edgier25

WordPress – Wiadomości

Przychodzi Wiktor do Ala Cappone – ” chcesz kupić wieżę Eifla?”

Posted by edgier25 w dniu 5 Sierpień 2013


Tak Wiktor opierdolił wieżyczkę dwa razy ….

Al Capone stał się największym łosiem stulecia.

Victor Lustig nie był zwykłym hochsztaplerem. Miał 45 fałszywych tożsamości i był aresztowany ponad 50 razy. Udało mu się oszukać samego Ala Capone, jednak do historii przeszedł jako mężczyzna, który dwukrotnie sprzedał na złom wieżę Eiffla.

W maju 1925 roku właściciele pięciu francuskich przedsiębiorstw, zajmujących się złomowaniem otrzymali listy z niezwykłą propozycją. Korespondencja, podpisana przez samego ministra poczty i telegrafu, zawierała ofertę sprzedaży gigantycznego obiektu – wieży Eiffla. Kilka dni wcześniej w paryskiej prasie ukazał się artykuł informujący, iż francuski rząd planuje rozbiórkę słynnej budowli ze względu na ogromne koszty niezbędnego remontu. W świetle takich informacji, któż nie byłby chętny do ubicia interesu życia? Wkrótce przedstawiciele firm spotkali się z rzekomym ministrem w jednym z paryskich hoteli. Wśród nich był również Andre Poisson, który po złożeniu oferty – i wsparciu portfela ministra solidną łapówką – był pewny, że sprawy potoczą się po jego myśli.

Nic bardziej mylnego. W tej historii prawdziwa była jedynie wzmianka prasowa i ogromne pieniądze wydane przez monsieur Poissona. Dalszy bieg zdarzeń to sprawka niezwykłej wyobraźni i talentu aktorskiego Victora Lustiga. Podczas gdy nieszczęśliwy nabywca dzieła Eiffla rwał sobie włosy z głowy, „minister” Lustig, wraz z kuferkiem pełnym pieniędzy, ewakuował się do Wiednia. Jak się później okazało nie było przed czym uciekać, gdyż oszukany przedsiębiorca tak bardzo obawiał się kompromitacji, że o spektakularnym przestępstwie wolał nikogo nie informować.

Niesforny hrabia

Udane oszustwo w Paryżu nie było pierwszym w karierze Lustiga. Urodzony w 1890 roku Czech, został wysłany przez rodziców na studia do Francji. Tam, by móc pozwolić sobie na wystawny tryb życia, zajął się hazardem. To właśnie wtedy poznał prawdziwe gwiazdy francuskiego półświatka i skrupulatnie uczył się od nich swojego nowego rzemiosła. Oszustwa ułatwiał mu niezwykły talent lingwistyczny – znał podobno doskonale aż siedem języków obcych i z łatwością naśladował większość akcentów. Już kilka pierwszych „operacji”, przeprowadzonych przez Lustiga, przyniosło mu spory zarobek. Jak wiadomo apetyt rośnie w miarę jedzenia i nie inaczej było w tym przypadku. Od 1924 roku, by uwiarygodnić opowiadane przez siebie historie, zaczął tytułować się hrabią. Wielu oszukanych relacjonowało, iż nic nie wzbudzało podejrzeń w historii bogacza uciekającego z rodzinnego kraju przed rzekomą chłopską rewoltą.

Szalone lata 20. w Stanach Zjednoczonych stworzyły idealny klimat dla ludzi pokroju Lustiga. Tam też swoje kroki skierował młody oszust. Jego niezwykłe talenty mogły wówczas rozwinąć się w pełnej krasie. Oszustw dokonanych przez Czecha można naliczyć setki, o ile nie tysiące. Za każdym razem wykazywał się on niezwykłą przebiegłością, sprytem i wyobraźnią. Rzadko dwa razy stosował ten sam podstęp. W jego repertuarze znalazł się niemal każdy możliwy sposób, by wyłudzić od nieświadomych ofiar ogromne sumy pieniędzy.

Chciwy traci dwa razy

Najczęstszym, a jednocześnie najprostszym, sposobem stosowanym przez Lustiga było  wykorzystywanie ludzkiej chciwości. Jak wiadomo, rzadko ma ona swoje granice, a w związku z tym również zyski z niej czerpane mogą być niebagatelne. Pewien bankier z Kansas po spotkaniu Lustiga jeszcze długo rwał sobie włosy z głowy. Sprzedając rodzinną farmę znacznie powyżej jej wartości, nie przewidział, że trafił na godnego siebie przeciwnika. Nasz bohater, tylko sobie znanymi sposobami, wyłudził od niego 25 tysięcy dolarów, ale dobrodusznie zgodził się je zwrócić po zdemaskowaniu oszustwa. Wcześniej zażądał od bankiera kolejnego tysiąca, który miałby zrekompensować Lustigowi straty moralne poniesione w trakcie aresztowania. Czy kogokolwiek zdziwi informacja, że oszust otrzymał kolejny tysiąc, nie zwracając wcześniej wyłudzonej sumy? Z pewnością nie.

Kuszące Hollywood

Próżność to kolejny z grzechów głównych, który przyniósł Lustigowi całkiem spore zyski. Chociaż pieniądze zdobywane w ten sposób mogły być traktowane jedynie jako kieszonkowe zaspakajające bieżące wydatki, to sprytny oszust nie gardził żadnym dochodem. Wykorzystując dobrze znany numer „na agenta z Hollywood” ogołacał portfele młodych, naiwnych i żądnych sławy dziewcząt. Nierzadko zdarzało się, iż piękne ofiary stawały się przynętą, dzięki której Lustig zdobywał pieniądze ekscentrycznych bogaczy, chcących sfinansować nowo powstający film. Niestety, zazwyczaj okazywało się, że wraz z końcem przyjęcia na którym dobijano targu, znikał Victor Lustig, a w raz z nim pieniądze i marzenia o udziale w wielkim hollywoodzkim hicie.

Rumuńska maszynka do pieniędzy

W repertuarze oszusta możemy odnaleźć również numery całkowicie absurdalne.  Pewien milioner, zajmujący się branżą samochodową nabył od Lustiga maszynkę do kopiowania pieniędzy produkcji rumuńskiej. Pięknie wykończona skrzyneczka z dźwignią i dwoma szczelinami, znajdującymi się po przeciwnych stronach, miała dosłownie pluć dolarami. Po wsunięciu banknotu i upływie sześciu godzin (niezbędnych do zajścia w jej wnętrzu skomplikowanych procesów chemicznych) mechanizm miał wyprodukować banknot identyczny z oryginałem. Po prezentacji, oszołomiony milioner nabył ten cud rumuńskiej techniki po okazyjnej cenie 25 tysięcy dolarów. Jakież musiało być jego zdumienie, gdy maszynka nie powtórzyła już więcej tego samego triku, a po bliższych oględzinach okazało się, że w środku znajdują się jedynie gumowe rolki. Uboższy o kilkadziesiąt tysięcy bogacz nie mógł nawet zgłosić sprawy na policję, bo jak zawiadomić o oszustwie w trakcie kupna maszyny do podrabiania banknotów?

Miękkie serce  gangstera

Jednym z życiowych celów Lustiga było oszukanie króla mafijnego półświatka – samego Ala Capone. Nie chodziło tu o wielkie kwoty, a sam fakt ukoronowania swej przestępczej kariery poprzez wyłudzenie jakiejkolwiek sumy od niebezpiecznego gangstera. Lustig przedstawił się jako osoba biorąca udział w machinacjach na Wall Street. Zaoferował mafiosowi podwojenie każdej powierzonej sumy w ciągu dwóch miesięcy. W ten sposób Lustig stał się posiadaczem 50 tysięcy dolarów. Wiedział jednak, że tym razem tradycyjne zniknięcie z pieniędzmi nie wchodzi w grę, a wręcz byłoby podpisaniem na siebie wyroku śmierci. Po dwóch miesiącach znów stawił się przed obliczem Capone, dalej ciągnąc swą farsę. Skruszony wyznał, iż tym razem jego plany się nie powiodły i stracił wszystkie pieniądze, jednak honorowo oddaje gangsterowi resztę życiowych oszczędności. Swoją historią musiał poruszyć Capone, gdyż ten zaoferował mu „bezzwrotną zapomogę” w wysokości 5 tysięcy dolarów. Plan Lustiga się powiódł.

Koniec hrabiego L.

Cudowny oszust wielokrotnie był aresztowany, ale niemal zawsze udawało mu się zadrwić z wymiaru sprawiedliwości. Tylko sobie znanymi sposobami uzyskiwał niezwykle niskie wyroki. Zazwyczaj gdy trafiał do więzienia po prostu stamtąd uciekał i znów wracał do przestępczego procederu. W trakcie swojej ostatniej podróży do Europy wykorzystał sprawdzoną metodę i po raz kolejny sprzedał wieżę Eiffla. Dobra passa skończyła się dla Lustiga pod koniec 1935 roku. Wtedy to został zatrzymany przez agenta FBI w związku z dystrybucją fałszywych pieniędzy. Uparty funkcjonariusz doprowadził do procesu. Wtedy tez Lustig otrzymał swój ostatni wyrok w życiu – 20 lat więzienia. Gdy odsiadywał go w Alcatraz, jego drogi znów skrzyżowały się Alem Capone. Jednak śmierć w 1947 roku przeszkodziła mu w wykorzystaniu tak obiecującej przyjaźni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: