edgier25

WordPress – Wiadomości

Archive for Październik 17th, 2015

NIEMCY: my PIELĘGNIARKI , jako kobiety, odmawiamy udawania się do tych zwierząt, zwłaszcza z Afryki. Relacje pomiędzy personelem a migrantami stają się coraz gorsze.

Posted by edgier25 w dniu 17 października 2015


Za abonament zapłaci każdy kto ma prąd, radio, telewizor, komputer

Czeska lekarka ujawnia dramatyczne szczegóły pracy wśród islamskich migrantów w Niemczech

W jednej z niezależnych czeskich stacji telewizyjnych odczytano list czeskiej lekarki pracującej w Niemczech, w którym opisuje ona szczegóły pracy wśród napływających do Europy migrantów.

muzuc582ma_big

Poniżej przedstawiamy tłumaczenie listu.

„Przyjaciółka z Pragi ma znajomą, która – jako emerytowany lekarz – wróciła do pracy w szpitalu w okolicy Monachium, gdzie potrzebowano anestezjologa. Prowadziłam z moją przyjaciółką korespondencję i przesłała mi maila od wspomnianej lekarki. Dziś rozmawiałam z nią na temat tego, jak bardzo nieznośna jest sytuacja szpitalu w Monachium oraz w okolicznych placówkach.

Wielu muzułmanów odmawia leczenia przez kobiecy personel, a my, jako kobiety, odmawiamy udawania się do tych zwierząt, zwłaszcza z Afryki. Relacje pomiędzy personelem a migrantami stają się coraz gorsze. Ostatnimi czasy migranci udający się do szpitali muszą być eskortowani przez policję i psy policyjne.

Wielu migrantów ma AIDS, syfilis, gruźlicę otwartą i inne egzotyczne choroby, których w Europie nie potrafimy leczyć. Gdy w aptece otrzymują receptę, dowiadują się, że muszą zapłacić gotówką. Wywołuje to niewyobrażalne oburzenie, zwłaszcza jeśli chodzi o leki dla dzieci. Imigranci porzucają wtedy swoje dzieci i powierzają je personelowi apteki mówiąc: ‘W takim razie sami je wyleczcie!’. Policja ochrania więc nie tylko kliniki i szpitale, ale również duże apteki.

Mówimy więc otwarcie: ‘Gdzie są ci wszyscy, którzy przed kamerami telewizyjnymi witali imigrantów na dworcach kolejowych z transparentami? Owszem, teraz granice zostały zamknięte, ale milion migrantów już tu jest i z pewnością nie będziemy w stanie się ich pozbyć’.

Do tej pory w Niemczech bez pracy pozostawało 2,2 miliona ludzi. Dziś będzie ich co najmniej 3,5 miliona. Większość z tych ludzi nie nadaje się do jakiejkolwiek pracy. Mało kto posiada jakiekolwiek wykształcenie. Co więcej, kobiety zazwyczaj w ogóle nie pracują. Szacuję, że co dziesiąta jest w ciąży. Setki i tysiące z nich przywiozły ze sobą dzieci poniżej szóstego roku życia, spośród których wiele jest wycieńczonych i zaniedbanych. Jeśli nadal będzie to tak wyglądać, a Niemcy ponownie otworzą granice, wrócę do domu, do Czech. Nikt nie zatrzyma mnie tutaj w takiej sytuacji, nawet dwukrotnie wyższa niż w domu pensja. Wyjechałam do Niemiec, nie do Afryki, czy na Bliski Wschód.

Nawet profesor kierujący naszym oddziałem powiedział nam, że jest mu strasznie smutno, gdy patrzy na kobiety, które sprzątają codziennie od lat zarabiając 800 euro, i gdy spotyka następnie w korytarzach młodych mężczyzn, którzy chcą dostać wszystko za darmo, a jeśli tego nie dostają, wpadają w szał.

Naprawdę tego nie potrzebuję. Obawiam się, że jeśli wrócę, któregoś dnia sytuacja w Czechach będzie dokładnie taka sama. Jeśli Niemcy ze swoją naturą nie są w stanie temu zaradzić, w Czechach zapanuje totalny chaos. Nikt, kto nie miał z nimi [imigrantami – przyp. red.] do czynienia, nie zdaje sobie sprawy, jakimi są oni zwierzętami, zwłaszcza ci z Afryki, i z jaką wyższością muzułmanie – kierując się religią – traktują nasz personel.

Póki co personel lokalnego szpitala nie zaraził się chorobami przyniesionymi przez imigrantów, ale biorąc pod uwagę setki pacjentów przyjmowanych każdego dnia, pozostaje to tylko kwestią czasu.

W jednym ze szpitali nad Renem migranci zaatakowali personel nożami, a ośmiomiesięczne dziecko doprowadzili na skraj wycieńczenia, targając je przez trzy miesiące przez pół Europy. Dziecko umarło po dwóch dniach, pomimo iż otrzymało najlepszą opiekę medyczną w jednej z najlepszych klinik dziecięcych w Niemczech. W konsekwencji ataków jeden z lekarzy musiał zostać poddany operacji, a dwie pielęgniarki trafiły na oddział intensywnej terapii. Nikt nie został ukarany.

Lokalnej prasie zabroniono o tym pisać, więc wiemy o tym dzięki mailom. Co spotkałoby Niemca, gdyby ugodził lekarza i pielęgniarki nożem? Albo gdyby wylał swój zarażony syfilisem mocz na twarz pielęgniarki, narażając ją tym samym na infekcję? Trafiłby co najmniej do więzienia, a następnie do sądu. W przypadku tamtych ludzi jednak nic, póki co,  nie zrobiono.

Pytam więc – gdzie są ci wszyscy, którzy witali migrantów i odbierali ich z dworców kolejowych? Siedzą pewnie wygodnie we własnych domach, zadowoleni ze swoich organizacji non-profit, czekając na kolejne pociągi i kolejny zastrzyk gotówki w zamian za witanie przybyszów na stacjach. Osobiście zebrałabym tych wszyscy witających i zaprowadziła ich do naszego szpitalnego oddziału nagłych przypadków, gdzie pracowaliby jako asystenci. Następnie zaprowadziłabym ich do budynku zamieszkałego przez imigrantów, gdzie mogliby zarówno opiekować się nimi, jak i ochraniać samych siebie – bez pomocy uzbrojonej policji, bez policyjnych psów – które dziś znajdują się w każdym szpitalu w Bawarii – i bez opieki medycznej”.

Nie po raz pierwszy – i prawdopodobnie nie po raz ostatni – słyszymy w Europie tego typu historię. A co gorsza, w Stanach Zjednoczonych osobiście poznałem wielu ludzi, którzy nazwaliby to teorią spiskową…

I pytanie na koniec – jak wiele czasu upłynie, zanim i w Stanach będziemy świadkami tego typu historii?

http://conservativefiringline.com/

edgier25

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, chrześcijanie, CIEKAWOSTKI, edgier25 | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Ruch obywatelski Pegida (Patrioci Europy przeciw Islamizacji Zachodu) powrócił do Niemiec i jest bardziej radykalny niż kiedykolwiek wcześniej.

Posted by edgier25 w dniu 17 października 2015


Blokują ulice przed schroniskami dla azylantów, wszczynają bijatyki z dziennikarzami. Ruch obywatelski Pegida (Patrioci Europy przeciw Islamizacji Zachodu) powrócił do Niemiec i jest bardziej radykalny niż kiedykolwiek wcześniej. Najgorsze jest to, że kampanie nienawiści prowadzone przez skrajną prawicę coraz częściej trafiają do tak zwanych porządnych obywateli.

Demonstracja Pegidy

 

– Nie jestem nazistą – mówi właściciel restauracji, który bez parasola stoi na deszczu. – Znam Murzynów i Turków. Chcę tylko mieć spokój i swoje prawa jako Niemiec.

– To nie są naziści – stwierdza sąsiad, wskazując na grupę mężczyzn. – To młodzi ludzie, których ów system zrobił tym, czym dzisiaj są.

– Musimy bronić się przed tymi „brudasami” – mówi porządkowy w białej opasce na ramieniu.

W Einsiedel, dzielnicy Chemnitz w Saksonii, zapada wieczór. Barykada wzniesiona przez mieszkańców trzyma się już od 48 godzin. Znowu setki ludzi zebrały się przy Anton-Herrmann-Straße, która ciągnie się w prostej linii wzdłuż ładnych kamieniczek, prowadząc do dawnego obozu pionierskiego. Nie przejdzie jednak tędy nikt, kto tu nie mieszka. Zaimprowizowany punkt kontrolny przed hotelem Zur Talsperre działa przez 24 godziny na dobę. Occupy Einsiedel.

 

Autobusy pełne „najeźdźców” jadą do obozu – można było przeczytać w poniedziałek na stronie Pegidy na Facebooku. Mieszkańcy natychmiast zamknęli jedyną drogę wiodącą do zaplanowanego w tym miejscu schroniska dla uchodźców. Policja nie interweniowała.

Niedawno ponad tysiąc osób maszerowało w deszczu przez przedmieścia Chemnitz, mijając wymalowane sprejem na ścianach hasła, takie jak „Chrońmy naszą ojczyznę!”. „Opór będzie trwał – krzyknął ktoś przez megafon – tak długo, jak będzie to konieczne”. Potem mówca podziękował Pegidzie, bez której to wszystko nie byłoby możliwe. Wybuchły wiwaty. – Dzięki Bogu – westchnął jeden z saksończyków. – Bałem się już, że to się nie uda.

„Jesteśmy w stanie wojny”

Jednak się udało. Pegida znowu tu jest, najwyraźniej silniejsza niż dotąd. Na pewien czas ów ruch niemal zniknął z życia publicznego. Jego założyciele pokłócili się, szef Pegidy, Lutz Bachmann ustąpił przejściowo z funkcji przewodniczącego po tym, jak opublikowano jego zdjęcie w pozie Adolfa Hitlera. Cotygodniowe demonstracje ustały. Ale teraz Pegida znowu wyprowadziła 10 tysięcy ludzi na ulice Drezna, prawie tylu, co w okresie swego apogeum zeszłej zimy.

Tym razem jednak nie skończyło się już na pokojowych protestach, w ślad za słowami poszły czyny, co widać nie tylko w blokadzie ulicy w Einsiedel. „Patrioci Europy przeciw Islamizacji Zachodu” czerpią korzyści z podgrzewania debaty o uchodźcach. Pozycje zarezerwowane jeszcze kilka miesięcy temu dla takich demagogów, jak Bachmann, zostały obecnie zajęte przez polityków CDU/CSU. To jak zaproszenie dla zwolenników Pegidy, by stali się jeszcze bardziej radykalni.

Spotkana na demonstracji Tatjana Festerling, która w czerwcowych wyborach na nadburmistrza Drezna przyniosła Pegidzie prawie 10 procent głosów, stwierdza krótko: „Jesteśmy w stanie wojny”.

Pegida wystartowała jako rozproszony ruch oburzenia – mówi drezdeński politolog  Hans Vorländer. W tej chwili skupił się jednak na kwestii uchodźców i na Angeli Merkel jako tarczy strzelniczej. Retoryka jest przy tym kompletnie pozbawiona hamulców. I nie tylko ona.

Coraz częściej obiektem fizycznych napaści stają się przedstawiciele „kłamliwej prasy”. Niedawno zwolennicy Pegidy zaatakowali dziennikarzy radiowo-telewizyjnej stacji MDR i dziennika „Dresdner Neueste Nachrichten”. Jeden z nich otrzymał cios pięścią w twarz. Wszystkie regionalne studia poinformowały o skierowanych przeciwko nim aktach wandalizmu, obelgach i fizycznych atakach podczas demonstracji Pegidy – podaje stacja MDR, która rejestruje coraz więcej podobnych incydentów, głównie w Saksonii. „Przybierająca na sile agresja” wobec jej pracowników to „całkiem nowe doświadczenie”.

„Nie czekajcie na rozkazy z góry”

Jürgen Elsässer, mówca i autor przemówień Pegidy, w magazynie „Compact” wzywał Bundeswehrę do stawienia oporu rządowi. „W obecnej sytuacji wszystko zależy od was, żołnierze – nawoływał. – Spełnijcie swoją przysięgę i brońcie narodu niemieckiego oraz wolnościowego porządku! Zajmijcie posterunki graniczne, zwłaszcza dworce kolejowe, i zamknijcie wszelkie możliwe przejścia, głównie te od południa. Nie czekajcie na rozkazy z góry!”.

Ten ruch dokonuje co najmniej „werbalnych podpaleń” – ostrzega politolog Vorländer. – Pegida przygotowuje grunt dla brutalnych ekscesów na ulicach – stwierdza. Również Federalna Policja Kryminalna pisze w swojej analizie obecnej sytuacji, że owa nagonka uprawiana przez „prawicowa klientelę” działa jak katalizator. W pierwszych dziewięciu miesiącach tego roku zarejestrowano ponad 400 ataków na schroniska dla azylantów – podczas gdy w całym minionym roku było ich około dwustu.

Droga od słowa do czynu jest, jak się wydaje, coraz krótsza. Pokazuje to akcja Pegidy „Pomagamy przy budowie granic”, jaką na początku października zapowiedziano w saksońskim mieście Sebnitz i która ma być kontynuowana w Bawarii. Na ósmego listopada umówiły się na  Facebooku setki „zwolenników ogrodzeń z drucianej siatki”, chętnych do własnoręcznego uszczelnienia niemieckich granic. Jednym z prowodyrów jest Michael Viehmann, były pracownik supermarketu w Kassel.

Pegida w Dreźnie: szubienica dla kanclerz i żądanie „Merkel musi odejść”

Z pogłębianiem się kryzysu migracyjnego w Niemczech rośnie popularność antyislamskiej Pegidy. W ostatniej demonstracji w Dreźnie wzięło udział ponad 9 tys. osób. Werbalne ataki na kanclerz są coraz bardziej brutalne

W zeszłym roku założył on zachodnioniemiecką filię Pegidy, a w międzyczasie angażował się w demonstracje skłonnej do stosowania przemocy grupy „Chuliganie przeciwko salafitom”. Po hejcie zamieszczonym w sieci otrzymał sadowy nakaz karny. Zamieszczał na Facebooku posty podżegające przeciwko Żydom i zapowiadał, że „wkrótce wybuchnie rewolucja i rozbije czaszki całej tej niemieckiej szajce politycznej”.

Viehmann zgłosił protest, sąd rejonowy będzie musiał zdecydować o dalszym przebiegu sprawy. Wszystko to nie przeszkodziło mu w karierze w owym pokojowym podobno ruchu – wręcz przeciwnie, trafił do kręgu przywódców Pegidy w Niemczech.

Jak bardzo w Pegidzie rozmywają się granice ze skrajną prawicą, widać w jej filiach w Nadrenii Północnej-Westfalii, Turyngii i Saksonii-Anhalt, które już dawno temu zostały zdominowane przez nazistów.  Albo na przykładzie Monachium. Tam wiosną powstała odnoga Pegidy „do wspierania spraw obywatelskich”. Prokuratura Federalna w Karlsruhe prowadzi śledztwo przeciwko jednemu z jej przewodniczących,  Heinzowi Meyerowi, podejrzanemu o stworzenie organizacji terrorystycznej. Najprawdopodobniej pozostawał on w kontakcie z Martinem Wiese, zdeklarowanym neonazistą i skazanym wyrokiem sądowym prawicowym terrorystą.

Polowanie na „monstrum”

Również w innych przypadkach bawarscy zwolennicy Pegidy nie są zbyt wybredni w wyborze swoich przywódców. W zarządzie monachijskiej organizacji oprócz Meyera znaleźli się były kandydat do Bundestagu z ramienia neonazistowskiej NPD oraz dawna towarzyszka Michaela Stürzenbergera, kluczowej postaci islamofobicznego blogu „Politically Incorrect”, który za pomocą coraz bardziej bezwzględnych metod podburza swoich czytelników.

Autorzy owego bloga zaczęli nawoływać do polowania na „monstrum”, jakim jest według nich kanclerz Angela Merkel. Każdy obywatel codziennie, punktualnie o godzinie 18.00, miał  przy dźwiękach gwizdka lub klaksonu skandować: „Merkel musi odejść!”. Swój „opór” macherzy z  „Politically Incorrect” zainscenizowali w tradycji Clausa von Stauffenberga, autora zamachu na Adolfa Hitlera. Podobnie jak on – stwierdzili – stajemy dziś przed pytaniem: „Czy chcemy biernie przyglądać się temu, jak niszczy nas nasze polityczne kierownictwo?”.

Bawarski Urząd Ochrony Konstytucji mówi o „zmasowanym werbalnym ataku” islamofobicznego środowiska. Niepokój budzi to, że prawicowi ekstremiści swoimi „kampaniami nienawiści” coraz częściej trafiają do porządnych dotychczas obywateli. Również oni mogą stać się sprawcami „aktów przemocy powodowanych wrogością wobec obcych”. Solidarność skrajnie prawicowych partii i rozgniewanych obywateli spędza sen z oczu niemal wszystkim niemieckim urzędom ochrony konstytucji. Federalna centrala chce obecnie wytropić prowodyrów z NPD, neonazistowskich partii Die Rechte i Der III. Weg, a także innych, i spróbować wprowadzić zamieszanie do tego środowiska. – Musimy postarać się to zatrzymać – mówi wysoki rangą pracownik Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji.

 Autorzy: Maik Baumgärtnerl, Maximilian Popp, Jörg Schindler,

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, chrześcijanie, CIEKAWOSTKI, edgier25, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, islamizacja, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA | Otagowane: , , , , , , , | Leave a Comment »

POLSKA NARODOWA

Posted by edgier25 w dniu 17 października 2015


halo-V

Posted in Uncategorized | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: