

Takiego rozumu i takiej ostrożności nie miała już caryca Katarzyna II, zwana Wielką, z pochodzenia księżniczka pruska, która bez żadnych ohamowań zagarnęła łapczywie ziemie polskie, ale wraz z nimi także żydowskiego skorpiona, od którego do jej czasów Rosja była wolna. Skutek: w 100 lat później państwo rosyjskie zwaliło się jak domek z kart, rabowane i mordowane na bezprzykładny w historii sposób. 1.400.000 Żydów przejęło administrację nad całą Rosją, co dało Leninowi konieczne oparcie. Dzisiaj Putin stara się wysunąć Rosję spod ucisku istniejącej tam jeszcze ekonomicznej czapy żydowskiej. Czym to się skończy? Światowe żydostwo przebąkuje już o mającym się dokonać – zapewne w zemście – rozczłonkowaniu Rosji na kilka państw. Jako Rosja pozostałoby tylko malutkie księstwo moskiewskie. Oto co znaczy jeden wydawałoby się drobny, ale jakże niewłaściwy ruch, który na szachownicy politycznej wykonała Katarzyna II, zwana Wielką, Prusaczka.

Warto zaznaczyć tu jako ciekawostkę, a może nie tylko, że wśród ludzi nie ze świecznika, krytykujących żydostwo, okazał się być prawdziwie mądrym, niemal wizjonerem, pewien szlachcic, rubaszny Rey z Nagłowic, a właściwie znad Dniestru. Sprawę Żydów w swej „Postylli polskiej” postawił tak: „Aby wszyscy chrześcijanie lepiej wyplenili Żydów niż siebie wyplenić przez nich dozwolili”. Uważał tedy, że między chrześcijaństwem i żydostwem rozegra się konfrontacja na śmierć i życie i że jedno z nich padnie. Co do Polski, to sentencja Reya w pełni się sprawdziła, a co do chrześcijaństwa, łącznie z katolicyzmem, to widać dziś wyraźnie jak niemal z dnia na dzień osuwa się ono przed żydostwem na kolana. Rey to przewidział. Mądry chłop. A właściwie szlachcic.

Ukraiński profesor historii, Bohdan Osadczuk, polakożerca, gdy wyszedł od prezydenta Kwaśniewskiego odznaczony Orłem Białym, powiedział do swoich: „Zawsze wiedziałem, że Polacy to naród idiotów”. Cóż, nie słucha się tego przyjemnie, tym bardziej, że powiedział to ukraiński polakożerca, ale jednak czy na wszelki wypadek nie należałoby tego wziąć pod uwagę? Parę miesięcy temu do rozmów niedokończonych w Radiu Maryja włączył się młody człowiek z Krakowa, ogromnie zdegustowany, że w Radiu uprawia się kampanię potępiającą sprzedawanie ziemi Niemcom na zachodzie i północy kraju. „Przecież – mówił – przyjedzie w krakowskie jakiś Niemiec, kupi sobie hektar ziemi, wybuduje na niej dom i polskie otoczenie, naszpikowane taką kampanią, będzie mu uprzykrzać życie. Jaką kulturą Polacy się wtedy wykażą?”. Czy ten młody człowiek nie jest idiotą? Żeby polskie otoczenie dobrze traktowało Niemca w Krakowskiem, jeśli zechce tam osiąść, gotów jest oddać Niemcom bez żadnego oporu zachodnie i północne ziemie Polski. Powie ktoś: przykład jest zbyt jaskrawy, patologiczny. Dobrze, ale czy w duszy polskiego ogółu nie ma jakiegoś elementu takiej właśnie idiotycznej postawy? Bo co myśleć o tym przepraszaniu Niemców na soborze przez episkopat polski: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”?

Ofiara przebaczała i przepraszała kata, a ten, zaskoczony, nie wiedział nawet, co ma bąkać, i nie bąknął nic. Dopiero teraz przedstawicielka kata, Erika Steinbach, z twarzą rozpaloną przez ironię, odpowiedziała nam, cytując te same słowa naszego Episkopatu: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Proszę: kat nam przebacza. Jaka to drażniąca z nas kpina!

Sprawa jest poważna: nasze chrześcijaństwo, z którego tak jesteśmy dumni, jest niezdrowe. Definicję właściwego chrześcijaństwa oddają słowa Chrystusa: „Bądźcie prości jak gołębie, ale przezorni jak węże”. Te dwie postawy – gołębia i węża – wcale się nie wykluczają, ale się wzajemnie uzupełniają. Tymczasem w naszym polskim chrześcijaństwie pielęgnowana jest wyłącznie postawa gołębia, która nie ma nic z przezorności węża, z jego rezerwy, nieufności i chłodu. Ten stan rzeczy trzeba koniecznie zmienić przez nowe, mozolne wychowywanie Polaków: w kościele, w szkole, w mediach. Od szeregu lat robi to intelektualny ośrodek przy tygodniku „Tylko Polska”: zdejmuje z wilków drapieżnych owcze skóry polskich nazwisk, odsłania kulisy wydarzeń, wskazuje skąd idą dla nas zagrożenia i mobilizuje. Słowem, uczy Polaków przezorności węża, cały czas ukazując jako oczywistą prawdę to, o czym nasz hrabia Karol Roztworowski pisał przed wojną, że nie można mówić o naszym współżyciu z Żydami: „Ktoś musi ustąpić: gość albo gospodarz”. Tak tedy ośrodek intelektualny „Tylko Polska” uczy Polaków rozumu. A na to, jak rozum jest dla Polaków ważny, wskazuje nasz wielki mąż stanu, prymas Wyszyński, słowami: „Polacy albo będą mądrzy, albo ich nie będzie”.
Franciszek Polanowski

 

http://archiwa-ipn.blogspot.de

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, SEKTY, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: