edgier25

WordPress – Wiadomości

Posts Tagged ‘Smolensk’

Kilka dni przed katastrofą mąż powiedział, że planowany jest zamach…. stwierdza Ewa Błasik

Posted by edgier25 w dniu 15 lipca 2013


– Na kilka dni przed wylotem do Katynia i katastrofą pod Smoleńskiem, w Święta Wielkanocne, (mój mąż gen. Andrzej Błasik – red.) powiedział, że planowany jest zamach terrorystyczny na jakiś statek powietrzny. Tak powiedział – wspomina w wywiadzie dla Onetu Ewa Błasik, wdowa po śp. dowódcy Sił Powietrznych.

Jacek Gądek (Onet): Pierwszy raz Pani mówi o tym, że mąż tuż przed 10 kwietnia 2010 r. wspominał o informacjach dot. planowanego zamachu?

Ewa Błasik (w środku), fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ewa Błasik: Nie pamiętam, abym wcześniej publicznie o tym wspominała.

A wtedy, gdy mąż to mówił, to przywiązywała Pani do tego wagę?

– Żyjemy w takich czasach, że wszystko jest możliwe. Jesteśmy członkiem NATO, bierzemy udział w różnych zagranicznych misjach, także w Afganistanie. Mój mąż, na stanowisku dowódcy Sił Powietrznych, musiał brać pod uwagę każdą ewentualność.

Rozpracowywanie informacji o możliwym zamachu należało jednak nie do niego, ale do służb specjalnych, wywiadu i kontrwywiadu.

Co Pani mąż powiedział?

– Na kilka dni przed wylotem do Katynia i katastrofą pod Smoleńskiem, w Święta Wielkanocne, powiedział, że planowany jest zamach terrorystyczny na jakiś statek powietrzny. Tak powiedział.

Nie miał pojęcia, o jaki statek powietrzny chodzi. Po chwili dodał: „Mam nadzieję, że służby specjalne wiedzą, co robią”. Teraz już, jak pan doskonale wie, nie mogę męża dopytać.

Te słowa o możliwym zamachu wzbudziły w Pani niepokój?

– Dopiero później, po katastrofie smoleńskiej, zobaczyliśmy, jak to państwo i służby naprawdę funkcjonują.

Nie tak to wszystko powinno się odbywać. Teren katastrofy powinien zostać uczyniony strefą eksterytorialną. Powinniśmy zwrócić się o wsparcie do NATO. Najważniejsi generałowie tego Paktu byli gotowi udzielić nam wszechstronnej pomocy. Polska niestety nie dysponuje kompetentnymi i rzetelnymi ekspertami do spraw wyjaśniania katastrof lotniczych. Wszyscy doskonale widzą, do jakich absurdów doprowadził ich tok rozumowania i tzw. kontekst sytuacyjny. Ręce opadają!

Uczciwi dziennikarze powinni się kierować zdrowym rozsądkiem i szybko wychwytywać, kto mówi prawdę, a kto ją tuszuje.

Co stało się 10 kwietnia 2010 r.?

– W Smoleńsku mogło się zdarzyć wszystko. Widzimy, na jakim poziomie są nasi tak zwani eksperci lotniczy, którzy mają wyjaśnić, co się stało.

Po tym jak spadł samolot CASA, wielu pilotów łącznie z moim mężem, twierdziło, że raport nie zawiera prawdziwych przyczyn tej tragicznej katastrofy. Do dziś tak naprawdę nie znamy powodów katastrofy CASY, a teraz też Tu-154M w Smoleńsku.

A później, już po katastrofie z 10 kwietnia, powiązała Pani słowa męża o planowanym zamachu z katastrofą Tupolewa?

– Mąż twierdził, że katastrofa CASY nie jest do końca wyjaśniona – tam zginęli wysocy wojskowi, jego przyjaciele i uczniowie. Jak na ironię losu, wracali z konferencji o bezpieczeństwie lotów. Mąż nie miał pewności, i nie mamy jej także teraz, dlaczego ten samolot tak nagle runął na ziemię. Być może jakaś usterka techniczna? Ale całą winę od razu zrzucono na pilotów i ich szkolenie, choć ci piloci byli przecież szkoleni przez Hiszpanów.

Teraz, po katastrofie w Smoleńsku, jak sobie wszystko układam w głowie, to mogę myśleć o różnych rzeczach. Tym bardziej, że wiem, co słyszałam z ust męża na kilka dni przed jego śmiercią.

Sądzę, że wszystko mogło się tam zdarzyć. Mogła być również inna przyczyna: Tupolew był po remoncie – mogło nastąpić coś, co spowodowało, że samolot stał się niesterowny i zaczął pikować, więc piloci nie mieli żadnych szans.

A jeśli chodzi o wersję MAK i komisji Millera, to ja przede wszystkim na nagraniach nie słyszałam żadnego uderzenia o brzozę.

Odniosła Pani wrażenie, jakby mąż, tuż przed katastrofą, się żegnał. Jak to wyglądało?

– Czasami ludzie, choć nie możemy tego wytłumaczyć, mają głęboką intuicję i odczucia, których nie jesteśmy w stanie nazwać i wyartykułować. To przeczucie.

Teraz, jak wszystko składam sobie w całość, to widzę, w jaki sposób mogę te zachowania męża interpretować. On po prostu jakby przeczuwał zagrożenie. Czasami człowiek takie rzeczy wyczuwa. W ostatnich tygodniach dużo latał i jeździł po Polsce, odwiedzał ludzi, tak jakby się z nimi żegnał. Dwa dni przed śmiercią powiedział też, kogo widziałby na swoim stanowisku.

Teraz trudno powiedzieć coś z całą pewnością. Nie mam już męża. Nie mogę go dopytać.

Sama cały czas drążę i każdego dnia zastanawiam się, dlaczego tak się stało. Mąż wierzył i ufał pilotom. Wiedział, że ma ich mało, ale że są to bardzo oddani lotnicy z pasją. Po powrocie z Haiti mąż nagrodził kapitana Arkadiusza Protasiuka – był z niego dumny. Często mówił o pilotach „moi chłopcy”. Bardzo ich szanował, rozumiał i doceniał ich trudny zawód.

Jak wyglądało wasze pożegnanie przed wylotem 10 kwietnia?

– Wylot 10 kwietnia był dla nas, jako rodziny, bardzo wyjątkowym przeżyciem. Mąż po raz pierwszy udawał się do Katynia. 70. rocznica zbrodni katyńskiej to było szczególne wydarzenie i ten wylot był bardzo podniosły.

W tę podróż wybrali się wszyscy dowódcy Sił Zbrojnych. Niektórzy przerwali urlop, żeby lecieć do Katynia. Dla nich wszystkich to było wyróżnienie i zaszczyt, że ktoś o nich pomyślał i że zostali zaproszeni na pokład tego specjalnego samolotu.

Wszyscy byli przekonani, że ten samolot musi być bezpieczny. To musiał być najbezpieczniejszy samolot w naszej ojczyźnie, bo jest rządowy i latają nim najważniejsze osoby w naszym państwie.

Miała Pani okazję być w Katyniu?

– Dopiero po śmierci męża. Dokończyłam jego lot. Dopełniłam. A teraz za niego bronię prawdy.

(RZ)

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/ewa-blasik-dla-onetu

 

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , , , | Leave a Comment »

Polscy uczeni siedzą cicho, bo boją się o siebie !!! SMOLEŃSK – Polska

Posted by edgier25 w dniu 6 lutego 2013


Smoleńsk to już nie tragedia ……..

To zasługuje na miano KLĄTWY !

LUDZIE  ZWIĄZANI ZE SPRAWĄ SMOLEŃSKA MAJĄ SKŁONNOŚCI DO SAMOBÓJSTW ?

 

Co się działo na debacie o Smoleńsku? „

Polscy uczeni siedzą cicho, bo boją się o siebie”

– W Polsce większość uczonych siedzi cicho, ze zrozumiałych względów. Ludzie boją się o siebie – przekonywał w Uniwersytecie Kardynała Wyszyńskiego jeden z doradców zespołu Macierewicza prof. Grzegorz Szuladziński. W czasie konferencji prowadzący próbowali dowodzić, że katastrofa smoleńska została spowodowana dwoma wybuchami – pisze dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”

– Raport komisji jest świadectwem upadku państwa, Polska w Smoleńsku upadła na kolana – przekonywał prof. Kazimierz Nowaczyk z USA, jeden z głównych doradców zespołu Antoniego Macierewicza, na konferencji pt. „Debata Smoleńska”. Razem z prof. Nowaczykiem ustalenia państwowej komisji podważali profesorowie Wiesław Binienda (USA) czy Wacław Berczyński (Kanada). Honorowymi gośćmi byli członkowie rodzin ofiar katastrofy. Nie zabrakło też Jarosława Kaczyńskiego, którego powitano owacją.

 

„Wierzymy w to”

Doradcy zespołu Macierewicza przekonywali m.in., że katastrofa smoleńska była spowodowana dwoma wybuchami, z których pierwszy miał nastąpić w kadłubie, a drugi na skrzydle. – Nie mogło się stać inaczej, przy takim rozrzuceniu kawałków. Wierzymy w to – dowodził prof. Grzegorz Szuladziński. Przekonywał też, że w tej sprawie „w Polsce większość uczonych siedzi cicho, ze zrozumiałych względów”. – Ludzie boją się o siebie – mówił prof. Szuladziński

Organizatorzy spotkania – Doktoranci dla Rzeczypospolitej – zaprosili na nie ekspertów z państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Ci jednak zaproszenia nie przyjęli, tłumacząc, że nie będą rozmawiać z politykami. W czasie samej konferencji nie było czasu na polemikę z publicznością. – Pytań nie przewidujemy – usłyszał jeden z uczestników spotkania, który chciał zabrać głos.

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, Każdy ch... na swój strój, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , | 9 Komentarzy »

SMOLEŃSK – TEN FILM MUSISZ ZOBACZYĆ !

Posted by edgier25 w dniu 3 lutego 2013


Opublikowano 16 sty 2013

Film „Anatomia upadku” stanowi podsumowanie dwóch lat wysiłków. Z jednej strony ogromnej pracy strony społecznej, naukowców, ekspertów, dziennikarzy usiłujących dojść prawdy, z drugiej — nie mniej uporczywych działań władzy, aby tę prawdę ukryć, zbagatelizować, obśmiać lub przemilczeć, co znakomicie ukazuje zaprezentowana taktyka premiera.

Anita Gargas wróciła ze swoją ekipą do Smoleńska. Pewnie udała się tam nie po raz ostatni, chociaż coraz trudniej przychodzi jej znajdować nowe dowody. Okolica zmieniła się nie do poznania. Teren katastrofy zasypano grubą warstwą ziemi, na której położono betonowe płyty. Wycięto wszystkie drzewa, skłaniające do niewygodnych pytań, dlaczego oprócz „pancernej brzozy” maszyna nie uszkodziła żadnego z okolicznych drzew. Nie ma autokomisu, miejsce tragedii zasłonił pawilon handlowy…

Tego filmu na pewno długo nie zobaczymy w powszechnie dostępnej, popularnej telewizji. To film zbyt niebezpieczny – ale nie tylko dla smoleńskich manipulatorów ze szczytów władzy i wielkich mediów. To film groźny dla tych, którzy zadowoleni są z milczenia większości, z odwracania wzroku od tragedii smoleńskiej milionów naszych rodaków. To materiał, który naprawdę może zbudzić obojętnych.

Tak, wciąż jestem pod wrażeniem „Anatomii upadku”, najnowszego filmu dokumentalnego Anity Gargas. Miałem możliwość obejrzeć go na pokazie prasowym zorganizowanym przez redakcję „Gazety Polskiej”. I z serca państwu ten dokument rekomenduję. To produkcja tak ważna dla sprawy wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, że każdy kto może 16 stycznia powinien kupić „Gazetę Polską” z dołączonym materiałem. A jeśli mamy w rodzinie czy wśród znajomych osoby, które wciąż wierzą w rządową wersję tragedii z 10 kwietnia 2010 roku, to zaprośmy ich na pokaz. I obiecajmy, że jeżeli po pięciu minutach poproszą o wyłączenie filmu, to zrobimy to. Zapewniam – nie poproszą.

W tym filmie prawie nie ma narratora. Czasem autorka mówi tylko, że jedziemy tu lub tam, rozmawiamy z tym czy innym. Ale żadnego komentarza, żadnej publicystyki. Przemawiają fakty, cytaty, dokumenty. Twarde, sprawdzone, weryfikowalne. Mówią świadkowie, najlepsi naukowcy, mówią przekonująco. Autorka nie stawia kropki nad i, zostawia widzom możliwość wyciągnięcia wniosków, ale są one jednoznaczne: na pokładzie tupolewa doszło do wybuchów.

Największe wrażenie robią jednak próby znalezienia odpowiedzi na najprostsze pytania u przedstawicieli władz. Donald Tusk rzuca grepsy, żarciki ale nie chce pozwolić by Anita Gargas zadała mu choć jedno konkretne pytanie. By musiał na nie odpowiedzieć. Nasz twardziel po prostu… ucieka. Kilkakrotnie. Dziennikarka grzecznie i pokornie występuje o wywiad także z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. Ten jej nawet daje słowo, że do końca listopada porozmawia z nią. Nie rozmawia.

Na wywiad godzi się tylko pułkownik Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej. I jest to wywiad kompromitujący. Nie tyle dla pułkownika, który profesjonalnie do końca zachowuje kamienną twarz, ale dla państwa, które reprezentuje. Nie wie, nie widział, nie sprawdzono. Nawet oględziny miejsca tragedii w Smoleńsku – przyznaje Rzepa – pozostawiono Rosjanom.

Mówi też profesor Marek Żylicz, który pracował w komisji Millera. Starszy sympatyczny pan, miał może i dobrą wolę, ale dopiero dziś przyznaje, że Edmund Klich, polski akredytowany, szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, zachowywał się w sposób urągający powadze sytuacji. Profesor Żylicz opowiada porażające o tym historie, klepie się wreszcie po udach z rezygnacją, pyta jak tak można było… No właśnie, jak tak można było?

 

Posted in CIEKAWOSTKI, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, Każdy ch... na swój strój, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , , , | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: