edgier25

WordPress – Wiadomości

Posts Tagged ‘holokaust’

APOKALIPSA – WYROCZNIA DLA ŚWIATA / MY TO ZNAMY OD DAWNA

Posted by edgier25 w dniu 6 października 2015


„I powstał grad i ogień przemieszane z krwią, i zostały rzucone na ziemię, i spłonęła jedna trzecia ziemi, spłonęła też jedna trzecia drzew, i spłonęła wszystka zielona trawa. I zatrąbił drugi anioł; i coś jakby wielka góra ziejąca ogniem zostało wrzucone do morza; a jedna trzecia morza zamieniła się w krew. I jedna trzecia zwierząt żyjących w morzu zginęła, a jedna trzecia okrętów uległa zniszczeniu.”

aaa galaktyka.jpgb-001

Z języka greckiego apokalypsis oznacza objawienie, równoznaczne z wyjawieniem tajemnicy. Stąd właśnie jedna z najważniejszych ksiąg Nowego Testamentu nosi nazwę Objawienia św. Jana. Chodzi oczywiście o Apokalipsę, którą wielu interpretatorów uważa za jedyny przykład literatury profetycznej w całym Piśmie Świętym Nowego Testamentu. A mowa w nim o rzeczach i zjawiskach, które przerastają nasze wszelkie obawy.

Wzmianki o prześladowaniu i męczeństwie to tylko rąbek tajemnicy. Od wielu lat Księga napawa grozą i stała się swoistą przestrogą dla każdego chrześcijanina. Pomimo niewielkiej wagi, jaką większość interpretatorów Pisma Świętego przywiązuje do pozostałych pism Nowego Testamentu, pokusiliśmy się o przytoczenie niewielkich fragmentów Ewangelii. Okazuje się, że i ich autorzy wspominają wyraźnie o nieszczęściach, z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć. Uważa się, że jest to kontynuacja treści zawartych w Starym Testamencie, stąd badacze skupiają się raczej na treściach zawartych w najstarszych zapiskach. Wróćmy jednak do treści Ewangelii, a można odnaleźć w nich takie oto fragmenty:

Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści. (Mt 24, 7-8)

A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. Jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą. (Łk 21, 24)

Warto też zwrócić uwagę na tekst Listów Apostolskich Św. Piotra. Jak się okazuje, w nich także można odnaleźć prognozy dla przyszłych pokoleń.

A to samo Słowo zabezpieczyło obecnie niebo i ziemię jako zachowane dla ognia na dzień sądu i zguby bezbożnych ludzi. Niechaj dla was, umiłowani, nie będzie tajne, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień.

Jest to fragment drugiego listu św. Piotra. Kiedy przyjrzymy się dokładniej jego treści, zauważymy, że w powyższych słowach znajduje swoje uzasadnienie hebrajski kalendarz. Bóg stworzył świat w sześć dni, skoro jeden dzień to jedno ludzkie tysiąclecie, faktycznie mamy dowód na to, iż nasz czas na Ziemi zamyka się w sześciu tysiącach lat!

Gdzie miejsce na siódmy dzień odpoczynku? Otóż, jak pisze Andrzej Sieradzki „Teza ta nie stoi w sprzeczności z eschatologią chrześcijańską. Po końcu czasów ma nastąpić powtórne przyjście Chrystusa i po oczyszczeniu z grzechów zapanuje tysiącletnie Królestwo na ziemi, czyli ten siódmy dzień Pana – dzień odpoczynku, dziękczynienia i powszechnej szczęśliwości”.

W dalszej części listu św. Piotr wspomina o karze za grzechy, która spotka ludzkość…

Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy – bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka – ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej spłoną.

Podobne fragmenty zawarł św. Paweł w listach do Tymoteusza. Zobaczmy…

A wiedz o tym, że w dniach ostatnich nastaną chwile trudne. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, wyniośli, pyszni, bluźniący, nieposłuszni rodzicom, niewdzięczni, niegodziwi, bez uczuć ludzkich, nieprzychylni. (2 Tm 3, 1-5)

Niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. Stanie się to przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane. (1 Tm 1, 1-2)

Apokalipsa św. Jana

Wróćmy jednak do sedna treści Nowego Testamentu, którym bez wątpienia jest Apokalipsa św. Jana. Jak podają badacze Pisma Świętego na całym świecie, jest to jedna z najbardziej wstrząsających wizji, jaka kiedykolwiek zaistniała w literaturze profetycznej. Motyw przewodni to rzecz jasna dzieje świata, a przede wszystkim Kościoła, aż do czasu zapowiedzianego powtórnego przyjścia Chrystusa. Kościół zalicza Objawienie św. Jana do katolickiego Kanonu Biblii.

Ponoć autor, obok Piotra, należał do ukochanych apostołów, uczniów Chrystusa. W przekazach Kościoła o Janie podkreśla się jego długowieczność. Żył około 100 lat, a według innych wersji nawet 120 lat. Najczęstsze interpretacje wskazują, że najbardziej prawdopodobne miejsce powstania tekstu Apokalipsy to wyspa Patmos. Św. Jan przebywał tam na mocy dekretu wydanego przez ówczesnego Imperatora, Domicjana, który za wszelką cenę próbował odizolować go od wczesnochrześcijańskiego społeczeństwa.

Niektóre interpretacje sugerują, że pod przymusem powstała także sama treść Objawienia. Pomysł ten jednak nie cieszy się uznaniem, choćby ze względu na jego zbyt daleko wysunięte hipotezy, obalające symbolikę zawartą w treści proroctwa. Zadziwiający jest fakt, iż pomimo ogromnego dramatyzmu treści, ogólny wydźwięk tekstu księgi nie jest wezwaniem do rozpaczy. Mówi się, że św. Jan chciał wzbudzić nadzieję i choć to pogląd dość kontrowersyjny to trzeba przyznać, że wielce prawdopodobny. Niezależnie od interpretacji, trzeba bezsprzecznie przyznać, że jest to księga iście zadziwiająca. Niektóre jej fragmenty są przepełnione grozą… z dopiskiem „tylko dla odważnych…”. Przykładem jest choćby fragment rozdziału 9. A brzmi on następująco:

Z wyglądu szarańcze te podobne były do koni gotowych do boju, a na głowach ich coś jakby złote korony, a twarze ich jakby twarze ludzkie. A włosy miały jak włosy kobiece, a zęby ich były jak u lwów. Miały też pancerze niby pancerze żelazne, a szum ich skrzydeł jak turkot skrzydeł wojennych i wielu koni pędzących do boju. Miały też ogony podobne do skorpionowych oraz żądła, a w ogonach ich moc wyrządzania ludziom szkody przez pięć miesięcy. (Ap 9, 7-10)

Kolejny zatrważający fragment pochodzi z wcześniejszego, 8 rozdziału.

I powstał grad i ogień przemieszane z krwią, i zostały rzucone na ziemię, i spłonęła jedna trzecia ziemi, spłonęła też jedna trzecia drzew, i spłonęła wszystka zielona trawa. I zatrąbił drugi anioł; i coś jakby wielka góra ziejąca ogniem zostało wrzucone do morza; a jedna trzecia morza zamieniła się w krew. I jedna trzecia zwierząt żyjących w morzu zginęła, a jedna trzecia okrętów uległa zniszczeniu. (Ap 8, 7-9)

Całość tekstu jest niewątpliwie bardzo trudna do zinterpretowania, a co za tym idzie zrozumienia przekazu. Nie tylko zwyczajnym ludziom wyjaśnienie tekstu nastręcza wielu trudności, również naukowcy mają z nim wiele kłopotu. Dlatego tak ważne jest zrozumienie symboliki Objawienia, która jest podstawą rozumienia proroctwa. Poniżej podajemy najważniejsze dla poznania treści przekazu symbole.

Liczby:

Siedem – symbol doskonałości, w pełnym tego słowa znaczeniu;

Sześć – przeciwieństwo siódemki, oznacza niedoskonałość;

Trzy i pół – połowa siódemki jako symbol nieskończoności;

Dwanaście – liczba symbolizuje Izrael jako lud boży składający się z 12 -stu plemion;

Cztery – bardzo ważny symbol określający świat, jego cztery strony, cztery wiatry, cztery części: ziemia, niebo, morze, otchłań..

Potem widziałem czterech aniołów stojących na czterech krańcach ziemi, powstrzymujących cztery wiatry ziemi, aby nie wiał wiatr na ziemię ani na morze, ani na żadne drzewo. (Ap 7, 1-2)

Kolory:

Biel – symbol zwycięstwa i wieczności, ale także czystości oraz radości świata bożego; kolor biały bardzo często występuje w treści apokalipsy jako barwa niebiańska;

Czerń – nieszczęście, ucisk, utrapienie, śmierć;

Czerwień – symbol wojny, gwałtu;

Zieleń – radość Stwórcy;

Szkarłat i purpura – symbol rozpusty.

Uważa się, że pierwsza wizja św. Jana posiada najbogatszą symbolikę, której bezsprzecznie warto się przyjrzeć szczegółowo. Mowa rzecz jasna o czterech jeźdźcach Apokalipsy, którzy są uosobieniem mordu, głodu, zaboru i śmierci. Fragment budzi niewyobrażalną grozę. Mocno uwspółcześnioną wersję opowieści o jeźdźcach Apokalipsy przedstawia John Hogue w swojej „Księdze proroctw tysiąclecia”. Inni autorzy podobnych publikacji najczęściej przytaczają właśnie jego interpretację. To zresztą i my czynimy.

Według Hogue’a, pierwszy jeździec zagłady to Przeludnienie, które nazywa wygłodniałą żebraczką. Autor podkreśla, że to główna przyczyna katastrofy jaka nas czeka. Kolejna postać jest według niego uosobieniem zagłady zwanej dalej Urazem Ziemi.

Trzeci jeździec to zmora zwana Syndromem Leminga. Ma ona symbolizować powolne wyniszczanie odporności ludzkiej, spowodowane morderczym tempem życia.

I wreszcie na koniec ostatnia z bestii, Trzecia Wojna Światowa, ukazana jako „nuklearny holocaust” naszego świata…

Zadziwiające, jak współczesna interpretacja potrafi otworzyć oczy. Apokalipsa św. Jana jest nadal aktualna. Nadal czekamy na spełnienie straszliwych wizji, które Hogue przedstawił w nowym, piekielnym wręcz świetle. Kiedy proroctwa biblijne wpiszą się w historię faktu, nie wiadomo. Pewne jest, że chyba już czas najwyższy, by przestać traktować je z przymrużeniem oka…

Reklamy

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, Afganistan, Bliski wschód wojna w Iranie, CIEKAWOSTKI, edgier25, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, islam, Każdy ch... na swój strój, KOŚCIÓŁ- WIARA, niemcy, PARANORMAL, POLITYKA, rosja, SEKTY, WAŻNE, wiadomości, wiadomości ze świata | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , | Leave a Comment »

WĘGRY: „Informacje na temat obozu zagłady Auschwitz mijają się z prawdą”

Posted by edgier25 w dniu 24 Maj 2013


Informacje na temat obozu zagłady Auschwitz mijają się z prawdą – powiedział w czwartek w parlamencie Węgier poseł skrajnie prawicowej partii Jobbik Tamas Gaudi-Nagy. Zasugerował też, że świadectwa historyczne o Holokauście są nieprawdziwe bądź przesadzone. To kolejne kontrowersyjne wystąpienie członków tego ugrupowania na temat Holokaustu i Żydów.

– Jeśli chodzi o obóz śmierci Auschwitz, to pojawiło się wiele głosów krytycznych dotyczących tego jak wydarzenia te są przedstawiane na miejscu i jaka jest prawda historyczna – powiedział Gaudi-Nagy.

Jak pisze AFP, poseł unikał bardziej dobitnych sformułowań w obawie przed ewentualnymi konsekwencjami natury prawnej. Gaudi-Nagy przemawiał podczas debaty parlamentarnej na temat konieczności edukowania społeczeństwa w kwestiach dotyczących zbrodni popełnionych przez reżimy XX wieku.

„Tak zwany Holokaust”

Posłowie Jobbiku wielokrotnie wypowiadali się w parlamencie na temat Holokaustu i Żydów w sposób bardzo kontrowersyjny, zaś cała partia słynie ze skłonności do negowania Zagłady – pisze AFP.

W 2012 roku Marton Gyongyosi zaproponował stworzenie listy osób pochodzenia żydowskiego, które są członkami rządu, tłumacząc to względami bezpieczeństwa narodowego. W 2011 rzeczniczka Jobbiku Dora Duro użyła terminu „tak zwany Holokaust”, sugerując, że nigdy nie miał on miejsca.

Zażądał listy Żydów zajmujących kluczowe stanowiska w kraju

Lider Jobbika – jednej z najważniejszych partii politycznych Węgier zażądał listy Żydów zajmujących kluczowe stanowiska w kraju. Na Węgrzech zawrzało i tysiące osób w proteście wyszło na ulicę.

– Nie mam zamiaru siedzieć cicho, gdy słyszę taką retorykę. Myślałem, że już z tym w naszej historii skończyliśmy – mówił jeden z uczestników protestu Andras Fodor. Demonstranci przyczepiają też do ubrań gwiazdę Dawida na znak protestu.

Jobbik to skrajna prawica, która bardzo szybko zyskuje poparcie na Węgrzech. Jak uważa Krzysztof Varga, dziennikarz i pisarz węgierskiego pochodzenia, Jobbik jest już trzecią siłą polityczną na Węgrzech.

 W wyborach parlamentarnych w 2010 roku zyskał 16 proc., według ostatnich badań w tej chwili może liczyć na jakieś 15 proc., czyli mniej więcej tyle samo – mówi Varga. Przed Jobbikiem znajduje się tylko partia Fidesz i Węgierska Partia Socjalistyczna.

– Zawsze byli i będą wariaci wprowadzający innych w błąd. Pytanie, czy ich głos ma być słyszany w murach węgierskiego parlamentu i to bez żadnych konsekwencji – mówi Istvan Ujhelyi z Węgierskiej Partii Socjalistycznej, wicemarszałek zgromadzenia narodowego.

Jak dodaje, według niego skrajna prawica „osiągnęła maksimum swoich możliwości”. – Liczę na to, że jego popularność będzie spadała – mówi.

Możliwa koalicja?

Z kolei Krzysztof Varga uważa, że możliwe jest, że Jobbik wejdzie w koalicję z partią Fidesz, która najprawdopodobniej wygra kolejne wybory.

To jednak oznaczałoby, że partia, której słowa tak bardzo oburzają wegierskie społeczeństwo nie zostanie zepchnięta na polityczny margines.

– Polscy widzowie powinni sobie uswiadomić, że to nie jest jednorazowy wybryk jakiegoś jednego antysemity, czy nienawistnika-świra, tylko po prostu takie są jakieś emocje pełzające w społeczeństwie – mówi Varga.

Uważam ,że dla dobra każdego kraju to sito powinno zadziałć w celu obnażenia syjonistów i ich niecnych poczynań w grabieniu narodów , a w rezultacie dążenie do upadlania kultur i zastępowania ich innymi . Powiem wprost -Pamietacie tradycyjne święta Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy ?  Pamietacie życzliwość ludzi z tamtych czasów ? Pamietacie czym był kościół w tamtych czasach ? Pamiętacie opiekę zdrowotną i wszelkie warunki socjalne w tamtych czasach ? 

Może nie było towarów w sklepach tyle co teraz , ale na pewno były zdrowe i prawdziwe !

Posted in CIEKAWOSTKI, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, WAŻNE | Otagowane: , , | 1 Comment »

IZRAEL CHCIAŁ NACIĄGNĄĆ PORTUGALIĘ NA ZNANĄ ŚPIEWKĘ O HOLOLOLO… :)

Posted by edgier25 w dniu 9 listopada 2012


JEBIE ICH NA DOBRE  …

A ŻYD JEST Z NANY Z WYŁUDZEŃ

WIDAĆ PORTUGALIA TO NIE POLSKA , GDZIE LEMINGI DAJĄ SIĘ w PAŁE ROBIĆ NA OKRĄGŁO .

Ambasador Izraela na portugalskim dywaniku

Minister spraw zagranicznych Portugalii Paulo Portas zażądał przeprosin od ambasadora Izraela Ehuda Gola za oskarżenie tego iberyjskiego kraju o współudział w Holokauście. Dyplomata został w trybie pilnym wezwany do siedziby resortu w Lizbonie.

 Jak ujawnił rzecznik MSZ, Paulo Portas zażądał od ambasadora Izraela w Lizbonie wyjaśnień oraz przeprosin za obarczanie narodu portugalskiego winą za współudział w eksterminacji ludności żydowskiej podczas II wojny światowej.

– Tego typu żądania wystosowane do ambasadorów są niezwykle rzadkie. Zdarzenie dowodzi, jak bardzo przedstawiciele portugalskiego rządu zostali dotknięci krzywdzącymi słowami izraelskiego dyplomaty i jak bardzo są z nich niezadowoleni – wyjaśnił rzecznik MSZ w Lizbonie.

Ambasador oskarża

Podczas konferencji naukowej 30 października w lizbońskiej Fundacji Gulbenkiana pt. „Portugalia a Holokaust; uczyć się z przeszłości, nauczać na przyszłość” Ehud Gol stwierdził, że Żydzi nie zapomną ciemnej strony polityki tego iberyjskiego kraju podczas II wojny światowej.

– Portugalia musi się rozliczyć z własną przeszłością, gdyż prowadzona przez nią polityka w czasie wojny jest niczym plama na ubraniu. Portugalczycy wyraźnie wspierali działania Adolfa Hitlera. Nawet po śmierci niemieckiego dyktatora flagi na budynkach państwowych zostały opuszczone do połowy masztu. Żaden inny kraj na świecie tego nie uczynił – powiedział ambasador Izraela.

Słowa dyplomaty spotkały się z krytyką obecnych na konferencji historyków, którzy przypomnieli, że Portugalczycy nie mogli samodzielnie decydować o polityce zagranicznej swego kraju, gdyż sami żyli w dyktaturze.

Gol oskarżył też współczesnych Portugalczyków o ignorowanie własnych bohaterów, którzy ratowali życie ludności żydowskiej podczas II wojny światowej. – Przykładem może być rodzinny dom Aristidesa Sousy Mendesa, konsula Portugalii w Bordeaux, który dzięki wystawieniu fałszywych paszportów ocalił przed zagładą 30 tys. istnień. Obiekt ten znajduje się dziś w głębokiej ruinie – odnotował ambasador Izraela.

Niejednoznaczna polityka Salazara

Choć Portugalia podczas II wojny światowej była państwem neutralnym, lecz gabinet Antonio Salazara sympatyzował z hitlerowskimi Niemcami, którym sprzedawano surowce, m.in. wolfram.

Mimo tego faszystowskie władze w Lizbonie przyzwalały na przemyt uciekinierów z Europy przez Portugalię do Ameryki Północnej i Południowej. Szacuje się, że tylko między 1940 a 1941 r. przez ten iberyjski kraj przewinęło się 40 tys. osób żydowskiego pochodzenia.

W 1943 r. portugalski dyktator przystał na współpracę z aliantami, którym udostępnił bazy wojskowe na Azorach.

Posted in SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA | Otagowane: , | Leave a Comment »

Posted by edgier25 w dniu 20 września 2012


Żydzi z Hitlerem wywołali holokaust?

CZYTAJ I UCZ SIĘ HISTORII OD NOWA…..

TYLKO PRAWDA !

Obecnie mamy z jednej strony próby uwikłania Polaków przez amerykańskie lobby żydowskie w odpowiedzialność za holokaust, a z drugiej działania mające wciągnąć cywilizację zachodnią w wojnę z Iranem prowadzoną w interesie utrzymania lub poszerzenia wpływów Izraela na Bliskim Wschodzie. To nie przelewki, ponieważ historia (skutecznie przemilczana) udowodniła na jak wielkie poświęcenie istnień ludzkich, nawet z substancji własnego narodu, są gotowi wielcy izraelscy stratedzy, by istniało i funkcjonowało Państwo Izrael. Wystarczy sięgnąć do książki Feliksa Konecznego „Cywilizacja Żydowska” napisanej w 1942 r. a wydanej w 1995 r. w Warszawie, oraz do artykułów z francuskiego pisma „Minute” (nr 1843 i 1844) przedrukowywanych niegdyś przez Najwyższy Czas, by włos się zjeżył na głowie w obliczu cynizmu i obłędu z jakim mieliśmy do czynienia i jaki ponownie może być zrealizowany, kosztem wywołania i „wygrania” kolejnej wielkiej wojny – Plan A, lub kosztem Polaków, gdyby wojna ze światem arabskim okazała się „przegrana” – Plan B.

Na dwa miesiące przed mianowaniem Hitlera kanclerzem, egzekutywa Agencji Żydowskiej [Agencja Żydowska została stworzona w celu zapewnienia kontaktów międzynarodowej społeczności żydowskiej z władzami brytyjskim sprawującymi mandat w Palestynie oraz Żydami osiedlającymi się w Palestynie od końca XIX wieku. Palestyna, oderwana od Turcji na mocy Traktatu Wersalskiego z 1918 r. została powierzona przez społeczność międzynarodową Brytyjczykom, którzy 2 listopada 1917 r. (Deklaracja Balfoura) przyznali Żydom prawo do utworzenia „siedziby narodowej”. W rzeczywistości Agencja Żydowska pełniła najprawdopodobniej funkcje rządu tworzącego się państwa izraelskiego.] wysłala do niego telegram z Jerozolimy w celu zapewnienia go, ze “yishow” (wspolnota pionierow, to znaczy Zydow z Palestyny) nie ma zamiaru przyłączać się do bojkotu Niemiec. 21 czerwca 1933 r.. To było formalne nawiązanie kontaktów przez Strategów Izraelskich z Hitlerem.

 Już kilka tygodni po dojściu Hitlera do władzy Zionistische Vereinigung fur Deutschland (ZVfD) – prężna organizacja syjonistów niemieckich stała się nieoczekiwaną podporą NSDAP (partii nazistowskiej): Wierzymy, że to właśnie nowe Niemcy mogą, dzięki swej zdecydowanej woli, rozwiązać problem żydowski (sic! – ŁŁ), znaleźć rozwiązanie problemu, który w istocie rzeczy powinien być rozwiązany przez wszystkie narody europejskie […] Wdzięczność narodu żydowskiego staje się podstawa szczerej przyjaźni z narodem niemieckim wraz z jego realiami narodowymi i rasowymi. […] My również jesteśmy przeciwni mieszanym małżeństwom i pragniemy utrzymać czystość żydowskiej grupy etnicznej. […] Aby osiągnąć te praktyczne cele, syjonizm ma nadzieję, ze będzie zdolny do współpracy z rządem nawet zasadniczo wrogim Żydom… [według cytatu w „Les guerriers d’Israel”; E. Ratier, wyd. Facta 1995].

W tym samym czasie przywódca NSDAP, baron Leopold Itz von Mildenstein, poprzednik Eichmanna na stanowisku kierownika Biura ds. żydowskich przy SS zostaje zaproszony przez syjonistow do Palestyny. Po zwiedzeniu tego kraju wzdłuż i wszerz (…) i zwróceniu szczególnej uwagi na problem kibuców, specjalny wysłannik, któremu towarzyszył Kurt Tuchler, działacz syjonistyczny z Berlina, publikuje serie dytyrambicznych artykułów w dzienniku Jozefa Goebbelsa “Der Angriff” [„Ein Nazi fahrt nach Palastina”, „Der Angriff” 26 wrzesnia-9 października 1934 r.(…)]. Ten każe z tej okazji wybić pamiątkowy medal, na którego jednej stronie widnieje swastyka, a na drugiej – gwiazda Dawida. W następstwie podróży von Mildensteina organ SS – “Das Schwartz Korps” – oficjalnie ogłosi swoje wsparcie dla syjonizmu [to wsparcie będzie ponowione przez Reinhardta Heydricha, szefa służby bezpieczeństwa SS, a w 1937 r. przez Alfreda Rosenberga, teoretyka narodowo-socjalistycznego rasizmu. Tom Segev donosi, nie określając dokładnie daty, że Wilhelm Frick, minister spraw wewnętrznych w rządzie Hitlera spędził swój miodowy miesiąc w Jerozolimie.]

Nasuwa się pytanie, o co tak naprawdę chodziło żydowskim strategom, że zdecydowali się na honorowanie i współpracę z rządem niemieckim, który jawnie był antysemicki i walczył z Żydami w swoim kraju.

Odpowiedź na to udzielają dokumenty historyczne, z których wynika, że w Palestynie Agencja Żydowska przeprowadziła pierwsze rozmowy z hitlerowcami, mające nakłonić rząd niemiecki do jak najbardziej bezwzględnego obchodzenia się z rodzimymi Żydami, by zmusić ich do opuszczenia Niemiec i zasilenia uchodźcami palestyńskiej ziemi, co miało wywrzeć tak silny nacisk na Lidze Narodów i międzynarodowej opinii publicznej, że jego wynikiem będzie proklamacja Państwa Izrael. Stratedzy rozgrzeszali tym samym WSZELKIE prześladowania Żydów przez Niemców, wszystkie planowane niegodziwości i obiecywali wszelką pomoc (finansową? propagandową?) w 
rozwiązaniu przez Hitlera „problemu żydowskiego w Niemczech”. Te działania były zresztą prowadzone wielotorowo.

W tym samym czasie, gdy Mildenstein zwiedzał brzegi Jordanu, Arthur Ruppin, pruski  Żyd osiadły od 25 lat w Palestynie, wysłany został przez Agencję Żydowską do Niemiec [Ruppin, który prowadził badania nad pochodzeniem rasy żydowskiej, a szczególnie nad podobieństwem fizycznym i profilem myślowym Żydów, wykorzystał tą podroż w celu spotkania się w Jenie z niemieckim antropologiem Hansem F. K. Guntherem, znanym ze swych prac poświęconych rasom.(…)], gdzie na czele delegacji syjonistycznej miał negocjować z niemieckim ministrem finansów porozumienie w sprawie “haavara” (po hebrajsku: przewozu). Wynikiem tych rozmów podpisano 7 sierpnia 1933 r. porozumienie umożliwiające wszystkim niemieckim  Żydom, posiadającym świadectwo imigracyjne Agencji Żydowskiej, wyjazd i osiedlenie się w Ziemi Obiecanej, a także wywóz 1 000 funtów szterlingów w walucie obcej [była to znaczna kwota – w tym okresie czteroosobowa rodzina mogła dostatnio przeżyć rok za 300 funtów szterlingów] oraz towarów na łączną sumę 20 000 marek. (…).

Lewicy Agencji, a zwłaszcza Dawidowi Ben Gurionowi, dawnemu marksiście, mianowanemu w 1935 r. przewodniczącym egzekutywy Agencji Żydowskiej i przyszłemu premierowi Izraela [wielu przyszłych premierów Izraela, takich jak Moshe Sharett, Levi Eshkol czy Golda Meir, przyjmowało to porozumienie i publicznie go broniło] chodziło o wykorzystanie antysemityzmu narodowych socjalistów (…) aby zachęcić jak największa ilość Żydów do wyjazdu i osiedlenia się w Palestynie. Jako dobrzy syjoniści, potępiali politykę asymilacji przeważająca we wspólnocie żydowskiej w Niemczech, a także antynazistowską krucjatę prowadzona przez “niezorientowanych” Żydów ze Stanów Zjednoczonych. Tygodnik partii Mapai “Hapoel Hatsair” posuwał się nawet dalej, twierdząc, że pierwsze kroki podjęte przeciw Żydom ze strony III Rzeszy są “karą”, jaką ponoszą ci Żydzi, którzy próbowali zintegrować się z niemieckim społeczeństwem, zamiast wyjechać do Palestyny.

Porozumienie to było natomiast realizowane przez Niemców w ten sposób, że przeprowadzono szereg akcji skierowania tysięcy Żydów do obozu koncentracyjnego (m.in. w Dachau) z możliwością zamiany na emigrację. Do Dachau ostatecznie trafiali tylko Ci, którzy nie chcieli emigrować lub na emigrację nie mieli pieniędzy.

Jak pisał pisał izraelski dziennikarz Tom Segev [w „Le septieme million – Les Israeliens et le genocide” (Siódmy milion – Izraelici a ludobójstwo). Wyd. Liana Levi, 1993] Syjoniści z partii pracy, którzy kontrolowali Agencję uważali, że z pomocą Hitlera należy stworzyć nowe społeczeństwo, którego życie różniłoby się całkowicie od tego, jakie cechowało Żydów na wygnaniu. Chcieli, by naród żydowski powrócił do pracy na roli. Ich zdaniem życie w mieście było symbolem degeneracji społecznej i moralnej, a powrót do ziemi zrodziłby “nowego człowieka”, którego mieli nadzieję na bazie emigrantów żydowskich ukształtować w Palestynie.

 Stąd oprócz „kija” dzięki hitlerowcom oferowano też „marchewkę”, czyli preferencje przyznawane młodym i zdrowym Żydom, którzy mogliby się stać dobrymi “haloutzim” (pionierami). Porozumienie przyjęte w sierpniu 1933 r. przez Kongres syjonistyczny w Pradze nie zostało bynajmniej zatwierdzone jednogłośnie przez syjonistów. W paradoksalny sposób najbardziej zagorzałymi jego przeciwnikami okazali się tzw. “rewizjonisci” [syjonistami „rewizjonistami” określano te osoby, które pragnęły „rewizji” polityki prowadzonej przez Agencje Żydowską wobec Brytyjczyków], uznając je za zbyt pojednawcze, a szczególnie ich lider Włodzimierz (zwany Zeev) Żabotyński, który dał się poznać we wrześniu 1921 r. jako sygnatariusz porozumienia z rządem ukraińskim na wychodźstwie w sprawie powołania żandarmerii żydowskiej, mimo ze szef rządu ukraińskiego – Siemion Petlura był znanym antysemitą, oskarżonym o organizowanie pogromów na tysiącach Żydów.

Żabotyński, mimo ze dostąpił inicjacji w loży Wielkiego Wschodu we Francji w 1931 lub 1932 r. [zostal z niej jakoby wykluczony w 1936 r. z powodu swych faszystowskich poglądów], był nieustannie oskarżany przez swych syjonistycznych rywali o sympatie do ustrojów totalitarnych [w tygodniku „Mapai”, poczawszy od 1932 r., Chaim Weizmann nie waha się uważać „rewizjonistów” za „dzieci igrające z żydowską swastyką”]. W 1931 r. w Gdańsku Żabotyński, którego Ben Gurion nazwał “Włodzimierzem Hitlerem”, dal się wybrać na najwyższego wodza Betaru (”Rosh Betar”) wraz z wszelkimi pełnomocnictwami (”shilton”), wzorując się w oczywisty sposób na “Fuhrerprinzip”. Bojownicy Betaru, naśladując S.A., nosili brunatne koszule.

W czasie rozmów Agencji Żydowskiej z hitlerowcami i podczas realizacji wspólnych planów (co skwapliwie wykorzystywali Niemcy jako alibi do zaostrzania antyżydowskiego kursu) w Niemczech działacze Betaru odnoszą się publicznie z największym uznaniem do reżimu. Od 1932 r. kierownictwo ruchu żąda od swych członków, by okazywali nazistom uprzejmość i nigdy nie wypowiadali się w sposób, który mógłby zostać uznany za obelgę wobec narodu niemieckiego, jego instytucji lub panującej ideologii [Informacja powielona 29 czerwca 1932 r. znajdująca się w Archiwum Żabotyńskiego (cyt. przez Toma Segeva, op.cit.). Ponieważ taka postawa spowodowała wykluczenie Betaru niemieckiego ze Światowej organizacji syjonistycznej w maju 1933 r., przybiera on nowa nazwę: Nazional Jugend Herzlia. Po dojściu Hitlera do władzy członkowie Betaru przez kilka następnych miesięcy paradują w mundurach po ulicach Berlina. W grudniu 1934 r., kiedy ruchy młodzieży żydowskiej otrzymują zakaz noszenia mundurów, Herzlia Betar, jako jedyne stowarzyszenie ma ten zakaz na kilka miesięcy uchylony, a członkowie mogą jeszcze występować w mundurach na spotkaniach prywatnych, wycieczkach i letnich obozach. Pewnego dnia, opowiada Tom Segev, grupa SS zaatakowała letni obóz Betaru. Wtedy szef ruchu złożył skargę w Gestapo i w kilka dni później tajna policja oświadczyła, ze winni esesmani zostali ukarani. Zapytano na Gestapo, jaki rodzaj zadośćuczynienia byłby dla Betaru najbardziej odpowiedni. Wtedy ruch poprosił, by uchylono wprowadzony ostatnio zakaz noszenia brunatnych koszul i prośba ta została spełniona. Rozporządzenie to będzie uchylone aż do 1939 r., kiedy powołanie Reichsvereinigung des Juden in Deutschland (Powszechnego Związku  Żydów w Niemczech) spowoduje rozwiązanie ruchu.

Jeden z przywódców Herzlia-Betar, Georg Kareski założył w porozumieniu z Agencją Żydowską już w 1926 r. Judisches Volkspartei, której celem było zwalczanie zjawiska małżeństw mieszanych i ochrona Żydów przed jakimikolwiek wpływami z zewnątrz. W 1932 r. prowadził on wielokrotnie rozmowy z Georgiem Strasserem, jednym z przywódców NSDAP. W opublikowanym 23 grudnia 1935 r. wywiadzie dla jednego z „Der Angriff”, dziennika Goebbelsa (…) potwierdza rasistowskie ustawy norymberskie, przyznając, że całkowita segregacja kultury dwóch narodów (narodu niemieckiego i narodu żydowskiego) jest wstępnym warunkiem bezkonfliktowej koegzystencji. [Ustawy Norymberskie zakazujące małżeństw i związków seksualnych miedzy Żydami i Niemcami były również aprobowane przez „Judische Rundschau”, organ prasowy kontrolowany przez Zionistische Vereinigung fur Deutschland (ZVfD)].

W okresie od 1933 do 1939 r. blisko 60 000 Żydów niemieckich, to znaczy prawie 10 proc. ich wspólnoty, osiedliło się w Palestynie dzięki porozumieniu haavara. (…) Światowa Organizacja Syjonistyczna otrzymała pozwolenie na utworzenie na terytorium Niemiec około czterdziestu ośrodków szkolenia zawodowego i rolniczego dla przyszłych emigrantów.

Władze nazistowskie udostępniły im gospodarstwa rolne. Ci z emigrantów, którzy zostali zwolnieni ze swoich zakładów pracy, mieli w dalszym ciągu otrzymywać w Palestynie zasiłki dla bezrobotnych, skrupulatnie przelewane przez skarb Rzeszy.

SD [Sicherheitsdienst: służba bezpieczeństwa i informacji SS], który z bliska obserwuje cala sprawę, nawiązał w Palestynie kontakty z Feiblem Folkesem, zastępca kierownika Haganah, który wyraził swe zadowolenie z radykalnej polityki Niemiec, dzięki której do tego stopnia wzrośnie liczba ludności żydowskiej w Palestynie, ze w najbliższej przyszłości przewyższy liczbę Arabów (…).

Porozumienie haavara działało aż do wybuchu Drugiej Wojny Światowej, mimo wzrastających zastrzeżeń ze strony syjonistów wobec niemieckich Żydów, którzy okazali się mało przydatni do pracy na roli [od 1934 r. Agencja Żydowska uskarżała się, ze materiał ludzki przybywający z Niemiec (jest) coraz gorszy. Nie maja ani ochoty, ani zdolności do pracy. Świadectwa emigracyjne zostaną cofnięte Żydom powyżej 35 roku życia, którzy oddają się handlowi lub innej podobnej działalności]. Rośnie również sprzeciw ze strony pewnych frakcji w III Rzeszy, mianowicie w Auslandorganisation (AOO przy NSDAP. Założona w 1930 r., w celu zorganizowania komórek narodowo-socjalistycznych w społecznościach niemieckich za granica, organizacja czuwała nad losem 2000 Niemców rasy aryjskiej osiedlonych w Palestynie od XIX wieku. Ci koloniści, którzy żyją z owoców swoich gospodarstw rolnych, niechętnie patrzą na Żydów przybyłych z Niemiec, a z chwila gdy zostaje podpisane porozumienie haavara, uskarżają się, ze mimo iż nie są Żydami, musza wszelkie swoje transakcje ze starym krajem przeprowadzać przez Havaara Trust i Transfert Office.

Należy dodać, że sposobem na poprawienie „materiału ludzkiego” przygotowywanego do emigracji były rozmowy „Palestyńczyków” z gminami żydowskimi, celem pomocy Niemcom w zmuszaniu do emigracji Żydów oczekiwanych przez Strategów budujących Państwo Izrael. Były więc tworzone dokładne listy społeczności żydowskiej w gminach, z wyselekcjonowaniem osób, które nadawałyby się (z racji zawodów, hermetyczności i statusu majątkowego) do osiedlania w Palestynie. Te listy były przekazywane władzom Niemieckim, by wiedziały komu stawiać warunki „emigracja albo Dachau”. Proceder ten od pewnego okresu był tak powszechny i funkcjonował w takim nimbie działania właściwego na rzecz stworzenia państwa żydowskiego, że nie został wstrzymany nawet po wybuchu II Wojny Światowej, gdy Niemcy przestali realizować porozumienie, a zaczęli się przygotowywać do ostatecznego „rozwiązania kwestii żydowskiej”. W tym kontekście można założyć, że holokaust Żydów został sprowokowany przez Strategów Palestyńskich i nie byłby możliwy bez wieloletniej współpracy Nazistów z Agencją Żydowską i Betarem.

Samo „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” było swoistą czkawką, która odbiła się palestyńskim Żydom zapatrzonym w realizację swojego Strategicznego planu przy udziale Hitlerowskich Niemiec. Nie zwrócili bowiem oni uwagi na przeciwakcję Arabów, poważnie zaniepokojonych ciągłym napływem osadników żydowskich do Palestyny.

Arabowie (…) postanowili przekonać III Rzesze, by zrezygnowała z wysyłania Żydów na bliski wschód i zawiesiła realizację porozumienia. W październiku 1937 r. Hadz Amin El-Husseini, Wielki Mufti Jerozolimy, główny inspirator arabskich zamieszek w Palestynie, wysyła do Berlina swego emisariusza Musse Alami, który zostaje wtedy bardzo grzecznie odprawiony przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych. Również następny wysłannik, Said Iman, przybyły do stolicy Niemiec 24 listopada 1937 r. nie odnosi większych sukcesów u przywódców NSDAP, mimo solidnych listów polecających [Admirał Canaris, szef Abwehry, który się z nim potajemnie spotkał w Bejrucie w 1938, był jak się zdaje pierwszym oficjalnym przedstawicielem Niemiec, który potraktował go serio].

Sytuacja się zmienia diametralnie, gdy Niemcy prowadzą wojnę i potrzebują rekruta oraz arabskiej ropy. Wielki Mufti doprowadzi do swojego wyjazdu do Berlina w listopadzie 1941 r. Jego spotkanie z Hitlerem spowoduje, ze III Rzesza dokona wyboru na korzyść Arabów. Bedzie patronował tworzeniu się muzułmańskich dywizji SS w Bośni (Handschar) i Albanii (Skanderberg).

O ile Hitler długo nie wierzy, by Żydzi zdolni byli stworzyć państwo, inni przywódcy III Rzeszy nie są tego tak pewni i obawiają się, czy utworzenie syjonistycznego organizmu nie wzmocni wpływów światowego judaizmu. Obawy te znikają, gdy nowa komisja śledcza, której tym razem przewodzi Sir John Woodhead, dochodzi do wniosku, ze podział Palestyny jest nie do przeprowadzenia. Projekt Państwa żydowskiego na razie zostaje zawieszony, a Hitler już zastanawia się, czy jest faktycznie związany porozumieniem i czy nie można się pozbyć Żydów zgodnie z sugestiami arabskimi (przekazanymi przez Canarisa).

17 maja 1939 r. w trosce o dobro Arabów Londyn (…) zrywa z polityka zapoczątkowana przez Deklaracje Balfoura: Żydzi maja zakaz kupowania ziem na prawie całym terytorium powierniczym. W lipcu brytyjski minister ds. kolonii podejmuje decyzje o zawieszeniu na okres sześciu miesięcy, począwszy od 1 października, wszelkiej imigracji żydowskiej do Palestyny. Ogłoszenie tej decyzji następuje w momencie, kiedy przedstawiciele Agencji Żydowskiej są w trakcie negocjacji porozumienia z Eichmannem o organizacji wyjazdu 10 tysięcy  Żydów niemieckich droga przez Hamburg. Wypowiedzenie przez Anglie wojny 3 września 1939 r. oznaczało fiasko tego projektu, ale o ile Ben Turion i Agencja żydowska musieli się pozornie podporządkować decyzjom brytyjskim, o tyle “rewizjoniści” próbują popierać tajna emigracje.

W styczniu 1941 roku, gdy Niemcy po uznaniu roszczeń arabskich rozważają wyjście sytuacji „nie chcemy Żydów w przyszłych Wielkich Niemczech, ale nie mamy gdzie ich wysłać” Afrykański Korpus Rommla usiłuje wkroczyć do Egiptu. Wtedy to wysłannik z grupy Stern [od nazwiska założyciela Abrahama Sterna, który zostanie zgładzony przez Anglików w lutym 1942 r., jednak jej prawdziwa nazwa brzmiała: Lehi (skrót od „Lohamei Herut Yisrael”: Bojownicy o wolność Izraela). Grupa, która zrodziła partie Herout miała swój dziennik zatytułowany po prostu „Terroryzm”] Naftalski Lubenczyk przybywa do Bejrutu (wówczas pod kontrola rządu Vichy), by spotkać się z Otto von Hentigiem i przekazać mu tekst memorandum, które ma uratować sytuację. W memorandum stwierdza się, że ustanowienie Państwa żydowskiego na gruncie narodowym i totalitarnym, sprzymierzonego traktatem z Rzeszą Niemiecką przyczyniłoby się do utrzymania i wzmocnienia obecności Niemiec na Bliskim Wschodzie. Po wygłoszeniu tej zasady przywódcy grupy Stern wysuwają propozycje wzięcia czynnego udziału w wojnie u boku Niemiec!

Memorandum zostaje przesłane do Berlina 11 stycznia 1941 r. i jest przedmiotem dyskusji z Franzem von Papenem, wówczas ambasadorem Rzeszy w Ankarze. Nigdy nie spotka się z odpowiedzią. Otto von Hentig przestrzega swojego rozmówce: istnieje w Niemczech nurt, który jest przychylny utworzeniu państwa żydowskiego w Palestynie, ale OKW, naczelne dowództwo Wermachtu, podjęło już decyzje zapewnienia sobie w walce z Anglia poparcia Arabów, którzy są nieporównanie liczniejsi od  Żydów (…). Tym samym los Żydów z list przekazanych Niemcom działaniem Agencji Żydowskiej został przesądzony. W Europie zaczęły powstawać komory gazowe i inne sposoby szybkiej eksterminacji wydanych przez pobratyńców ludzi. Żydzi palestyńscy nie robią jednak afery na cały świat, w końcu Niemcy tak czy siak realizują plan „czym gorzej Żydom w Europie tym lepiej dla Państwa Izrael” – do którego przez tyle lat byli nakłaniani. Jako ciekawostkę, należy dodać, że jednym z sygnatariuszy memorandum przewidującego walkę Żydów u boku Niemiec w Afryce był Izaak Shamir (polskie nazwisko – Jeziernicki), przyszły premier Izraela.

Żydowskie organizacje międzynarodowe stanęły wtedy przed innym poważnym problemem, „jak wyłgać się z historii sprowokowania i ułatwienia holokaustu takiej ilości członków własnego narodu”. Początkowo po prostu temat przemilczano i niedopuszczano do przecieków w międzynarodowych mediach na temat obozów zagłady – wszak głównym nosicielem informacji byli żydowscy uciekinierzy, zgłaszający się ze swoją wiedzą i dowodami do swoich ziomków. Rozwiązanie systemowe przygotował palestyński gabinet cieni (z udziałem Izaaka Shamira i Ben Guriona), który swoimi kanałami wywiadowczymi w USA i na ziemiach polskich nakazał szkolenie agentów wpływu, mających rozpowszechniać informacje, że za sporządzenie list Żydów do eksterminacji i wydawanie Żydów na wielką skalę odpowiedzialni są Polacy, składający się głównie z antysemitów. Paradoksalnie sprawę ułatwiali Niemcy, dla których wygodnym było pojawienie się narodu współodpowiedzialnego, którym „zdarzało się” uwalniać lub pomagać w przerzutach na zachód Żydów polskich wyposażonych w odpowiednie dokumenty. Akcję kontrwywiadowczą w tej sprawie, z niewielkim niestety skutkiem prowadziło dowództwo Armii Krajowej i służby Polskiego Rządu w Londynie. Działanie lobbystów żydowskich się nasiliło w latach 1945-47 (w czym pomogły prowokacje typu „pogrom Kielecki”), gdy jeszcze powstanie Izraela w Palestynie (wskutek obstrukcji Wielkiej Brytanii) nie było przesądzone (a także przez kolejne kilka lat, gdy istnienie było niepewne) i rozważana była kwestia „wykrojenia” na państwo żydowskie części ziemi polskiej, jako rekompensaty za udział narodu polskiego w holokauście i utracone żydowskie mienie. Nie wiadomo jednak nic o jakichkolwiek rozmowach prowadzonych w tej sprawie ze Stalinem. Można za to dziś domniemywać, że część Żydów działających w komunistycznym aparacie bezpieczeństwa w Polsce wiedziało o tym Planie B i działało tworząc odpowiednie warunki społeczne – poprzez eksterminację elit i polskiej świadomej substancji narodowej. Mielibyśmy wtedy do czynienia z podobną sytuacja jak kazus pogromów dokonywanych przez UPA na Wołyniu. To też tłumaczy brak nawet pojedynczych przypadków „sprawiedliwych” wśród oprawców żydowskich w ramach UB i NKWD, którzy by ratowali w Polaków w okresie stalinizmu. Byłaby to zdrada strategii i zdrada najwyższego interesu narodowego, jakim jest powstanie i trwanie Państwa Izrael.

Ostatecznie jednak, kosztem milionów istnień żydowskich plan Strategów został zrealizowany. Nowopowstała Organizacja Narodów Zjednoczonych przyjęła 29 listopada 1947 r. Rezolucję nr 181 o podziale Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Społeczność międzynarodowa nie potrafiła inaczej rozwiązać konfliktu pomiędzy Arabami, a napływającymi od lat 30 Żydami (dzięki porozumieniu “haavara” z hitlerowskimi Niemcami i po zakończeniu wojny). Nowopowstałe państwo z pomocą USA udało się utrzymać do dzisiejszych czasów.

Jeżeli uzmysłowimy sobie jak bezwzględną grę, kosztem milionów istnień ludzkich, potrafili przez lata prowadzić Zwolennicy Izraelskiej Państwowości i Wielcy Stratedzy Narodu Żydowskiego, ile krwi przelano (niemal „programowo”) by państwo Izrael zaistniało, możemy także podejrzewać, że trockistowska zasada: cel uświęca środki, będzie miała racje bytu także obecnie w kwestii utrzymania istnienia Izraela za wszelką cenę. Sytuacja jest trudna, bo Iran posiadający prawdopodobnie broń atomową, może być z czasem bardzo zdeterminowany w kwestii pozbycia się Izraela z Palestyny i w tym zakresie może liczyć na wsparcie innych krajów arabskich. Nie jest jeszcze liderem i szczęśliwie Mossadowi z pomocą CIA udało się rozmontować wewnętrznie szereg państw arabskich w basenie Morza Środziemnego oraz doprowadzić do wojny domowej w Syrii, ale ten stan degrengolady nie będzie trwał wiecznie. Dodatkowo Turcja zaczęła się refundamentalizować i nabywać mocarstwową tożsamość oraz niezależność od NATO. Jeżeli więc uderzyć izabezpieczyć przyszłość Izraela, to w tym momencie. Niestety USA nie palą się do wojny, ale jeśliby metodą „fałszywej flagi” wywołać atak wielu sił na Iran pod pozorem walki świata z terroryzmem (lub rozbrojenia bandytów z broni jądrowej), to USA musi się włączyć, bez względu na to, jaki tam będzie rządził Prezydent. Ostatnie dzielenie się wpływami krajów zachodnich z Rosją dają dodatkową szansę, że mocarstwo to będzie bierne tym razem i pozwoli Izraelowi wprowadzić swoje porządki. Oczywiście oznaczałoby to wielkie ryzyko dla wielu krajów i sprowokowanie kolejnej Wojny Światowej (Świat Arabski contra Świat Zachodni), ale jestem przekonany – właśnie po wymienionych doświadczeniach historycznych – że Izraelici są na to gotowi.

Rzecz jasna nikt do końca nie może przewidzieć, jaki byłby ostateczny wynik takiej wojny, toczonej z użyciem broni masowego rażenia, ale w razie czego jest jeszcze nieśmiertelny plan B, który kosztem Polaków, od 1945 roku ślicznie się rozwija, a ostatnio nawet doznał przyspieszenia (ciekawe czy to prawda, że 3 mln Żydów wystąpiło o polskie obywatelstwo). Bo w końcu jeśli nie w Palestynie, to gdzie? Jeśli udało się Strategom Izraelskim tak skutecznie ubrać Polaków we własne zbrodnie na własnym narodzie narodzie i kupić Niemców wszechobecnymi „nazistami” to czemu, w razie czego, z tego nie skorzystać?

ŁŁ

 

Posted in POLITYKA, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , , | Leave a Comment »

UWAGA !!!! ŻYDZI WPROWADZILI FERMENT W USA !!!”Biały Dom nie powinien przepraszać Polaków. Oni zamordowali miliony Żydów.”

Posted by edgier25 w dniu 7 czerwca 2012


DALEJ CAŁUJCIE ŻYDÓW W SAM ŚRODEK DUPY ,

A ONI ZROBILI Z POLAKÓW MORDERCÓW !!

"Biały Dom nie powinien przepraszać Polaków. Oni zamordowali miliony Żydów."


„Biały Dom nie powinien przepraszać Polaków.

Oni zamordowali miliony Żydów.”

– Barack Obama nie pomylił się mówiąc o polskich obozach śmierci. To nie była gafa. Polska ponosi współodpowiedzialność za Holocaust. To fakt – napisała na swoim blogu konserwatywna amerykańska dziennikarka Debbie Schlussel i zestawia polskie godło ze swastyką. Potomkini polskich Żydów wywołała tym samym burzę. Informacja o jej tekście trafiła do Polski i rozpoczął się masowy atak polskich internautów.

Schlussel urodziła się w USA, a jej rodzicami są Żydzi polskiego pochodzenia. Jak pisze na swoim blogu dziennikarka, znaczna część jej rodziny zginęła podczas wojny z rąk Polaków, którzy „z radością” pozbywali się Żydów. Obszerny wpis poświęcony domniemanemu dobrowolnemu i masowemu wsparciu Holokaustu przez Polaków umieściła na swoim blogu po tym, jak Barack Obama użył sformułowania „polskie obozy śmierci”.

„Polska ponosi odpowiedzialność za Holokaust”

MACIE  LEPIEJ  ZA WSPIERANIE MENTÓW

ŻYDOWSKICH !!

Dziennikarka znana z kontrowersyjnych wypowiedzi, które zazwyczaj mają mocno antyislamski wyraz, autorytatywnie oznajmiła, iż Obama wcale się nie pomylił. Afera z gafą prezydenta jest jej zdaniem rozdmuchana i niepotrzebnie ciągnięta przez część republikanów.

– Polacy zamordowali miliony Żydów, obsługiwali obozy śmierci, wymordowali niemal całą moją rodzinę i setki tysięcy innych rodzin żydowskich. To nie było dzieło tylko nazistów. To było działanie dziesiątek tysięcy chętnych Polaków, którzy zajęli istotne miejsce wśród katów Hitlera – napisała Amerykanka. ( JAKA AMERYKANKA TO ŚCIERWO ŻYDOWSKI !!!!! )

W ocenie dziennikarki, Niemcom okupacja Polski przyszła „łatwo” ponieważ Polacy bez szemrania „przymowali rozkazy” okupantów. – Polska policja z radością współpracowała z SS przy aresztowaniach Żydów – napisała Schlussel. Jej zdaniem oczekiwanie przez Polaków przeprosin od Waszyngtonu jest śmieszne, ponieważ obozy śmierci były „polskie”. Jan Karski miał być natomiast, według Schlussel, wyjątkiem wśród mas Polaków, które „nienawidziły Żydów i z radością oraz dumą wydawały ich nazistom”.

– Biały Dom nigdy nie powinien przepraszać Polaków. Obozy śmierci istniały w polsce z prostego powodu: polskiego współudziału w Holokauście i świadomoej współpracy z nazistami. Polska ponosi odpowiedzialność za Holokaust. Każdy kto twierdzi inaczej jest kłamcą – pisze Amerykanka. Cały wpis na blogu został okraszony zestawieniem godła Polski z flagą III Rzeszy i podpisem „Te dwie rzeczy wcale nie wykluczają się nawzajem”.

„Do wszystkich polskich antysemitów, spadajcie z mojej strony!”

Informacja o tekście Schlussel przedostała się do polskich internatów, którzy szybko rozpoczęli masowy „atak” na blog i facebookową stronę dziennikarki. Jak twierdzi ona sama, z powodu wielkiego obciążenia jej strona padła „ponieważ jakaś polska strona wysyła do mnie cztery tysiące antysemitów na godzinę”. Ma również otrzymywać masę email pełnych antysemickich tekstów.

Najbardziej widoczna „walka” rozgrywa się na fanowskiej stronie Schlussel na Facebooku. Wpisy Amerykanki dotyczące „sprawy polskiej” są kilka, lub nawet kilkanaście tysięcy razy komentowane, głównie przez Polaków. Większość wpisów sugeruje, aby dziennikarka poduczyła się historii, jednak niestety znaczna część jest pełna agresywnych i obraźliwych tekstów, czasem o zabarwieniu antysemickim. Ona sama pisze: „Do wszystkich polskich antysemitów, spadajcie z mojej strony! Wiem, że lubicie zaprzeczać, że pomogliście zamordować trzy miliony Żydów, po wiekach pogromów”.

Warto podkeślić, iż Schlussel nie po raz pierwszy wywołuje kontrowersje. Dziennikarka sympatyzuje ze skrajnymi republikanami i jest znana z skrajnie antymuzułmańskich poglądów. Po zabiciu Osamy bin Ladena napisała „Jeden z głowy, zostało 1,8 miliarda”.

Autor: mk//gak / Źródło: tvn24.pl

Posted in POLITYKA, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , , , , | 1 Comment »

 
%d blogerów lubi to: