edgier25

WordPress – Wiadomości

Posts Tagged ‘watykan’

Franciszek podpisał dokument o abdykacji prawie dwa miesiące temu ?

Posted by edgier25 w dniu 4 lipca 2016


ABDYKACJA FRANCISZKA JUŻ WKRÓTCE. POTWIERDZAJĄ TO NASZE

WATYKAŃSKIE ŹRÓDŁA

39673_b

Gdy 13 marca 2013 r. stojący na balkonie papieskim kard. Bergolio wypowiedział charakterystyczne „buongiorno”, świat zamarł… Jedni z zachwytu, inni z przerażenia. Pierwszy w historii papież z kontynentu amerykańskiego przejął urząd Świętego Piotra. Przez pierwsze dwa lata pontyfikatu dominująca większość społeczeństwa miała „ubogiego Franciszka” niemalże za papieża marzeń. Zwłaszcza gdy porównywano go z zakłamanym, wykreowanym przez mainstream wizerunkiem poprzednika.

Przez pierwsze dwa lata oblicze papieża zdobiło niemalże wszystkie okładki poważnych i mniej poważnych czasopism. Nareszcie papież, który mówi ludzkim głosem, „papież ubogich”, „duszpasterz”… Niekończące się laudacje. Można było mówić o pewnym hurraoptymizmie wśród wiernych. Ale byli i tacy, którzy od początku wróżyli niebezpieczeństwo. Przyznam… ja do nich nie należałem. Po dwóch latach od wyboru „efekt Franciszka” prysł niczym sztucznie napompowana bańka mydlana. Do pieca dołożył Antonio Socci, który dowodzi, że wybór Bergolio na papieża był nielegalny (por. książka Non e Francesco). Czyżby świat zrozumiał, kim jest ubrany w populistyczne szaty biskup z Argentyny? Statystyki nie kłamią. Liczba wiernych na środowych audiencjach spadła w ciągu dwóch lat o niemal 68 proc. Podobnie na modlitwach „Anioł Pański” i innych spotkaniach. Odpływ wiernych od Franciszka jest widoczny gołym okiem. Czym katolikom podpadł duchowny z Buenos Aires? Czyżby i on, podobnie jak nuncjusz Migliore, szykował się do ewakuacji z Watykanu?

Trefne publikacje

Wszystko zaczęło się od „ekologicznej” encykliki Laduato si, której bliżej do „zielonego manifestu” czy deklaracji ideowej partii Zielonych lub Greenpeace’u niż do oficjalnego orędzia Namiestnika Świętego Piotra. Papież doskonale wpisał się w lewacką narrację o globalnym ociepleniu, którego nikt nie jest w stanie ostatecznie udowodnić. Encyklika zredukowała nauczanie o jedynym Zbawcy Jezusie Chrystusie do ekologicznej gadki. Niebawem przyjdzie na świat Antychryst. Ukaże się w postaci ekologa i pacyfisty. Bądźcie czujni – w 2007 r. ostrzegał kard. Giacomo Biffi, arcybiskup Bolonii. Nie wiem, kogo kardynał miał na myśli, ale jego profetyzm brzmi znajomo… Ponadto metropolita przestrzegał przed budowaniem tzw. nowego chrześcijaństwa. Czy jego przejawem nie jest pierwsza lewicowa encyklika w historii Kościoła oraz pełna relatywizmu moralnego adhortacja Amoris laetitia, która bagatelizuje pojęcie grzechu śmiertelnego oraz zmienia spojrzenie na związki niesakramentalne?

Spolegliwość międzyreligijna

Franciszkowa koncepcja dialogu międzyreligijnego nijak się ma do tej objawionej w Słowie Bożym. Papieski dialog nie opiera się na głoszeniu nawrócenia i budowaniu koegzystencji społecznej, ale na próbie zrównania ze sobą wszystkich religii. W tych poczynaniach radykalnie faworyzuje on islam i religię mojżeszową. Nie sposób wymienić wszystkich sygnałów wskazujących, że zależy mu na połączeniu islamskiej sekty z wiarą w Jezusa Chrystusa. Przypomnę jedynie kilka z nich. W skandalicznym wywiadzie dla francuskiej gazety „La Croix” przyrównał apostołów do… terrorystów z ISIS. Nie sposób nie wspomnieć o całowaniu Koranu czy muzułmańskich stóp podczas wielkoczwartkowych uroczystości, które dało imamom jasną informację, jakoby chrześcijaństwo sprawowało poddańczą rolę wobec islamu. Franciszek ma krzepę, by uklęknąć przed muzułmanką i ucałować jej stopy, nie mając już siły, by uklęknąć w kościele przed żywym Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Czy Chrystus całował fałszywe księgi lub stopy pogan podczas Ostatniej Wieczerzy? Papież Franciszek przeszedł samego siebie podczas uroczystości wręczenia nagrody im. Karola Wielkiego, gdy u boku Martina Schulza zasugerował, że Europa winna odrodzić się w… islamie. Nie w pogłębionej wierze w Chrystusa. Nie w renesansie sakramentalnego życia, ale w islamie!

Podobnie zachowuje się w kwestii żydowskiej. Nieodwzajemnione służalcze pocałunki rąk rabinów są jedynie tego symbolem. Na szczególną uwagę zasługuje opublikowany niecałe pół roku temu dokument Komisji ds. Stosunków Religijnych, który stawia pod ogromnym znakiem zapytania istotowy, misyjny charakter Kościoła. W dokumencie wyjaśniono, że „dobrzy katolicy”, którzy szanują tak zwany „ekumeniczny dialog z judaizmem”, powinni powstrzymać się od wszelkich prób ewangelizacji Żydów. Stwierdzono wprost, że Kościół katolicki nie przewiduje już nawracania wyznawców religii mojżeszowej, uważając, że chrześcijaństwo jest jakąś formą pochodną judaizmu. A co ze słowami Chrystusa: tylko przeze Mnie pójdziecie do Ojca? Budowanie dialogu międzyreligijnego, innego niż nawracanie i budowanie koegzystencji społecznej, trąci herezją.

Niestety heretyckie, a nawet masońskie próby łączenia wszystkich religii w jedno zostały wyraźnie zaprezentowane w propagandowym spocie, w którym pierwsze skrzypce odgrywał Franciszek. Chrześcijaństwo, islam, judaizm i buddyzm (zaliczany do nonteizmu!) dla biskupa Rzymu wydają się być jednym i tym samym!

Takie kroki bardziej stawiają Franciszka w roli namiestnika Mahometa czy Mojżesza naszych czasów, aniżeli ziemskiego następcy Chrystusa.

Gwiazda popkultury

Zaraz po wyborze księża z Argentyny ostrzegali, że Bergolio bardziej będzie dbał o wizerunek medialny, aniżeli o rzeczywiste budowanie wspólnoty Chrystusa. Wielu nie dowierzało. Po kilku miesiącach te rewelacje potwierdzili jego bliscy współpracownicy oraz konkretne wydarzenia. Papież stał się ulubieńcem mediów, co niestety nie ma realnego przełożenia na skuteczną ewangelizację, nawrócenia, liczbę wiernych w Kościele czy powrót do życia sakramentalnego. Franciszek ma czas na spotkania z Salmą Hayek i przedstawicielami amerykańskich organizacji homoseksualnych, nie znajdując go jednocześnie na spotkanie ze stającą w obronie życia nienarodzonych Mary Wagner.

Stać go było na list do muzułmanów z okazji rozpoczęcia Ramadanu z życzeniami, by okres ten przynosił im obfite owoce duchowe, ale nie stanął ani razu w obronie Asi Bibi, skazanej na śmierć za wierność Chrystusowi – komentuje sprawę publicysta Grzegorz Górny.

Zwrócony w kierunki Mekki, pokornie modlił się w meczecie (w 2014 r.), zapominając o przelewających krew chrześcijańskich wspólnotach, których świątynie już dawno leżą w gruzach. Czy tak postępuje pasterz swoich owiec? Czy pasterz powinien budować swój PR kosztem wiernych będących w niebezpieczeństwie?

To efekt Franciszka – tak z zachwytem tłumaczy poczynania papieża od lat związana ze środowiskami LGBT zakonnica Jeannine Gramick.
Efekt Franciszka ma jakieś granice przyzwoitości, które, jak się wydaje, już dawno zostały przekroczone.

Wizerunek papieża walczącego z pedofilią i kościelnymi skandalami, co wbrew kłamstwom mainstreamu czynił Benedykt XVI, nadszarpnęła sprawa abp. Józefa Wesołowskiego. Co ciekawe, delikwent tuż przed rozprawą zmarł na zawał. Dziwne? Czy nie narzuca się na myśl mafijna próba zlikwidowania problemu, który poprzez długie sądowe procesy nadszarpnąłby PR medialnej gwiazdy?

Jedno jest pewne, papież wpada, świadomie lub nie, w pułapkę szukania taniego poklasku wszędzie i u wszystkich. Stał się skupiającą się na opinii długoletnich wrogów Kościoła gwiazdą popkultury, co najwyraźniej mu odpowiada. Takie stanowisko nijak się ma do ewangelicznego: Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom (Łk 6,26).

Masoneria

W 1999 r. kard. Bergolio został honorowym członkiem Rotary International w Buenos Aires. Wkrótce po wyborze na Stolicę Apostolską informacja o papieskich związkach z tą organizacją zniknęła z internetu. Dopiero niedawno na nowo zagościła również na polskich serwerach. Członkostwem Franciszka chwalą się loże masońskie oraz rotarianie. Doskonale wiadomo, że to, co zgodnie z myślą Artura Schopenhauera, przez lata było sprowadzane do absurdu, w rzeczywistości jest prawdą. Chodzi o główny cel masońskich lobbystów – budowanie Nowego Porządku Świata (New World Order), na zasadzie łączenia wszystkich religii w jedną (o czym już wyżej była mowa), wynarodowienia i zderzania ze sobą odmiennych cywilizacji. To wszystko, pod przykrywką pacyfizmu i fałszywego miłosierdzia, zdaje się realizować aktualny biskup Rzymu.

Jeszcze niedawno, przyjmując nagrodę im. Karola Wielkiego, Franciszek wygłosił mowę na temat wyzwań przed jakimi, jego zdaniem, stoi Europa. Dał do zrozumienia, że państwa narodowe to przeżytek. Co więcej, kilka tygodni później wyznał w wywiadzie, że irytuje się, gdy słyszy o chrześcijańskich korzeniach Europy, widząc w nich zbrodniczy kolonialny charakter. To lewackie, marksistowskie spojrzenie całkowicie przeciwstawia się słowom św. Jana Pawła II, który wielokrotnie przestrzegał, by Europa nigdy nie wyrzekła się „korzeni chrześcijańskich”.

Krótko przed Jubileuszem Miłosierdzia apeluję do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów całej Europy, aby wyrazić konkretność Ewangelii i przyjąć rodzinę uchodźców – w zeszłym roku apelował papież Franciszek.

Papież przeszedł samego siebie w wywiadzie dla francuskiego periodyku, gdzie Europejkom zasugerował, by współżyły z islamskimi imigrantami i w ten sposób zniwelowały ujemny przyrost naturalny. Takich apeli było o wiele więcej. Biorąc pod uwagę, jak wielką liczbą doradców otoczony jest papież, należy wykluczyć jakąkolwiek naiwność. Niemożliwe, że Franciszek nie wie o aktach terrorystycznych czy gwałtach na kobietach, jakich dopuszczają się islamscy fundamentaliści. Niemożliwe, że nie zna doktryny koranicznej, zezwalającej na morderstwo innowiercy, czym trudzą się liczni salafici.

Za dalszą współpracą z masonerią przemawia iluminacja w dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na fasadzie Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie (8 grudnia 2015). Projekt rzekomo był poświęcony zmianom klimatycznym. Wpływowi watykaniści, tacy jak Sandro Magister czy Antonio Socci, uznali, że spektakl był jawną manifestacją duchowości New Age, NWO oraz pogaństwa. Tego samego zdania są byli członkowie sekt, którzy zaprezentowaną symbolikę rozumieją doskonale. Zgodnie dowodzą, że iluminacja zaprojektowana przez działacza masońskiej loży, a zarazem zadeklarowanego satanistę, była perfidną okultystyczną propagandą, którą sponsorował wspierający ideologię eugeniczną Bank Światowy, a „pobłogosławił” ją namiestnik Chrystusa.

Niepokojące są również doniesienia o próbach zanegowania prawdziwości objawień fatimskich, których trzecia tajemnica nie została zaprezentowana w całości (na ten temat napiszę więcej innym razem).

Abdykacja

Według informacji, które dotarły do nas z trzech watykańskich źródeł, Franciszek podpisał dokument o abdykacji prawie dwa miesiące temu. Jak zgodnie donoszą trzej kapłani pracujący w watykańskich kongregacjach, abdykacja nastąpi pod koniec października lub w listopadzie. W kontekście tych doniesień łatwiej zrozumieć bezkompromisowe, skrajnie modernistyczne kroki, jakie wykonał od ostatniego roku. Jeszcze jedno jest niepokojące. Podobno kolejny papież już jest wybrany, a poczynania Franciszka są jedynie grą wstępną dla jego następcy, by doprowadzić do zupełnej destabilizacji Kościoła Chrystusowego. Prośmy Boga, by odmienił te niepokojące zapowiedzi! Codziennie o 12.00 módlmy się jednym „Zdrowaś Maryjo” w intencji Kościoła i jego pasterzy. Jeśli nic się nie zmieni po najbliższych wakacjach, Franciszek zrealizuje to, o czym prawił dziennikarzom niecałe dwa lata temu na pokładzie samolotu – ustąpi z urzędu po bardzo krótkim czasie. Trzy lata „trefnego pontyfikatu” to absolutnie za dużo. Nie potrzebujemy gwiazdy popkultury w Watykanie, tylko papieża, który odstawiając na bok budowanie medialnego wizerunku, poświęci się radykalnemu głoszeniu Świętej Ewangelii.

Komentarz ukazał się na łamach tygodnika Warszawska Gazeta. Kupujcie nowy numer w formie e-wydania:https://wogoole.pl/lipiec/264-warszawska-gazeta-262016.htmlv

 

Reklamy

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, chrześcijanie, CIEKAWOSTKI, edgier25, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, islam, KOŚCIÓŁ- WIARA, obama, POLITYKA, SEKTY, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, Uncategorized, WAŻNE, wiadomości, wiadomości ze świata | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , | Leave a Comment »

WKRÓTCE ŚWIATU ZOSTANIE PRZEKAZANE NAJBARDZIEJ PODSTĘPNE KŁAMSTWO…. ?

Posted by edgier25 w dniu 9 października 2015


0001 0002

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, Bliski wschód wojna w Iranie, chrześcijanie, CIEKAWOSTKI, edgier25, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, III wojna światowa, islam, Każdy ch... na swój strój, KOŚCIÓŁ- WIARA, PARANORMAL, POLITYKA, rosja, SEKTY, usa | Otagowane: , , , , , , , , , | Leave a Comment »

WATYKAŃSKI HORROR W NAJLEPSZYM WYDANIU – Włoski ksiądz egzorcysta Gabriele Amorth twierdzi, że w Watykanie działa sekta satanistów.

Posted by edgier25 w dniu 6 października 2015


Jej członkami mają być księża, prałaci, a nawet kardynałowie. Ks. Amorth twierdzi, że papież został poinformowany o zagrożeniu.

Rewelacjami tymi ksiądz Amorth podzielił się z Marco Tosatti – autorem książki „Ojciec Amorth. Wspomnienia Egzorcysty. Życie w walce z szatanem” – a za pośrednictwem książki z tysiącami czytelników.

W rozmowie z Marco Tosattim ks. Amorth twierdził, że źródłem jego wiedzy o sekcie satanistów są naoczni świadkowie. Informacje te miały potwierdzić również demony podczas przeprowadzanych przez ks. Amortha egzorcyzmów.

Opowieści te skłoniły Tosattiego do zadania pytania, czy papież jest świadom zagrożenia jakie powoduje istnienie satanistycznej sekty w Watykanie.

Odpowiedź ojca Amortha brzmiała twierdząco. Papież – jego zdaniem – został poinformowany i „robi co może”. Ksiądz Amorth powiedział, że papież pochodzi z Niemiec, kraju, gdzie istnieje zdecydowana awersja do takich rzeczy i gdzie praktycznie nie ma żadnych egzorcystów, ale mimo to papież wierzy w demony i opętania. (jak wynika z tej informacji nawet w Watykanie są zwolennicy tylko jednego papieża Benedykta XVI  i nie wahają się tego mówić publicznie ba nawet potrafią wskazać kto jest kim na samej górze stolicy piotrowej, a to są ważne doniesienia. To co się wyprawia w kuluarach Watykanu naprawdę woła o pomstę do nieba.  Wiadomości jakie się przedostają do opinii publicznej to jest tylko kropla w morzu informacji jakie można i chciałoby się usłyszeć.  Inaczej mówiąc w Watykanie trwa wojna  ideologiczna i teologiczna  z demonicznym aspektem w tle, a to oznacza że antychryst działa nie poprzestaje w swojej walce o swoją pozycję na ziemi. To co się dzieje na świecie nie jest wolą przypadku , ale to wie już każdy tylko nie każdy wie czy stoi po tej właściwej stronie , a to jest problem. Chociażby  zalanie islamem europy ..  ta karygodna polityka prowadząca do eksterminacji chrześcijaństwa ma swoich zwolenników w naszym świecie , w świecie ludzi wiary w naszego Boga – co nimi kieruje , a właściwie kto ?. )

MWsdziekan047
Rewelacje księdza Amortha próbował na początku marca ostudzić hiszpański ksiądz Jose Antonio Fortea Curucull specjalista od demonologii i doktorant teologii w Rzymie. Napisał on na swoim blogu, że wśród wysokich dostojników watykańskich są naprawdę różni ludzie – jedni mniej, inni bardziej uduchowieni. Jednak utrzymywanie, że niektórzy kardynałowie są członkami satanistycznej sekty jest – jego zdaniem – nieakceptowalne. Zwłaszcza, jeżeli jako źródło rewelacji o szatańskiej infiltracji Kościoła powoływany jest diabeł. (Jeżeli już ktoś miesza w to siły  o których my nie mamy zielonego pojęcia to albo jest niespełna rozumu i  w tym wypadku potrzebny jest jemu  inny egzorcysta albo przejęcie serca chrześcijaństwa w postaci Watykanu stało się niezaprzeczalnym faktem i jeszcze usłyszymy o przedziwnych historiach spod znaku SF)

Ks. Gabriele Amorth to oficjalny egzorcysta Państwa Kościelnego i diecezji rzymskiej, oraz przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Ostatnio dużo się o nim mówiło, gdy skrytykował publicznie powieści o Harrym Potterze autorstwa J.K. Rowling wskazując, że kryją w sobie postać króla ciemności oraz że nie istnieje pojęcie „białej magii”, ponieważ magia zawsze jest zwrotem w stronę Szatana. (…w tej kwestii nikogo nie powinno dziwić zachowanie duchownego jako osoby powołanej do wykrywania złych intencji , które na pozór są piękne . Mówiąc krótko „gówno zawinięte w papierek też zmienia swój wygląd choć od środka jak śmierdziało tak śmierdzi”  i to chciał nam powiedzieć ów duchowny . Osobiście lubię filmy o Harrym Potterze ten film ma coś w sobie i choć może być przeznaczony dla młodszej widowni to dla mnie nie ma znaczenia. Scenariusz tego filmu musiał zostać napisany przez kogoś – komu nie są obce arkana magii i czarnoksięstwa rodem ze średniowiecza. Ten film posiada to drugie dno . Kiedy ogląda się go po raz pierwszy – ekscytujemy się jego płynnością wydarzeń co nie pozwala nam się zagłębić w tło, ale kiedy widzimy go drugi i trzeci człowiek zaczyna dostrzegać szczegóły i wtedy można doszukać się znamionowych cech podprogowych.

To samo dzieje się z Matrixem – ten film posiada już wielu zwolenników teorii o życiu w zawieszeniu zgodnie z tym co głosi fabuła i scenariusz filmu. Tak właśnie jest film potrafi wywrzeć na człowieku różne inne dziwne doznania i co nie jest dziwne można w to wierzyć jak w rzeczywistość. Tego rodzaju sztuka filmowa wywiera , właściwie odciska na psychice człowieka szereg manipulacji.  Tak też działają i po to zostały stworzone karty tarota …  jakbyś człowieku je nie ustawił , zawsze pasuje system opisu do siebie jak ulał . Ktoś kto je wymyślił był albo geniuszem  bo bez wątpienia musiałby być lub też może zainicjował je ktoś inny …?  Kabała powstała , a właściwie została odkryta w  europie w latach 1500 czy coś koło tego ..? Sama nazwał kabała wywodzi się  z żydowskiego starego świata , a tarot datowany jest właśnie z tego okresu więc jest o wiele starszy . Co łączy te trzy wydarzenia czyli kult szatański w Watykanie, Filmy szykowane pod widza , odbiorcę przekazu , NO i tarot  jako wyrocznia >>??  

TO NIC INNEGO JAK OSZUSTWO CZYLI ZWODZENIE czyli wiara w powierzchowność czyli w to co jest widoczne na pierwszym planie  i cel jaki mają do spełnienia.  Nas powinno interesować tło wydarzeń to właśnie tam są poukrywane znaczniki.   )

Obie wiary jakie zagrażają współczesnemu światu wywodzą się w linii prostej z ISLAMU i SYJONU to tam swój rozkwit miały owe czarnoksięskie gusła stosowane w praktyce i są stosowane do dzisiaj . Kiedyś ludzie w to wierzyli i się bali – dzisiaj można to zastąpić różnymi przekazami podprogowymi , gdzie na pierwszy rzut oka tego nikt , ale to nikt nie dostrzeże . Manipulacja ludźmi i ich ogłupianie to domena rządzących , ale nie tych …  prezydentów, ministrów itd ci to są jeszcze więksi idioci -dają się wodzić za nos jednocześnie wydając im się ,że to oni mają władzę – a jak jest naprawdę ?

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, edgier25, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, KOŚCIÓŁ- WIARA, PARANORMAL, POLITYKA, SEKTY, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA | Otagowane: , , , , , , , , , , , , , , | Leave a Comment »

Błyskawiczna reakcja Watykanu: ks. Charamsa zwolniony z Kongregacji, ma zakaz nauczania

Posted by edgier25 w dniu 3 października 2015


islamiści śmieją się z was !  nie wstyd wam !

Pedał nie może być księdzem katolickim ! NIE BĘDĘ CHODZIŁ W OGÓLE DO KOŚCIOŁA CHOĆ TERAZ JUŻ OGRANICZYŁEM SWOJE WIZYTY W TYM DOMU ROZPASANIA  W DOMU SODOMITÓW!

Na nieodpowiedzialność decyzji ks. Krzysztofa Charamsy, by w przeddzień Synodu dokonać manifestacji swoich poglądów i niemożliwości jego dalszej pracy w Watykanie wskazał w opublikowanym dziś komunikacie rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Fedrico Lombardi SJ.

tarot6

Oto tekst komunikatu rzecznika Watykanu w tłumaczeniu na język polski:

W związku z oświadczeniami i wywiadami udzielonymi przez ks. Krzysztofa Charamsę należy zauważyć, że – mimo szacunku na jaki zasługują wydarzenia i sytuacje osobiste oraz refleksje na ten temat – decyzja, by dokonać tak głośniej manifestacji w przeddzień otwarcia Synodu wygląda bardzo poważne i nieodpowiedzialnie, ponieważ zmierza do narzucenia zgromadzeniu synodalnemu nieuzasadnionego nacisku mediów. Z pewnością ks. Charamsa nie może nadal wykonywać swoich zadań w Kongregacji Nauki Wiary i na uniwersytetach papieskich. Natomiast inne aspekty jego sytuacji leżą w kompetencji jego ordynariusza diecezjalnego.

Ks. Charamsa jest księdzem diecezji pelplińskiej. Wszystkie kolejne decyzje dotyczące jego losów podejmie więc biskup miejsca – ksiądz biskup Ryszard Kasyna.

Posted in "Historie Niesamowite Ale Prawdziwe, CIEKAWOSTKI, FILOZOFIA, HISTORIA, HISTORIA LUBI SIĘ POWTARZAĆ, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA, SEKTY, WAŻNE, wiadomości | Otagowane: , , , , | Leave a Comment »

Watykan: UKNUTY SPISEK p-ko BENEDYKTOWI XVI – BERGOLIO BYŁ JEDNYM ZE ZDRAJCÓW ?

Posted by edgier25 w dniu 29 września 2015


Jakiż to plan powstawał w Watykanie aby zniszczyć Kościół Katolicki, plan aby odsunąć Benedykta XVI?? Kto ten plan realizował??? Otóż Ci co realizowali ten plan sami się przez przypadek ujawnili.

Spisek przeciwko papieżowi Benedyktowi XVI wyszedł na jaw.
Za sprawą wydanej książki biografii emerytowanego kardynała Brukseli kardynała Godfried Danneels wyszedł na jaw ukryty spisek jaki grupa kardynałów od lat prowadziła przeciw papieżowi Benedyktowi XVI. Sam kardynał senior  Godfried Danneels mówi o niej jako o grupie mafii spotykającej się w Szwajcarii.
Członkowie grupy – mafii główni gracze:
Kardynał Jorge Mario Bergoglio
kardynał Cormac Murphy-O’Connor
kardynał Godfreid Danneels
kardynał Karl Lehmann
kardynał Walter Kasper – rdzeń, heretyk, promotor Unii wszystkich chrześcijan w jednej światowej religii, bluźnierczo twierdził że taka jest wola Jezusa Chrystusa.

Znany jest z wydania 3 książek w których oficjalnie zaprzecza dokonanym cudom Chrystusa
kardynał André Vingt Armand -Trois
Kardynał Santos Abril y Castelló
kardynał Christoph Schönborn

Z tych kardynałów, kardynał Murphy-O’Connor i kardynał Danneels, publicznie potwierdzili, że poparli kandydaturę kardynała Bergoglio w czasie konklawe.
Dwaj inni kardynałowie zostali podniesieni do Rady Kardynałów, tak zwanej „grupy ośmiu”: Sean Patrick O’Malley Kardynała Boston, USA, i kard Laurent Monsengwo Pasinya z Kinszasy, Kongo.
Powyżej to członkowie rdzeń konspiracji. Inni współpracujący w tym spisku to amerykańscy kardynałowie, Ameryki Łacińskiej i Afryki. Niektórzy z tych kardynałów mieli ważne role przy wyborze papieża Franciszka: tacy jak kardynał Oscar Andrés Rodríguez Maradiaga Gwatemali, kardynał Reinhard Marx, który był widziany w towarzystwie kardynała Kaspera bezpośrednio przed konklawe, i który jest również członkiem Rady Kardynałów.

Marco Tosatti w La Stampa pisze że wybór Jorge Bergoglio był wynikiem tajnych spotkań, kardynałów i biskupów, organizowanych przez Carlo Maria Martini,  przez lata w St. Gallen w Szwajcarii. Sam  belgijski kardynał Godfried Danneels który należał do tego grona kardynałów i biskupów mówi dziś o niej że był to „Mafiaclub”.

Kardynał Danneels, pracował przez lata przygotowując się do wyborów papieża Franciszka, którego doczekał  w  2013 roku. Co więcej, w nagranym wideopodczas prezentacji książki w Brukseli przyznaje, że był częścią tajnego klubu kardynałów którzy sprzeciwiali się Josephowi Ratzingerowi. Śmiejąc się, nazywa to „Mafiaclub który nosił nazwę St. Gallen”.

Grupa chciała drastycznej reformy Kościoła, o wiele bardziej nowoczesnego z Jorge Bergoglio Franciszek jako głową. 

Poniżej nagranie z przed kilku dni gdzie kardynał Danneeles mówi o mafii.

Kliknij i wysłuchaj

Większość kardynałów z tej grupy mafiaclub było wybranych przez Franciszka jako delegaci na Synod o rodzinie. Sam kardynał Godfried Danneels także.

Kardynał Godfried Danneels naznaczył historię Kościoła, ale także Belgi. Przewodniczył Konferencji Episkopatu belgijskiej  nieco ponad trzydzieści lat w charakterze arcybiskupa Brukseli. 23 września tego roku okazji wydania tej książki biografii, kilka osobistości Kościoła było obecnych na tej uroczystości, w tym biskup Herman Cosijns, obecny sekretarz Konferencji Episkopatu, opat Gabriel Ringlet, były prorektor Uniwersytetu Katolickiego w Louvain, ale także były prezydent Rady Europejskiej Herman Van Rompuy i były premier Belgi Mark Eyskens. W swoim wystąpieniu Herman Van Rompuy powiedział, że  przewodnictwo kardynała Godfried Danneels  archidiecezji w Brukseli miało miejsce, gdy Belgia doświadczała prawdziwej rewolucji. To w tym czasie wprowadzono ustawy dotyczące aborcji i eutanazji. W związku z tym, Herman Van Rompuy podkreślił, że jeśli czasami  napięte dyskusje miały miejsce przed uchwaleniem ustawy aborcyjnej, to Godfried Danneels  zawsze szukał porozumienia.

A co mówi  KONSTYTUCJA APOSTOLSKA 

„UNIVERSI DOMINICI GREGIS”
OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II O WAKACIE STOLICY APOSTOLSKIEJ I WYBORZE BISKUPA RZYMSKIEGO ???

Rozdział VI
O tym, co należy zachować, a czego uniknąć w wyborze Biskupa Rzymskiego

78. Jeśli przy wyborze Biskupa Rzymskiego popełniono by – od czego niech nas Bóg uchroni – przestępstwo symonii, postanawiam i deklaruję, że wszyscy ci, którzy byliby tego winni, popadną w ekskomunikę; latae sententiae i że jednak uchylona zostaje niebyłość lub nieważność tego symonijnego nadania urzędu, aby z tego powodu – jak już zostało ustalone przez moich Poprzedników – nie została zakwestionowana ważność wyboru Biskupa Rzymskiego23.

79. Potwierdzając również przepisy Poprzedników, zabraniam komukolwiek, chociażby odznaczonemu godnością kardynalatu, pertraktować za życia Papieża i bez konsultacji z nim w sprawie wyboru jego Następcy lub obiecywać głosy czy podejmować decyzje w tym względzie w grupach prywatnych.

80. W taki sam sposób chcę powtórzyć to, co zostało usankcjonowane przez moich Poprzedników, w celu wykluczenia wszelkiej interwencji zewnętrznej w wybór Biskupa Rzymskiego. Dlatego na nowo na mocy świętego posłuszeństwa i pod karą ekskomunila latae sententiae zabraniam wszystkim i poszczególnym Kardynałom elektorom obecnym i przyszłym, jak również Sekretarzowi Kolegium Kardynałów oraz wszystkim innym uczestniczącym w przygotowaniu i wykonaniu tego, co jest konieczne do wyboru, przyjęcia pod jakimkolwiek pretekstem, od jakiejkolwiek władzy cywilnej zadania zgłoszenia weta lub tak zwanej ekskluzywy, także w formie prostego życzenia, czy też wyrażenia go zarówno wobec zebranego razem całego Kolegium elektorów, jak i wobec poszczególnych elektorów – na piśmie lub słownie, tak wprost i bezpośrednio, jak pośrednio lub poprzez innych, tak przed rozpoczęciem wyboru, jak w czasie jego przebiegu. Należy rozumieć, że taki zakaz rozszerza się na wszystkie możliwe oddziaływania, sprzeciwy, życzenia, przez które władze świeckie jakiegokolwiek porządku i stopnia lub jakiekolwiek grupy ludzi czy też poszczególne osoby chciałyby ingerować w wybór Papieża.

81. Kardynałowie elektorzy winni powstrzymać się ponadto od wszelkich form pertraktacji, uzgodnień, obietnic lub innych zobowiązań jakiegokolwiek rodzaju, które mogłyby zmusić ich do dania lub odmówienia głosu na jednego lub tylko niektórych. Jeśli to zostałoby rzeczywiście uczynione, nawet pod przysięgą, postanawiam, że takie zobowiązanie jest niebyłe i nieważne oraz że nikt nie jest zobowiązany do zachowania go; i od tej chwili grożę karą ekskomuniki latae sententiae tym, którzy przekraczają ten zakaz. Nie zabraniam jednak, by podczas Sede vacante mogła mieć miejsce wymiana poglądów na temat wyboru.

82. Jednocześnie zabraniam Kardynałom czynić ustępstwa przed wyborami czy też podejmować zadania za wspólną zgodą, zobowiązując się do wypełnienia ich w przypadku, gdyby któryś z nich został wyniesiony do godności papieskiej. Te obietnice, jeśli rzeczywiście byłyby uczynione, nawet pod przysięgą, uznaję za niebyłe i nieważne.

83. Z takim samym naciskiem jak moi Poprzednicy gorąco zachęcam Kardynałów elektorów, aby w wyborze Papieża nie kierowali się sympatią lub niechęcią i nie ulegali osobistym względom lub powiązaniom z kimkolwiek, nie ulegali presji osób lub grup wpływowych, sugestiom środków masowego przekazu lub przemocy, lęku albo poszukiwania popularności. Mając natomiast przed oczami jedynie chwałę Boga i dobro Kościoła, po wezwaniu pomocy Bożej niech oddadzą swój głos na tego, kogo także poza Kolegium Kardynałów uznają za bardziej godnego od innych do owocnego i skutecznego zarządzania Kościołem powszechnym.

84. Podczas Sede vacante, a przede wszystkim w okresie, w którym przebiega wybór Następcy Piotra, Kościół jednoczy się w szczególny sposób z Pasterzami, a specjalnie z Kardynałami elektorami Biskupa Rzymskiego i prosi Boga o nowego Papieża jako dar Jego dobroci i Opatrzności. Za przykładem bowiem pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej, o której jest mowa w Dziejach Apostolskich (por. 1, 14), Kościół powszechny duchowo złączony z Maryją, Matką Jezusa, powinien trwać jednomyślnie na modlitwie; w ten sposób wybór nowego Papieża będzie wydarzeniem bliskim Ludowi Bożemu i w pewnym sensie działaniem całego Kościoła, a nie dotyczącym jedynie Kolegium elektorów. Ustalam przeto, aby we wszystkich miastach i w innych miejscach, przynajmniej ważniejszych, zaraz po otrzymaniu wiadomości o wakacie Stolicy Apostolskiej, a w szczególny sposób o śmierci Papieża, po uroczystym odprawieniu jego pogrzebu, wzniesiono pokorne i gorliwe modlitwy do Pana (por. Mt 21, 22; Mk 11, 24), by oświecił umysły elektorów i zjednoczył ich w tym zadaniu, ażeby nastąpił szybki, jednomyślny i owocny wybór, czego wymaga zbawienie dusz i dobro całego Ludu Bożego.

85. Gorąco i serdecznie zachęcam do takiej modlitwy czcigodnych Kardynałów, którzy z racji wieku nie korzystają już z prawa uczestniczenia w wyborze Papieża. Przez szczególną więź ze Stolicą Apostolską, której wyrazem jest purpura kardynalska, niech staną się przewodnikami Ludu Bożego, zgromadzonego szczególnie w Bazylikach Patriarchalnych Rzymu, a także w miejscach kultu innych Kościołów lokalnych, nawet najbardziej oddalonych, na wytrwałej i gorliwej modlitwie, zwłaszcza w czasie wyboru, prosząc Wszechmogącego Boga o pomoc i światło Ducha Świętego konieczne dla Kardynałów elektorów. W ten sposób będą skutecznie i rzeczywiście uczestniczyć w trudnym zadaniu wybrania Pasterza Kościoła powszechnego.

86. Proszę następnie tego, kto zostanie wybrany, by od przyjęcia urzędu, do którego jest powołany, nie uchylał się z obawy przed jego ciężarem, ale by pokornie poddał się zamysłowi woli Bożej. Bóg bowiem, wkładając brzemię na niego, będzie go podtrzymywał swoją ręką, aby był zdolny je nieść; wraz z powierzeniem mu wielkiego zadania, udzieli także pomocy do jego wypełnienia, a obdarowując go godnością, udzieli mu również siły, by nie ugiął się pod ciężarem urzędu.

konstytucja watykańska więcej na stronie :

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/konstytucje/universi_dominici_22021996.html#

Posted in Uncategorized | Otagowane: , , , , , , , , , | 1 Comment »

Za zamachem na Jana Pawła II stał Iran? Watykan zaprzecza !!!

Posted by edgier25 w dniu 1 lutego 2013


Ten propagandowy artykuł to chamskie urabianie opinii publicznej przed planowaną napaścią na Iran.

Nie ma dowodów na to, że za zamachem na Jana Pawła II 13 maja 1981 roku stał ajatollah Chomeini. Watykan zaprzecza rzekomym rewelacjom na ten temat, zawartym w kolejnej książce zamachowca Mehmeta Alego Agcy, której przekład ukazał się dziś we Włoszech.

W długiej nocie rzecznik prasowy Watykanu ksiądz Federico Lombardi zbija jedna po drugiej tezy Agcy na temat kuliszamachu na polskiego papieża. Zaczyna od pierwszej rzekomej rewelacji, że stał za nim ówczesny przywódca duchowy Iranu ajatollah Chomeini.

Zamachowiec miał o tym poinformować samego Jana Pawła IIpodczas ich spotkania w rzymskim więzieniu Rebibbia, 27 grudnia 1983 roku. Jednakże, jak dowiedział się ksiądz Lombardi, obecny przy nim wtedy w charakterze sekretarza papieża kardynał Stanisław Dziwisz w ogóle o tym nie słyszał. Tak jak nie doszło do jego uszu skierowane podobno do Turka przez papieża wezwanie, by się nawrócił.

O sprawach tych Mehmet Ali Agca miał nigdy nie mówić, uznał jednak, że skoro Jan Paweł II już nie żyje, a on sam od 2010 roku jest na wolności, nie powinno być już żadnych tajemnic związanych z zamachem. Książka byłego „szarego wilka”, zatytułowana „Obiecywano mi raj. Moje życie i prawda na temat zamachu na papieża”, to według watykańskiego rzecznika powieść, a nie literatura faktu.

ludzie też mają swoją opinię na ten temat !!!

~EO2013-02-01 

Ten propagandowy artykuł to chamskie urabianie opinii publicznej przed planowaną napaścią na Iran.

~klos2013-02-01 

Najpierw pasowała teza że to KGB teraz pasuje że Iran. 
Łatwo zgadnąć dla kogo pracuje Akcza. 

Aż się samo nasuwa kto ten zamach zlecił. 
Zlecający korzyści z tego miał ogromne.

~Kacper2013-02-01 

Aha ! Chcą napaść na Iran, i chcą dobrego klimatu społecznego, na tą okoliczność To ohydna propaganda !

~tyz2013-02-01 

każdy klecha niewazne czy biskup czy papiez ktory bierze udzial w przewracaniu ustroju powinien liczyc sie z tym ze moze zginac, w histori KK wielu papiezy w walce politycznej zginelo lub zostali otrutych.

dziennik.pl

Posted in CIEKAWOSTKI, Każdy ch... na swój strój, KOŚCIÓŁ- WIARA, POLITYKA, SYJONIŚCI -SZEMRANA KLIKA, WAŻNE | Otagowane: , , , | Leave a Comment »

Największy sekret Watykanu – czwarta tajemnica fatimska. Kościół boi się ją ujawnić!

Posted by edgier25 w dniu 13 grudnia 2012


Wśród pojawiających się opinii, wskazujących, że do poznania prawdy dotyczącej objawień fatimskich jest jeszcze daleko, dominuje głos, że ujawniona treść trzeciego z objawień wcale nie była tak wstrząsająca dla wiernych, jak wcześniej zapowiadano. Sekret skrywany przez kilkadziesiąt lat miał zatrząść całym światem. Tymczasem trzecia tajemnica fatimska – istotnie – okazała się intrygująca, ale nie było w niej nic, co usprawiedliwiałoby fakt przechowywania jej w ukryciu przez tak długi czas. Pojawia się także pytanie, dlaczego Jan Paweł II ujawnił jej treść dopiero 19 lat po zamachu, a nie tuż po nim.

Wśród osób, którym bliski jest taki pogląd, znajdują się m.in.: ksiądz Nicholas Gruner, dziennikarz Vittorio Messori, znany publicysta katolicki John Vennari, a także pisarz Antonio Socci. Ten ostatni wydał książkę „Czwarta tajemnica fatimska”, która na włoskim rynku wydawniczym ukazała się w 2006 r. Przypadek Socciego i kulisy powstania książki, są szczególne. Ten szanowany włoski publicysta przez długi czas był przekonany, że ujawniona w 2000 r. treść przepowiedni oznacza zamknięcie tego rozdziału w historii Kościoła, który związany był z proroctwem fatimskim. Potem w jego ręce trafiły materiały, które zburzyły jego spokój i utwierdziły go w przekonaniu, że Watykan postanowił nie naświetlać w pełni sekretu, który powierzyła Watykanowi Łucja dos Santos. Jak powiedział w jednym z wywiadów, przez długi czas był przekonany, że Jan Paweł II powiedział w tym temacie wszystko w 2000 r. Dokumenty, które trafiły w jego ręce, zmusiły go jednak do zmiany poglądu. W podobnym tonie wypowiada się także Marco Tosatti – obserwator watykański, który uważa, że istnieje czwarta tajemnica, która wciąż ukrywana jest przed katolikami na całym świecie. Jak stwierdził w jednej ze swojej wypowiedzi, Watykan po prostu nie chce niepokoić wiernych. Serwis dziennik.pl, przytaczając opinie ekspertów, poinformował, że prawda na temat ostatniej tajemnicy jest ukrywana, bo mówi o rzeczach strasznych, dotyczących m.in. upadku Kościoła oraz nadchodzącej zagładzie całego świata.

Intrygujące słowa Jana Pawła II

Wiele osób uznających, że pełna treść trzeciej tajemnicy fatimskiej nie została ujawniona, odwołuje się do słów samego Jana Pawła II, który w 1980 r., podczas podróży do Niemiec, spotkał się w Fuldzie z pielgrzymami. Członkowie grupy, którzy przybyli na spotkanie z Ojcem Świętym, bez ogródek spytali się go o sekret kryjący się za trzecim objawieniem. Odpowiedź głowy Kościoła zaskoczyła wszystkich i została uznana za kontrowersyjną. Relację z tamtego pamiętnego spotkania przekazał potem Antonio Socci w książce pt. „Tajemnice Jana Pawła II”.

Z uwagi na treść robiącą wielkie wrażenie, a także, aby nie niepokoić zbytnio sił światowego komunizmu, wrażliwych na ingerencję, moi poprzednicy wybrali „dyplomatyczną relację”. Ponadto każdemu chrześcijaninowi powinna wystarczyć taka wiedza: kiedy się czyta, że oceany zatopią całe kontynenty, że ludzie nagle zostaną pozbawieni życia z minuty na minutę, i to milionami… kiedy się to wie, nie należy domagać się publikacji tej tajemnicy. Wielu chce wiedzieć tylko z ciekawości lub żądzy sensacji, zapominając, że wiedza niesie ze sobą takżeodpowiedzialność… Oni chcą tylko zaspokoić swoją ciekawość. To jest niebezpieczne, kiedy jednocześnie nic się nie czyni, mówiąc: to i tak na nic…” – powiedział wtedy papież, którego wypowiedź przytoczył Socci.

Posted in CIEKAWOSTKI, KOŚCIÓŁ- WIARA, WAŻNE | Otagowane: , , , , | 12 Komentarzy »

Papież stanowczo wezwał Polaków byli posłuszni władzy cara i „kochali, szanowali go i życzyli mu zdrowia”.

Posted by edgier25 w dniu 10 czerwca 2012


BÓG MOŻE WYBACZA -LUDZIE NIGDY !!

Polacy wywołali powstanie. Watykan je potępił !!

Dziś mija okrągła rocznica haniebnego aktu Watykanu. 180 lat temu Grzegorz XVI potępił powstanie listopadowe. Papież stanowczo wezwał Polaków byli posłuszni władzy cara i „kochali, szanowali go i życzyli mu zdrowia”. Polski Kościół tymczasem tłumaczy postępowanie papieża.

Akt +Cum primum+ był wymuszony na papiestwie, potępienie powstania było jednak całkowicie świadome i dobrowolne, wcześniej czy później w ówczesnych warunkach nieuniknione”– wyjaśniał ks. Mieczysław Żywczyński („Watykan wobec powstania listopadowego”). Stosunek papiestwa do rozpoczętego w nocy z 29 na 30 listopada 1830 r. powstania w Królestwie Polskim był uzależniony od wpływów, jakie w Watykanie posiadali dwaj polscy zaborcy, Rosja i Austria. Stolica Apostolska zmagała się w tym czasie także z problemami wewnętrznymi, gdyż 30 listopada zmarł papież Pius VIII.

5 grudnia – za sprawą nuncjusza papieskiego w Wiedniu Hugona Spinoli – w Watykanie dowiedziano się o wybuchu w Polsce „strasznej rewolucji” (ona terribile rivoluzione). Spinola ze smutkiem donosił, że większość polskiego duchowieństwa poparła powstańców. Na rzecz potępienia przez papiestwo powstańców listopadowych aktywnie działał urzędujący w Rzymie poseł rosyjski Grigorij Iwanowicz Gagarin. Gagarin był na miejscu, miał dostęp do podsekretarza stanu i dyplomatów papieskich, działać mógł zatem swobodnie. Chodziło o to, aby papież nie oświadczył się na rzecz sprawy polskiej, owszem, by wypowiedział się przeciw niej, co ze względu na katolicki charakter mieszkańców Królestwa byłoby rządowi rosyjskiemu bardzo na rękę”– wyjaśniał ks. Żywczyński.

Na audiencjach u nowo obranego 2 lutego 1831 r. papieża Grzegorza XVI Gagarin mówił, że car był gotów wybaczyć Polakom niewierność, byleby złożyli broń. Przekonywał, że przywódcy powstania są zafascynowani jakobinizmem francuskim i jawnie antyklerykalni, co więcej, rebelię przeciw carowi niezgodnie ze swym powołaniem poparło polskie duchowieństwo. Pragnę tylko upomnienia ogólnego i czysto ojcowskiego – tłumaczył. W Watykanie podejrzewano, że powstanie w Polsce było inspirowane rewolucją belgijską, która wybuchła 25 września 1830 r. Podobnych rebelii obawiano się także na Półwyspie Apenińskim.

Ponaglany przez Gagarina papież nie mógł się długo wahać, tym bardziej, że Watykan zawsze potępiał powstania przeciw prawowicie panującym władcom. Odmowa podważyłaby autorytet Grzegorza XVI w Rosji i Austrii. Na zbrojną pomoc tej ostatniej Watykan liczył w związku z obawą przed ruchami rewolucyjnymi we Włoszech. Rozpowszechniona w Watykanie nieprawdziwa informacja o masowym udziale polskiego duchowieństwa w postaniu była tematem papieskiego breve „Impensa charitas”, które wydano 15 lutego 1831 r. Grzegorz XVI wzywał w nim polskich biskupów do posłuszeństwa wobec legalnej władzy i przypominał, że duchowni nie powinni mieszać się do spraw świeckich, a „zawieruchy zbrojne obce są duchowi kościoła”.

Już w lutym 1831 r. nuncjusz Spinola donosił, że polski bunt (rivolta Polacca) rychło upadnie. Spinola bezkrytycznie posyłał do Watykanu tylko te wieści, które mu podsuwały urzędowe sfery wiedeńskie. Toteż jego doniesienia to litania porażek polskich – tłumaczył ks. Żywczyński. W Stolicy Piotrowej z ulgą przyjęto wiadomość o zdobyciu przez Rosjan Warszawy 7 września 1831 r.

Po upadku powstania, 24 lutego 1832 r. car ogłosił statut organiczny dla Królestwa, który formalnie zastępował zawieszoną wcześniej konstytucję z 1815 r. Na mocy statutu Królestwo wcielono „na zawsze” do Cesarstwa Rosyjskiego, przy czym – aby zdobyć sobie zaufanie papieża – rosyjski władca obiecywał opiekę nad Kościołem rzymskokatolickim. Mikołajowi I zależało na ponownym, bardziej stanowczym potępieniu niedawnej antyrosyjskiej rebelii przez Watykan. W ujęciu cara, powstanie listopadowe zagrażało staremu porządkowi na kontynencie europejskim, którego reprezentantem był także papież. Rosyjski dyplomata Karl Nesselrode przekonywał, że dobrobyt kraju zależy od postawy kleru, ten zaś – w przypadku Królestwa Polskiego – zachowywał się karygodnie.

Z kolei kanclerz Austrii Klemens von Mettetnich groził, że w przypadku dalszego poparcia polskiego duchowieństwa dla idei rewolucyjnych, car będzie zmuszony poprzeć w Polsce schizmę.Względy polityczne, tzn. wpływ austriacki i rosyjski w Watykanie odegrały tu pierwszorzędną rolę – to prawda, ale chcąc wytłumaczyć przyczynę tak szybkiej decyzji papieża, przypomnieć należy i to, że do potępienia powstania skłaniała Rzym i jego własna, a dawna już ideologia – tłumaczył ks. Żywczyński. Projekt encykliki potępiającej polski zryw niepodległościowy opracował 21 maja osobiście Grzegorz XVI, po czym przedłożył go posłowi Gagarinowi. Po dokonaniu na jego wniosek poprawek, encyklikę ogłoszono 9 czerwca.

W zamierzeniu papieża encyklika „Cum primum” miała mieć charakter teologiczny, a nie polityczny. Papież dowodził w niej m.in. na podstawie treści Biblii, że powstanie listopadowe było buntem przeciw legalnej władzy, a walczący z Rosjanami Polacy – wichrzycielami porządku publicznego. Gdy tylko doszła do nas wieść o strasznych klęskach, które w roku ubiegłym kwitnące wasze Królestwo nawiedziły, zaraz obudziło się w nas przypuszczenie, że one nie skądinąd pochodzą, jak od niektórych podstępu i kłamstwa sprawców, którzy pod pozorem religii w czasach naszych smutnych przeciwko legalnej książąt władzy głowę podnosząc, ojczyznę swoją, spod należnego posłuszeństwa się wyłamującą, bardzo ciężką żałobą okryl” – głosiła encyklika.

Papież przestrzegał przed skutkami dalszego „nielegalnego” działania przeciw caratowi. Wiemy, że posłuszeństwo, które ze strony ludzi należy się ustanowionym od Pana Boga władzom, jest prawem bezwzględnym, któremu nikt, chyba, gdyby się zdarzyło, iż one coś boskiemu i Kościoła prawu przeciwnego rozkazują, sprzeciwiać się nie może – uzasadniał. Dla Grzegorza XVI władza monarsza pochodziła od Boga, dlatego też każda próba targnięcia się na osobę panującego lub porządek przez niego ustalony była ciężkim grzechem. Jak argumentował, Każda istota – powiada Apostoł – wyższym władzom winna być podległą. Nie ma bowiem władzy, jak tylko od Boga, te zaś które są, od Boga ukształtowane są. Dlatego kto władzy opór stawia, Bożemu rozkazowi opór stawia„.

Zdaniem głowy Kościoła katolickiego Polacy powinni czerpać przykład z pierwszych chrześcijan, którzy, choć czcili Chrystusa, za co groziły prześladowania i śmierć, byli poddanymi rzymskich cesarzy i faktu tego nie kwestionowali. Papież przytoczył słowa jednego z pierwszych Ojców Kościoła – Tertuliana, który pisał:Chrześcijanin niczyim nie jest wrogiem, tym mniej cesarza, o którym ponieważ wiemy, że od Boga ustanowiony, winien go kochać i szanować i życzyć mu zdrowia. Biskup Rzymu wyraził także przekonanie, że w przypadku skruchy powstańców nie zostaną oni ukarani przez łaskawego cara za niewierność. Obiecał także starania Watykanu na rzecz poszanowania katolicyzmu w Polsce.

Ogłoszenie encykliki potępiającej powstanie listopadowe przez Grzegorza XVI wywołało oburzenie emigracji polskiej. Po dziś dzień postać tego papieża budzi skrajne opinie. Jego przeciwnicy są zdania, że negatywny stosunek Grzegorza XVI do powstańców wynikał z faktu, że Watykan nie przyznawał Polakom prawa do niepodległej ojczyzny. Inni z kolei argumentują, że papież nie posiadał rzetelnych informacji na temat ówczesnej sytuacji w Królestwie i działał pod presją Rosji i Austrii. Ponadto jako głowa Państwa Kościelnego nie mógł otwarcie wspierać polskich powstańców, których posądzano o antyklerykalizm i szerzenie idei rewolucyjnych.

Jak wyjaśnia ks. Żywczyński, wzmacnianie władzy prawosławnego autokraty w katolickiej Polsce nie mogło być celem szczerych życzeń żadnego papieża, a cóż dopiero głęboko religijnego Grzegorza XVI. Ale wypowiedzenie się szczere Watykanu nie pomogłoby sprawie polskiej, sprawie zaś Kościoła mogłoby przynieść szkody nieobliczalne. Poświęcono zatem prawa Polaków, sankcjonowano posłuszeństwo cesarzowi – w zamian za to chciano jednak ratować w Polsce katolicyzm. Według niego, papieska encyklika miała położyć kres polityce religijnej Rosji w Królestwie, zwłaszcza konfiskacie dóbr kościelnych i zamykaniu klasztorów. Zgoda papieża na encyklikę czerwcową była doskonałą okazją do tego, by tę zmianę od rządu rosyjskiego uzyskać – reasumuje ks. Żywczyński.

Posted in KOŚCIÓŁ- WIARA | Otagowane: , | Leave a Comment »

 
%d blogerów lubi to: