edgier25

WordPress – Wiadomości

Posts Tagged ‘UFO’

JAPONIA MA DOWODY O UFO Z ROSWELL !

Posted by edgier25 w dniu 28 września 2015


UFO istnieje! Odkryli to Japończycy!

Szok i niedowierzanie! Japońscy naukowcy dotarli do dokumentów FBI, z których wynika jasno – Amerykanie wiedzą, że kosmici istnieją i przylatują na Ziemię. Znaleziono wielkie latające spodki i trzy istoty pozaziemskie! Sprawdź, jak wyglądają.

5b865-ufoludek

 ( .. to sprawdź jak wyglądają jest tylko jak widać w postaci pisanej  , a szkoda skoro to taki potężny dowód , a za taki niestety musi uchodzić bo innych potwierdzonych dowodów nie ma – ten jest pierwszy)

 

galeria1

ufo w polsce – Trląg( Janikowo) kujawsko-pomorskie – ok. 20 km od Wylatowa tak jakby na            potwierdzenie tego fenomenu, który jest znany wszystkim na całym świecie.

Kosmici istnieją naprawdę, a FBI ukrywa swoją wiedzę na ten temat! Do tak szokujących wniosków doszli japońscy naukowcy z Hakui Centre for UFO Research. Dotarli do tajnych dokumentów z USA, w których agenci FBI opisali znalezione w Nowym Meksyku latające spodki, a w nich martwych kosmitów.Jak wyglądali?

Wyglądali jak ludzie, ale mieli około metra wzrostu i ubrania z metalu. Nie wiadomo, kiedy dokonano odkrycia, może niebawem naukowcy ujawnią szczegóły   dokumentów.

Posted in Uncategorized | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

UFO ? NAMIERZANE PRZEZ WOJSKOWY SAMOLOT – 4 MIN. NAGRANIA

Posted by edgier25 w dniu 26 września 2015


Ponad cztery minuty kamery amerykańskiego samolotu wojskowego filmowały niezidentyfikowany obiekt nad miastem Aguadilla w Puerto Rico. Obiekt leciał nad morzem, później podzielił się i zniknął w wodach oceanu.

O zdarzeniu, do którego doszło 25 kwietnia 2013 roku podczas rutynowego patrolowania granicy przez amerykański samolot,

snapAHD687 2015-09-27, 00_56_06

Dopiero teraz informacja przedostała się do opinii publicznej.

Obiekt został zauważony przez załogę nad miastem Aguadilla i początkowo wyglądał jak czerwony punkt na niebie. Piloci skontaktowali się z wieżą. Zazwyczaj jeśli wojsko prowadzi eksperymenty ze swoimi prototypowymi samolotami, powiadamia kontrolę lotów, ale piloci od kontrolerów usłyszeli, że czerwony punkt widać też z lotniska, ale nikt nie wie, co to jest.

Jest to pierwszy film z takim  długim przebiegiem jeżeli chodzi o materiał dopuszczony dla każdego widza. Faktem jest to iż materiał został dość długo przetrzymany zanim ujrzał światło dzienne jako możliwy do ogólnego wykorzystania .

W pewnej chwili na filmie pojawia się jakby drugi obiekt ….? może i był po co ?  może został zastąpiony pierwszy o ile był to dron . Dron latając z taką prędkością wokoło samolotu musi utracić swoją moc i w rezultacie wylądować .

Posted in Uncategorized | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

Spotkanie z pozaziemska cywilizacją. Dalajlama wypowiedź.

Posted by edgier25 w dniu 13 stycznia 2014


Dalajlama wezwał,

aby się przygotować na spotkanie z obcymi

Zaproszony na Uniwersytet w Portland tybetański przywódca wygłosił przemówienie, w którym opowiadał na temat wszechświata i miejsca w nim człowieka. Ku zaskoczeniu słuchaczy cześć jego wypowiedzi dotyczyła istot pozaziemskich.

Zwykle tematyka taka nie gości na oficjalnych spotkaniach, dlatego to, co mówił Dalajlama jest co najmniej zaskakujące. Stwierdził on, że wielkie spotkanie z pozaziemska cywilizacją nie jest daleko. Lama zachęcał studentów, aby przygotowali się do tego momentu.

„Wkrótce będziemy podejmowali gości z innej galaktyki. Są to takie same osoby. Może mają nieco inny wygląd, ale w rzeczywistości są tacy jak my. To są czujące istoty. Musimy zrozumieć, że obcy są istotami, które czują w taki sam sposób jak my, nawet jeśli różnią się wyglądem” – powiedział Dalajlama

cytat wyrwany został z portalu ZNZ – zmiany na ziemi.

Szczerze mówiąc , gdyby kto inny wygłosił taki komentarz stwierdziłbym ,że pierdoli jak mały Kaziu po dużym piwie. Dalajlama – Człowiek tego pokroju o wielkiej charyzmie  raczej zaznaczam raczej nie wdawałby się teorię związaną z obcymi , ufo itd.  głosząc jak to można śmiało nazwać herezje i to w wykładzie na uniwerku. Przytoczony odmienny wygląd jak i uczucia jakim się odznaczają  obcych w stosunku do nas jest mocnym argumentem. Wygląda to tak jakby do spotkania już doszło –  jak to się mówi nie oficjalnie.

Pisząc to czuję się jak ten przysłowiowy osioł z kreskówek..?  No dobra – skoro ja mam takie odczucie to jak powinien się czuć duchowny z Nepalu ????

Wiedza jaką dysponuje  Dalajlama – przewyższa  potencjalnych świeckich zjadaczy naukowych co daje do myślenia w zakresie  sensu zabrania głosu w tej tonacji.  Jest coś w narzeczu i należy śledzić uważnie co się wydarzy.

Wypowiedź Dalajlamy dziwnie zbiegła się z wysłaniem w kosmos chińskich satelitów ze szperaczem księżycowym włącznie – do czego zmierzam ? Jeżeli faktem będzie ,że na księżycu chiński łazik znajdzie takie ślady i zostanie to podane do publicznej wiadomości  –  Dalajlama straci twarz bo kto jak kto , ale przedstawiciele typu Dalajlamy wiedzą czy pozostałości po jakieś cywilizacji istnieją w sposób namacalny. Swoją drogą dla nas taka wiadomość dała by potwierdzenie co do prawdziwości wykonanych fotografii księżyca z naniesionymi na nań architekturą.

Drugie dno jakie może mieć swoje miejsce jest osławiony Projekt Blue Beam – czyli ukręcą z gówna bat i karzą wierzyć  , że tak właśnie jest. Autorytet Dalajlamy byłby nie zastąpiony w przekazywaniu informacji o wczesnym nadejściu nieznanego.  Ten facet nie ma nic już do stracenia lecz może zyskac troszkę czasu dla swoich , a jak wiemy tam miodu nie ma.

Trzecie rozwiązanie jakie za sobą niosą takie tematy jest zwykłe przeinaczenie wypowiedzi , gdzie Dalajlama wygłosił swój pogląd w sposób mało kontrowersyjny na zasadzie >WE WSZCHŚWIECIE NIE JESTEŚMY SAMI , NIE WAŻNE JEST JAK WYGLĄDAJĄ , A MOGĄ WYGLĄDAĆ  INACZEJ NIŻ MY , ALE MUSZĄ MIEĆ UCZUCIA LUB MOGĄ MIEĆ UCZUCIA  – czy coś w tym rodzaju?? 

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE W KOSMOSIE, CIEKAWOSTKI, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, Każdy ch... na swój strój, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA, SEKTY, SF, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, UFO, Uncategorized, WAŻNE, ZJAWISKA PARANORMALNE | Otagowane: , , , , , , | Leave a Comment »

ARMADA UFO WIDZIANA PRZEZ TŁUMY W KOLUMBII – FAKTY.

Posted by edgier25 w dniu 2 grudnia 2013


Do niecodziennego  zjawiska jak i obserwacji zmasowanych ruchów UFO przez tłumy gapiów do których doszło w Kolumbii.

To wydarzenie zarejestrowane zostało w mieście Perejra  w dniu 8 listopada br. Z tych ujęć kamer nie widzimy odległości , a właściwie ciężko oszacować dystans.

Inne źródła mówią o tych obiektach jako ORBS co może wskazywać na niewielkie gabaryty tych obiektów. Mówiąc formalnie ufo – każdy z nas ma na myśli obiekty w postaci spodków lub coś do nich podobnego , ale żeby tak było obiekty te musiały by być bardzo wysoko żeby z ziemi były widoczne jako świecące punkty, a to z kolei wskazywałoby na  inwazję bo inaczej tego nazwać się nie da . Podobne zdarzenie zarejestrowane zostało również w Meksyku.

Gdyby faktycznie były to obce nam obiekty to na pewno  będą widoczne jeszcze nie raz . Puki co  należy na to patrzeć z dystansem .

Informacje zaciągnięto ze strony:

Innemedium.pl

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE W KOSMOSIE, CIEKAWOSTKI, FILOZOFIA, PARANORMAL, SF, UFO, WAŻNE, ZJAWISKA PARANORMALNE | Otagowane: , , , , , | Leave a Comment »

UFO W ROSJI – TEMAT OTWARTY

Posted by edgier25 w dniu 30 października 2013


Jak widać w Rosji są ludzie, gdzie tematy związane z UFO nie są tematami tabu lecz są  czymś o czym się rozmawia w sposób otwarty . Wypowiadają się ludziska z różnych sfer – są mieszkańcy miejscowości, gdzie miały miejsce pojawienia się ufo , opowiadają o katastrofach , które się wydarzyły na ich terenie. Wypowiadają się przedstawiciele  władz i ludzie z kręgów naukowych  z materiałami poglądowymi  odnośnie zaistniałych tam sytuacji.  Film , a właściwie cała seria poświęcona ufo jest w języku rosyjskim co daje pewien niesmak – lecz dla tych , którzy choć troszkę znają ten język jest czymś rewelacyjnych i tu należy żałować braku czegoś podobnego w naszym polskim wydaniu, a byłby to lepszy repertuar od jakiegoś gówna w tvn czy polsacie.  

Tajne obszary : UFO . Kronika klęsk
Każdy film opowiada o niezwykłym zjawisku , które jest trudne do wytłumaczenia . Tygodniowo widzowie poznają anomalnych stref , marzeń prorocze , ludzi paranormalnych i nadprzyrodzonych i UFO . Autorów programu rozważyć wszystkie punkty widzenia – z fantastycznie realistycznym . Świadkowie i uczestnicy wydarzeń, opowiedzą o swoich doświadczeniach , czy to, co musiał stawić czoła . Komentarze ekspertów pomogą wyjaśnić pewne zjawisko z naukowego punktu widzenia, potwierdzające lub zaprzeczając możliwości istnienia 

 

edgier25

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE W KOSMOSIE, CIEKAWOSTKI, FILOZOFIA, HISTORIA, PARANORMAL, SF, UFO, WAŻNE | Otagowane: , , , , , , , , | Leave a Comment »

FEMA-KOMETA ISON-WIARA (co mają wspólnego te 3 tematy ?)

Posted by edgier25 w dniu 16 września 2013


Śledząc  inne portale internetowe można natrafić na ciekawe i dość specyficzne tematy znane i związane z zagładą świata, które to miało mieć swój punkt kulminacyjny w grudniu 2012 roku.

Kiedy przepowiednie wszelkiej maści znawców tematu nie potwierdziły się ,a kalendarz Majów poszedł do lamusa na następne parę tysięcy lat – ludzkość odetchnęła z wielką ulgą, ale czyżby? Nie zapominajmy o jednym bardzo ważnym fakcie ( ważne jest kto pisze owszem – lecz jeszcze ważniejsze jest to kto czyta i tłumaczy teksty!!!) Pomyłka w ustaleniu daty  na rok , 5 lat , 10 czy też 50 nie robi różnicy dla Ziemi. Wiemy o obiekcie , który przemierza bezkres kosmosu i przelatuje przez naszą galaktyką co 3 600  lat  to skąd u diabła dzisiejsi pseudo naukowcy mają wiedzieć co to jest i skąd przybywa?  Pytania rodzą następne i tak w niskończoność, a końca nie widać …….  

Czym jest kometa ISON  ?  

Przyglądając się zamieszczonym zdjęciom można mieć obawy ,że nie jest to tylko kupa gówna na zasadzie lodu , metali i gruzu kosmicznego lecącego w pewnej harmonii i szyku.  Kometa ma przelecieć dość blisko Marsa – szacowana odległość jest na 300 000 km. , ale już inni dementują to i twierdzą ,że kometa może uderzyć  w czerwoną planetę – co nie jest optymistyczną wiadomością dla nas tu na Ziemi. Wcześniejsze źródła informowały nas od długości ogona komety i jest ona niebagatelna +- 900 000 km co może dawać wyobrażenie na wielkość obiektu pędzącego w tej otchłani.

JĄDRO KOMETY MA WIELKOŚĆ OKOŁO  5 KILOMETRÓW CO NIE ZNACZY ,ŻE NIE JEST WIĘKSZA .

Należy też zwrócić uwagę na lot komety i jej sposób przemieszczania, a jak wiemy galaktyki i inne ciała niebieskie poruszają się spiralnie to kometa ISON razem ze swoim towarzystwem  wygląda jak wielkie wiertło kosmosu.

I tak FEMA -agencja rządowa USA odpowiedzialna za bałagan wewnętrzny kraju postanowiła zrobić zakupy żywności i uzbrojenia na nie spotykana skalę – dlaczego teraz ?  Jedni mówią o przygotowaniach do wojny ????  tylko ,że fema jest agencją jak już wspomniałem odpowiedzialną za to co dzieje się w kraju więc pytanie się samo nasuwa  Z KIM CHCE WALCZYĆ FEMA CZYŻBY Z AMERYKANAMI ? Inni patrzą jeszcze dalej i upatrują to dozbrajanie z chomikowaniem żarcia ze względu na obecność już nie tak daleką komety ISON ( International Scientific Optical Network ) . Chodzą słuchy o tym jak bardzo ta kometa jest niebezpieczna i jest jakby nie patrzył. Nikt , ale to nikt w przeszłości nie miał z tym zjawiskiem do czynienia więc i tęgie łby od myślenia są przeciążone na maxa bez żadnego konkretnego pozytywu co do wspomnianej komety .  Kometa ISON jest kometą zjawiskową i różni się od innych pozostałych już nam znanych. Poniżej zaprezentuję parę fotek i filmików z YT .

….Dalej , kościół również przestał widzieć tylko i wyłącznie głupiego diabła z rogami i krowim omiataczem , a za to zaczął wtórować innym i postanowił widzieć to w bardziej kolorowym wydaniu- jako kogoś inteligentnego  o konkretnym wizerunku bez sprecyzowania obrazu no bo skąd? Watykan już nie zaprzecza o możliwości istnienia obcych cywilizacji i życia w kosmosie, a to dlatego ,że społeczeństwa nie są już głupie i nie dają się wrabiać w totalitaryzm umysłowy. Jedynym mankamentem może być brak wiedzy lub też jego zatajanie .

Hans Zimmer – Time , a czas pokaże nam już niebawem  co los nam przyniesie ?

Czy można takimi tematami ludzi straszyć ? Można , ale proszę mi zaufać boją się tego bez wyjątku wszyscy  ! I ci , którzy piszą , i ci którzy czytają i cała reszta , która nie dopuszcza do siebie myśli o nieuchronnym – bo tego nie wie NIKT !  Natomiast warto wiedzieć co się dzieje w świecie i nie tylko .

(edgier25)

FEMA:

ry105

„Zaraz po wydarzeniach z 11 września 2001 roku Kongres przegłosował prawo nazwane Aktem Patriotycznym.  Kilkuset stronicowy dokument pojawił się zaraz w następnym tygodniu po zamachu, ale wtedy nikt nie zadawał pytań jak to się stało i kto go przygotował, najważniejsze, że miał nas uchronić przed następnym atakiem. Dokument ten podpisany natychmiast przez prezydenta Busha oddał w ręce nowopowstałej Federalnej Agencja Zarządzania Niebezpieczeństw ( FEMA) nieograniczoną władzę. Spowodował także stworzenie Departamentu Wewnętrznego Bezpieczeństwa  DHS (Department of Homeland Security) w formie regularnej zmilitaryzowanej policji uzbrojonej w najnowszą technikę pola walki, włączając w to lotnictwo i broń pancerną. Przez ostatnie 12 lat FEMA urosła do poważnej siły, a niektórzy specjaliści twierdzą, że posiada więcej środków niż armia Stanów Zjednoczonych. W ostatnich tygodniach komisja senacka przeprowadziła kontrolę Narodowej Gotowości, która wykazała, że FEMA wyraźnie szykuje się do jakiejś „nieoczekiwanej” sytuacji kryzysowej. Oto niektóre z ostatnich zarządzeń i zakupów tej federalnej organizacji.

FEMA zakupiła:

– 14,200,000 MRE (Pożywienie gotowe go spożycia) wojskowych racji żywnościowych z wbudowanym podgrzewaczem pokarmu z dostawą przed  01-10-2013do Regionu III obejmującego stany- Pensylwania, Virginia, West Virginia, Delaware, Dystrykt Columbia, Maryland;

– 2,000,000 pojemników/saszetek  z wodą  z dostawą przed 01-10-2013 do Regionu III obejmującego stany- Pensylwania, Virginia, West Virginia, Delaware, Dystrykt Columbia, Maryland;

– 13,600,000 MRE (Pożywienie gotowe go spożycia) wojskowych racji żywnościowych z wbudowanym podgrzewaczem pokarmu do Austin Texas z dostawą przed 01-10-2013,

– 9 tygodniowy trening dla żołnierzy ONZ na terenie USA. Kursy walki w terenie zabudowanym, używania amerykańskiego sprzętu wojskowego i broni, nauka podstaw angielskiego. Kursy trwają od początku lipca, obejmują 360,000 cudzoziemskich żołnierzy i zakończyć się mają przed 01-10-2013;

– 2100 MRAP (samochody odporne na wybuchy min przeciwpancernych) z dostawą przed 01-10-2013;

– Zakaz wydawania urlopów dla żołnierzy Armii Stanów Zjednoczonych w okresie od 28 września do 5 października 2013;

– Doroczny trening dotyczący kontroli społecznych protestów grupy uderzeniowej North Comand odbędzie się od 28 września 2013;

– Wszyscy agenci DHS muszą przejść trening w używaniu broni krótkiej, gładko lufowej i broni szturmowej i zaliczyć test przed 28-09-2013;

– Po raz pierwszy w historii przeprowadzony będzie test wszystkich urządzeń lokacyjnych GPS posiadanych przez DHS w zastosowaniu taktycznym w dniu 29-09-2013;

– Zgodnie z federalnym nakazem FEMA i DHS muszą przygotować się przed 01-10-2013 do pomocy mieszańcom metropolii amerykańskich na wypadek niebezpiecznych zmian pogodowych;

– Ponad 300 okręgów szkolnych w USA zaopatrzyło się w „trzydniowe pakunki bezpieczeństwa” dla uczniów z dostawą przed 01-10-2013;

– Wszystkie oddziały Gwardii Narodowej muszą zakończyć dwutygodniowy trening kontroli społecznych protestów i naturalnych katastrof przed 30-09-2013;

– Codzienne nadawanie sygnałów bezpieczeństwa w radio i TV rozpocznie się z dniem 25-09-2013 i trwać będzie do 02-10-2013;

– Oddziały ochrony pogranicza muszą odbyć wspólny 10 dniowy trening do 26-09-2013;

– W marcu DHS złożyły zamówienie na 1,600,000,000 sztuk amunicji. Według danych z ostatnich kilku lat w okresie najcięższych walk w Iraku armia wystrzeliwała mniej niż 6 milionów sztuk amunicji na miesiąc. Zakupy DHS wystarczą na 20 lat intensywnych działań wojennych, czyżby na terenie USA?”

na tej stronie można doczytać resztę – materiał pochodzi z 11 stycznia 2012 roku

https://edgier25.wordpress.com/fema-rzadowe-obozy-koncentracyjne-w-usa/

edgier25mini

KOMETA ISON

Do tego tematu nadają się najlepiej materiały poglądowe ze świeżymi danymi i nowymi obrazami komety , a przynajmniej tak można ja nazywać do czasu rozwiązania się tego zagadnienia i to już niedługo. ( materiał w j.angielskim szkoda)

snapAHD040 2013-09-17, 00_42_06

Jakby nie mówić to ciało niebieskie nazwijmy je tak umownie na razie do czasu jego przelotu w listopadzie  br.  Zdjęcia wykonane za pośrednictwem teleskopów  zamieszczone w powyższych materiałach jasno zobrazowały obiekt, a właściwie całą  masę obiektów lecących w zwartym szyku jak widać na foto nie ma tolerancji błędów no chyba ,że ta cała impreza z tą kometą jest chytrą zagrywką w celu odwrócenia uwagi od naszych przyziemnych spraw i tu ponownie wracamy do zagadnień wojny i wszystkiego z tym faktem związanych.

WIARA-KOŚCIÓŁ-PRZEPOWIEDNIE

I chociaż poniższy tekst wygląda jak ściema i posiada dużo chęci do ostrzyżenia owiec  z kasy ze swoistym namaszczeniem do zakupu książki to postanowiłem go dołączyć ze względu na jego dość specyficzną przynależność co do czasu i do tematyki. 

Powtórne przyjście Chrystusa

CZY WIERZYSZ W TO, ŻE POWTÓRNE PRZYJŚCIE CHRYSTUSA NASTĄPI W CZASIE TWOJEGO ŻYCIA? 
WEDŁUG TEJ KSIĘGI OBECNE POKOLENIE BĘDZIE ŚWIADKIEM POWTÓRNEGO PRZYJŚCIA CHRYSTUSA. 

Księga ta zawiera serię natchnionych, Bożych orędzi, które otrzymuje pewna żyjąca w Europie kobieta, znana jako Maria Bożego Miłosierdzia, twierdząc, że dostaje je od Boga codziennie, od 8 listopada 2010 roku. Pomimo że Maria posiadała niewielką wiedzę na temat Biblii, to jednak orędzia usiane są licznymi biblijnymi odniesieniami, symboliką i tajemnicami i poruszają m. in. następujące kwestie:

 

  • Przekaz tych Orędzi, znanych jako Księga Prawdy, co zostało przepowiedziane w Księdze Daniela

  • Upadek Kościoła Rzymskokatolickiego i jego przejęcie przez fałszywego proroka, który opanuje także wszystkie kościoły.

  • Powtórne Przyjście Chrystusa, zapowiadające Nową Jerozolimę, Nowy Raj na ziemi 

  • Wygnanie szatana na 1000 lat Jezus, Baranek Boży, łamie obecnie Pieczęcie i ujawnia przez Swojego siódmego posłańca tajemnice zawarte  w Księdze Objawienia.

Maria mówi, żee ona jest tym siódmym posłańcem, wysłanym, aby przygotować świat na Powtórne Przyjście Jezusa.

druga przesłanka

Bułgarski mistyk Petyr Dynow (1864-1944), znany również jako Beinsa Duno, był uważany za osobę o bardzo wysokim poziomie świadomości oraz niezrównanego muzyka.Przez całe swoje życie był przykładem czystości,mądrości inteligencji i kreatywności.Kilka dni przed odejściem z tego świata, znajdując się w głębokim transie,wypowiedział poniższe proroctwo na temat naszych trudnych czasów, „końca świata” oraz nowego złotego wieku ludzkości. Michael Brine.

   Świadomość ludzka przemierzyła w czasie bardzo długi okres mroku. Obecnie faza ta, którą Hindusi zwą kali jugą, dobiega końca. Jesteśmy obecnie na granicy dwóch epok: kali jugi i nowej ery, w którą właśnie wkraczamy.

   Dochodzi już do stopniowej poprawy w myśleniu, odczuwaniu i działaniach człowieka, jednak wszyscy zostaną wkrótce poddani działaniu Boskiego Ognia, który oczyści i przygotuje ich do Nowej Ery. Człowiek wzniesie się na wyższy poziom świadomości nieodzownej dla jego wkroczenia w Nowe Życie. Tak właśnie należy rozumieć Wniebowstąpienie.

   Upłynie jeszcze kilka dziesięcioleci, zanim nadejdzie ten Ogień, który przemieni świat i przyniesie mu nową moralność. Ta potężna fala nadchodzi z kosmosu i ogarnie całą Ziemię.Wszyscy, którzy będą się sprzeciwiali, zostaną zabrani i przeniesieni gdzie indziej.

   Mimo iż nie wszyscy mieszkańcy tej planety znajdują się na tym samym etapie ewolucji, nową falę odczuje każdy.Ta transformacja dotknie nie tylko Ziemi, ale i ogarnie cały Kosmos.

   Najlepsze i jedyne, co może człowiek teraz zrobić, jest zwrócenie się do Boga Ojca i świadome poprawienie doskonałości duchowej, aby podnieść poziom swoich wibracji, tak by znalazły się one w harmonii z potężną falą, która wkrótce nadejdzie.

   Ogień, o którym mówię, który towarzyszy nowym warunkom oferowanym naszej planecie, ożywi, oczyści i zrekonstruuje wszystko:materia zostanie udoskonalona,wasze serca zostaną uwolnione od bólu, kłopotów, niepewności i staną się rozświetlone, wszystko zostanie ulepszone, podniesione,myśli, uczucia i negatywne działania zostaną pochłonięte i zniszczone.

   Wasze obecne życie to niewola, ciężkie więzienie. Zrozumcie swoją sytuację i uwolnijcie się od tego. Powiadam wam: – wyjdźcie ze swego więzienia! Zaprawdę żałosny to widok, kiedy widzi się tak wiele zwodzenia, tak wiele cierpień, taką niezdolność zrozumienia, gdzie leży wasze prawdziwe szczęście?.

   Wszystko, co jest wokół nas,wkrótce sczeźnie i zniknie.Nic z obecnej cywilizacji i jej perwersji nie pozostanie.Cała Ziemia dozna wstrząsu i nie pozostanie żaden ślad po tej błędnej kulturze, która trzyma człowieka w jarzmie ignorancji.Trzęsienia ziemi nie są tylko mechanicznym zjawiskiem. Ich celem jest również rozbudzenie intelektu i serc ludzkich, tak by ludzie uwalniali się od swoich błędów i swojej głupoty i zrozumieli, że nie są jedynymi we wszechświecie.

   Nasz układ słoneczny przemierza obecnie region Kosmosu, w którym zniszczona konstelacja pozostawiła po sobie swoje ślady, pyłu demonicznego.To przechodzenie przez tę skażoną przestrzeń jest źródłem zatruć nie tylko mieszkańców Ziemi, ale również wszystkich planet naszej galaktyki. Jedynie słońca nie dostały się pod wpływ tego nieprzyjaznego środowiska.Region ten nosi nazwę „trzynasta strefa”, inni zaś nazywają go „strefą przeciwieństw”. Nasza planeta znajdowała się w tym regionie przez tysiące lat i w końcu zbliżamy się do wyjścia z tej mrocznej przestrzeni i wejścia do bardziej uduchowionego regionu,w którym żyje więcej rozwiniętych inteligentnych istot.

   Ziemia znalazła się obecnie w fazie wstępującej i każdy powinien zharmonizować się z prądami Wniebowstąpienia. Ci, którzy tego nie zrobią, stracą szansę w postaci dobrych warunków do podźwignięcia się, jakie będą zaoferowane w przyszłości. Pozostaną w tyle w rozwoju i ich dusze będą musieli czekać miliony lat na nadejście kolejnej fali wstępującej.

   Ziemia, układ słoneczny,Wszechświat – wszystko to zostanie zwrócone w innym kierunku pod wpływem impulsu Miłości. Większość z was wciąż traktuje Miłość jako coś niepoważnego, ale wiedzcie, ze to najpotężniejsza ze wszystkich sił! Pieniądz i władza są wciąż otaczane czcią, jak gdyby bieg waszego życia od nich zależał.W przyszłości wszystko będzie podporządkowane Miłości i wszystko będzie jej służyć. Ale dopiero cierpienia i trudności rozbudzą świadomość człowieka. Zapisane w Biblii przerażające przepowiednie proroka Daniela odnoszą się właśnie do tej nadchodzącej epoki.

   Będą powodzie, huragany, ogromne pożary i trzęsienia ziemi, które zmiotą wszystko. Krew będzie płynęła obficie. Wybuchną rewolucje i w licznych miejscach na Ziemi dojdzie do okropnych eksplozji.Tam, gdzie teraz jest ziemia, nadejdzie woda, a gdzie jest woda,wyłoni się ląd.Bóg jest Miłością, a mimo to będziemy świadkami chłosty, odpowiedzi Natury za zbrodnie popełnione przez człowieka przeciwko jego Matce,Ziemi, od początku nocy czasu. Po tych cierpieniach ci, którzy ocaleją, elita, doświadczą Złotego Wieku, harmonii i nieskończonego piękna.Tak więc utrzymujcie pokój i wiarę, kiedy nadejdzie czas cierpień i terroru, albowiem napisane jest, że żaden włos nie spadnie z głowy sprawiedliwego. Nie zniechęcajcie się i czyńcie tak, by osiągnąć wyższą doskonałość duszy, serca i umysłu.

   Nowa era szóstej rasy.
   Nie macie pojęcia o wspaniałej przyszłości, jaka was czeka. Nowa Ziemia już wkrótce ujrzy swój dzień. Za kilkadziesiąt lat praca stanie się mniej ekscytująca i każdy będzie miał czas na duchową, intelektualną i artystyczną działalność.Problem relacji pomiędzy mężczyzną i kobietą zostanie ostatecznie rozwiązany i nastanie harmonia, która umożliwi każdemu realizację jego aspiracji. Stosunki w parze zyskają podstawę w postaci wzajemnego respektu i poważania. 
   Ludzie będą podróżować po różnych płaszczyznach przestrzeni i przekroczą międzygalaktyczną otchłań. 
   Będą badali ich naturę i bardzo szybko będą w stanie poznać Boski Świat, zjednoczyć się z Głową Wszechświata. 
   Nowa Era jest erą szóstej rasy.Wasze przeznaczenie polega na przygotowaniu się do niej, powitanie jej i życie zgodnie z jej zasadami. Szósta rasa narodzi się wokół idei braterstwa.Nie będzie już konfliktów wynikających z partykularnych interesów – aspiracje każdego będą w zgodzie z PrawemMiłości. Szósta rasa będzie rasą Miłości.Dla niej zostanie utworzony nowy kontynent. Wyłoni się on na Pacyfiku tak, że Najwyższy będzie mógł wreszcie ustanowić swoje miejsce na naszej planecie.

   Założycieli tej nowej cywilizacji nazywamy: Braćmi Ludzkości i DziećmiMiłości.Będą oni niezachwiani w sprawie dobra i będą reprezentowali nowy rodzaj człowieka. Ludzie będą tworzyli rodzinę niczym duże ciało i każdy człowiek będzie w tym ciele reprezentantem jakiegoś organu.Wtej nowej rasie Miłość będzie się manifestowała w tak doskonały sposób, że dzisiejsi ludzie mogą mieć o tym tylko bardzo mgliste pojęcie.

   Ziemia pozostanie terenem sprzyjającym walkom, ale siły ciemności wycofają się i Ziemia zostanie od nich uwolniona. Widząc, że nie ma innej drogi, ludzie przyłączą się do tworzenia Nowego Życia prowadzącego do zbawienia.Trwając w swej bezsensownej dumie, niektórzy do samego końca będą trzymać się nadziei na kontynuowanie na Ziemi życia, które Boski Porządek potępia, ale wszyscy oni w końcu pojmą, że kierowanie światem nie należy do nich.

   Światło dzienne ujrzy nowa kultura.Będzie się opierała, na trzech zasadniczych podstawach: wyniesienie kobiety,wyniesienie łagodnych i skromnych, oraz ochrona praw człowieka.

   Światłość, dobroć i sprawiedliwość zatryumfują – to tylko kwestia czasu. Religie należy oczyścić. Każda zawiera część Nauk Panów Światłości, ale została zaciemniona przez nieustanny napływ ludzkich dewiacji.Wszyscy wierzący będą musieli się zjednoczyć i zgodzić z jedną zasadą, która mówi, że podstawą wszystkich wierzeń jest Miłość, bez względu na religię.Miłość i Braterstwo to wspólna podstawa!

   Ziemia zostanie wkrótce zamieciona przez nadzwyczajne, gwałtowne fale Kosmicznej Elektryczności.
Za kilkadziesiąt lat istoty, które są złe i wiodą innych na manowce, nie będą w stanie podtrzymywać swojej siły życiowej. Zostaną wchłonięte przez Kosmiczny Ogień, który strawi zło, jakie w nich tkwi.Wówczas będą żałować, ponieważ jest napisane, że „każde ciało będzie chwalić Boga”.

   Ziemia, nasza Matka, pozbędzie się ludzi, którzy nie zaakceptują Nowego Życia.Odrzuci ich jak zepsute owoce:Ci ludzie, tak jak i kryminaliści, nie będą mogli już wkrótce odradzać się na tej planecie. Zostaną tylko ci, którzy noszą w sobie Miłość.

   Nie ma na Ziemi miejsca nie skalanego ludzką lub zwierzęcą krwią i musi ona w związku z tym poddać się oczyszczeniu. To właśnie z tego powodu niektóre kontynenty zanurzą się w wodzie, a inne zostaną wyniesione na powierzchnię.

   Ludzie nie podejrzewają, na jakie zagrożenia będą narażeni; Nadal uganiają się za błahostkami i szukają przyjemności.Ci z szóstej rasy będą z kolei w pełni świadomi wagi swojej roli i będą respektowali nawzajem swoją wolność. Będą się żywili wyłącznie produktami pochodzącymi ze świata roślin. Ich idee będą miały siłę umożliwiającą im swobodne krążenie, tak jak powietrze i światło w naszych czasach.Czytajcie rozdział 60 Izajasza, który dotyczy nadejścia szóstej rasy, Rasy Miłości.

   Po tych zgryzotach człowiek przestanie grzeszyć i znowu odnajdzie drogę cnoty. Klimat na całej naszej planecie złagodnieje i nie będzie już dochodziło do jego brutalnych zmian. Powietrze znowu się oczyści, podobnie woda. Pasożyty znikną. Ludzie będą pamiętali swoje poprzednie wcielenia i będą odczuwali przyjemność z tego, że w końcu zostali uwolnieni ze swego poprzedniego stanu.Wtaki sam sposób,w jaki ktoś pozbywa się pasożytów i zeschłych liści na winorośli, działają rozwinięte istoty, aby przygotować ludzi do służenia Bogu Miłości. Stwarzają im dobre warunki wzrostu i rozwoju i tym, którzy chcą słuchać, powiadają: „Nie bójcie się! Jeszcze trochę czasu, a,wszystko będzie w porządku. Jesteście na dobrej drodze.Niech ten, kto chce przekroczyć podwoje Nowej Kultury, świadomie pracuje i się przygotowuje!.

   Dzięki idei braterstwa Ziemia stanie się miejscem błogosławionym i nie trzeba na to długo czekać. Jednak zanim do tego dojdzie, nadejdą wielkie cierpienia, które mają obudzić świadomość.Grzechy gromadzone od tysiące lat muszą być odkupione. Fala żarliwości emanują z wysokości i przyczyni się do zlikwidowania karmy ludzi. Wyzwolenia nie można już dłużej odkładać. Ludzkość musi przygotować się do wielkich prób, które są nieuniknione i przyniosą koniec egoizmowi.Pod ziemią przygotowuje się coś nadzwyczajnego.Wkrótce w Naturze objawi się ambitna i kompletnie niewyobrażalna rewolucja.Bóg zdecydował się na naprawę Ziemi i tego dokona!To koniec starej epoki.Nowy porządek, w którym Miłość będzie królowała na Ziemi, zastąpi stary.Nadszedł ostateczny czas, byśmy się obudzili! Więcej na ten temat ściągniesz z naszej czytelni w przekazie Jezusa Chrystusa “Idzie Nowe”.

zdrowie@powrotdonatury.net.pl

edgier25mini

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE POGODOWE NA ŚWIECIE, ANOMALIE W KOSMOSIE, Bliski wschód wojna w Iranie, CIEKAWOSTKI, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, KOŚCIÓŁ- WIARA, PARANORMAL, POLITYKA, RZĄD NIE CHCE MIEĆ PRZECIWNIKÓW W RZĄDZENIU, SEKTY, SF, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, UFO, Uncategorized, WAŻNE, ZJAWISKA PARANORMALNE | Otagowane: , , , , , | Leave a Comment »

POLECAM – Goście z przyszłości (22 lipiec 2013)

Posted by edgier25 w dniu 26 lipca 2013


edgier25

uwaga, film w języku rosyjskim

Tajemniczy rosyjski „Irkuck i Ułan-Ude. Goście z przyszłości?

Oglądaj Tajemniczy rosyjski „Irkuck i Ułan Ude. ? Goście z przyszłości „Data emisji w dniu 22 lipca 2013 roku. 
Baikal – najczystsze, najwyższe, najgłębsze i najbardziej tajemnicze jezioro w naszym kraju. Twórcy projektu znaleźli świadków, którzy twierdzą, że nie tylko ludzie byli w stanie ocenić zasadności tego wspaniałego jeziora! Co oświetla wodę z dna jeziora Bajkał? Może ogromne obce statki? Załoga „tajemniczy rosyjski” udał się do jeziora Bajkał, że tam, na obu jej stronach – w Irkutkoy regionie oraz w Republice Buriacji, unikalne dowody spotkanie spotkań z istotami podobno przybywają na Ziemię w ogromnych statków w kształcie dysku …

….Alex Tivanenko powiedział, że „na głębokości 50 metrów spotykano postaci wysokie na  trzy metry, odziane w obcisłe kombinezony. Mimo lodowatej wody nie posiadali oni sprzętu z akwalungiem i innych urządzeń. Ich głowy zakrywały jedynie kaski. Żołnierze dostali rozkaz, aby schwytać co najmniej jednego humanoida… Operacja ta zakończyła się jednak tragicznie dla radzieckich nurków. Odważnych śmiałków, którzy porwali się na obcych, woda wyrzuciła na brzeg z objawami dekompresji i uszkodzonym sprzętem, który jest niezbędny w pracy pod wodą.

 

Lokalny historyk zebrał kilkadziesiąt zeznań dotyczących spotkań z kosmitami. Ma w swoich zbiorach setki rysunków i zdjęć.  Wszystkie łączy to, że nieznane istoty są wysokie, odziane w uniformy przypominające garnitury, a na głowach noszą kaski, podobne do tych, jakie dziś wykorzystują astronauci……..

pełen opis na stronie

http://innemedium.pl/wideo/buriacja-bliskie-spotkania-ufo

edgier25

reklama

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, PARANORMAL, SF, UFO, WAŻNE, ZJAWISKA PARANORMALNE | Otagowane: , , , , , , | Leave a Comment »

ufo w polsce – Trląg( Janikowo) kujawsko-pomorskie – ok. 20 km od Wylatowa

Posted by edgier25 w dniu 24 stycznia 2013


Niesamowite zdjęcia ufo  …………   wykonane w miejscowości Trląg k/ Janikowa w dniu 19 stycznia 2013 roku całkowicie przypadkowo .  Dlaczego jest mało zdjęć ….?  Teraz wiem – to co widać gołym okiem jest nie do opisania …… w takim miejscu i w takiej chwili. ( tak mówił autor zdjęć )

100_1440 mini

Zamieszczając zdjęcia nie zdążyłem z opisem , ale co się odwlecze to……………

Obydwie fotki otrzymałem od mojego znajomego – człowieka w wieku 46 lat mieszkańca Trląga. Facet wahał się zanim mi o tym powiedział  – wiadomo w takiej małej społeczności wiejskiej wyjść na idiotę wioskowego można szybko, ale udało mi się go przekonać do rozmowy i tej publikacji.

No więc było to tak powiada  Piotr ……    W dniu 19 stycznia 2013 roku postanowiłem pojechać na cmentarz do moich dziadków w celu oddania im hołdu w przededniu ich święta  związanego z dniem babci i dziadka.W miejscowym sklepiku zakupiłem parę zniczy po czym udałem się na miejsce moim samochodem .   

po przybyciu na miejsce  oprócz zniczy z bagażnika auta zabrałem łopatę do odgarniania śniegu bo tego spadło od groma i musiałem zrobić z tym porządek w obejściu pomnika.  Dzień był zimny i pochmurny , ale zapowiadał się  przyjemnie . Zabrałem się do roboty  ….  Odgarnąłem  śnieg i postanowiłem wyrzucić stare znicze do śmietnika  mieszczącego się tuż za ogrodzeniem cmentarza, idąc w kierunku składowiska miałem uczucie  towarzystwa i przenikał od czasu do czasu dźwięk podobny do brzęczenia transformatora, ale nie brałem tego na poważnie bo w pobliżu nie ma żadnego źródła  energii . No i co dalej ? A ha  skąd  aparat ???  Zawsze noszę ze sobą aparat fotograficzny tak na wszelki wypadek jak wiesz jestem kierowcą zawodowym i bywa potrzebny do wykonania fotek przy jakiejś stłuczce … itd. Wracając do sedna  – Po wyrzuceniu odpadków w drodze powrotnej postanowiłem zrobić fotkę z udokumentowaną ilością śniegu . Idąc nie rozglądałem się wiedząc ,że jestem tam sam patrzyłem pod nogi, aby się nie poślizgnąć .

– Widzisz przez ten cały czas towarzyszył mi dźwięk transformatora. Kiedy podniosłem aparat taki tam mały cyfrowy Kodak , ale zawsze … najpierw zrobiłem fotkę i tak jak wykonałem tą czynność tak zmarłem w miejscu !  Pierwsze to fascynacja tym co zobaczyłem i tego mi nikt nie zabierze – tak to był zajebiście piękny NOLek  o tym chyba każdy z nas marzył żeby to zobaczyć . Talerz jakby na chwilę zawisł w powietrzu , a ja zesztywniałem kurwa jak ten kołek wbity w ziemię – przez głowę  przeszła mi myśl uprowadzeń nie wiem skąd , ale tak było poczułem też strach byłem sam , mogło się wydarzyć wszystko i nikt by o niczym nie wiedział …… NOLek tkwił w miejscu tak jak ja.  Nie powiem ci jak długo to trwało bo nie byłem w stanie tego ocenić.  Dźwięk transformatora się nasilił i w tej samej chwili obiekt ruszył w moim kierunku – wierz mi czułem jak duch mój spieprza do skarpet , nie wiedziałem co się może wydarzyć , ale obiekt zmienił kierunek z azymutem na miejscowość Kołodziejewo . W tej chwili postanowiłem zrobić jeszcze jedno zdjęcie , to wszystko co mam z tego spotkania.  Kiedy się już oddalał  zaczął blednąć,  jakoś tak i w chwilę później zniknął ……. Tylko widzisz  nie powiem ci  z całą pewnością czy faktycznie zniknął od tak , czy też oddalił się z dużą prędkością ……..  to wszystko. 

100_1439mini

ufo (3)

ufo (1)

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, SF, UFO, WAŻNE, ZJAWISKA PARANORMALNE | Otagowane: , , , | 32 komentarze »

TR-3B Nie każde UFO to Obcy

Posted by edgier25 w dniu 19 czerwca 2012


ARTYKUŁ     -1-

****************************************************

KONIEC Z MITEM TRÓJKĄTNEGO UFO OBCEJ

CYWILIZACJI…..

Not all UFOs are alien

Model operacyjny TR-3B zwany także Astra jest olbrzymem

długości ok. 180 m!

Operating Model TR-3B Astra is also called giant

length of about 180 m!

TR-3B nie jest fikcją i był zbudowany w

ramach tajnego projektu Aurora w oparciu o technologię z

późnych lat osiemdziesiątych na zamówienie National

Reconnaissance Office, NSA i CIA. 

TR-3B is not fiction and was built in

Aurora the secret project based on technology from

late eighties to order National

Reconnaissance Office, NSA and CIA.

Dołączona grafika    

Światła na niebie były widziane w różnych miejscach: w Belgii, Meksyku, Rosji Wielkiej Brytanii, USA i wszędzie wzbudzały zainteresowanie. Większość z nich sfilmowano kamerą video. Światła zmieniały barwę, czasami przybierały dziwne kształty wisząc nieruchomo. W niektórych przypadkach nagle znikały, co powodowało, że tłumaczono to jako zjawisko atmosferyczne. Bywały sytuacje, gdy przemieszczały się z ogromną szybkością, zmieniając kierunek lotu w sposób niemożliwy dla samolotu czy helikoptera. W większości miejsc ich obecność była rejestrowana przez wojskowe i cywilne radary obsługi lotnisk czy baz militarnych. Światełka rozpoczynają swój lot z bazy Groom Lake w Nevadzie znanej jako Dreamland albo Area 51. Większość zainteresowanych osób domyślała się, że chodzi tu o nowy projekt zwany TR-3B.

Dołączona grafika

TR-3B to jeden z najbardziej tajnych projektów sił powietrznych USA testowanych z powodzeniem już od sześciu lat, a technologia jaka jest tam podobno zastosowana graniczy z czystym science fiction. Czy aby na pewno? Skoro mówi się o tym w Discovery Channel, to znaczy, że projekt wszedł już dawno w nową fazę.

System napędowy stanowi tu pole grawitacyjne, które wytwarzane jest za pomocą reaktora z (!!!) prawdopodobnie zimną fuzją nuklearną. Pierścień pełniący rolę kolistego akceleratora wypełnionego plazmą nazwany tu systemem rozdziału pola magnetycznego otacza obrotowy przedział załogi.

Takie informacje! Jak i skąd? Otóż okazuje się, że były pracownik bazy Area 51 widział coś takiego i w udzielonym wywiadzie w TV i w internecie, ręczy, że to wszystko prawda. „Jeśli kiedykolwiek widziałeś cokolwiek trójkątnego na niebie to na pewno należy to do Stanów Zjednoczonych, a UFO jest dla tego doskonałą przykrywką”. Jak można było zrobić coś co nawet w teorii wydawało się nierealne lub traktowane z przymrużeniem oka. Pan Fouche twierdzi, że idea TR-3B jest skopiowana z technologii UFO, bo nie ulega dla niego wątpliwości, że baza w Groom Lake i wyschnięte jezioro Papoose posiada nie tylko technologię ziemską. Jak to działa? Podobno w części okrągłej statku plazma złożona głównie z rtęci jest poddana ogromnemu ciśnieniu 250000 atmosfer, schłodzona do temperatury ok. 150 K i przyspieszona w ruchu kołowym do 50000 obrotów na minutę po to, by z plazmy uzyskać nadprzewodnik, który obracając się w zmiennym polu powoduje zniesienie pola grawitacyjnego o 89%(!). To powoduje, że pojazd staje się lżejszy o 89% i jest zdolny dzięki napędowi do nieprawdopodobnych zmian kierunku lotu nawet w atmosferze. 

Dołączona grafika

Możliwości statku są ograniczone wytrzymałością ludzkiego organizmu, chociaż przy obniżeniu (spadku) masy o ok. 90% także i przyciąganie ziemskie zmniejsza się o 89%. Biorąc pod uwagę taką masę mówi się, że załoga jest w stanie bez problemów wytrzymać przyspieszenie rzędu 40 G (redukcja o 89% daje właściwie przeciążenie ok. 4,2G). Ujście napędu do utrzymania siły ciągu zlokalizowane jest w trzech narożnikach (trzy światełka). TR-3B jest statkiem osiągającym prędkość do ok. 9 Macha w normalnych warunkach aerodynamicznych (atmosfera), jednakże powyżej wysokości 120000 stóp (36600m) nie wiadomo już do jakiej prędkości może dojść. Napęd jest zupełnie bezgłośny, natomiast wyloty dysz są umiejscowione w rogach w celu uniknięcia zmniejszenia masy o 90%, co uczyniłoby siłę ciągu niewystarczającą i nieefektywną, ponadto takiego rozmieszczenia wymaga także „stabilizacja podstawy” lotu, którą wytwarza siła ciągu. Sam napęd jest relatywnie niewielki lecz nieprawdopodobnie efektywny. Jeżeli oni go naprawdę mają to technologia używana dzisiaj w wahadłowcach wydaje się być mocno przestarzała.

 Dołączona grafika

Koszt jednego TR-3B zamyka się w granicach 3 mld$. W wyniku działania fal grawitacyjnych możliwe staje się to, co do tej pory było absolutną fantastyką. Technologia ta działa podobno już od początku lat 90. Na radarze widać dziwaczne kształty albo zupełnie nic, co może być również generowane od wewnątrz. Gołym okiem można zobaczyć zmieniające się kształty od kuli, poprzez dysk, aż po dziwaczne cygaro. Od kilku lat ludzie przyjeżdżający w pobliże Groom Lake obserwowali na nocnym niebie próbne loty dziwnych świateł. Mówiono, że takich kolorów i fajerwerków nigdzie indziej nie można zobaczyć. Widziały to i widzą nadal setki osób biwakujących w pobliżu bazy. Natomiast rząd do niedawna zaprzeczał nawet istnieniu bazy w ogóle! Ostatnio prezydent Clinton oficjalnie „przydzielił” bazę do sił lotniczych Stanów Zjednoczonych. Zatem Area 51 to „zwykła” tajna baza, gdzie testuje się wszystko, co lata po niebie. 

Opracowanie i tłumaczenie: Eurycide
źródła:
http://www.zsckr.kos…pl/areatr3b.htm
http://seekers.100me…UFOManTR-3B.htm
http://www.scifiartposters.com/
http://www.ufos-alie…smicarea51.html

CZYTAJ   ARTYKUŁ 2  LINK

READ ARTICLE 2 LINK

https://edgier25.wordpress.com/2012/06/20/tr3b-dodatkowe-dane-antygrawitacja-marzenie-czy-rzeczywistosc/

Posted in CIEKAWOSTKI, SF, UFO, WAŻNE | Otagowane: , , , , | 5 komentarzy »

NOWE FAKTY – WOSTOK – NOWA SZWABIA i tajemnica Projektu Chronos – OTO PRAWDZIWY CEL WYPRAWY NA ANTARKTYDĘ

Posted by edgier25 w dniu 9 lutego 2012


NOWA SZWABIA

                                                                              PROJEKT CHRONOS


kilka lat przed II wojną światową, w latach 1934-43, członkowie mistycznego niemieckiego towarzystwa „Thule” (do którego należał podobno także Adolf Hitler) oraz szereg ekspedycji naukowych rozpoczęli poszukiwania śladów pozostawionych przez obcą cywilizację, jak i poszukiwań pradawnej wiedzy tajemnej. Poszukiwania te prowadzono przede wszystkim w Tybecie, gdzie skupiono się na poszukiwaniu ukrytych w górach, jak i w hinduskich oraz tybetańskich klasztorach, starożytnych bibliotek, ale skupiono się też na poszukiwaniu legendarnego miejsca – Shangri-La (znanego też jako Shambala; miało to być wg starohinduskich legend podziemne miasto stworzone przez „bogów” z nieba przybyłych przed wiekami, którzy pozostawili w tym mieście swoją wiedzę – źródło: A. Thomas „Shambala”, Wyd. Sphere Books, 1977). Aspekt niemieckich badań w Tybecie w latach 1934-1943 kierowanych przez dr Ernsta Schaefera z „Deutsches Ahnenerbe”, oficera SS wysokiej rangi, jest dość dobrze znany ze względu na to, że większa część dokumentów trafiła po wojnie do „National Archives” w Waszyngtonie. Sporo dokumentów nadal jest jednak nieznanych.

Być może Niemcy odkryli Shangri-La, o ile ona istnieje . I być może znaleźli też gotowy pojazd, „vimanę”, o której piszemy niżej…

Ekspedycje prowadzono także na Bliskim Wschodzie oraz w Ameryce Południowej. Poszukiwania te prowadzono z inicjatywy Heinricha Himmlera.

Do dzisiaj wiele starożytnych księgozbiorów pozostaje jeszcze ukryta w górskich jaskiniach. Do wielu bibliotek do dzisiaj mnisi nie dopuszczają obcych. Dla przykładu: w 1900 roku odkryto księgozbiór ukryty w Tybecie w górskiej jaskini. Większość księgozbioru to kopie księgozbioru napisanego w nieznanym zupełnie języku mające conajmniej kilkusetletnie pochodzenie, o ile nie starsze (R. Mooney „Gods of air and darkness”. Wyd. Stein and Day, 1975).

Niemcy byli doskonale zorientowani w kierunku poszukiwań, które stały się sprawą wagi państwowej. Jak ważne były to poszukiwania świadczy fakt zainstalowania przez Stany Zjednoczone rezydentury służby specjalnej OSS w Tybecie. W 1942 roku Amerykanie podobno starali się ubiec Niemców w znalezieniu przez nich informacji, które miały na pewno wartość strategiczną i przeprowadzili ekspedycję kierowaną przez Ilia Tołstoja (podstawowy cel tej misji: zbadanie nastrojów na „dachu świata” – Tybet rozpatrywany był jako strategiczna trasa zaopatrzeniowa dla koalicji antyjapońskiej, ale czy tylko ten cel był podstawowym zadaniem misji?).

Jakie to były informacje, że mogły mieć one taką wartość dla amerykańskiego wywiadu, o ile rzeczywiście OSS starał się pozyskać informacje z tej dziedziny?

Informacje zawarte w starych pismach tybetańskich i hinduskich (napisanych w sanskrycie, języku literackim starożytnych i średniowiecznych Indii) zawierały dokładne instrukcje i szczegóły budowy napędu antygrawitacyjnego. Przykładem tego jest m.in. znane szeroko starożytne dzieło „Vimaanika Shastra”, które najprawdopodobniej opisuje budowę pozaziemskich maszyn latających. Jej angielskie tłumaczenie pojawiło się jeszcze przed intensywnymi niemieckimi poszukiwaniami w Tybecie. Wiele opisów znajdujących się w „Vimaanika Shastra” jest nadal niezrozumiałych (nie wiadomo, czy Niemcy odkryli znaczenie wszystkich opisów, ale wszystko wskazuje na to, że tak i nie tylko w tym tekście). „Vimaanika Shastra” opisuje głównie budowę maszyn latających tzw. „viman”. W tym tekście są też rozdziały poświęcone m.in. sposobom przygotowania posiłków na czas lotu (!). Większość jednak opisów jest charakterystyczna dla relacji sporządzonych przez kogoś kto nie do końca rozumiał sens tego co widział. To mniej więcej tak, jakby ktoś np. żyjący 500 lat temu miał opisać samolot i istotę jego działania. Oto fragmenty opisów (znaczenie niektórych słów jest nadal nieznane):

„(…) Poprzez przewody powinny zostać doprowadzone do pojemnika z kwasem siarkowym. Tworzą potem trzy siły, nazwane: marthanda, rowhinee, bhadra. Marthanda shakti powinna być doprowadzona do kamienia – ładunku, rtęci, miki i płynu wężowego. (…) Po uruchomieniu dużego koła, koła sandhi w naala – dandas również zaczną się obracać z dużą prędkością a prąd doprowadzony najpierw do pięciobocznej keelaka, a potem do zbiornika z olejem nabierze mocy i przechodząc przez dwie naalas rozkręci wszystkie koła w kolumnie do potężnej prędkości, generując prędkość 25000 linkas, która pozwoli vimanie pokonać 105 krosa lub prawie 250 mil w ciągu ghatika /24 minuty/ (…) Konstrukcja musi być wykonana tak, aby była mocna i wytrzymała, jak wielkiego latającego ptaka, z lekkiego materiału. Wewnątrz należy zainstalować silnik rtęciowy, z żelaznym aparatem podgrzewającym poniżej. Dzięki mocy zawartej w rtęci, która tworzy wir napędzający, człowiek siedzący wewnątrz może pokonywać ogromne odległości na niebie w najbardziej wspaniały sposób”.

Ten powyższy fragment pochodzi z najbardziej miarodajnego, angielskiego tłumaczenia „Vimaaniki Shastry”, dokonanego przez prof. G.R. Josyera, dyrektora Międzynarodowej Akademii Badań Sanskrytu (I. Witkowski „Supertajne bronie…” cz. 3, str. 91-94).

Nie można wykluczyć, że Niemcy dotarli do opisów, które po przetłumaczeniu były bardzo dokładnymi instrukcjami budowy viman. Wiele innych starożytnych opisów mogło zawierać wiedzę o dziedzinie nauki i techniki, która mogła pozwolić Niemcom wyprzedzić cały świat o ponad 50 lat (jak nie więcej, gdyż szereg dokonań niemieckich nadal pozostaje nieznanych lub są one nie do przyjęcia w świetle dzisiejszej nauki).

Jest to może trudne do uwierzenia, ale kiedy tuż po wojnie indyjscy specjaliści poproszeni zostali o przetłumaczenie i analizę tybetańskich manuskryptów, po zakończeniu badań oświadczyli oni, że starożytne pisma zawierają szczegółowe plany budowy statków kosmicznych o napędzie antygrawitacyjnym! Pisma te zawierały jeszcze m.in. szczegóły podróży na Księżyc. Indyjscy naukowcy swoje sceptyczne nastawienie do tego co przetłumaczyli i zanalizowali natychmiast zmienili po tym, kiedy to okazało się, że Chiny zamierzają wykorzystać tą wiedzę przy realizacji chińskiego projektu kosmicznego (D.H. Childress „Vimana aircraft…”; Wyd. Adventures Unlimited Press, 1995 i R. Charroux „The Gods Unknown”; Wyd. Berkley Books, 1969).

O tym, że Niemcy mogli dysponować tą wiedzą już w czasie II wojny światowej (a nawet przed) może świadczyć fakt utrzymywania bardzo dobrych stosunków na linii Berlin-Lhasa i wizyty tybetańskich mnichów w Berlinie (pięć dni przed śmiercią Hitlera w Berlinie [co nie jest tak do końca pewne] sowieccy żołnierze znaleźli w jednym ze schronów ciała 6 buddyjskich mnichów, którzy popełnili zbiorowe samobójstwo. Prawdopodobnie najważniejszy z nich, w nietypowych zielonych okularach (!) określany był jako „Strażnik klucza” (P. Monn „The Black Sun, Montaauk’s Nazi – Tibetan Connection”. Wyd. Sky Books, 1997).

Badaniom nad nowym rodzajem energii, mogącej mieć zastosowanie w generowaniu sztucznej grawitacji patronował sam Rudolf Hess, zastępca i prawa ręka Hitlera.

W ostatnim czasie wyszła m.in. jeszcze jedna sprawa. Odnaleziono (odtajniono?) pewne bardzo ambitne niemieckie plany z okresu II wojny światowej. Jak były one ambitne należy ocenić samemu. Są to bowiem szczegółowe plany budowy ogromnej stacji kosmicznej opracowane w zakładach Zeppelina pod kryptonimem „Andromeda-Gerat”…

Program „Chronos” był najtajniejszym programem ze wszystkich prowadzonych w III Rzeszy oraz posiadał najwyższy priorytet. W ramach tego programu skonstruowano urządzenie (generator elektrograwitacyjny), które było silnikiem antygrawitacyjnym napędzającym statki powietrzne, a działające na zasadzie przeciwbieżnie wirujących mas z olbrzymią prędkością, najczęściej w formie dysków. Program „Chronos” był w pewien sposób powiązany z techniką jądrową. Jak daleko Niemcy byli posunięci w badaniach nad fizyką antygrawitacji niech świadczy fakt ukazania się w Niemczech pierwszej pracy na ten temat „O grawitacji, wirach i falach w poruszających się ośrodkach” już w 1931 roku (O.C. Hilgenberg „Uber Gravitation, Tromben und Wellen in bewegten Medien”, 1931).

Powyższą część artykułu opracowano przede wszystkim na podstawie „Supertajnych broni Hitlera” Igora Witkowskiego – bibliografia na końcu artykułu. Źródła w tekście za Igorem Witkowskim.

 Współczesne badania naukowe stwierdzają wyraźnie, że stała grawitacji nie jest stała dla wszystkich ciał. Ciała o większej masie atomowej, ale przy tej samej masie całkowitej przyciągane są słabiej, czyli spadają dłużej. Tak więc stała grawitacji, obliczona na początku XX wieku wcale nie jest stała


Historia niemieckich wypraw badawczo-naukowych sięga 1873 roku, kiedy to sir Eduard Dallman z ramienia nowo powstałego Niemieckiego Towarzystwa Badań Polarnych na swoim statku „Groenland” odkrył nową drogę do wybrzeży Antarktydy. W przeciągu następnych sześćdziesięciu lat Niemcy przeprowadzili jeszcze dwie poważne ekspedycje badawczo-naukowe. W 1910 roku na statku „Deutschland” (ekspedycja dowodzona przez Wilhelma Filchnera) oraz w 1925 roku na specjalnym statku przeznaczonym do badań polarnych „Meteor” pod dowództwem dr. Alberta Metza.

    W latach 1938-1939 III Rzesza zorganizowała wyprawę na Antarktydę, nad którą protektorat objął Hermann Goering. W skład ekspedycji wchodziło 82 osoby. Większość stanowili naukowcy i specjaliści. Ekspedycją kierował doświadczony polarnik kapitan Alfred Ritscher.

    Zespół otrzymał duży statek handlowo-pasażerski m/s „Schwabenland” o pojemności 8000 ton. Na pokładzie statku zainstalowano katapultę, mogącą wystrzeliwać dwa znajdujące się w ładowniach duże samoloty wodnopłatowe typu Dornier (o nazwach własnych: „Passat” i „Boreas”), mogące utrzymywać się w powietrzu przez ponad 15 godzin. Były to samoloty zaprojektowane do obsługi transatlantyków. 

   Przebudowa tego statku do polarnego rejsu w hamburskiej stoczni kosztowała olbrzymie na ówczesne czasy pieniądze: ponad milion marek niemieckich!

    „Schwabenland” odpłynął z Niemiec 17 grudnia 1938 roku. Po miesiącu podróży dotarł do wybrzeży Ziemi Królowej Maud na Antarktydzie. 20 stycznia przeprowadzono pierwszy lot zwiadowczy nad tym obszarem Antarktydy, a do końca lutego wykonano jeszcze siedem wielogodzinnych lotów badawczych.

     Ziemia Królowej Maud została przemianowana na Nową Szwabię (Neuschwabenland). Niemieckie samoloty zrzuciły olbrzymią ilość tablic i flag hitlerowskich informujących o zajęciu tego obszaru przez III Rzeszę. 

   Była to pierwsza kolonia III Rzeszy, o której znaczeniu nadal niewiele wiadomo, a naukowe wyniki badań przeprowadzonych przez Niemców nadal nie są do końca znane. Na pewno Niemcy odkryli potężne łańcuchy górskie o wysokości do 4000 metrów oraz odkryli istnienie działu lodowego przedzielającego Antarktydę, co dało kolejny argument zwolennikom teorii mówiącej o tym, że Antarktyda nie jest jednolitym lądem (patrz też:mapa Piri Reisa).

    Dopiero na mocy traktatu z 1959 roku Nową Szwabię przemianowano na Ziemię Królowej Maud (nazwę otrzymały też wybrzeża:Wybrzeże Księżniczki Marty i Wybrzeże Księżniczki Ragnhildy). Ale i tak duża część map wydanych po tym okresie nadal ma niemieckie nazwy geograficzne, świadczące o ich badaniach na tym terenie np. Ziemia Ritschera, Góry Muehliga-Hoffmana czyMasyw Wohltat.

    Niemieckie badania naukowe były tylko przykrywką dla wojskowych celów wyprawy, niemniej jednak były to najlepiej przeprowadzone do tej pory badania tego obszaru. Wykonano m.in. zdjęcia 600 tysięcy kilometrów kwadratowych tego terenu (około 11 tysięcy zdjęć wykonano za pomocą specjalnych aparatów firmy Zeiss o nazwie Reihenmessbildkamera RMK 38″), co poświadczają mapy niemieckich badań.Zastanawiające jest to, że do dzisiaj naukowcy w swoich opracowaniach zawężają obszar poznany przez Niemców do niewiele ponad 300 tysięcy kilometrów. Co chcą w ten sposób ukryć?    12 sierpnia 1939 roku Niemcy wydały dekret o utworzeniu wewnątrz sektora norweskiego -antarktycznego sektora niemieckiego.Zachował się list Hermanna Goeringa gratulującego kierownictwu wyprawy sukcesu wyprawy… (Ch. Friedrich, „Hitler am Sudpol” -przyp. autorów).

    Część powyższych informacji dotyczących Nowej Szwabii zostało zaczerpniętych z książki „Zdobywcy Białego Lądu” wydanej w latach pięćdziesiątych, napisanej przez najwybitniejszego polskiego badacza Antarktydy – profesora Jacka Machowskiego. Dowiedzieć się tam można jeszcze jednej bardzo istotnej rzeczy: z bazy (prawdopodobnie o kryptonimie „211”?)  znajdującej się w Nowej Szwabii (a może była jeszcze jedna baza w głębi lądu zbudowana pod ziemią?) korzystały niemieckie okręty korsarskie (rajdery) oraz U-booty. Wyjaśnia to fakt możliwości operowania tych okrętów ponad 20000 kilometrów od Niemiec. Oczywiście istniały statki zaopatrujące te okręty, niemniej jednak wiele jest niejasności dotyczących tego zagadnienia. Jeszcze długo po zakończeniu II w.ś. niemieckie U-booty patrolowały ten obszar. Dla przykładu: U-977, typ VIIC, wpłynął do argentyńskiego portu Mar del Plata (z wywieszoną piracką flagą) dopiero 17 sierpnia 1945 roku (czyli prawie 100 dni po oficjalnym zakończeniu II w.ś. w Europie! – rejs do Argentyny powinien trwać około 3 tygodni tj. ok. 21 dni). Ale już za to Clair Blair w książce „Hitlera wojna U-bootów” tom II (1999), podaje, że m.in. U-977 przez rekordową liczbę 66 dni w czasie rejsu do Argentyny nie wychodził z zanurzenia, płynąc dziennie przez zaledwie 4 godziny. Resztę rejsu płynął na jednym silniku. Tym samym jego rejs rzeczywiście mógł trwać ponad 3 miesiące. Był to jeden z dwóch U-bootów, które oficjalnie ujawniły się w argentyńskim porcie (drugim był U-530, typu IXC/40,  w pełni zaopatrzony i również bez żadnego ładunku…). Do niedawna uważano, że były to jedyne okręty, które dopłynęły do wybrzeży Argentyny po kapitulacji III Reszy. Nie jest to jednak prawda.

   Być może któryś z U-bootów (raczej na pewno nie „pechowy” U-977) przywiózł do Argentyny Adolfa Hitlera (wskazuje na to kilka śladów w wielu źródłach i dokumentach), ale to zupełnie inna historia… 

   U-booty były widziane u wybrzeży Argentyny jeszcze w 1946 roku! W archiwach NATO znajdują się dokumenty i zdjęcia tych okrętów podwodnych (Ch. Friedrich „Secret Nazi Polar Expeditions…”, 1979). Do dzisiaj nieznane są losy około 100 (!) niemieckich U-bootów z okresu ostatnich tygodni wojny. Spora część z nich to okręty podwodne typu XXI wyprzedzających swoją epokę o kilkanaście lat.  Jakie zadania wykonywały U-977 i U-530 w czasie ich ostatnich rejsów? Gdzie dokonały uzupełnienia zapasów, o ten fakt miał miejsce? Co naprawdę przewoziły pod pokładem?

   Wilhelm Bernhardt, współautor (drugi z autorów to Howard Buechner) poczytnej powieści „Adolf Hitler and the Secrets of the Holy Lance” (1988), który przedstawia siebie jako jednego z członków załogi U-530, utrzymuje, że przed przybyciem do Argentyny na pokładzie znajdowało się „sześć powleczonych ołowiem skrzyń z brązu”, zawierających „najcenniejsze skarby” III Rzeszy. Okręt U-530, wg Bernhardta, skrzynie te miał pozostawić na Antarktydzie… Wspomina także, że U-977 popłynął wpierw na Antarktydę, gdzie zostawił „urnę” z prochami wodza III Reszy i „skrzynie ze skarbami”… Za to dowódca U-977, Heinz Schaeffer, w swojej książce „U-boat 977” opublikowanej w 1952 zdecydowanie utrzymywał, że jego okręt ani Hitlera nie przewoził ani nie dotarł do Antarktydy (po uzyskaniu wolności Schaeffer wyjechał ze Stanów Zjednoczonych, gdzie był przetrzymywany – do Argentyny – pozostał tam do końca życia). Tajne bazy zaopatrzeniowe Niemcy zakładali także na wybrzeżu Argentyny. Jednak w przypadku Nowej Szwabii istotne jest to, że była to ziemia niczyja, znajdująca się zdala od obszaru zainteresowania aliantów, w klimacie sprzyjającym przechowywaniu żywności i paliwa. Obszar ten był odgrodzony od oceanu barierą lodu pływającego oraz w dużej mierze pozbawiony lodowca ze względu na przebiegający tam łańcuch wulkaniczny i naturalne geologiczne źródła ciepła. Antarktyda jest najbardziej niedostępnym lądem, otaczają ją bowiem najburzliwsze wody świata, bariery i góry lodowe. Niewykluczone, że Niemcy wybudowali tam głęboki kompleks podziemny, a prawdopodobnie były tam dwie lub trzy bazy w głębi lądu. W czasie II wojny światowej obszar wybrzeży Nowej Szwabii był także rzekomo stale dozorowany od strony oceanu przez dwa okręty Kriegsmarine.

 Informacje, które publikuje p. Igor Witkowski w trzeciej części „Supertajnych broni Hitlera” wskazują także, że III Rzesza wykorzystywała archipelag wysp Kerguelen znajdujących się około 2000 km od północnych wybrzeży Antarktydy, a zaliczający się do Antarktyki. Według oficjalnych badań archipelag ten nie był zamieszkany aż do 1949 roku. Wiadomo jednak, że Niemcy stworzyli tam tajną bazę okrętów podwodnych, której zapasy były stale uzupełniane (J. Machowski „Zdobywcy Białego Lądu”).

    Admirał Karl Doenitz w wypowiedzi z 1943 roku podkreślił, że: „Niemiecka flota podwodna jest dumna ze zbudowania dla Fuehrera, w innej części świata Shangri-La na lądzie, niezwyciężonej fortecy” (P. Monn „The Black Sun, Montauk’s Nazi – Tibetian Connection”. Wyd. Sky Books, 1997).

Czy Doenitz mógł mieć na myśli niemiecką tajną bazę w Nowej Szwabii?    Tuż po zakończeniu II wojny światowej teren ten stał się bardzo „interesujący” dla aliantów. Amerykanie na wody Antarktydy wysłali potężny zespół uderzeniowy z lotniskowcem na czele…

*****************************ANTARKTYDA NOWE FAKTY

 NOWE FAKTY O   ANTARKTYDZIE 

OTO PRAWDZIWY CEL WYPRAWY NA ANTARKTYDĘ

Zanim omówimy znane szczegóły tej operacji dokończmy temat niemieckich urządzeń o napędzie antygrawitacyjnym (A-7).

Prace nad pierwszym statkiem latającym Vril-1 rozpoczęto już na początku lat dwudziestych w Augsburgu. W 1934 roku w powietrze wzniósł się pierwszy statek powietrzny RFZ-1 (Rundflugzeug-1) o średnicy pięciu metrów. Po wzniesieniu się na wysokość około 60 metrów pilot Lothar Waiz utracił nad nim kontrolę i rozbił pojazd, sam bezpiecznie opuszczając kabinę. Wkrótce zbudowano ulepszony statek RFZ-2, który miał średnicę prawie 20 metrów. Co ciekawe nie mógł on zakręcać po łuku, tylko wykonywał skręty i zwroty pod kątem 22,5 i 45 oraz 90 stopni! Tym samym uznano, że nie znajdzie on zastosowania bojowego. Pojazd ten ochrzczony jako Vril-2 podczas lotu emitował poświatę, co w połączeniu z jego ostrymi skrętami daje charakterystykę obserwowanych od lat czterdziestych niezidentyfikowanych obiektów latających. Zaobserwowane pod koniec wojny przez amerykańskich i brytyjskich pilotów „kule ognia” (być może były to V-7), „foo-fighters”, zakłócały także pracę silników i urządzeń radarowych. Kolejne podobieństwo do zjawisk towarzyszących NOL-om.

Budową i badaniami prototypów wykorzystujących napęd antygrawitacyjny (elektrograwitacyjny) zajmowała się specjalna placówka SS-Entwicklunstelle-IV (SS-E-IV). Wkrótce placówka ta opracowała znacznie większe statki powietrzne. Latem 1939 roku nad supertajnym poligonem SS wzniósł się w powietrze Haunebu-I o średnicy 25 metrów, a niedługo potem jeszcze doskonalszy statek: Haunebu-II o średnicy około 30 metrów. Haunebu-II posiadał 4 generatory elektrograwitacyjne (jeden duży – środkowy i trzy mniejsze – stabilizujące). Pojazd ten rozwijał prędkość do 6000 (sześciu tysięcy) km/h.

Zimą 1942 roku opracowano myśliwską wersję Vril-1, która uzbrojona była w działka kalibru 30 mm oraz karabiny maszynowe.

Pod koniec wojny opracowano najdoskonalszy statek – Haunebu-III. Powstał tylko jeden prototyp. Wykonał on 19 lotów podczas których testowano jego właściwości w czasie lotu. Mógł on pomieścić w swoim wnętrzu aż 32 ludzi i rozwijać prędkość10 Machów (ok. 12000 km/h)!

Już w marcu 1945 roku zakłady lotnicze Dorniera otrzymały zamówienie na produkcję seryjną Haunebu-II (P. Moon „The Black Sun, Montauk’s Nazi – Tibetian Connection”. Wyd. Sky Books, 1997).

Pewne ślady wskazują na to, że zachowane statki o napędzie antygrawitacyjnym zostały ewakuowane na Antarktydę…

Napęd wykorzystywał jako paliwo zjonizowaną parę rtęci – plazmę. Wiadomo jest, że w związku z prowadzonymi badanami Niemcy sprowadzili jej ponad kilkadziesiąt ton. Igor Witkowski, niezmordowany badacz i wybitny tropiciel hitlerowskich tajemnic, znalazł informację o transporcie rtęci, który miał opuścić Niemcy wewnątrz U-boota U-859. Okręt ten wypłynął z Niemiec w kwietniu 1944 roku i został zatopiony w cieśninie Malakka. Jego ładunek został wydobyty dopiero w latach siedemdziesiątych i okazało się wtedy, że są to… aż 33 tony rtęci. Ze względu na temat tego artykułu, arcyciekawa jest informacja, że ładunek ten miał podobno dotrzeć na Antarktydę… (Ch. Friedrich „Secret Nazi Polar Expeditions…:, 1979).

U-859 podwodny krążownik typu IXD2 numer stoczniowy: 1065 stocznia: Deschimag AG Weser (Bremen) data wodowania: 2 marca 1943 wcielony do służby: 8 lipca 1943 data zatopienia: 23 września 1944 wyporność nawodna: 1616,0m 3 wyporność podwodna: 1804,0 m3 długość całkowita: 87m 580 mm szerokość maksymalna: 7,5 m napęd nawodny: 2 silniki wysokoprężne MAN M9 V 40/46, moc: 2×2200 KM. napęd marszowy: 2 silniki wysokoprężne MWM RS 34,5 S, moc: 2×500 KM. napę podowdny: 2 GU 345/34, moc: 2×500 KM. maksymalna prędkość nawodna: 19,2 w. maks. prędk. podwodna: 6,9 w. zasięg maksymalny: 27 700 mil morskich przy prędkości 12 w (43 900 km!). uzbrojenie: 4 wyrzutnie dziobowe, 2 rufowe, zapas 24 torped lub 72 min TMB, artyleria: 1×3,7 cm, 2 x 2 cm Zwilling. załoga: oficerów – 7, marynarzy – 53. Okręty typy IXD2 mogły zabierać łącznie 216200 kg ładunku strategicznego. Służba: lipiec 1943-marzec 1944: 4. U-Fl. (etap szkolenia załogi, rejsy szkolne, sprawdzanie urządzeń i uzbrojenia); kwiecień-wrzesień 1944: 12. U.-Fl. (rejs bojowy). Zatopienia: 3, tonaż: 20853 BRT. Dowódca: Kptlt. Johann Jebsen (lipiec 1943-wrzesień 1944), 27-letni Jebsen na koncie miał zatopienie lekkiego krążownika brytyjskiego Naiad (5500 ton), kiedy dowodził U-565. Kwadrat zatopienia wg kodu Kriegsmarine: LF

Pozycja zatopienia: 05 stopni 46′ N / 100 stopni 04′ O, zatopiony na Oceanie Indyjskim na wodach Cieśniny Malakka w rejonie Penang torpedą brytyjskiego okrętu podwodnego Trenchant, zginęło 47 członków załogi, w tym dowódca, 1 oficer dostał się do niewoli, 8 marynarzy wyłowili Japończycy z jednostek eskortowych, które wypłynęły na spotkanie U-859.

U-859 wypłynął w pierwszą misję bojową 4 kwietnia 1944 roku z Kilonii. Wcześniej przeszedł on naprawy w stoczni po poważnych uszkodzeniach, których doznał w trakcie nalotu alianckiego na Bremę. W Kristiansund uzupełniono paliwo i prowiant. W początkowej fazie towarzyszył mu U-1224, podarunek Hitlera dla Japończyków (z japońską załogą oraz niemieckim oficerem nawigacyjnym i operatorem urządzeń radarowych). 23 września, po 173 dniach rejsu, U-859 znajdował się ok. 150 mil morskich od niemieckiej bazy U-bootów w Penang (tam miał uzupełnić paliwo i prowiant przed dalszym rejsem). Tego dnia został zatopiony przez brytyjski okręt podwodny. Uratowani członkowie załogi zeznali, że okręt miał jeszcze 17m3 paliwa do silników wysokoprężnych.

U-859 był pierwszym U-bootem wyposażonym w Schnorchel, wykonującym zadania na Oceanie Indyjskim.

W 1972 roku wrak został spenetrowany przez przedsiębiorstwo ratownictwa morskiego, które wydobyło z wraku 30 ton rtęci o wartości 17,7 miliona dolarów.

1) W. Trojca, „Encyklopedia Okrętów Wojennych. U-Bootwaffe 1939-1945 cz.3”, Wyd. AJ-Press, 1999.

2) C. Blair, „Hitlera wojna U-bootów…” tom II, Wyd. Magnum, 1999.

Pracami nad statkami o napędzie antygrawitacyjnym zajmował się też z osobistego polecenia Hitlera profesor Viktor Schauberger.

Schauberger oprócz wspomnianego wyżej urządzenia skonstruował szereg interesujących urządzeń m.in. wykorzystującej nieznany wówczas (i dzisiaj także, gdyż zachowana dokumentacja została częściowo zniszczona, a to co ocalało zostało wywiezione do USA) rodzaj energii elektrograwitacyjnej, „implozyjnej” wodnej turbiny napędowej. Najnowsze badania wskazują, że urządzenie, które zaprojektował profesor Schaubereger, a które napędzane specjalną turbiną wodną po uruchumieniu nie potrzebowało już żadnej zewnętrznej energii, faktycznie jest możliwe do skonstruowania. Ma to cechy „perpeetum mobile” i tak jest faktycznie. Ale ponieważ dzisiejszym światem rządzą ci, którzy mają w ręku ropę naftową – podstawowy element wytwarzania energii na Ziemi, tym samym dyktują losy świata i nie są zainteresowani udostępnieniem sukcesów Schaubergera i wielu innych naukowców… (O. Alexandersson „Living Water – Viktor Schauberger and the secrets of natural energy”. Wyd. Gateway Books, 1990).

Jeden z latających dysków skonstruowanych przez Schaubergera osiągnął wysokość 15000 metrów w zaledwie trzy minuty oraz prędkość poziomą rzędu 2200 km/h. Wykazywał on interesujące cechy – po uruchomieniu napędu zaczynał pulsująco świecić w kolorze niebiesko-zielonym, a później w kolorze „biało-srebrzystym” jak określił to sam konstruktor. Zespół naukowy Schaubergera był pewien, że przy takich parametrach istniejące w dysku przeciążenie zabije każdego pilota. Aby sprawdzić, jak jest one wielkie zainstalowano na pokładzie dysku urządzenie mające dokonać pomiaru. Jakież było zdziwienie naukowców, kiedy okazało się, że przeciążenie to ma wartość 0,5 g, a więc jest pół raza mniejsze od przyciągania ziemskiego!

Ewakuacja

W ewakuacji urządzenia napędowego tzw. „Dzwonu” (die Glocke) oraz szeregu innych urządzeń (być może prototypów broni „XXI wieku” m.in. broń laserowa, pociski manewrujące, rakiety A-4, etc. i ich planów budowy) wykorzystany został samolot dalekiego zasięgu Ju-390, który przewyższał pod każdym względem większość (o ile nie wszystkie) ówczesnych konstrukcji alianckich. W wersji bombowej mógł przenosić 10 ton bomb na odległość 9000 km. Istniały tylko dwa takie samoloty. Pierwszy przebudowano na latającą cysternę, która mogła przenosić do 31125 litrów paliwa. Drugi Ju-390 przebudowano na morski samolot rozpoznawczy. Mógł on wykonywać loty trwające do 32 godzin, czyli prawie półtorej doby! Był to jedyny samolot, który w czasie II wojny światowej wykonał lot z Niemiec do Japonii (nad biegunem północnym). Wykonał on także z bazy we Francji lot rozpoznawczy do Stanów Zjednoczonych. Znalazł się on wtedy w odległości 20 km od Nowego Jorku i niewykryty powrócił bezpiecznie do bazy.

Najprawdopodobniej „Dzwon” został wywieziony do Argentyny, a część innych urządzeń, które przewiózł Ju-390 (prawdopodobnie z oznaczeniami szwedzkich sił powietrznych) via Argentyna znalazła się być może także w Nowej Szwabii

Junkers Ju-390

Dane techniczne

Długość: 34,20 m

Rozpiętość: 50,30 m

Wysokość: 6,98 m

Silniki: 6 * BMW-801E

Masa własna: 36 900 kg

Masa startowa: 75 500 kg

Prędkość maksymalna: 505 km/h

Prędkość przelotowa: 430 km/h

Zasięg działania bojowego: 9700 km

………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

Amerykańskie operacje wojskowe na Antarktydzie

Ciąg dalszy II wojny światowej?

Przygotowania do wielkiej operacji wojskowej na Antarktydzie Stany Zjednoczone rozpoczęły tuż po zakończeniu wojny, w rok po „poddaniu” się U-977 i przesłuchaniach załogi tego U-boota. Prawdopodobnie brutalne śledztwo wycisnęło z marynarzy dodatkowe informacje o bazie w Nowej Szwabii (brutalnie prowadzone przez Amerykanów śledztwa załóg U-bootów były wielokrotnie przedmiotem oficjalnych dochodzeń specjalnych komisji US Navy [C. Blair „Hitlera wojna U-bootów…”, Wyd. Magnum, 1999 – przyp. autorów]).

Jak wielkie to były przygotowania świadczy fakt, że zespół uderzeniowy Task Force opuścił bazy w USA dopiero 2 grudnia 1946 roku. Była to operacja na niespotykaną wcześniej skalę (J. Małachowski „Zdobywcy Białego Lądu”). Znaczy to, że Amerykanie operację traktowali z całą powagą. I nie była to wyprawa na słonie morskie czy pingwiny. Głównym elementem operacji był wspomniany zespół uderzeniowy z lotniskowcem „Phillipine Sea” oraz niszczycielami, dwoma transportowcami wodnosamolotów i okrętem podwodnym (razem co najmniej 14 okrętów). Na pokładach znajdowało się ok. 4000 ludzi, w tym ok. 3500 oficerów, marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej, około 300 pracowników cywilnych i 25 naukowców. Główny sprzęt rozpoznawczy Amerykanów stanowiły samoloty C-47 Dakota z kamerami, aparatami fotograficznymi i holowanymi magnetometrami. Magnetometry były urządzeniami, które z powodzeniem wykrywały U-booty na Atlantyku. Mogły też wykryć anomalie magnetyczne (metalowe instalacje lub pole elektromagnetyczne) pod skorupą lodu lub pod warstwą skał…

Oficjalnie amerykańskie dowództwo głosiło, że jest to wyprawa mająca na celu sprawdzenie funkcjonowania sprzętu wojskowego w ekstremalnych warunkach polarnych.

Dlaczego naukowcy brali udział w operacji wojskowej? Po co tak wielka ilość samolotów transportowanych aż na 3 okrętach?

I jeszcze coś. Wyprawą współdowodził znany i doświadczony polarnik Richard E. Byrd. Co ciekawe, w listopadzie 1938 roku przybył on na zaproszenie Niemców do Hamburga i pomagał rekrutować personel niemieckiej wyprawy! W Operacji High Jumping miał on już stopień admirała US Navy. Dowódcą Task Force był admirał Richard H. Cruzen.

Wśród badaczy Antarktydy mówiło się wtedy otwarcie, że Amerykanie przygotowują się do wojny na Antarktydzie. Organizowano wówczas już kolejne trzy zespoły Task Force… (C. Weetman „All about Antarctica”, 1948).

Przeciwko komu Amerykanie mieli walczyć na Antarktydzie? Do końca lat 50-tych żadna armia nie była jeszcze przystosowana do walki na obszarach polarnych…

W 1947 roku Stany Zjednoczone zrezygnowały z bezskutecznych roszczeń terytorialnych do Antarktydy i zaproponowały „umiędzynarodowienie” tego kontynentu. Może Amerykanie chcieli przez to ułatwić sobie poszukiwania o charakterze militarnym.

Byrd Richard Evelyn (1888-1957)

Admirał US Navy, lotnik i najbardziej wytrawny w historii badacz polarny. W latach 1928-30 kierował pierwszą amerykańską wyprawą antarktyczną. W listopadzie 1929 roku dokonał pierwszego przelotu nad biegunem południowym (ciekawostka: ponoć wcale nie doleciał do bieguna tylko krążył nad jakimś obszarem Antarktydy daleko od bieguna, sfałszował dziennik lotu i wraz z towarzyszem kłamał potem , że przeleciał nad biegunem…). Kierował jeszcze trzema następnymi wyprawami. Po raz ostatni przebywał na Antarktydzie w latach 1955-56 (57?) w ramach przygotowań do Międzynarodowego Roku Geofizycznego.

27 stycznia 1947 roku Task Force dotarł do wybrzeży Nowej Szwabii, gdzie został podzielony na trzy zespoły. Wybudowano też bazę wypadową.

Co naprawdę zdarzyło się na Antarktydzie? Dlaczego ta „wyprawa naukowa” nadal jest objęta taką tajemnicą?

Wiadomo na pewno, że Amerykanie musieli nagle opuścić Antarktydę po kilkunastu dniach pobytu, mimo że wyprawa miała zapasy na 8 miesięcy działań. Mówiono i pisano o 4 straconych samolotach i wielu zabitych ludziach. Ich los pozostał nieznany. Oficjalnie mówiono też o wielkim sukcesie wyprawy.

Po powrocie do Stanów Zjednoczonych kierownictwo wyprawy zostało poddane bardzo intensywnym przesłuchaniom. Wyniki śledztwa zostały objęte ścisłą tajemnicą. Admirał Byrd został uznany za psychicznie chorego. Prawdopodobnie po to, by nikt nie dał wiary temu co widział i co się stało w czasie wyprawy na Antarktydę.

Nim Byrd uznany został za chorego psychicznie, mówił on, że odkryto miejsca na Antarktydzie, które były pozbawione lodu i były porośnięte zieloną roślinnością ogrzewaną przez ciepłe źródła pochodzenia wulkanicznego. Uznano to za oznaki choroby psychicznej (lub był to najprawdopodobniej pretekst do tego, by uznać go za chorego psychicznie)… Odkrycie to przeczyło wiedzy o tym kontynencie.

Admirał rzekomo zdążył też udzielić wywiadu dziennikarzowi, w którym powiedział: „Konieczne jest, aby Stany Zjednoczone przygotowały się do obrony przed nieprzyjacielskimi myśliwcami, które mogą przylecieć z obszarów polarnych” oraz że:”w przypadku wybuchu nowej wojny, nad Stanami Zjednoczonymi będą latać nieprzyjacielskie myśliwce zdolne przemieszczać się z jednego miejsca na drugie z niesamowitą prędkością”.

Dlaczego zarządzono tak gwałtowny odwrót? W jakich okolicznościach Amerykanie ponieśli klęskę na Antarktydzie? Co naprawdę widział admirał Byrd? Dlaczego Amerykanie nie wysłali kolejnych Task Force, które tworzyli przed operacją High Jumping? Czy Niemcy użyli swoich Wunderwaffen i pokonali Amerykanów, mimo ich przewagi?

Pamiętnik Byrda zawiera ponoć informacje o tym, że w czasie jednego z lotów rozoznawczych samolotem C-47 nad Nową Szwabią, został on przechwycony przez niemieckie latające dyski i zmuszony do lądowania (przestały działać m.in. wszystkie urządzenia pokładowe C-47). Po wylądowaniu, w czasie rozmowy z Niemcami otrzymał ostrzeżenie o tym, że amerykańska wyprawa zostanie całkowicie zniszczona, jeśli nie wycofa się z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Widać Amerykanie nie dali temu wiary i ponieśli porażkę.

Chyba nie przypadkowo lotnictwo amerykańskie w 1947 roku rozpoczęło prowadzić badania nad UFO w ramach Programu Blue Book (Grudge).

Tajne materiały (MAJIC) ujawnione przez ludzi, którzy mieli do nich dostęp informują, że od stycznia 1947 roku do grudnia 1952 Stany Zjednoczone weszły w posiadanie co najmniej 16 rozbitych lub zestrzelonych pojazdów „obcych istot”. W świetle nowych materiałów dotyczących m.in. Projektu Chronos i operacji High Jumping należy być pewnym, że nie może być w tym przypadku (i bardzo wielu innych) mowy o jakichś „obcych istotach z kosmosu”.

Opis i parametry znalezionego (zestrzelonego?) pojazdu w 1948 roku nad poligonem White Sands Proving Grounds (poligon rakietowy) w Nowym Meksyku jednoznacznie kojarzą się ze statkiem powietrznym Haunebu-III.

Osoby mające dostęp do najtajniejszych materiałów dotyczących zagadnienia UFO twierdzą, że znalezione w pojazdach ciała były zaliczane do obcej rasy określanej jako Nordycy wyglądający jak ludzie blondyni.

Wszyscy badacze zjawiska UFO są zgodni co do jednego: rok 1947 był przełomowy dla ufologii. Czy to nie przypadek? Zaczęło się to 24 czerwca, kiedy to pilot Kenneth Arnold zaobserwował przelot 9 dyskoidalnych pojazdów nad Górami Kaskadowymi w stanie Washington w USA. 7 lipca 1947 roku 120 km od Roswell rozbił się dyskoidalny pojazd (w Roswell znajdowała się baza sił lotniczych, będąca w owym czasie jedyną w świecie bazą bombowców zdolnych do przenoszenia broni jądrowej)…

                     

Wojna atomowa

                                   – ostateczne rozstrzygnięcie?

W 1950 roku Komitet Połączonych Szefów Sztabów wydał rozkazy dotyczące kolejnej wyprawy wojennej na Antarktydę. Widać Amerykanie nie mogli przetrawić tego, że zadano im klęskę (bo co innego stało się w 1947 roku?). Przygotowania opóźniła wojna w Korei i dopiero w 1954 roku mogła dojść ona do skutku. Co ciekawe na mocy rozkazu prezydenta Eisenhowera admirał Byrd został uznany za zdrowego psychicznie (!), powołany do służby czynnej i został dowódcą nowej wyprawy, której nadano kryptonim Operation Deepfreeze (Operacja Siarczysty Mróz).

Amerykanie nie kryli wcale faktu, że zamierzają tym razem użyć na Antarktydzie broni jądrowej!!!

Przeciwko komu? W jakim celu zamierzali jej użyć? W celach badawczych? Czy może raczej w celu zniszczenia niemieckiej bazy?…

Chile, Nowa Zelandia i Argentyna ostro zaprotestowały przeciwko użyciu broni jądrowej w rejonie Antarktydy (J. Machowski „Zdobywcy Białego Lądu”).

Właściwie nic nie wiadomo na temat szczegółów tej wyprawy. Oficjalnie wyprawę tę zakończono w 1957 roku, a więc w Międzynarodowym Roku Geofizycznym. Admirał Byrd zmarł również w 1957 roku. Oficjalnie zmarł, a tak naprawdę może zginął na Antarktydzie?

Czy Amerykanie zniszczyli niemieckie bazy na Antarktydzie? Czy nasilenie obserwacji Niezidentyfikowanych Obiektów Latających nad Stanami Zjednoczonymi w latach 1947-1957 (słynne dwie „bitwy powietrzne nad Waszyngtonem” w 1952, pościgi, zestrzeliwania, taranowania samolotów – także pasażerskich, etc) o wyglądzie identycznym jak niemieckie statki latające Haunebu-II świadczy o tym, że była to wojna prowadzona na dwóch kontynentach? Jakie straty ponieśli Amerykanie w tej wojnie (bo był to chyba niewątpliwie ciąg dalszy II wojny światowej)?

I kto naprawdę wygrał?

Być może w czasie drugiej operacji w Antarktydzie Amerykanie zniszczyli część niemieckich instalacji i przejęli część niemieckiej technologii. Świadczą o tym relacje ludzi, którzy widzieli w amerykańskich bazach statki zbliżone (identyczne?) do Vril-1 i innych konstrukcji niemieckich, jak i szereg innych aspektów ukrywanych do tej pory (Strefa 51, Hangar 18, Groom Lake, etcetera).

Stany Zjednoczone musiały też użyć broni jądrowej na Antarktydzie. Dowodem tego są wyniki badań opublikowanych w 2000 roku w „New Scientist”. Antarktyczne małże i ryby zawierają radioaktywny pluton 238 – składnik broni nuklearnych. Zdaniem naukowców substancje radioaktywne mógł przenieść wiatr, albo może zrobił to satelita NASA, który spłonął w górnych warstwach atmosfery i rozsiał substancje radioaktywne.

Może. Wszystko jest możliwe. Także to, że Niemcy zbudowali silnik antygrawitacyjny – chyba największy dotychczas wynalazek naszej cywilizacji. Pojazd wyposażony w ten silnik będzie mógł się (już może?) poruszać w kosmosie z prędkościami większymi niż prędkość światła, dzięki wykorzystaniu zakrzywienia czasoprzestrzeni występującej w czasie działania takiego urządzenia (grawitacja jest ściśle powiązana z czasoprzestrzenią, gdyż jest jej jednym z parametrów). Wszechświat stanie otworem (przelot z jednej galaktyki do drugiej może trwać zaledwie kilka godzin).

O ile Amerykanie stali się posiadaczami technologii umożliwiającej budowę pojazdów z napędem antygrawitacyjnym jest oczywiste, że mogli oni dokonać już wielu podróży w najdalsze zakątki Wszechświata. A ponieważ, jak się wydaje, sami we Wszechświecie zapewne nie jesteśmy, doszło już do niejednego rzeczywistego kontaktu z obcą (obcymi) cywilizacją. I pewnie nie była już to „obca rasa” blond Nordyków z niebieskimi oczami…

Wariant drugi: to Niemcy dokonali wcześniej już takich lotów we Wszechświecie…

Publiczne ujawnienie istnienia takiego urządzenia oraz jego możliwości zmieni cały układ polityczny i religijny istniejący na Ziemi.

Fakt, że Ziemia obraca się dookoła Słońca był skrzętnie ukrywany przez Kościół przez ponad 200 lat; ujawnienie prawdy spowodowało wtedy ogromny przewrót w Kościele, instytucjach władzy i myśleniu ludzi. A czym jest fakt, że Ziemia kręci się wokół Słońca wobec prawdy, że np. nie jesteśmy sami we Wszechświecie?…

*************************************DANE :  greendevils.

Dział HYPERBOREA przygotowuje Sieć Bolivara i W. Batura Copyright (C) W. Batura & GDL / styczeń-marzec 2001 Ostatnia aktualizacja artykułu: 26 marzec 2001 Źródła w tekście za Igorem Witkowskim

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, ANOMALIE W KOSMOSIE, CIEKAWOSTKI, edgier25, FILOZOFIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, III wojna światowa, KOŚCIÓŁ- WIARA, niemcy, POLITYKA, SEKTY, SF, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, UFO, Uncategorized, usa, WAŻNE, wiadomości, wiadomości ze świata, wojna | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , , , | 6 komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: